Strona 5 z 9

Re: Działkowa Czarna Armia - takie kocie życie. WIELKI dzień

PostNapisane: Śro lip 17, 2019 10:36
przez JoasiaS
Avian pisze:Lucyna jeszcze posiedzi w kojcu - wczoraj zabrałam ją do weta ( :strach: ), bo jakoś mi tak wciąż z kojca ropą zalatuje. Wetce udało się jakoś otworzyć kotki ryjek i okazała się pełna ropy paszcza :strach:
Za dwa tygodnie wetka zrobi porządek w paszczy, na razie za wcześnie po poprzedniej narkozie. Termin umówiony na 30 lipca.
Wiem, że Lucynka się nigdy więcej nie da załapać, wiec wypuszczę ją dopiero jak będzie zrobiona na nówkę-sztukę-nie-śmiganą ;)
Nie powiem, ze czuje się dobrze w domu/w kojcu, ale trudno. Ważne, że nie jest na tyle zestresowana czy zrezygnowana, żeby przestała jeść czy wydalać.


Niech siedzi - dla własnego dobra :wink: :ok: :ok:

Re: Działkowa Czarna Armia - takie kocie życie. WIELKI dzień

PostNapisane: Czw lip 18, 2019 9:47
przez AYO
Tyle lat na gigancie, to się kici nazbierało.
Pacza z tej przenoski jak Księciuniu u weta :twisted:

Re: Działkowa Czarna Armia - takie kocie życie. WIELKI dzień

PostNapisane: Czw lip 18, 2019 13:14
przez Avian
Jak wiecie, do obserwowania kotów na działce mam kamerkę. Stoi już wiele miesiecy.
Przedwczoraj okazało się rano, że zniknęła :(
Trudno, pomyślałam - ryzyko było wliczone w zabawę, ale niech ci złodzieju ręka uschnie.
Wczoraj mama poszła rano na działkę, a tam przy furtce reklamówka, a w niej kamera i 2 pomidory (nasze pierwsze w tym roku już dojrzałe) 8O :lol:
I list :ryk:

Obrazek

Obrazek

:ryk: :ryk: :ryk:

Re: Działkowa Czarna Armia - takie kocie życie. WIELKI dzień

PostNapisane: Czw lip 18, 2019 13:26
przez mimbla64
Brawo dla tego pana. :kotek: :mrgreen:

Re: Działkowa Czarna Armia - takie kocie życie. WIELKI dzień

PostNapisane: Czw lip 18, 2019 13:38
przez JoasiaS
:ryk: :ryk: :ryk: :ryk: :ryk: :ryk: :ryk:

Re: Działkowa Czarna Armia - takie kocie życie. WIELKI dzień

PostNapisane: Czw lip 18, 2019 16:16
przez izka53
normalnie nie wierzę 8O 8O 8O :ryk: :ryk: :ryk:

Re: Działkowa Czarna Armia - takie kocie życie. WIELKI dzień

PostNapisane: Czw lip 18, 2019 18:42
przez Moli25
8O :ryk:

Re: Działkowa Czarna Armia - takie kocie życie. WIELKI dzień

PostNapisane: Czw lip 18, 2019 18:58
przez miltonia
:ryk: :ryk: :ryk:

Re: Działkowa Czarna Armia - takie kocie życie. WIELKI dzień

PostNapisane: Pt lip 19, 2019 10:38
przez jolabuk5
Super :D :D :D :D :D

Re: Działkowa Czarna Armia - takie kocie życie. WIELKI dzień

PostNapisane: Śro lip 31, 2019 8:25
przez Avian
Lucy wreszcie doczekała sie zabiegu porządkowania paszczy.
Ryjek był w strasznym stanie - trzeba było usunąć wszystkie zęby (tylko kły zostały). Każdy ząb był zatopiony w ropie ... Nie potrafię sobie wyobrazić jak ona mogła normalnie funkcjonować. Przecież to musiało boleć!
Wetka przyjrzała sie lepiej uszom i potwierdziła moje obawy, co do ewentualnych nowotworowych zmian na nich (podejrzewa raka płaskonabłonkowego :( ). Nie będziemy nic z tym robić, bo więcej z jakichkolwiek działań byłoby szkody niż pożytku - Lucynka i tak się nie da więcej razy złapać, a więc wyniki ewentualnej biopsji niczego nie wniosą.
Lepiej, żeby żyła jak żyje, pod moją opieką - niech ma zawsze pełen brzuszek i ma swoją upragnioną wolność. Będę obserwować i jak zauważę, że z uszami robi się problem, będę próbowała złapać (choć wątpię, czy to się jeszcze kiedyś uda).

Re: Działkowa Czarna Armia - takie kocie życie. WIELKI dzień

PostNapisane: Pon sie 26, 2019 18:15
przez miltonia
Jak dobrze, że udało się naprawić pyszczek Lucynki. Niech się dobrze wiedzie panience na wolności :ok: :1luvu:

Jak się miewają dziełkowicze, jak minęło lato, czy wszyscy zdrowi?
Prosimy o wieści i zdjęcia Czarnoarmistów :201494 :201461

Re: Działkowa Czarna Armia - takie kocie życie. WIELKI dzień

PostNapisane: Pon sie 26, 2019 19:23
przez kwinta
A Lucynkę widujesz ? Stawia się na posiłki ?

Re: Działkowa Czarna Armia - takie kocie życie. WIELKI dzień

PostNapisane: Wto sie 27, 2019 7:18
przez Avian
Lucynka przychodzi - nieregularnie, ale coraz częściej. Musi się gdzieś dożywiać, bo na kamerze jej nie widzę. Ostatnie 3 dni była codziennie rano i nawet przybiegła radosna jak ją zawołałam :kotek:

Mało teraz kotów dochodzących widuję - chyba mają na działkach dużo jedzenia (ludzie grilują na potęge ;) ). Czarny Kali raz na parę dni, ostatnio po wielu tygodniach pojawił się Stiopa, ale niekoniecznie był zainteresowany żarciem.

Regularnie przychodzi Gruby - kastrat, który złapał się w październiku do klatki. Wtedy wypuściłam bo uznałam, ze domowy. Po prawie roku już nie jestem pewna, czy ma dom. Jeśli ma, to musi mieszkać blisko, bo jest codziennie - ale tylko w nocy/ późnym wieczorem.

Czarnoarmiści leniuchują - Miziak ładnie wygląda, żadnych smarków i mokrych oczu, zabieg pomógł :201461 Brzydal mimo apetytu i humoru schudł, ma taki szczupły tyłeczek w porównaniu do reszty kadłuba ... Chyba czeka nas badanie krwi. Batonik ok. Chłopaki nieustająco trzymają się razem. Nawet jak nie siedzą razem jak przychodzę wieczorem, to od razu się pojawiają i biegiem do altany. A te ich powitania! Jakby się tygodniami nie widzieli :lol:

Z ciekawostek - ostatnio mnie prezes pytał, co się stało z kotami, bo nie widuje :lol: Odpowiedziałam "To chyba dobrze?" - w końcu o to im chodziło. Koty miały zniknąć, zapaść się pod ziemię ...

Re: Działkowa Czarna Armia - takie kocie życie. WIELKI dzień

PostNapisane: Wto sie 27, 2019 18:09
przez miltonia
Fajnie, że wszystko w porządku u Czarnoarmistów :201461

a prezes niech się odczepi wreszcie od kotów, nie widuje, to i problemu nie ma :ok:

Re: Działkowa Czarna Armia - takie kocie życie. WIELKI dzień

PostNapisane: Czw paź 03, 2019 11:30
przez Avian
Może trochę fotek? :kotek:

Lucyna sie już odobraziła, przychodzi regularnie. Wyprowadziła sie jednak z działek, co mnie martwi :( Mieszka tam, gdzie bywały kiedyś Koty Zapłotne. Może nawet ma tam lepszą miejscówkę, bo to plac zapełniony najróżniejszej maści i w najróżniejszym stanie Smartami (tymi autami). Do wielu z nich można wejść do środka, więc ma dach i miękkie fotele, jest osłonięta od wiatru. Musi jednak przechodzić przez ulicę - nieutwardzoną, ale jednak w godzinach szczytu trochę aut tam jeździ na skróty.
Myślę, ze Lucy wyprowadziła sie z działek przez lisa. Bo na żarcie od miesiąca przychodzi lis ... Może na wszelki wypadek woli mieszkać jak najdalej od niego. Możliwe też, że na działkę, gdzie mieszkała wprowadził sie czarny Kali, który ją goni :roll: Kali mimo kastracji nadal zachowuje się dość "hormonalnie".
W każdym razie Lucy pilnuje godzin karmienia i jak słyszy "swoje" auto, to przybiega - prowadzę ją na działkę. Nauczyłam ją tez jeść na podeście altany, tam (na razie) Kali nie wchodzi.

Czarne żyją sobie leniwie - w dzień na styropianach we folii, reszte dnia spędzają w altanie na fotelach :201461
W nocy nadal przychodzą Gruby i Stiopa - nie wiem, jak ich przekonać do przyjścia wcześniej, a chciałabym im założyć obróżki z listami, bo to oswojone koty i jeśli są bezdomne, trzeba je gdzieś ulokować ...

No dobra, to fotki ;)

Czarna Armia reaktywacja ;)
Miziak
Obrazek

Baton
Obrazek

Brzydal & Baton
Obrazek

Kali
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Lucynka
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek