Melmano - taki gapuś kochany

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt mar 01, 2019 8:50 Re: Moje kochane Melmanidło, skunksik taki...

wampirek :D podobny ma wyraz pyszczka na tym zdjęciu do mojego Dymka, pewnie akurat tak tu wyszło, Dymek ma takie śmieszna kiełki, ze faktycznie wygląda jak wampirek :)
Tasha- powiem Ci serce rośnie, gdy człowiek sobie przypomni historię Melka :) Super :)

maczkowa

 
Posty: 897
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Pt mar 01, 2019 9:37 Re: Moje kochane Melmanidło, skunksik taki...

Powiem Ci coś. Nie będę się wdawała w szczegóły bo to zbyt osobiste ale chcę po prostu pokazać że to co dajemy, wraca. Nie tak dawno temu miałam jeden ze swoich ataków paniki. Ten z tych gorszych. Melek jak zawsze spał wtulony w moje nogi... Przysunęłam się do niego, pomiziałam, zaczął swoje mruczando. Po 15 minutach wszystko zniknęło. Panika sobie gdzieś poszła...

Tasha8562

Avatar użytkownika
 
Posty: 141
Od: Śro sty 02, 2019 16:19

Post » Pt mar 01, 2019 9:47 Re: Moje kochane Melmanidło, skunksik taki...

Tasha8562 pisze:Powiem Ci coś. Nie będę się wdawała w szczegóły bo to zbyt osobiste ale chcę po prostu pokazać że to co dajemy, wraca. Nie tak dawno temu miałam jeden ze swoich ataków paniki. Ten z tych gorszych. Melek jak zawsze spał wtulony w moje nogi... Przysunęłam się do niego, pomiziałam, zaczął swoje mruczando. Po 15 minutach wszystko zniknęło. Panika sobie gdzieś poszła...


<3
Dorota, Mru(czek), Chipolit, Norka, O'Gon (Burak); Balbina, Tygrysiunia, Bolek i Coco za TM

Dorota

 
Posty: 66955
Od: Pon maja 20, 2002 13:49
Lokalizacja: Olsztyn

Post » Pt mar 01, 2019 9:50 Re: Moje kochane Melmanidło, skunksik taki...

Bo koty są dobre na wszystko :P
Uroda moja nie sięga szczytu szczytów,
ale mój pies patrzy na mnie oczami pełnymi zachwytu
L. J. Kern
viewtopic.php?f=46&t=186264

ewkkrem

Avatar użytkownika
 
Posty: 2640
Od: Czw lip 27, 2017 15:20
Lokalizacja: Włocławek

Post » Pt mar 01, 2019 9:57 Re: Moje kochane Melmanidło, skunksik taki...

Tasha, dałaś Melmanowi życie, zaopiekowałaś się nim, gdy najbardziej tego potrzebował i poza tym, że "dobro wraca" to ogromnie cieszę się, że tak szybko Melek pokazał Ci, jak wiele kot może dać nam :) ( przy czym z całego serca życzę, by nie działo sie to przy tak przykrych sytuacjach ).

Latem ub. roku miałyśmy z koleżanką w opiece wspólno-naprzemiennej ;) 4 kociaki, które mieszkały w pomieszczeniu garażowym. Koleżanka miała wtedy bardzo ciężki, trudny okres, który powodował u niej sporo objawów chorobowych. Codziennie po pracy chodziła do kociaków na godzinę, dwie i je tuliła, głaskała...mówiła, że po tej godzinie spływało z niej wszystko, rozluźniało się, to mruczenie kociaków, wibrowanie powodowało, że uspokajał sie jej oddech, bicie serca i to nie chodziło tylko o sam odpoczynek- to właśnie kociaki tym, co z siebie emitowały dawały taki efekt zdrowotny na psychikę i ciało.

Koty są naprawdę cudne :1luvu:

maczkowa

 
Posty: 897
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Pt mar 01, 2019 11:10 Re: Moje kochane Melmanidło, skunksik taki...

maczkowa pisze:mówiła, że po tej godzinie spływało z niej wszystko, rozluźniało się, to mruczenie kociaków, wibrowanie powodowało, że uspokajał sie jej oddech, bicie serca i to nie chodziło tylko o sam odpoczynek- to właśnie kociaki tym, co z siebie emitowały dawały taki efekt zdrowotny na psychikę i ciało.

Koty są naprawdę cudne :1luvu:


Gdzieś czytałam że te mruki kocie mają częstotliwość która przyspiesza proces zrastania kości...

Tasha8562

Avatar użytkownika
 
Posty: 141
Od: Śro sty 02, 2019 16:19

Post » Pt mar 01, 2019 13:16 Re: Moje kochane Melmanidło, skunksik taki...

I obnizaja cisnienie krwi :1luvu:

kwiryna

Avatar użytkownika
 
Posty: 2231
Od: Sob lip 23, 2016 9:36
Lokalizacja: Warszawa mokotów

Post » Sob mar 02, 2019 20:28 Re: Moje kochane Melmanidło, skunksik taki...

Melmano się właśnie chyba na dobre rozruszał, nie widziałam jeszcze żeby się tak pucował. Ale na pewno muszę mu znaleźć jakiegoś dobrego neurologa. Jeżeli znacie jakieś nazwiska w Warszawie albo macie jakiś wątek gdzie mogę znaleźć namiary to będę wdzięczna!

Tasha8562

Avatar użytkownika
 
Posty: 141
Od: Śro sty 02, 2019 16:19

Post » Sob mar 02, 2019 23:20 Re: Moje kochane Melmanidło, skunksik taki...

A Melman jeszcze skunksika przypomina zapachowo? Bo jeśli nie to może tytuł wątku zmienić na bardziej aromatyczny. Śliczny kotek i miły. Cieszę się, że na siebie trafiliście.

aga66

 
Posty: 1992
Od: Nie mar 05, 2017 18:46

Post » Nie mar 03, 2019 0:14 Re: Moje kochane Melmanidło, skunksik taki...

aga66 pisze:A Melman jeszcze skunksika przypomina zapachowo? Bo jeśli nie to może tytuł wątku zmienić na bardziej aromatyczny. Śliczny kotek i miły. Cieszę się, że na siebie trafiliście.


Przypomina i chyba mu tak zostanie bo przez te swoje problemy z równowagą często wdeptuje w swoje "wytwory". Jak akurat jestem w domu to go cap i wycieram, ale jak jestem w pracy to nie dam rady "na świeżo" tego umyć/wytrzeć. To trochu jest aromatyczny... Ale mi tam za bardzo nie przeszkadza, jemu te pielęgnację też chyba nie, bo spokojnie się im poddaje.

Tasha8562

Avatar użytkownika
 
Posty: 141
Od: Śro sty 02, 2019 16:19

Post » Nie mar 03, 2019 8:03 Re: Moje kochane Melmanidło, skunksik taki...

A no to Melmanik jest "aromatyzowany inaczej" :D Człowiek jak ma w domu koty to musi pewne rzeczy znieść. Mój Bambek sika do kuwety ale tak wysoko zadziera pupę, że cały rant jest zasikany. Czuć siuchami w całym domu, jak jestem to szybko myję kuwetę i tyle a jak dłużej postoi to mam wrażenie, że w plasiku ten zapach się utrwala.

aga66

 
Posty: 1992
Od: Nie mar 05, 2017 18:46

Post » Nie mar 03, 2019 8:45 Re: Moje kochane Melmanidło, skunksik taki...

Tasha, a czym karmisz Melka? Bo na siki to chyba nie ma ratunku ( w siki wdeptuje? ) ale przy dobrej karmie kot powinien robić prawie suche kupy i w zasadzie tego nie powinien na łapki zbierać.

maczkowa

 
Posty: 897
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Nie mar 03, 2019 9:15 Re: Moje kochane Melmanidło, skunksik taki...

maczkowa pisze:Tasha, a czym karmisz Melka? Bo na siki to chyba nie ma ratunku ( w siki wdeptuje? ) ale przy dobrej karmie kot powinien robić prawie suche kupy i w zasadzie tego nie powinien na łapki zbierać.


W kupole nie wdeptuje, nie ma z tym problemu (na całe szczęście). I one są suche, więc tak czy siak nic się nie przykleja. Siuśki niestety. I o ile teraz nie capią tak jak przed kastracją, to jednak trochę capią. No i ten żwirek się przykleja. Chociaż teraz jest lepiej niż poprzednio.
I normalnie noe czuć na odległość od Melka, tylko jak się go ma blisko nosa.

Tasha8562

Avatar użytkownika
 
Posty: 141
Od: Śro sty 02, 2019 16:19

Post » Wto mar 12, 2019 12:31 Re: Moje kochane Melmanidło, skunksik taki...

Tasha8562

Avatar użytkownika
 
Posty: 141
Od: Śro sty 02, 2019 16:19

Post » Wto mar 12, 2019 12:36 Re: Moje kochane Melmanidło, skunksik taki...

Melmano ostatnio wybrzydza przy jedzeniu... Nie to że w ogóle nie chce jeść bo widzę że jest głodny, mam wrażenie że po prostu przejadło mu się to co mu daję. Bo jak widzi, że nie dam mu nic innego to zjada.

Je mniej niż wcześniej, może dlatego że tasiemiec się utłukł? Ale widzę że troche schudł. Nie dużo, tylko trochę. Zamówiłam mu nową karmę i zobaczymy co dalej. Mam zamiar ponieść go na jaki przegląd niedługo ale najpierw sama muszę się wykurować, przeziębienie mnie dopadło...

Tasha8562

Avatar użytkownika
 
Posty: 141
Od: Śro sty 02, 2019 16:19

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Anna2016, AYO, MonikaMroz, zuza i 20 gości