Emi,Migotka,Pusia,Hugo zaczęły się kłopoty

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Sob maja 16, 2020 12:44 Re: Emi,Migotka,Pusia,Hugo zaczęły się kłopoty

ewar pisze:Ojej :( Niedobrze.

Dziś nie podałam Pronefry i na razie nie ma wymiotów. Obserwuję go. W ulotce piszą że może być gorzej tolerowany przez starsze zwierzęta z problemami pokarmowymi. Hugo ma problem z trzustka.
Jutro podam mniejszą dawkę i zobaczę efekty.

Gosiagosia

Avatar użytkownika
 
Posty: 13811
Od: Wto kwi 23, 2013 11:47
Lokalizacja: Warszawa

Post » Sob maja 16, 2020 13:46 Re: Emi,Migotka,Pusia,Hugo zaczęły się kłopoty

Nie wiem. Pusia świetnie reaguje na ten specyfik, podobnie jak dwie mocno już starsze kotki u koleżanki. Jeżeli Hugo tak kiepsko to znosi, to mu nie podawaj. Primum non nocere.

ewar

 
Posty: 48006
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Sob maja 16, 2020 14:27 Re: Emi,Migotka,Pusia,Hugo zaczęły się kłopoty

ewar pisze:Nie wiem. Pusia świetnie reaguje na ten specyfik, podobnie jak dwie mocno już starsze kotki u koleżanki. Jeżeli Hugo tak kiepsko to znosi, to mu nie podawaj. Primum non nocere.

Dziś tylko odstawiłam i zobaczę jutro. To wcale nie musi być od pronefry ale obserwować muszę. Dziś jest lepiej nie wymiotował jeszcze i ładnie zjadł mięsko z indyka. Dziewczyny też wszystko ładnie zjadły.

Gosiagosia

Avatar użytkownika
 
Posty: 13811
Od: Wto kwi 23, 2013 11:47
Lokalizacja: Warszawa

Post » Sob maja 16, 2020 16:13 Re: Emi,Migotka,Pusia,Hugo zaczęły się kłopoty

Brawo kotki, jedzcie grzecznie! :ok: :1luvu:
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 26055
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Sob maja 16, 2020 19:27 Re: Emi,Migotka,Pusia,Hugo zaczęły się kłopoty

jolabuk5 pisze:Brawo kotki, jedzcie grzecznie! :ok: :1luvu:

Kolację też zjadły. Hugo nie wymiotował. Natomiast Migotka nie zjadła lekarstwa i muszę ją złapać. Jak tylko mnie widzi to zwiewa a szybkie to :mrgreen:

Gosiagosia

Avatar użytkownika
 
Posty: 13811
Od: Wto kwi 23, 2013 11:47
Lokalizacja: Warszawa

Post » Sob maja 16, 2020 21:13 Re: Emi,Migotka,Pusia,Hugo zaczęły się kłopoty

Ufff, nie lubię ganiać za kotami :twisted: Złapałaś?
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 26055
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Sob maja 16, 2020 21:30 Re: Emi,Migotka,Pusia,Hugo zaczęły się kłopoty

jolabuk5 pisze:Ufff, nie lubię ganiać za kotami :twisted: Złapałaś?

Nie :ryk: :ryk:
Gdzieś się @ schowała.

Gosiagosia

Avatar użytkownika
 
Posty: 13811
Od: Wto kwi 23, 2013 11:47
Lokalizacja: Warszawa

Post » Sob maja 16, 2020 21:32 Re: Emi,Migotka,Pusia,Hugo zaczęły się kłopoty

Koty tak potrafią. Poczekaj do nocy, może wylezie :wink:
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 26055
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Sob maja 16, 2020 21:52 Re: Emi,Migotka,Pusia,Hugo zaczęły się kłopoty

jolabuk5 pisze:Koty tak potrafią. Poczekaj do nocy, może wylezie :wink:

Złapałam gada ale walkę musiałam stoczyć. Macie jakiś dobry pomysł jak podać Tabletkę. Trzy razy wypluła :strach:

Gosiagosia

Avatar użytkownika
 
Posty: 13811
Od: Wto kwi 23, 2013 11:47
Lokalizacja: Warszawa

Post » Sob maja 16, 2020 22:04 Re: Emi,Migotka,Pusia,Hugo zaczęły się kłopoty

W czymś. Albo rezkruszoną na proszek i zmieszaną z pastą miamorka (lub czymś innym, co kot lubi). Albo po rozkruszeniu zawiesić w malutkiej ilości wody, naciągnąć w strzykawkę bez igły i wcisnąć do pysia.
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 26055
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Sob maja 16, 2020 22:08 Re: Emi,Migotka,Pusia,Hugo zaczęły się kłopoty

jolabuk5 pisze:W czymś. Albo rezkruszoną na proszek i zmieszaną z pastą miamorka (lub czymś innym, co kot lubi). Albo po rozkruszeniu zawiesić w malutkiej ilości wody, naciągnąć w strzykawkę bez igły i wcisnąć do pysia.

Na początku jadła w pokarmie ale się wycwanila i zawsze wypluła. Muszę spróbować rozkruszyć, tylko gdzieś czytałam że Thiafeline nie można rozdrabniać. No cóż muszę spróbować bo dzisiejszy wieczór był biegowy :ryk:

Gosiagosia

Avatar użytkownika
 
Posty: 13811
Od: Wto kwi 23, 2013 11:47
Lokalizacja: Warszawa

Post » Sob maja 16, 2020 22:09 Re: Emi,Migotka,Pusia,Hugo zaczęły się kłopoty

Gosiagosia pisze:
jolabuk5 pisze:W czymś. Albo rezkruszoną na proszek i zmieszaną z pastą miamorka (lub czymś innym, co kot lubi). Albo po rozkruszeniu zawiesić w malutkiej ilości wody, naciągnąć w strzykawkę bez igły i wcisnąć do pysia.

Na początku jadła w pokarmie ale się wycwanila i zawsze wypluła. Muszę spróbować rozkruszyć, tylko gdzieś czytałam że Thiafeline nie można rozdrabniać. No cóż muszę spróbować bo dzisiejszy wieczór był biegowy :ryk:

Lepiej rozdrobnić niż wcale nie podać :ok:
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 26055
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Sob maja 16, 2020 22:18 Re: Emi,Migotka,Pusia,Hugo zaczęły się kłopoty

jolabuk5 pisze:
Gosiagosia pisze:
jolabuk5 pisze:W czymś. Albo rezkruszoną na proszek i zmieszaną z pastą miamorka (lub czymś innym, co kot lubi). Albo po rozkruszeniu zawiesić w malutkiej ilości wody, naciągnąć w strzykawkę bez igły i wcisnąć do pysia.

Na początku jadła w pokarmie ale się wycwanila i zawsze wypluła. Muszę spróbować rozkruszyć, tylko gdzieś czytałam że Thiafeline nie można rozdrabniać. No cóż muszę spróbować bo dzisiejszy wieczór był biegowy :ryk:

Lepiej rozdrobnić niż wcale nie podać :ok:

Wiem i dla tego ścigałam gada po domu. Jeszcze muszę ją ostrzyc takie porobiły się jej filce. Nigdy takich nie miała, chyba skorzystam z usługi u weta bo sama nie dam rady to kot mało obsługiwalny.
Idę sobie zrobić relaks w wannie, zapalę zapachową świeczkę i nałożę maseczkę. Miałam ciężki dzień.

Gosiagosia

Avatar użytkownika
 
Posty: 13811
Od: Wto kwi 23, 2013 11:47
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie maja 17, 2020 8:00 Re: Emi,Migotka,Pusia,Hugo zaczęły się kłopoty

Są takie specjalne kulki do podawania tabletek, podawałam kiedyś link. Sama nie stosowałam. Oszalałabym chyba, gdybym musiała walczyć z kotem przy podawaniu leków. Benia dwa razy dziennie dostaje lek na nadciśnienie, Pusia dwa razy pronefrę, Lucy raz dziennie kropelki do oczu, teraz jeszcze doszła kocia mamusia. Mimkowi i Pikselowi musiałam zakrapiać oczka kilkanaście ( tak!) razy dziennie, kiedy zatarli je imaverolem. To wszystko jednak pikuś w porównaniu z syropkiem na toksoplazmozę, który dostawali Ptyś i Balbinka. Koszmar. Śliniły się po tym, wszędzie była lepka maź. Trzymałam je długo na kolanach w ręczniku, ale to niewiele pomagało. Nikomu nie życzę takich przygód.
Gosia, a nie próbowałaś takiej strzykawki do podawania leków? Groszowa sprawa. OKI takiej używała, pisała o tym, kiedy jeszcze była na forum.

ewar

 
Posty: 48006
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Nie maja 17, 2020 8:01 Re: Emi,Migotka,Pusia,Hugo zaczęły się kłopoty

Gosiagosia pisze:
jolabuk5 pisze:
Gosiagosia pisze:
jolabuk5 pisze:W czymś. Albo rezkruszoną na proszek i zmieszaną z pastą miamorka (lub czymś innym, co kot lubi). Albo po rozkruszeniu zawiesić w malutkiej ilości wody, naciągnąć w strzykawkę bez igły i wcisnąć do pysia.

Na początku jadła w pokarmie ale się wycwanila i zawsze wypluła. Muszę spróbować rozkruszyć, tylko gdzieś czytałam że Thiafeline nie można rozdrabniać. No cóż muszę spróbować bo dzisiejszy wieczór był biegowy :ryk:

Lepiej rozdrobnić niż wcale nie podać :ok:

Wiem i dla tego ścigałam gada po domu. Jeszcze muszę ją ostrzyc takie porobiły się jej filce. Nigdy takich nie miała, chyba skorzystam z usługi u weta bo sama nie dam rady to kot mało obsługiwalny.
Idę sobie zrobić relaks w wannie, zapalę zapachową świeczkę i nałożę maseczkę. Miałam ciężki dzień.


za lepszy dzisiejszy dzień :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:

większość leków mozna kruszyć (wiem od weta), na tych których nie można jest informacja, podobno są gorzkie

ja mam różne sposoby podawania leków, każdemu kotu inaczej
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 54773
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: małgo i 75 gości