Ebi i Milo pod czujnym okiem Kizi

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto lip 30, 2019 10:20 Re: Malutka Ebi - zostaje u nas

Koki-99 pisze:Masz rację, szczególnie że Ebi ciągle bardzo słabiutka. Nawet do kuwety w nocy ją zaniosłam i dawałam pić strzykawką. Rano tylko piła mleko z wodą, jeść nie chciała nawet sosiku z saszetki. No i dalej śpi. Tylko ją przenoszę z sypialni do pokoju na dole, żeby mieć ją stale na oku. Mam nadzieję, że wyjdzie z tego.


trzeba jej dawać jeść często, po troszku, ile zje
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 51771
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Wto lip 30, 2019 10:22 Re: Malutka Ebi - zostaje u nas

Za malutką :ok: :ok: :ok:
Obrazek
Maciuś 05.2012 - 15.07.2016 ['] - żegnaj Promyczku
Mała Matylda (FeLV +) odeszła za tęczowy most ['] - viewtopic.php?f=13&t=186630
Misz-masz ; kosmetyki , biżu, ciuszki, książki i inne ; DOKŁADKA kosmetyków 27.11.19 - viewtopic.php?f=27&t=193838

ametyst55

 
Posty: 18352
Od: Pon sie 16, 2010 14:04
Lokalizacja: niedaleko Kraków

Post » Wto lip 30, 2019 10:23 Re: Malutka Ebi - zostaje u nas

i tak już tradycyjnie, dodawałabym jej do mleka, jeśli mleko pije RC Convalescence, to wartościowy pokarm. Jak moje chorowały, to dawałam im po 2-5 ml co ok 2h i tyle zjadały bez walki.

i zdrowia!

maczkowa

 
Posty: 1534
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Wto lip 30, 2019 10:29 Re: Malutka Ebi - zostaje u nas

Musisz ją dokarmiać. Najlepiej by było gdyby założono jej wenflon i szły kroplówki z duphalaytem. Powinna dostać steryd , Cotosal i inne wzmacniacze.
Sama jej nie wykarmisz. A jak ma nadżerki w pysku tym bardziej. Takie koty karmię co 2-3 godziny Convą 2-5 ml. Tak małe koty szybko się odwadniają. Pojenie wodą strzykawą mija się z celem.Jeśli już to poić Convą. Dostaje jakieś odżywcze związki.
Możesz jej ew podac kilka razy kroplówkę pod skórę
Pogadaj z wetem o założeniu wenflonu. Taki stan może utrzymywać się kilka dni. Jesteś w stanie 24 godziny podawać jej dopajacze?
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 50455
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 18 >>

Post » Wto lip 30, 2019 11:14 Re: Malutka Ebi - zostaje u nas

Nie wolno kalici lekcewazyc. Bywalo, ze dorosle szczepione koty na to umieraly :(

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 77074
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Wto lip 30, 2019 14:42 Re: Malutka Ebi - zostaje u nas

Dzięki, że o nas pamiętacie.
Wydaje mi się, że jest ciut lepiej, bo sama zeskoczyła z fotela bez pisków jak wcześniej. Nie zdążyłam podejść z kuchni, ale sama dała radę. Poszła do kuwety na siku, a potem zjadła trochę saszetki i surowego mięska, popiła wodą i znowu śpi. Wieczorem kolejna porcja leków. Kroplówki chyba nie będą potrzebne, no chyba żeby przestała jeść. Na razie jest ok. Nie popiskuje też przy chodzeniu, jak wcześniej, więc chyba nóżki mniej bolą.
Najbardziej zdumiewa mnie, że gdy zapytałam w niedzielę wetkę czy to może być początek wirusówki, to zaprzeczyła i skupiła się tylko na łapce pod kątem urazu. Dopiero kolejna następnego dnia na moje pytanie o kalici, od razu potwierdziła. Co lekarz to inne zdanie.
Taki sposób spania też chyba potwierdza, że nie jest źle, bo gdyby ją coś bolało to spałaby skulona.
ObrazekObrazek

Koki-99

Avatar użytkownika
 
Posty: 6058
Od: Pt mar 23, 2007 13:48
Lokalizacja: Grzędzin

Post » Wto lip 30, 2019 14:58 Re: Malutka Ebi - zostaje u nas

Koki-99 pisze:Dzięki, że o nas pamiętacie.
Wydaje mi się, że jest ciut lepiej, bo sama zeskoczyła z fotela bez pisków jak wcześniej. Nie zdążyłam podejść z kuchni, ale sama dała radę. Poszła do kuwety na siku, a potem zjadła trochę saszetki i surowego mięska, popiła wodą i znowu śpi. Wieczorem kolejna porcja leków. Kroplówki chyba nie będą potrzebne, no chyba żeby przestała jeść. Na razie jest ok. Nie popiskuje też przy chodzeniu, jak wcześniej, więc chyba nóżki mniej bolą.
Najbardziej zdumiewa mnie, że gdy zapytałam w niedzielę wetkę czy to może być początek wirusówki, to zaprzeczyła i skupiła się tylko na łapce pod kątem urazu. Dopiero kolejna następnego dnia na moje pytanie o kalici, od razu potwierdziła. Co lekarz to inne zdanie.
Taki sposób spania też chyba potwierdza, że nie jest źle, bo gdyby ją coś bolało to spałaby skulona.
ObrazekObrazek

:1luvu: :201461

to za każdym razem ktoś inny ją przyjmował?
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 51771
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Wto lip 30, 2019 15:04 Re: Malutka Ebi - zostaje u nas

Koki-99 pisze:Kroplówki chyba nie będą potrzebne, no chyba żeby przestała jeść.


to chyba nie do końca tak, u mnie zachorowały dwa kociaki, jadły może nie do konca chętnie, ale jadły, ja je strzykawką dopajałam, a jak przyszło do pobierania krwi, to się okazało, że ledwo udało się odrobinę na podstawowe badania utoczyć, tak były odwodnione. Goraczka, gorsze jedzenie u takiego maluszka naprawdę bardzo szybko prowadzi do odwodnienia. to tak, jak u dzieci- dużo szybciej następuje odwodnienie i szkodzi dużo bardziej niż doroslemu.
U mnie, mimo, że kociaki w miarę jadły po lekach i kroplówkach, te ostatnie były podawane przez 4 u jednego, przez 3 u drugiego dni pod rząd. Nadal też do pyszczka dawałam płynne wartościowe zarełko- mimo, że maluchy coś tam podjadały z miseczek.

maczkowa

 
Posty: 1534
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Wto lip 30, 2019 15:49 Re: Malutka Ebi - zostaje u nas

Ok, będę mieć to na uwadze.

mir.ka pisze:to za każdym razem ktoś inny ją przyjmował?

W niedzielę była jedna wetka na dyżurze, w poniedziałek inna nas przyjmowała. Jest więcej lekarzy, bo to "4 łapy", w innej lecznicy do której kiedyś jeździłam było tylko dwoje czy troje lekarzy i często przyjmował zwierzaka ten sam.

Koki-99

Avatar użytkownika
 
Posty: 6058
Od: Pt mar 23, 2007 13:48
Lokalizacja: Grzędzin

Post » Wto lip 30, 2019 16:28 Re: Malutka Ebi - zostaje u nas

Pije i sama je to bardzo dobrze. Jeden z moich kotów chorych na kalici nie jadł nic zupełnie, przeżył dzięki kroplówkom. Drugi jadł pomimo okropnego stanu pyszczka, a więc różnie to bywa. Oba wyrosły na zdrowe, dorodne kocury. Oczywiście, trzeba trzymać rękę na pulsie, ale byłabym umiarkowaną optymistką w tym momencie.
BAZAREK ZIMOWY ? viewtopic.php?f=20&t=196162
BAZAREK Z RÓŻNOŚCIAMI.ZAPRASZAM viewtopic.php?f=20&t=194396
Zapraszam na zimowy bazarek viewtopic.php?f=20&t=195770&p=12263651#p12263651

ewar

 
Posty: 46986
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Wto lip 30, 2019 17:21 Re: Malutka Ebi - zostaje u nas

Jestem ciągle pełna obaw.
Dobrze, że małż w trasie, bo nie rozumie tego mojego trzęsienia się nad chorym kotem. Siedzę jak pielęgniarka na dyżurze i pilnuję małej :wink:

Koki-99

Avatar użytkownika
 
Posty: 6058
Od: Pt mar 23, 2007 13:48
Lokalizacja: Grzędzin

Post » Wto lip 30, 2019 17:25 Re: Malutka Ebi - zostaje u nas

Koki-99 pisze:Jestem ciągle pełna obaw.
Dobrze, że małż w trasie, bo nie rozumie tego mojego trzęsienia się nad chorym kotem. Siedzę jak pielęgniarka na dyżurze i pilnuję małej :wink:


prawidłowo :wink:
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 51771
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Wto lip 30, 2019 21:02 Re: Malutka Ebi - zostaje u nas

Trzymaj się, oby było lepiej :ok: :ok: :ok:
Karzeł, który siedzi w człowieku, potrafił sklecić róże bez zapachu i trzęsące się pinczery, ale musiał pogodzić się z chłodną odmową, jaką dały mu koty i lilie.
Eugen Skasa-Weiss

kwiryna

Avatar użytkownika
 
Posty: 3188
Od: Sob lip 23, 2016 9:36
Lokalizacja: Warszawa mokotów

Post » Śro lip 31, 2019 6:49 Re: Malutka Ebi - zostaje u nas

Koki-99 pisze:Jestem ciągle pełna obaw.
Dobrze, że małż w trasie, bo nie rozumie tego mojego trzęsienia się nad chorym kotem. Siedzę jak pielęgniarka na dyżurze i pilnuję małej :wink:
Ja rozumiem Cię aż za dobrze.
Kciuki za małą!

Wysłane z mojego Mi MIX 2S przy użyciu Tapatalka

megan72

 
Posty: 2563
Od: Śro kwi 18, 2007 12:41
Lokalizacja: Cymru

Post » Śro lip 31, 2019 16:32 Re: Malutka Ebi - zostaje u nas

Dziękuję Wam za wszystkie kciuki i dobre słowo :1luvu:
Z Ebi dziś lepiej. Co prawda śpi przez prawie cały dzień, ale rano sama zeszła po schodach i nawet pobawiła się chwilę wędką. Oczywiście bez szaleństw i dzikich skoków, tak spokojnie, leżąc lub siedząc. Je, pije, kuwetkuje. No i dużo śpi albo odpoczywa, bo widzę, że ma czasem otwarte oczka lub rusza uszkami i interesuje się co się dzieje za oknem. Idzie ku dobremu, mam nadzieję, ale jeszcze się nie cieszę :oops:

Koki-99

Avatar użytkownika
 
Posty: 6058
Od: Pt mar 23, 2007 13:48
Lokalizacja: Grzędzin

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Anna2016 i 15 gości