Czitka, Cosia i reszta. Pasio choruje, Cosia po zabiegu...

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon wrz 14, 2020 19:54 Re: Czitka, Cosia i reszta. Pasio choruje...

Współczuję "atrakcji" z drapieżną Cosią. Ja miewam takie przejścia z agresywną Ofelią. Ale o dziwo nasza nowa pani wet widocznie bardziej Ofelii pasuje bo dzisiaj ograniczyła się do buczenia, paru syknięć i jednego ostrzeżenia.
W środę będę na wyjeździe, ale postaram się pamiętać o trzymaniu kciuków za Cosine uszko :ok: :ok:
wątek Księżniczki Ofelii i Małej Czarnej Carmen
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=173408 - cz. VI
Obrazek
Obrazek

MB&Ofelia

 
Posty: 24216
Od: Pt gru 09, 2011 9:20
Lokalizacja: Koszalin


Post » Śro wrz 16, 2020 21:15 Re: Czitka, Cosia i reszta. Pasio choruje...

Obrazek
:(
Obrazek

czitka

Avatar użytkownika
 
Posty: 15792
Od: Sob lut 12, 2005 10:03
Lokalizacja: wrocław

Post » Śro wrz 16, 2020 21:19 Re: Czitka, Cosia i reszta. Pasio choruje...

O, biedulka

MaryLux

 
Posty: 142222
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro wrz 16, 2020 21:20 Re: Czitka, Cosia i reszta. Pasio choruje...

czitka pisze:Obrazek
:(

:1luvu: :1luvu: :1luvu:
Jak ta lampka z abazurem pieknie świeci :ryk:
Lucas 2014

lucas 2014

 
Posty: 2314
Od: Czw wrz 07, 2017 11:35

Post » Czw wrz 17, 2020 0:21 Re: Czitka, Cosia i reszta. Pasio choruje...

czitka pisze:Obrazek
:(

Do pysia jej w niebieskim, ale nie wygląda na zachwyconą. Długo musi to nosić?
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 29115
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź


Adopcje: 1 >>

Post » Czw wrz 17, 2020 6:14 Re: Czitka, Cosia i reszta. Pasio choruje, Cosia po zabiegu.

Och, moje biedactwo w tym kołnierzu, duża jest ta ranka po usunięciu dzyndzolka? Miałam nadzieję że się obejdzie... No ale z nim pewnie bezpieczniej się wygoi.

Swoją drogą, pierwszy raz widzę taki kołnierz, jak to to cudo utrzymać w czystości? Gdy kot pójdzie się napić czy zjeść coś samodzielnie to się upaskudzi pewnie i namoczy?
On jest z fizeliny?

A Cosia całkiem bystro wygląda :)
Niech dziewczynka szybciutko wraca do zdrowia!

Blue

 
Posty: 20531
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Czw wrz 17, 2020 7:40 Re: Czitka, Cosia i reszta. Pasio choruje, Cosia po zabiegu.

Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 7635
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Czw wrz 17, 2020 8:33 Re: Czitka, Cosia i reszta. Pasio choruje, Cosia po zabiegu.

We wtorek odebrałem telefon "słoniocy, nie wyrabiam". ;)
Przyjechałem wczoraj do Wrocławia, wziąłem Cosię pod pachę i pojechałem do lecznicy.
Cosia najpierw dostała zastrzyk ogłupiająco/usypiający i powiedziano, żebym wrócił za ok. godzinę.
Po tym czasie oddano mi Cosię wybudzoną, ale nieobecną duchem. ;)
Zabieg odbył się pod narkozą wziewną, trwał ok. 5 minut i odbył się bez żadnych niespodzianek. Brodawka pojedzie, dla zasady, na badanie histopatologiczne. Wyniki będą za 2-4 tygodnie.
Cosia ma na uchu szwy i żeby nie rozdrapała uszka musi nosi kołnierz. Ma go nosić do zdjęcia szwów, czyli minimum 10 dni.
Dzisiaj i jutro kroplówka podskórna, żeby wysikała resztki narkozy.
Uszko wygląda jak rożek chusteczki obszyty przez krawca.
Cosia nie słuchała wczoraj zaleceń lekarza, nie wiedziała, że kołnierz ma nosić 10 dni i zdjęła go w nocy.
Rano czitka trochę go skróciła i założyliśmy go Cosi ponownie. Cosia albo próbuje znowu go zdjąć, albo śpi.
Czitka wymaga izolacji od kotów i ludzi, najlepiej w domu bez klamek.

Wojtek

 
Posty: 25421
Od: Śro wrz 03, 2003 3:43
Lokalizacja: Warszawa - Birmanowo

Post » Czw wrz 17, 2020 10:06 Re: Czitka, Cosia i reszta. Pasio choruje, Cosia po zabiegu.

Kołnierz po skróceniu.
Przy lewym uszku widać dwie nitki szwów.

Obrazek

Wojtek

 
Posty: 25421
Od: Śro wrz 03, 2003 3:43
Lokalizacja: Warszawa - Birmanowo

Post » Czw wrz 17, 2020 11:06 Re: Czitka, Cosia i reszta. Pasio choruje, Cosia po zabiegu.

Oj, biedactwo!
Wygląda też, jakby się jej hmm... zirytowanie zwiększyło ;)
Obrazek

Malk

Avatar użytkownika
 
Posty: 7660
Od: Pon paź 01, 2007 18:30
Lokalizacja: Oslo, NO

Post » Czw wrz 17, 2020 13:15 Re: Czitka, Cosia i reszta. Pasio choruje, Cosia po zabiegu.

Wojtek pisze:Kołnierz po skróceniu.
Przy lewym uszku widać dwie nitki szwów.

Obrazek

Biedna Cosia! 10 dni :(
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 29115
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź


Adopcje: 1 >>

Post » Czw wrz 17, 2020 21:07 Re: Czitka, Cosia i reszta. Pasio choruje, Cosia po zabiegu.

Biedna Cosia. I biedna czitka

MaryLux

 
Posty: 142222
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pt wrz 18, 2020 18:07 Re: Czitka, Cosia i reszta. Pasio choruje, Cosia po zabiegu.

Powolutku przytomnieję dzięki pomocy Wojtka, gdyby nie mógł przyjechać Cosi operacja byłaby odwołana. Wojtek przejął opiekę nad Cosią, jeździ z nią na kroplówki i pomaga przy reszcie stada. Cosieńkę usiłujemy uwalniać od kołnierza w domu, ale trzeba nieustannie mieć ją na oku, bo jak rozwali szwy to mamy drugą operację i wszystko od nowa. Więc panuje w domu hasło nieustające : patrz na Cosię, pilnuj Cosi itd.No i śpi z Cosią, bo lubi brunetki o wyraźnych cechach otyłości, jak to był uprzejmy pewien doktor ortopeda zaznaczyć w wypisie Cosi ze szpitala rok temu czego mu do dzisiaj nie wybaczyłam :evil: .
Ale to wszystko nic, Wojtek wczoraj podał Pasiowi insulinę 8O a przed chwilą zmierzył cukier z uszka i udało mu się to za pierwszym razem 8O :evil: Cukry mamy mniej więcej na podobnym poziomie 330-380, niech się to jakoś osadzi a organizm trochę ogarnie, potem pomyśli się o modyfikacji dawki.
Na razie Cosia, bo szwy i kołnierz będzie miała zdejmowane być może dopiero 1-go października :roll: , więc nie wszystko na raz.
A tu pokażę Chłopaków rano. Głaskałam Pasia, ale oczywiście przybiegł Wielki Bratu, że Bratu też i trochę Pasia przywalił swoim cielskiem :P
Obrazek
potem spali już zgodnie i oczywiście razem :D
Obrazek
Idę pilnować Cosi.
Insulina o ósmej, wolę nie patrzyć jak Wojtek to poda, ale chyba odkrył w sobie nową pasję, bo jak mi wiadomo nigdy w kota nie wkłuł igły przedtem :strach:
Ostatnio edytowano Pt wrz 18, 2020 18:27 przez czitka, łącznie edytowano 2 razy
Obrazek

czitka

Avatar użytkownika
 
Posty: 15792
Od: Sob lut 12, 2005 10:03
Lokalizacja: wrocław

Post » Pt wrz 18, 2020 18:23 Re: Czitka, Cosia i reszta. Pasio choruje, Cosia po zabiegu.

Przepiękne koty!

Brawo Wojtek :)

Masz świetnych przyjaciół czitko :l

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 78362
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Lutencja, Nul, sibia, Tygrysiątko, Ziemosław i 30 gości