Koci dramat

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto paź 15, 2019 20:23 Re: Koci dramat

Hej, wracam po dwóch miesiącach na forum :) Kot, a właściwie diabeł - już 5 miesięczny! - no nie do ogarnięcia, największy postrach psów i kotów w okolicy.
Tak na szybko : Co prawda rzadko, bo mała uliczka i mało osób przechodzi... Widzę jak siedząc za płotem próbuje rzucać się ludziom na nogi, ewentualnie biegnie za nimi.
Od sąsiada dostałam informację, że ten kot to chyba jest jakiś "nienormalny i coś jest z nim nie tak" bo widzi, jak gania psy które w popłochu uciekają przed nim. :?:
No i jak jestem w gościach, jestem jak na szpilkach, ponieważ szanowny Pan kot jak usiądę na fotelu potrafi dać susa z podłogi, żeby zaatakować moją twarz. :roll:
Ogólnie podsumowując, cały dzień jak się wylata po dworze jest w miarę spokojny... Nie udało się wyeliminować podgryzania i rzucania się chociażby na nogi... Padają cały czas pytania : To ile on już ma? można kastrować?? Każdy pokłada jakąś nadzieję w kastracji, że może to poskromi jego zachowanie. Zobaczymy, bo to już raczej niedługo :)

Kiniaaaq

Avatar użytkownika
 
Posty: 18
Od: Pon lip 29, 2019 16:08

Post » Pon lis 04, 2019 11:25 Re: Koci dramat

Kastracja powinna pomóc. Mój kot przed kastracją był agresywny, raz się na mnie rzucił i strasznie mnie pogryzł,do tej pory mam blizny. Po zabiegu kastracji to zupełnie inny kot. Także moim skromnym zdaniem kastracja powinna pomóc.

Louisa

 
Posty: 7
Od: Pon lis 04, 2019 9:30

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: jrrMarko, ulola i 25 gości