Strona 9 z 55

Re: Malutka Ebi - zostaje u nas

PostNapisane: Czw wrz 26, 2019 23:39
przez jolabuk5
Rzeczywiście - pieczątki :D

Re: Malutka Ebi - zostaje u nas

PostNapisane: Pt wrz 27, 2019 8:41
przez ametyst55
Jakie cudnaśne paputki :1luvu: do zacałowania :1luvu:

Re: Malutka Ebi - zostaje u nas

PostNapisane: Pt wrz 27, 2019 9:39
przez Koki-99
Pytałam u weta o sterylkę. Możemy robić po skończeniu 6 miesięcy. Szykuję się psychicznie na grudzień.
Trochę się boję tej sterylki. Ebi im jest większa, tym dalej i wyżej skacze, a po sterylce to absolutnie zabronione. Ona mi wczoraj wskoczyła na meblościankę :strach: Z wersalki na drapak, a z drapaka na meble. Przestawiłam drapak, ale to nic nie dało, bo rano bezpośrednio z wersalki wskoczyła na meble. Wrzeszczę, że nie wolno, ale ona robi co chce :roll: Chyba ją po sterylce gdzieś zamknę, muszę coś wykombinować. Żaden z moich kotów nie był taki zwariowany :wink:

Re: Malutka Ebi - zostaje u nas

PostNapisane: Pt wrz 27, 2019 9:55
przez ewar
Spokojnie. Takich wariatów jak moje czarne puchatki to chyba nie ma nigdzie. Wklejałam zdjęcia wspinających się pod sufit po balkonowej siatce. Wskakiwanie na szafę to norma. Sterylki poszły gładko, fartuszków nie nosiły. To znaczy zakładałam, ale błyskawicznie je ściągały i nawet miałam problem ze znalezieniem ich. Mam zapas, więc zakładałam nowe, ale była powtórka z rozrywki. Odpuściłam i już. Żadnych problemów nie było. Mój wet robi sterylki świetnie, zakłada szwy jakoś tak, że są pod spodem. To się jakoś fachowo nazywa, ale zapomniałam :oops:

Re: Malutka Ebi - zostaje u nas

PostNapisane: Pt wrz 27, 2019 10:04
przez Koki-99
Zapytam u weta. Za tydzień kolejne szczepienie.
Ja przeżyłam ostatnią "normalną" sterylkę jak Koki miała 10 m-cy czyli prawie 19 lat temu. Potem sterylizowałam ogródkową kotkę i z nią były kłopoty, bo trochę dzikuska, wspinała się i skakała mimo zamknięcia w ubikacji. Po tygodniu jak miała mieć zdjęte szwy, okazało się że ma przepuklinę i była drugi raz operowana. Dlatego mam stracha.

Re: Malutka Ebi - zostaje u nas

PostNapisane: Pt wrz 27, 2019 10:11
przez ewar
Wyluzuj. Stracha mam tylko, kiedy sterylizuję rude kotki. Zawsze z nimi są problemy ( przynajmniej ja mam takie doświadczenia), bo są uczulone na szwy. Po prostu uważam i tyle. Żadne zamykanie nie wchodzi w grę, pójdzie i z Ebi gładko, zobaczysz.

Re: Malutka Ebi - zostaje u nas

PostNapisane: Pt wrz 27, 2019 10:13
przez mir.ka
Koki-99 pisze:A propos paputków :wink: Byłam wczoraj z Ebi u weta na kolejnym odrobaczeniu. Jakaś pani w poczekalni zajrzała do kontenerka i zaczęła się zachwycać a to oczkami, a to łapkami, że takie fajne białe z czarnymi poduszeczkami. Powiedziała, że wyglądają jak pieczątki :mrgreen:
No zobaczcie same
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Na samym początku jak Ebi do nas przyszła, to myślałam, że ona ma takie brudne łapki, bo przecież jak kot ma białe łapki to podusie zazwyczaj są różowiutkie. A tu "takie buty" :wink:


śliczne :1luvu:

Re: Malutka Ebi - zostaje u nas

PostNapisane: Pt wrz 27, 2019 10:18
przez mir.ka
ewar pisze:Wyluzuj. Stracha mam tylko, kiedy sterylizuję rude kotki. Zawsze z nimi są problemy ( przynajmniej ja mam takie doświadczenia), bo są uczulone na szwy. Po prostu uważam i tyle. Żadne zamykanie nie wchodzi w grę, pójdzie i z Ebi gładko, zobaczysz.


Chyba masz racje co do rudych kotek, bo Rudzia miała 2 razy problemy przy narkozie. Pierwszy raz przy sterylce, najpierw trudno było ja uspić, a później długo się wybudzała. Za następnym razem przy rwaniu ząbków uprzedziłam weterynarza (innego niż poprzednio), ale i tak ciężko się wybudzała :(


Daisy, półdiable zaraz po sterylce skakała, jak to ona i nic jej nie było.
Z Ebi też bedzie dobrze :ok:

Re: Malutka Ebi - zostaje u nas

PostNapisane: Pt wrz 27, 2019 11:22
przez ewar
mir.ka pisze:Chyba masz racje co do rudych kotek

Już parę osób na forum też tak pisało. Rude kocury OK, ale chodzi o kotki. Nie miałam takich wiele, ale z każdą był ten sam problem. Ruda Susie, kotka forumowa zresztą , dodatkowo jest uczulona na neomycynę. Ma to wpisane w książeczce.

Re: Malutka Ebi - zostaje u nas

PostNapisane: Pt wrz 27, 2019 11:28
przez Koki-99
Jeśli się to powtarza, to weci sami powinni mieć tego świadomość. Dobrze, że Ebi nie jest ruda :wink: Ona się dziś wyjątkowo do mnie przykleja. Siedzę na kanapie, a Ebi leży obok i choć kawałkiem ciałka musi mnie dotykać. Może jej się dzieje tak na zimę, jak Pusi u ewar :mrgreen: Im chłodniej na dworze tym kot bardziej przytulaśny.

Re: Malutka Ebi - zostaje u nas

PostNapisane: Pt wrz 27, 2019 20:27
przez kwiryna
Zamknąć to u mnie wet polecał w miarę bezpiecznym pokoju i bez innych zwierząt. Ale to chyba tylko na pierwsza dobę było.

Re: Malutka Ebi - zostaje u nas

PostNapisane: Czw paź 03, 2019 11:13
przez Koki-99
Też mi się wydaje, że tylko na samym początku trzeba ograniczyć ruch i zapewnić święty spokój.
Byłam dziś z Ebi na drugim szczepieniu. Chyba będę musiała zmienić tytuł, bo mała ma już 2,5 kg.
Moja Koki miała przez całe życie tylko tyle, ale była persem, więc pod kupą kłaków nie było widać, że to chudzinka. Ciekawi mnie jaka duża Ebi urośnie.
Na jakieś dwa miesiące spokój z wetem, potem czeka ją sterylka. No i tyle. Czasem tu wpadnę i wrzucę aktualne zdjęcie.

Re: Malutka Ebi - zostaje u nas

PostNapisane: Czw paź 03, 2019 12:58
przez mir.ka
Koki-99 pisze:Też mi się wydaje, że tylko na samym początku trzeba ograniczyć ruch i zapewnić święty spokój.
Byłam dziś z Ebi na drugim szczepieniu. Chyba będę musiała zmienić tytuł, bo mała ma już 2,5 kg.
Moja Koki miała przez całe życie tylko tyle, ale była persem, więc pod kupą kłaków nie było widać, że to chudzinka. Ciekawi mnie jaka duża Ebi urośnie.
Na jakieś dwa miesiące spokój z wetem, potem czeka ją sterylka. No i tyle. Czasem tu wpadnę i wrzucę aktualne zdjęcie.


może częściej niz tylko czasem :wink:

Re: Malutka Ebi - zostaje u nas

PostNapisane: Czw paź 03, 2019 18:24
przez megan72
A jak stosunki z Kizią wyglądają?

Wysłane z mojego Mi MIX 2S przy użyciu Tapatalka

Re: Malutka Ebi - zostaje u nas

PostNapisane: Czw paź 03, 2019 19:10
przez Koki-99
No tu się nic nie zmienia. Kizia syczy i ucieka lub wskakuje na stół, wysoko, bo Ebi za nią biega i chce się bawić. To już starszy kot, nie ma ochoty na gonitwy. Prawie całymi dniami śpi, wtedy ma spokój, bo Ebi jak jej nie widzi, to nie zaczepia. Kizia jest aktywna w nocy, bo zawsze jest wyjedzona karma, głównie sucha i zaliczona kuweta. Kizia chętnie też wychodzi na dwór, ale na krótko i zawsze trzyma się domu.