Burasy w akcji. Nowy wątek

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Sob mar 30, 2019 17:13 Re: Burasy w akcji. Nowy wątek

Marta, gratuluje swojej firmy :201440
Janka, logo pierwsza klasa :ok:

Aia

Avatar użytkownika
 
Posty: 11073
Od: Pon lut 19, 2007 18:08
Lokalizacja: NDM

Post » Nie mar 31, 2019 11:32 Re: Burasy w akcji. Nowy wątek

Dziękuję Martuś za dobre słowo.
Praca z Toba to przyjemność :)
Nue wiem o jakich humorkach ty mówisz :)

A ja dalej mam wyrzuty sumienia o te etykiety :)

Wczoraj coś mnie rozkladalo ale chyba zdusilam. Dziś czuję się prawie 100% normalnie. Może lekki katar ale to nic.

Ciasto na jutro upieklam. Mam nadzieję że wyszło.

Obiad na jutro też in porgress.
Na dziś obiad robi mój mąż. Nie wiem czy u was też tak jest ze jak chłop wejdzie do kuchni to nagle milion uwag.... A to że coś tam wycieklo a to że nie ma czegoś w tym miejscu co będzie myślał że jest...

Ja jak coś wycieknie to biore i wycieram a nie ogłaszam całemu światu że coś wycieklo z worka.





Wysłane z mojego LYA-L29 przy użyciu Tapatalka
Załoga: Pixie, Coco, Nitka, Dixie[*]
Kot Pixior zaprasza: https://www.facebook.com/PixieKotZCharakterem
Zrzutka na Komitet Pokochaj i Przygarnij: https://zrzutka.pl/mxw4f6

PixieDixie

Avatar użytkownika
 
Posty: 8340
Od: Czw kwi 23, 2015 7:40
Lokalizacja: TG

Post » Nie mar 31, 2019 14:34 Re: Burasy w akcji. Nowy wątek

U mnie jest tak ze jak moj M odkurzy czy pozmywa albo cos zrobi co nie robi na codzień to trąbi o tym i czeka na oklaski :ryk:
No tak to z chłopami jest
Ale sa kochani
Amy i Mili <3 Obrazek plus Bagira ObrazekObrazek
Watek : viewtopic.php?f=46&t=185967

MonikaMroz

Avatar użytkownika
 
Posty: 15445
Od: Nie lip 24, 2011 9:30
Lokalizacja: Warszawa Ochota

Post » Nie mar 31, 2019 20:59 Re: Burasy w akcji. Nowy wątek

Są są.
Muszę przyznać że wyszło mu pyszne.

Zrobiłam ciacho na jutro
Marchewkowe
Takie jest... Mam mieszane uczucia
Ale słabo uroslo przez co jest takie jak by posklejane
Ale nie jest surowe.
Nie wiem czy to akceptowalne czy nje
Długi się piekło i patyczek był suchy
Też nawet styglo z piecem
Nie wiem czy oni jest dobre czy nie..
Ten piekarnik jest dziwny
Ja tego nie ogarniam

Wysłane z mojego LYA-L29 przy użyciu Tapatalka
Załoga: Pixie, Coco, Nitka, Dixie[*]
Kot Pixior zaprasza: https://www.facebook.com/PixieKotZCharakterem
Zrzutka na Komitet Pokochaj i Przygarnij: https://zrzutka.pl/mxw4f6

PixieDixie

Avatar użytkownika
 
Posty: 8340
Od: Czw kwi 23, 2015 7:40
Lokalizacja: TG

Post » Nie mar 31, 2019 22:19 Re: Burasy w akcji. Nowy wątek

Upiekłam "banana bread" i wyszło :201419 Jest takie pyszne Obrazek że pomyślałam, by pokusić się na marchewkowe 8)
Wielkie umysły myślą podobnie :wink:

Aia

Avatar użytkownika
 
Posty: 11073
Od: Pon lut 19, 2007 18:08
Lokalizacja: NDM

Post » Pon kwi 01, 2019 7:42 Re: Burasy w akcji. Nowy wątek

Hahaha no widzisz.
Ja pierwszy dzień w nowej pracy
Póki co luzik
Spokoj
Hahaha
Ciekawe co będzie potem

Wysłane z mojego LYA-L29 przy użyciu Tapatalka
Załoga: Pixie, Coco, Nitka, Dixie[*]
Kot Pixior zaprasza: https://www.facebook.com/PixieKotZCharakterem
Zrzutka na Komitet Pokochaj i Przygarnij: https://zrzutka.pl/mxw4f6

PixieDixie

Avatar użytkownika
 
Posty: 8340
Od: Czw kwi 23, 2015 7:40
Lokalizacja: TG

Post » Pon kwi 01, 2019 11:13 Re: Burasy w akcji. Nowy wątek

PixieDixie pisze:Dziękuję Martuś za dobre słowo.
Praca z Toba to przyjemność :)
Nue wiem o jakich humorkach ty mówisz :)

A ja dalej mam wyrzuty sumienia o te etykiety :)

Wczoraj coś mnie rozkladalo ale chyba zdusilam. Dziś czuję się prawie 100% normalnie. Może lekki katar ale to nic.

Ciasto na jutro upieklam. Mam nadzieję że wyszło.

Obiad na jutro też in porgress.
Na dziś obiad robi mój mąż. Nie wiem czy u was też tak jest ze jak chłop wejdzie do kuchni to nagle milion uwag.... A to że coś tam wycieklo a to że nie ma czegoś w tym miejscu co będzie myślał że jest...

Ja jak coś wycieknie to biore i wycieram a nie ogłaszam całemu światu że coś wycieklo z worka.





Wysłane z mojego LYA-L29 przy użyciu Tapatalka



Mój chłop od jakiś kilkunastu lat robi mięsne obiady. Wydało się, że umie bardzo dobrze przygotowywać rózne mięsiwa, dopiero wtedy gdy nieleczona tarczyca zrobiła ze mnie ciągle śpiącą kulę nieszczęścia ... Perspektywa nie jedzenia w ogóle obiadów (nie mialam siły na nic) zmusiłą mego małża do stanięcia przy garach. Wtedy wydało się, że jego mięsiwa są o wiele lepsze niż moje.
Nic w tym dziwnego - nie lubię gotować, a jeść mogę cokolwiek ... byle na szybko :oops:

Ale ad rem, ad rem ... Gdy małż gotuje, to co chwilę słyszę: a gdzie jest ten duży garnek, a gdzie patelnia - wiesz ta któą lubię, a gdzie ... itd.
Chociaż garnki od przeszło 25 lat nie zmieniają miejsca swego położenia :roll:
Potem mam armagedon w kuchni, zlew zawalony po szafki (kto by się bawił w układanie naczyń), tu i ówdzie rozlane, cała kuchnia pochlapana tłuszczem ... :evil:
No, ale nie narzekam (tylko czasami pomruczę sobie coś pod nosem), bo obiad zrobiony mam na kilka dni :ok:
Gdy mąż skończy urzędowanie w kuchni, sprzątam myśląc, że tylko facet może narobić takiego melanżu przy jednym daniu 8O
Ostatnio edytowano Pon kwi 01, 2019 11:19 przez Kotina, łącznie edytowano 3 razy
Obrazek
"Aby mieć właściwe spojrzenie na własną pozycję w życiu,człowiek powinien posiadać psa, który będzie go uwielbiał,i kota, który będzie go ignorował"/ D. Bruce
Roki[*] Szarusia[*] Kiciucha[*] Santa [*]16.09.11; Tinka [*]1.06.13; Timorka [*]13.09.13; Azira[*] 8.01.15; Cynamon[*] 20.02.2019

Kotina

Avatar użytkownika
 
Posty: 6885
Od: Czw sty 26, 2012 15:52
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pon kwi 01, 2019 11:13 Re: Burasy w akcji. Nowy wątek

:D :D
Obrazek
"Aby mieć właściwe spojrzenie na własną pozycję w życiu,człowiek powinien posiadać psa, który będzie go uwielbiał,i kota, który będzie go ignorował"/ D. Bruce
Roki[*] Szarusia[*] Kiciucha[*] Santa [*]16.09.11; Tinka [*]1.06.13; Timorka [*]13.09.13; Azira[*] 8.01.15; Cynamon[*] 20.02.2019

Kotina

Avatar użytkownika
 
Posty: 6885
Od: Czw sty 26, 2012 15:52
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pon kwi 01, 2019 19:13 Re: Burasy w akcji. Nowy wątek

Kotina pisze:Mój chłop od jakiś kilkunastu lat robi mięsne obiady. Wydało się, że umie bardzo dobrze przygotowywać rózne mięsiwa, dopiero wtedy gdy nieleczona tarczyca zrobiła ze mnie ciągle śpiącą kulę nieszczęścia ... Perspektywa nie jedzenia w ogóle obiadów (nie mialam siły na nic) zmusiłą mego małża do stanięcia przy garach. Wtedy wydało się, że jego mięsiwa są o wiele lepsze niż moje.
Nic w tym dziwnego - nie lubię gotować, a jeść mogę cokolwiek ... byle na szybko :oops:

Ale ad rem, ad rem ... Gdy małż gotuje, to co chwilę słyszę: a gdzie jest ten duży garnek, a gdzie patelnia - wiesz ta któą lubię, a gdzie ... itd.
Chociaż garnki od przeszło 25 lat nie zmieniają miejsca swego położenia :roll:
Potem mam armagedon w kuchni, zlew zawalony po szafki (kto by się bawił w układanie naczyń), tu i ówdzie rozlane, cała kuchnia pochlapana tłuszczem ... :evil:
No, ale nie narzekam (tylko czasami pomruczę sobie coś pod nosem), bo obiad zrobiony mam na kilka dni :ok:
Gdy mąż skończy urzędowanie w kuchni, sprzątam myśląc, że tylko facet może narobić takiego melanżu przy jednym daniu 8O

Nie tylko faceci robią bałagan w kuchni. Ja potrafię zrobić prawdziwy sajgon. W dodatku nie lubię sprzątać :oops:
wątek Księżniczki Ofelii i Małej Czarnej Carmen
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=173408 - cz. VI
Obrazek

MB&Ofelia

 
Posty: 19577
Od: Pt gru 09, 2011 9:20
Lokalizacja: Koszalin

Post » Pon kwi 01, 2019 19:26 Re: Burasy w akcji. Nowy wątek

Oj ja też pomstuje jak sprzątam po gotowaniu małża.
A najlepsze jak wola że posprzątal przecież a blaty nie uumte, płyta nie przetarta... Wrrrr...


Nicce właśnie oko przecieralam. Biedna jest z tym oczkiem. Brzydkie je ma szczególnie na przełomie roku. Jak teraz zaczyna się sezon balkonowy i ja przewieje. A ona kocha balkon.
Leci jje taka wydzielina z oczka. Najgorsze ze nic z tym nie da się zrobić. Nawet unidox nic nie dał. Mówią że to po KK.
Ona już wie że idę jej to wytrzeć to się broni... Ale po wtarciu widać że jej lepiej.
To leci do miski po nagrodę.
Już się nauczyła.

Ja tak samo nauczyłam Misie, kotkę u rodziców świętej pamięci już. Kiedyś do obcinania pazurów byłyśmy dwie a i tak nas zdrapala. Jak ja nauczyłam są pazurki obciete jest nagroda. To sama se dawałam radę a ona po zabiegu pedzila od razu do miski.

Pixior daje se pazury obciąć za czochranie. Byle by miziac to można robić co się chce.
Jest od malutkiego nauczony. Zero stresu.
A tym dwum paniom to w życiu bym się nie odważyła. Przy czym one to nie drapia mebli itp.

Ja do tej pory nie wierzę jak skórzany puff nie jest zdrapany.

Wysłane z mojego LYA-L29 przy użyciu Tapatalka
Załoga: Pixie, Coco, Nitka, Dixie[*]
Kot Pixior zaprasza: https://www.facebook.com/PixieKotZCharakterem
Zrzutka na Komitet Pokochaj i Przygarnij: https://zrzutka.pl/mxw4f6

PixieDixie

Avatar użytkownika
 
Posty: 8340
Od: Czw kwi 23, 2015 7:40
Lokalizacja: TG

Post » Pon kwi 01, 2019 19:33 Re: Burasy w akcji. Nowy wątek

O widzisz, Mała Czarna też akurat ma problem z oczkiem. Małe owrzodzenie na dolnej powiece. Na szczęście mam w domu kropelki, wczoraj już jej kapnęłam, mam plaster na palcu. Niestety, małe czarne małpię nie daje się nagradzać (nie lubi smaczków i nie jest łakoma).
Nagradzanie działa w przypadku Ofelii - można jej przetrzeć oczka, umyć uszka, skrócić pazurki - nie ma sprawy, jak po jest nagroda. Przysmaki o jedyny sposób żeby poradzić sobie z Bardzo Groźmną Kotą :wink:

PS. Właśnie umyłam kuchenkę. Brawo ja :roll:
wątek Księżniczki Ofelii i Małej Czarnej Carmen
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=173408 - cz. VI
Obrazek

MB&Ofelia

 
Posty: 19577
Od: Pt gru 09, 2011 9:20
Lokalizacja: Koszalin

Post » Pon kwi 01, 2019 19:47 Re: Burasy w akcji. Nowy wątek

Ja siedzę w fotelu czytam książkę.
Laptop został celowo w pracy
W ten sposob jestem bez kompa
Czytam ksiazke
Mężowi kasze ugotowalam na jutro
Zje resztę gulaszu z żołądkow skoro tak mu niby smakował muhahaha
Ja se kupie jakąś zupke w pracy

Książka na dziś. Bladza wszyscy ale nie ja.
Świetna. Dająca inne spojrzenie na nasze wybory. I często wielu rzeczy jesteśmy nie świadomi, jakie mechanizmy rządzą nasza głową i jaki wpływ mają na nasze decyzję czy oceny.

Do tego chipsy i cola.
Tak będę gruba.
Jak Nicia.
Będziemy dwie.

Wysłane z mojego LYA-L29 przy użyciu Tapatalka
Załoga: Pixie, Coco, Nitka, Dixie[*]
Kot Pixior zaprasza: https://www.facebook.com/PixieKotZCharakterem
Zrzutka na Komitet Pokochaj i Przygarnij: https://zrzutka.pl/mxw4f6

PixieDixie

Avatar użytkownika
 
Posty: 8340
Od: Czw kwi 23, 2015 7:40
Lokalizacja: TG

Post » Śro kwi 03, 2019 18:19 Re: Burasy w akcji. Nowy wątek

A dziś mam taką refleksje
Po odstawieniu puriozona
Pixior nie belci.
Już przestałam liczyć.

Jest na Wild freedom o smaku kaczki.
Kończymy etap mieszania z gastro
Niedługo będzie tylko WF
Uff

Wysłane z mojego LYA-L29 przy użyciu Tapatalka
Załoga: Pixie, Coco, Nitka, Dixie[*]
Kot Pixior zaprasza: https://www.facebook.com/PixieKotZCharakterem
Zrzutka na Komitet Pokochaj i Przygarnij: https://zrzutka.pl/mxw4f6

PixieDixie

Avatar użytkownika
 
Posty: 8340
Od: Czw kwi 23, 2015 7:40
Lokalizacja: TG

Post » Śro kwi 03, 2019 19:30 Re: Burasy w akcji. Nowy wątek

Czyli wygląda na to że problem tkwił w purizonie. Super że Pixi ładnie trawi :D :201461
wątek Księżniczki Ofelii i Małej Czarnej Carmen
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=173408 - cz. VI
Obrazek

MB&Ofelia

 
Posty: 19577
Od: Pt gru 09, 2011 9:20
Lokalizacja: Koszalin

Post » Śro kwi 03, 2019 20:48 Re: Burasy w akcji. Nowy wątek

Purizon i owoce morza. Bo po tuńczyk z kalmaramj czy kurczaku z krewetkami też miał sensacje.

Wysłane z mojego LYA-L29 przy użyciu Tapatalka
Załoga: Pixie, Coco, Nitka, Dixie[*]
Kot Pixior zaprasza: https://www.facebook.com/PixieKotZCharakterem
Zrzutka na Komitet Pokochaj i Przygarnij: https://zrzutka.pl/mxw4f6

PixieDixie

Avatar użytkownika
 
Posty: 8340
Od: Czw kwi 23, 2015 7:40
Lokalizacja: TG

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: nyoe i 14 gości