Słodziaczek Zuzia i Gryzelda Polusia zapraszają po raz 47

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Sob kwi 20, 2019 8:23 Re: Słodziaczek Zuzia i Gryzelda Polusia zapraszają po raz 4

Zdrowych spokojnych Świąt dla Zuzi, Poli i dla Ciebie :D
Obrazek

jolabuk5

 
Posty: 17525
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Sob kwi 20, 2019 12:18 Re: Słodziaczek Zuzia i Gryzelda Polusia zapraszają po raz 4

Obrazek
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 49801
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec


Adopcje: 4 >>

Post » Sob kwi 20, 2019 13:59 Re: Słodziaczek Zuzia i Gryzelda Polusia zapraszają po raz 4

Ciociu Ewo, Zuziu i Polu dla Was:
Obrazek

Anna2016

 
Posty: 2590
Od: Pt lut 12, 2016 17:41

Post » Sob kwi 20, 2019 15:23 Re: Słodziaczek Zuzia i Gryzelda Polusia zapraszają po raz 4

Ewciu, dobrze że napisałaś bo już miałam dzwonic, czy wszystko u ciebie ok.

Wesołych, spokojnych, pogodnych i smacznych świąt
życzy Duża z Księżniczką Ofelią i Małą Czarną Carmen
Obrazek
wątek Księżniczki Ofelii i Małej Czarnej Carmen
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=173408 - cz. VI
Obrazek

MB&Ofelia

 
Posty: 20215
Od: Pt gru 09, 2011 9:20
Lokalizacja: Koszalin

Post » Sob kwi 20, 2019 20:21 Re: Słodziaczek Zuzia i Gryzelda Polusia zapraszają po raz 4

Pięknych, rodzinnych i bardzo wiosennych Świąt Wielkiej Nocy życzy cała nasza ekipa! :kotek: :201461 :1luvu:
Obrazek Obrazek

Bastet

Avatar użytkownika
 
Posty: 4288
Od: Pon paź 12, 2015 19:20

Post » Nie kwi 21, 2019 7:07 Re: Słodziaczek Zuzia i Gryzelda Polusia zapraszają po raz 4

Zdrowych, spokojnych i radosnych <3
Obrazek

mag828

Avatar użytkownika
 
Posty: 3887
Od: Wto lip 06, 2010 19:48
Lokalizacja: Łódź


Post » Śro kwi 24, 2019 15:44 Re: Słodziaczek Zuzia i Gryzelda Polusia zapraszają po raz 4

Hej co u Ciebie jak się czujesz?

Gosiagosia

Avatar użytkownika
 
Posty: 11288
Od: Wto kwi 23, 2013 11:47
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro kwi 24, 2019 18:31 Re: Słodziaczek Zuzia i Gryzelda Polusia zapraszają po raz 4

Biedna Ewcia pewnie znów zapracowana po kokardki :placz: :placz: :placz:
wątek Księżniczki Ofelii i Małej Czarnej Carmen
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=173408 - cz. VI
Obrazek

MB&Ofelia

 
Posty: 20215
Od: Pt gru 09, 2011 9:20
Lokalizacja: Koszalin

Post » Śro kwi 24, 2019 19:44 Re: Słodziaczek Zuzia i Gryzelda Polusia zapraszają po raz 4

:(
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 49801
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec


Adopcje: 4 >>

Post » Pt kwi 26, 2019 19:45 Re: Słodziaczek Zuzia i Gryzelda Polusia zapraszają po raz 4

wątek Księżniczki Ofelii i Małej Czarnej Carmen
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=173408 - cz. VI
Obrazek

MB&Ofelia

 
Posty: 20215
Od: Pt gru 09, 2011 9:20
Lokalizacja: Koszalin

Post » Pt kwi 26, 2019 20:09 Re: Słodziaczek Zuzia i Gryzelda Polusia zapraszają po raz 4

MB&Ofelia pisze:https://demotywatory.pl/4923204/-Co-tam-u-Ciebie--Dzieki-jakos-sie-trzymam

:ryk: :ryk: :ryk:

Gosiagosia

Avatar użytkownika
 
Posty: 11288
Od: Wto kwi 23, 2013 11:47
Lokalizacja: Warszawa


Post » Sob kwi 27, 2019 19:14 Re: Słodziaczek Zuzia i Gryzelda Polusia zapraszają po raz 4

Witajcie.
Bardzo serdecznie dziękuję wszystkim za życzenia świąteczne i przepraszam , że nie zrewanżowałam się tym samym. To kolejne święta bez taty i popadłam w okropnego doła. Gdyby to było możliwe chętnie nie wyszła bym z domu nawet na chwilę i przespała ten cały okres. Wiem , że jest jeszcze mama ale miewam takie chwile , że nawet jej obecność nie potrafi zagłuszyć bólu który nadal czuję.
Wróciłam do pracy w wielki tydzień i nie był to łatwy powrót. Cztery tygodnie przerwy zrobiły swoje. Ciężko mi było ale mogłam liczyć na pomoc dziewczyn. Zwolniłam tempo i przestałam się przejmować tym że czegoś nie zrobiłam czy z czymś nie zdążyłam . Nadal irytowały mnie niektóre rzeczy źle zrobione ale stopowałam sama siebie tłumacząc sobie , że mam to gdzieś.
Po świętach sprawy w pracy się po komplikowały delikatnie rzecz ujmując bo okazało się , że moja Anka miała stan przed zawałowy i trafiła na badania do szpitala zamiast do pracy i do końca miesiąca jest na L4. W środę i czwartek miałam mieć jeden dzień urlopu i jeden wolny dzień ale okazało się , że nie ma komu stanąć w czwartek od rana i kierowniczka zadzwoniła czy mogłabym przyjść w czwartek od rana bo piątek i sobotę już miałam w grafiku na rano. Nienawidzę rannej zmiany ale cóż miałam robić - zgodziłam się . W czwartek o godz. 14 okazało się , że mojej zmienniczki nie ma bo napisała smsa , że do pracy przyjdzie dopiero na 15. Ustaliłyśmy z kierowniczką prowadzącą zmianę popołudniową , że nie będę zostawać po godzinach a przez tą godzinę ona będzie dochodzić gdyby zaszła taka potrzeba . Sytuacja była o tyle trudna , że na sklepie była tylko ona i jeden kasjer na kasie a zaraz po 14 przyjechała dostawa. Andżelika ( dziewczyna ze stoiska ) oczywiście o 15 się nie pojawiła i niestety nie było innego wyjścia jak zamknąć stoisko. W piątek musiałam stawić czoła towarowi z poprzedniej dostawy i masie klientów - kilka razy kierowniczka przychodziła mi z pomocą bo ustawiała mi się gigantyczna kolejka. Dziś nie było lepiej bo ludzi było od groma jak to przy każdej sobocie. Na moje szczęście dostawa przyjechała po 14 jak już skończyłam zmianę i stoisko przejął jeden z kasjerów oddelegowany dziś do pracy na stoisku. Zostałam na stoisku sama bo Anka jest jak już pisałam do końca miesiąca na L4 i nie wiadomo czy się na tym skończy i Andżelika też poszła sobie na L4 do 2 maja a o rudej małpie nawet nie wspominam bo też ciągnie L4 już prawie 3 miesiąc.
Z dziewczynami też bywa różnie . Pola ostatnio obudziła mnie o 4.14 cofką z chrupek a wstawałam do pracy o 4.15. Na szczęście to był jednorazowy incydent z jej strony za to Zuzia często robi mi takie niespodzianki. A to zarzyga mi pół kuchni nie przetrawionym jedzeniem albo okleksuje pół pokoju kupą lub w pokoju lub przedpokoju zostawi mi kupki. Wiem , że jest chora dlatego nie krzyczę na nią tylko chodzę za nią i sprzątam ale czasami wracając z pracy boję się otworzyć drzwi do mieszkania bo nie wiem co w nim zastanę. Dziś wracałam na szczęście z mamą i wchodząc do mieszkania natrafiłam na kupę leżącą między moimi kapciami. Mam nadzieję , że jednak nie celowała mi w kapcia tak jak tydzień wcześniej zwymiotowała mi do innych kapci.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ewa L.

Avatar użytkownika
 
Posty: 68096
Od: Śro lut 27, 2013 20:02
Lokalizacja: Łódź


[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: jolabuk5, Ziemosław i 38 gości