Bytomskie Łobuzy :) cz. 15 foty str. 1

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie cze 09, 2019 7:06 Re: Bytomskie Łobuzy :) cz. 15 foty str. 1

Fajnie, że sie zgadałyście. Teraz trzeba korzystać z różnych imprez bo sezon sprzyja.

aga66

 
Posty: 2147
Od: Nie mar 05, 2017 18:46

Post » Nie cze 09, 2019 9:32 Re: Bytomskie Łobuzy :) cz. 15 foty str. 1

To było bardzo sympatyczne, spontaniczne spotkanie :D
Obrazek Obrazek

sabianka

Avatar użytkownika
 
Posty: 4437
Od: Śro lis 26, 2003 18:34
Lokalizacja: Rybnik

Post » Nie cze 09, 2019 19:48 Re: Bytomskie Łobuzy :) cz. 15 foty str. 1

Takie spotkania są najfajniejsze.

aga66

 
Posty: 2147
Od: Nie mar 05, 2017 18:46

Post » Nie cze 09, 2019 20:49 Re: Bytomskie Łobuzy :) cz. 15 foty str. 1

Ale Wam fajnie :)
To i ja taka smarkula średnia siostra - '87 :piwa:

kwiryna

Avatar użytkownika
 
Posty: 2356
Od: Sob lip 23, 2016 9:36
Lokalizacja: Warszawa mokotów

Post » Pon cze 10, 2019 6:50 Re: Bytomskie Łobuzy :) cz. 15 foty str. 1

Obrazek

Gosiagosia

Avatar użytkownika
 
Posty: 11043
Od: Wto kwi 23, 2013 11:47
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto cze 11, 2019 12:17 Re: Bytomskie Łobuzy :) cz. 15 foty str. 1

Hej :)

aga66 pisze:Fajnie, że sie zgadałyście. Teraz trzeba korzystać z różnych imprez bo sezon sprzyja.

No właśnie, choć ja nie chodzę na żadne miejskie imprezy ;) ta była wyjątkiem, bo padły hasła "filharmonia" + "ciężkie brzmienia" :twisted:

Zupełnie przypadkowo okazało się, że śpiewa Michał Gasz - jak ktoś go kojarzy, to on jest mężem mojej najbliższej kuzynki :lol:


sabianka pisze:To było bardzo sympatyczne, spontaniczne spotkanie :D

:D :D :D

aga66 pisze:Takie spotkania są najfajniejsze.

Fakt! Fajnie pojechać do obcego miasta i spotkać kogoś bliskiego :mrgreen:

kwiryna pisze:Ale Wam fajnie :)
To i ja taka smarkula średnia siostra - '87 :piwa:

Oooo średnia siostra :ok:


Gosiagosia pisze:Obrazek

Radosnego tygodnia :1luvu:


Byłam wczoraj ja jodze. Było tak ciężkooo, że szok! Zawsze jest bardzo ciężko, ale mamy dwie instruktorki i jedna ma trochę litości a druga wcale. U niektórych jak słyszę na jodze jest tak normalnie, że nie ma ciężko. Może różne są zajęcia, niektóre bardziej relaksacyjne, a u nas jest wycisk od pierwszej asany. Nawet ludzie, którzy chodzą 2-3 lata ledwo zipią. Zresztą instruktorka mówiła, że w parku robili jogę dla wszystkich taką lekką, że jak ludzie przychodzili na zajęcia to byli rozczarowani, że jest taki wycisk.
Wczoraj sobie myślałam (bo za chwilę wybije mi 2 miesiące praktyki), że pod względem ciężkości to ja jeszcze mogę 3 lata chodzić na jogę dla początkujących :roll: Instruktorka mówi, że dopiero po dwóch latach można mówić, że nie jest się bardzo początkującym.

A w zeszły piątek byłam pierwszy raz na jodze dla wszystkich, czyli i dla początkujących i dla zaawansowanych i dla ashtangi z naszej szkoły jogi. I był to taki wstęp do Ashtangi. Robiliśmy po dwie, po trzy asany w seriach. Z koleżanką prawie wyplułyśmy flaki a ja myślałam, że dostałam drugi okres w tym miesiącu :ryk: Także za trzy lata dopiero mogę myśleć o ashtandze :mrgreen: także jest jakaś droga przede mną w jodze - rozłożona na lata świetlne :roll:


A tak to u nas upały, nawet nocą nie można spać. Byłam wczoraj w drogerii Hebe po wegańskie kosmetyki kolorowe. Powoli zmieniam kosmetyki na wegańskie i naturalne oraz chemię domową na ekologiczną. I w Hebe, jakbyście chciały wiedzieć, są świetne marki Catrise oraz Gosh - obie marki są całkowicie wegańskie i nietestowane na zwierzętach. Akurat u mnie nie było Gosha nie wiem czemu, więc kupiłam kosmetyki z Catrice. I zakupiłam podkład. Ja mam problemy z podkładami, bo mam uczulenie i też nie umiem wybrać odpowiedniego koloru, ale po półgodzinie wybrałam.

Raz kupiłam za jasny podkład. Pomalowałam się w domu i nie widziałam nic dziwnego, a na ulicy ludzie się na mnie gapili i aż otwierali oczy i też w centrum handlowym dwóch facetów się ze mnie jawnie śmiało. Zeszłam do łazienki i nie widziałam nadal nic dziwnego, więc nie wiem, ale od tamtej pory mam schizy i jak jechałam na rowerze na jogę to widziałam, że się na mnie gapią faceci tak, że aż niemal się obracali. Więc cała się trzęsłam ze zdenerwowania i zapytałam dziewczynę na jodze, której nie znam o to czy wszystko z moją twarzą jest ok i czy nie mam białej patelni na twarzy. A ona mi powiedziała, że podkład mam rewelacyjnie dobrany, że w ogóle nie widać różnicy między twarzą a resztą ciała, że nic się nie odznacza. Także Ufff! A ta dziewczyna wzbudza moje zaufanie, więc myślę, że mówiła szczerze.

A ten podkład jest rewelacyjny! Lekki, w ogóle go nie czuć, super kryje i zero uczulenia od pierwszej chwili - więc polecam gorąco, bo i cena mega za kosmetyk wegański, naturalny i nietestowany!

https://catrice.eu/pl/twarz/podklady/sz ... p-027.html

I łatwo zrecyklingować opakowanie - część plastikową do plastiku a szklaną do szkła.

Bardzo na to zwracam uwagę kupując cokolwiek.

:D
Skarby: Obrazek

klaudiafj

Avatar użytkownika
 
Posty: 22753
Od: Czw cze 05, 2014 21:02
Lokalizacja: Bytom

Post » Śro cze 12, 2019 12:12 Re: Bytomskie Łobuzy :) cz. 15 foty str. 1

:ok: :ok: :1luvu: :1luvu:
Muszę spróbować tego podkładu.

Gosiagosia

Avatar użytkownika
 
Posty: 11043
Od: Wto kwi 23, 2013 11:47
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro cze 12, 2019 12:25 Re: Bytomskie Łobuzy :) cz. 15 foty str. 1

Stare i być może znasz, na pocieszenie po wycisku: kilted yoga
https://www.youtube.com/watch?reload=9&v=7qr_vSPdguY

kasia.winna

 
Posty: 152
Od: Pon paź 05, 2015 14:22

Post » Śro cze 12, 2019 21:16 Re: Bytomskie Łobuzy :) cz. 15 foty str. 1

Gosiagosia pisze::ok: :ok: :1luvu: :1luvu:
Muszę spróbować tego podkładu.

Polecam :) Ja sobie kupiłam nawet gąbeczkę i zauważyłam różnicę w nakładaniu podkładu, bo tak to zawsze wsmarowywałam rękami. Zresztą podkładów używałam rzadko, bo po tym jak się sparzyłam źle dobranym podkładem to wybierałam teraz kremy bb, ale nie jestem zadowolona, bo na twarzy to czuć, dobrze nie kryje i miałam wrażenie maski zawsze - w sensie, ze takie obciążenie na skórze. A podkład jednak okazał się leciutki i sto razy lepszy od kremów bb.


kasia.winna pisze:Stare i być może znasz, na pocieszenie po wycisku: kilted yoga
https://www.youtube.com/watch?reload=9&v=7qr_vSPdguY

Nie znam :) Dziś na jodze też umierałam, bo była joga jin. Ze względu na upały jedna instruktorka robi zajęcia bardziej rozciągające. I w jodze jin chodzi o to, żeby w danej rozciągającej asanie wytrzymać 3 minuty. Przy trudnych bardzo były to dwie minuty, albo jedna. Myślałam, że mi żyły strzelą :roll:

Ale zauważyłam zmianę w moich noga w okolicy kolan i nad kolanem. Ciągle patrzę do lustra i patrzę i jakby zrobiło się wcięcie w tych moich parówkach :mrgreen: Zaczęłam nawet chodzić w sukience takiej na długość nad kolanem i nawet w studiu dziś się oglądałam i faktycznie cosik się zmieniło. Czyżby od jogi?
Skarby: Obrazek

klaudiafj

Avatar użytkownika
 
Posty: 22753
Od: Czw cze 05, 2014 21:02
Lokalizacja: Bytom

Post » Czw cze 13, 2019 11:40 Re: Bytomskie Łobuzy :) cz. 15 foty str. 1

Śpiące kotki :)

Obrazek


Obrazek


Rozlany Tosiś na mojej torbie foto zakłaczonej:
Obrazek


Obrazek


Kubi wyjadający z lodówki wegańską wędlinę ;)
Obrazek


Obrazek


Zawsze jak idę do toalety to Kubi przychodzi i kładzie się przy mnie tak, żeby mnie dotykać - jak tu łapką - albo kładzie mi się na nogach, albo jakkolwiek byle był kontakt :mrgreen: Kochany :1luvu:
Obrazek


Foch-Marysia! Nie ma korytarza - nie ma zdjęcia! :evil:
Obrazek


Kubiemu dziś zmoczyłam futro. Ale chwila i już suche :roll: Bardzo się biedny męczy, bo on ma takie grubaśne futro. Wciąż leży na plecach, żeby się chłodzić.
Skarby: Obrazek

klaudiafj

Avatar użytkownika
 
Posty: 22753
Od: Czw cze 05, 2014 21:02
Lokalizacja: Bytom

Post » Czw cze 13, 2019 11:47 Re: Bytomskie Łobuzy :) cz. 15 foty str. 1

klaudiafj pisze:
Zawsze jak idę do toalety to Kubi przychodzi i kładzie się przy mnie tak, żeby mnie dotykać - jak tu łapką - albo kładzie mi się na nogach, albo jakkolwiek byle był kontakt :mrgreen:

Ja po nocy jak idę do klopika to Ryszard mi zawsze na kolana wskakuje i muszę siurać z kotem przytulonym :oops:
Obrazek Obrazek

sabianka

Avatar użytkownika
 
Posty: 4437
Od: Śro lis 26, 2003 18:34
Lokalizacja: Rybnik

Post » Czw cze 13, 2019 11:48 Re: Bytomskie Łobuzy :) cz. 15 foty str. 1

Piękne koty, a Kubiś z tą łapką - wzruszajacy :201461

jolabuk5

 
Posty: 16838
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Czw cze 13, 2019 11:54 Re: Bytomskie Łobuzy :) cz. 15 foty str. 1

Byłam, oglądałam śliczne koteczki. :1luvu: :1luvu:

Gosiagosia

Avatar użytkownika
 
Posty: 11043
Od: Wto kwi 23, 2013 11:47
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw cze 13, 2019 11:55 Re: Bytomskie Łobuzy :) cz. 15 foty str. 1

Dziękuję :) U mnie Tosia i Marysia wskakują na kolana nachalnie kiedy siedzę na toalecie, ale Kubi jest w czułościach taki bardzo ostrożny :( On w ogóle się nie klei (chociaż ociera się tak jakby chciał się przytulić), nigdy! nie wskoczy na kolana, więc jak widzę takie jego czułości zawoalowane to tym bardziej się wzruszam <3

Często się zastanawiam co się stało w jego życiu krótkim, że tak się boi czułości, tulenia, dostaje paniki jak jest unieruchomiony w uścisku, albo jak trzymam jego łepek, żeby całować. Już i tak bardzo się otworzył, bo jak przyjechał to dostawał na widok pocałunku w czółko takiej paniki jakbym nie wiem... chciała go skrzywdzić i jakby ten schemat znał. Teraz to nawet traktorek odpali czasem :)

Dlatego jak idę do łazienki na tron a on zawsze przychodzi i tak się kładzie żeby czuć mój dotyk niby przypadkiem, ale zawsze dotyka, to się rozczulam :)
Skarby: Obrazek

klaudiafj

Avatar użytkownika
 
Posty: 22753
Od: Czw cze 05, 2014 21:02
Lokalizacja: Bytom

Post » Czw cze 13, 2019 14:28 Re: Bytomskie Łobuzy :) cz. 15 foty str. 1

Poszłam do toalety i od razu mam Kubiego przyklejonego do stóp :mrgreen:

Obrazek

Obrazek
Skarby: Obrazek

klaudiafj

Avatar użytkownika
 
Posty: 22753
Od: Czw cze 05, 2014 21:02
Lokalizacja: Bytom

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Gosiagosia, MB&Ofelia i 33 gości