Staś czy też Wielmożny Pan Stanisław

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt mar 01, 2019 17:21 Re: Staś czy też Wielmożny Pan Stanisław

Dziękujemy :1luvu:

Na dniach przyszedł drapak i Staś jest teraz w siódmym raju :D
Obrazek

Duz

Avatar użytkownika
 
Posty: 74
Od: Sob sty 26, 2019 11:40

Post » Pt mar 01, 2019 21:39 Re: Staś czy też Wielmożny Pan Stanisław

Znaczy siedzi w pudle po drapaku? ;)

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 76069
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Sob mar 02, 2019 17:11 Re: Staś czy też Wielmożny Pan Stanisław

Pudełko było za duże. Niestety nie dostał do zabawy. Zamówiłam jeszcze sporo karmy, trawę, pastę witaminową, wędkę z myszą i komplet myszy. Plus jeszcze żwirek. I przy okazji zapytam jaki żwirek dla swoich pociech kupujecie? Kupiłam na zooplusie Tigerino, ale jeden worek mi się przerwał zaraz po wyjęciu z kartonu... miałam zbierania :( Jest dość przyjemny w zapachu, o zapachu świeżej bawełny, zbryla, tylko to opakowanie... ehh...

Co do drapaka to piłka doczepiona do niego wytrzymała 2 minuty i odleciała. Musieliśmy umocowanie piłki zmienić i jest teraz dobrze. :D
A mój kocur waży już 3kg i niezły z niego łobuz ;)
Obrazek

Duz

Avatar użytkownika
 
Posty: 74
Od: Sob sty 26, 2019 11:40

Post » Sob mar 02, 2019 18:10 Re: Staś czy też Wielmożny Pan Stanisław

Ależ przystojniak z tego Stasia :D :1luvu:

co do żwirku to u nas od lat sprawdza się taki:
https://www.zooplus.pl/shop/koty/zwirek ... rek/694951

mag828

Avatar użytkownika
 
Posty: 3860
Od: Wto lip 06, 2010 19:48
Lokalizacja: Łódź

Post » Sob mar 02, 2019 18:13 Re: Staś czy też Wielmożny Pan Stanisław

Duz pisze:Pudełko było za duże. Niestety nie dostał do zabawy. Zamówiłam jeszcze sporo karmy, trawę, pastę witaminową, wędkę z myszą i komplet myszy. Plus jeszcze żwirek. I przy okazji zapytam jaki żwirek dla swoich pociech kupujecie? Kupiłam na zooplusie Tigerino, ale jeden worek mi się przerwał zaraz po wyjęciu z kartonu... miałam zbierania :( Jest dość przyjemny w zapachu, o zapachu świeżej bawełny, zbryla, tylko to opakowanie... ehh...

Co do drapaka to piłka doczepiona do niego wytrzymała 2 minuty i odleciała. Musieliśmy umocowanie piłki zmienić i jest teraz dobrze. :D
A mój kocur waży już 3kg i niezły z niego łobuz ;)


u nas najlepsze zabawki to dla Frygi cień (potrafi ganiać za własnym ogonem...) :) a dla Mati papierowa kulka, albo opakowanie po batoniku :)
oraz oczywiście gonitwy po mieszkaniu :ryk:

mag828

Avatar użytkownika
 
Posty: 3860
Od: Wto lip 06, 2010 19:48
Lokalizacja: Łódź

Post » Nie mar 03, 2019 16:27 Re: Staś czy też Wielmożny Pan Stanisław

Zwirek to temat rzeka... a zmiany zwirku nalezy przeprowadzac ostroznie, bo jak sie kotom nie spodoba nowy to... :strach:

Ja zawsze stawiam wtedy dwie kuwety. Ze starym i z nowym i dopiero jak zobacze., ze w nowym laduje co trzeba to likwiduję stary.

Mnie wszystkie zwirki poza cats best eco plus smierdza po uzyciu. Ale on sie straszliwie nosi. I nie wszystkie koty go akceptują.

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 76069
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Nie mar 03, 2019 19:52 Re: Staś czy też Wielmożny Pan Stanisław

Serio? Nawet o tym nie pomyślałam. Na razie mój adaptuje wszystko bez problemów. To raczej jego pani znajduje co i rusz jakieś problemy. ;) Pierwszy żwirek jaki mieliśmy był o zapachu zielonego jabłuszka i prawie wcale nie zbrylał. Jednym słowem klapa :? Do tej pory wszystkie moje koty były wychodzące, z początku był żwirek(pierwszy lepszy sklepowy), a z czasem były nauczone informować, że chcą wyjść. Jednak Staś nie będzie kotem wychodzącym, a jeśli już to pod ścisłym nadzorem. Za duży jest dookoła teren, zbyt wiele złych rzeczy mogłoby mu się przytrafić. Kot to nie pies, nie zostanie na podwórku, więc pozostaje mu żwirek :)
Zerknę na wspomniane przez was wyżej żwirki, może przyjmie bez obaw kolejne nowości :)

mag828 pisze:u nas najlepsze zabawki to dla Frygi cień (potrafi ganiać za własnym ogonem...) :) a dla Mati papierowa kulka, albo opakowanie po batoniku :)
oraz oczywiście gonitwy po mieszkaniu :ryk:

Kreatywne umilanie czasu :)
Staś to okropny bruj, bez zabawek roznosi dom. :ryk: Wolę nie przypominać sobie pozrywanych zasłon, pozwalanych doniczek, pogryzionych kwiatów, itp. ;)
Obecnie jego ulubione zabawki to piłeczki ping- pongowe, myszki, wędka z piórami, piszcząca kaczka i piłeczki grzechotki.

Boję się środowej wizyty u weta, że jednak będzie trzeba odroczyć kastrację i szukać przyczyny powiększonych węzłów chłonnych. Nie wiem czy mi się wydaje, ale chyba lepiej oddycha, mniej chrypie, ale może to tylko moje złudne nadzieje... Na razie udaje się podawać kapsułki przepisane przez weta bez większych problemów. Nic mu więcej nie dolega. Ma apetyt, nie kaszle, nie kicha, normalnie się załatwia.
Obrazek

Duz

Avatar użytkownika
 
Posty: 74
Od: Sob sty 26, 2019 11:40

Post » Pon mar 04, 2019 10:15 Re: Staś czy też Wielmożny Pan Stanisław

Witam się i pieknego kocurrra <3

W sprawie robali: czy zauważyłas cos w kupach? tzn biale nitki.
Moja kotka jak ją przygarnęlam byla mega zarobalona. Właśnie tez miała cieżkie oddechy i kaszel od tych robali. ja w kupie zobaczylam robaki. Walczyłam 3 miesiace z tym dziadostwem.
Amy i Mili <3 Obrazek plus Bagira ObrazekObrazek
Watek : viewtopic.php?f=46&t=185967

MonikaMroz

Avatar użytkownika
 
Posty: 15603
Od: Nie lip 24, 2011 9:30
Lokalizacja: Warszawa Ochota

Post » Pon mar 04, 2019 14:08 Re: Staś czy też Wielmożny Pan Stanisław

Cześć!
Dziękujemy :1luvu:

Widoczne w kupie robale były po pierwszej dawce leku na robaki(dawałam pastę). Wcześniej wymiotował nimi. Po pierwszej dawce też po 3 dniach ponownie razem z kłaczkiem zgubił robala. :roll:
Od tamtej pory i po tym leku na skórę nie widzę robali w kupie, ani nimi nie wymiotuje. Jedynie właśnie takie głośniejsze oddychanie, chrypanie jest u niego. Chodź nie wiem czy się teraz troszkę to nie zmniejszyło. Kaszlu nie było i nie ma.

Ehh.... toś mnie pocieszyła... Qrcze na 15 marca ma wyznaczony termin kastracji :?
Obrazek

Duz

Avatar użytkownika
 
Posty: 74
Od: Sob sty 26, 2019 11:40

Post » Pon mar 04, 2019 14:19 Re: Staś czy też Wielmożny Pan Stanisław

U mnie pasty nie pomogły.
Dopiero Profender na kark własnie. I polecam go każdemy kto ma problem z robalami. On działa miesiac w organiźmie kota wybija i glisty i jaja które robale zlożą w kocie. Wiec jeśli dostałas Profender to jest szansa że robale pójda precz :)
Amy i Mili <3 Obrazek plus Bagira ObrazekObrazek
Watek : viewtopic.php?f=46&t=185967

MonikaMroz

Avatar użytkownika
 
Posty: 15603
Od: Nie lip 24, 2011 9:30
Lokalizacja: Warszawa Ochota

Post » Pon mar 04, 2019 19:44 Re: Staś czy też Wielmożny Pan Stanisław

Jak będę u weta w środę to koniecznie muszę wyrobić Stasiowi książeczkę. Bo nie ma.
Wtedy będę wiedzieć co dostaje. Teraz wiem tylko co za leki na odporność ma :oops: A to na skórę miało pomarańczową tubkę jak dobrze pamiętam. :?
Po miesiącu znowu ten preparat na skórę dostaliście? Były jakieś leki podnoszące odporność?
Obrazek

Duz

Avatar użytkownika
 
Posty: 74
Od: Sob sty 26, 2019 11:40

Post » Pon mar 04, 2019 20:25 Re: Staś czy też Wielmożny Pan Stanisław

Duz pisze:Jak będę u weta w środę to koniecznie muszę wyrobić Stasiowi książeczkę. Bo nie ma.
Wtedy będę wiedzieć co dostaje. Teraz wiem tylko co za leki na odporność ma :oops: A to na skórę miało pomarańczową tubkę jak dobrze pamiętam. :?
Po miesiącu znowu ten preparat na skórę dostaliście? Były jakieś leki podnoszące odporność?

Po miesiącu już nic nie braliśmy.
Nigdy niczym kotom nie podnosiłem odporności.
Próbowałam dawac olej z łososia ale poległam u wszystkich trzech kotów.
Teraz daje Bagirze każdego dnia po małych plasterkach masła śmietankowego i już.

A pomarańczowa tubka to nie wiem co to za krople

Teraz odrobaczam już tabletkami raz do roku. Najczęściej po wakacjach.
Amy i Mili <3 Obrazek plus Bagira ObrazekObrazek
Watek : viewtopic.php?f=46&t=185967

MonikaMroz

Avatar użytkownika
 
Posty: 15603
Od: Nie lip 24, 2011 9:30
Lokalizacja: Warszawa Ochota

Post » Pon mar 04, 2019 20:25 Re: Staś czy też Wielmożny Pan Stanisław

Duz pisze:Serio? Nawet o tym nie pomyślałam. Na razie mój adaptuje wszystko bez problemów. To raczej jego pani znajduje co i rusz jakieś problemy. ;) Pierwszy żwirek jaki mieliśmy był o zapachu zielonego jabłuszka i prawie wcale nie zbrylał. Jednym słowem klapa :? Do tej pory wszystkie moje koty były wychodzące, z początku był żwirek(pierwszy lepszy sklepowy), a z czasem były nauczone informować, że chcą wyjść. Jednak Staś nie będzie kotem wychodzącym, a jeśli już to pod ścisłym nadzorem. Za duży jest dookoła teren, zbyt wiele złych rzeczy mogłoby mu się przytrafić. Kot to nie pies, nie zostanie na podwórku, więc pozostaje mu żwirek :)
Zerknę na wspomniane przez was wyżej żwirki, może przyjmie bez obaw kolejne nowości :)

mag828 pisze:u nas najlepsze zabawki to dla Frygi cień (potrafi ganiać za własnym ogonem...) :) a dla Mati papierowa kulka, albo opakowanie po batoniku :)
oraz oczywiście gonitwy po mieszkaniu :ryk:

Kreatywne umilanie czasu :)
Staś to okropny bruj, bez zabawek roznosi dom. :ryk: Wolę nie przypominać sobie pozrywanych zasłon, pozwalanych doniczek, pogryzionych kwiatów, itp. ;)
Obecnie jego ulubione zabawki to piłeczki ping- pongowe, myszki, wędka z piórami, piszcząca kaczka i piłeczki grzechotki.

Boję się środowej wizyty u weta, że jednak będzie trzeba odroczyć kastrację i szukać przyczyny powiększonych węzłów chłonnych. Nie wiem czy mi się wydaje, ale chyba lepiej oddycha, mniej chrypie, ale może to tylko moje złudne nadzieje... Na razie udaje się podawać kapsułki przepisane przez weta bez większych problemów. Nic mu więcej nie dolega. Ma apetyt, nie kaszle, nie kicha, normalnie się załatwia.


jak patrzę na moje czarności, to stwierdzam, że telewizora nie potrzebuje, kocia telewizji dostarcza wystarczających wrażeń ;)
Mati ma jakieś 15 lat a potrafi nieraz bawić się jak kociak :ryk:
sądzę, że to kwestia charakteru :)

rozumiem cię, ponieważ sama bardzo wnikliwie obserwuje moje kociaste i też za bardzo nieraz panikuję, ale nie umiem się nie przejować...

zdrówka życzymy, ja z czarnościami :ok: :ok: :ok:

mag828

Avatar użytkownika
 
Posty: 3860
Od: Wto lip 06, 2010 19:48
Lokalizacja: Łódź

Post » Pon mar 04, 2019 20:26 Re: Staś czy też Wielmożny Pan Stanisław

Książeczkę koniecznie wyrób. Możesz tez 0rosic o wydruki komputerowe po każdej wizycie. Jak tak robię u weta. Wtedy dokładnie mogę przeczytać co moje futro dostaje zamiast tych bazgrołów długopisem :D
Amy i Mili <3 Obrazek plus Bagira ObrazekObrazek
Watek : viewtopic.php?f=46&t=185967

MonikaMroz

Avatar użytkownika
 
Posty: 15603
Od: Nie lip 24, 2011 9:30
Lokalizacja: Warszawa Ochota

Post » Śro mar 06, 2019 8:04 Re: Staś czy też Wielmożny Pan Stanisław

Duz pisze:Jak będę u weta w środę to koniecznie muszę wyrobić Stasiowi książeczkę. Bo nie ma.
Wtedy będę wiedzieć co dostaje. Teraz wiem tylko co za leki na odporność ma :oops: A to na skórę miało pomarańczową tubkę jak dobrze pamiętam. :?
Po miesiącu znowu ten preparat na skórę dostaliście? Były jakieś leki podnoszące odporność?


poprosimy o wieści po wizycie :kotek:

mag828

Avatar użytkownika
 
Posty: 3860
Od: Wto lip 06, 2010 19:48
Lokalizacja: Łódź

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: kwiryna, livy, Monika_Wolska, ulola, Ziemosław, zuza i 15 gości