Bilu z hodowli "The dachowo-wydmuchowo" i PRZYJACIELOWIE

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy


Post » Wto lut 12, 2019 20:21 Re: Bilu z hodowli "The dachowo-wydmuchowo" i PRZYJACIELOWIE

Bil;u ! Bil'u ! Gdzie jesteś ?
Chiko

Chikita

 
Posty: 1793
Od: Śro cze 28, 2017 18:05
Lokalizacja: Białystok /Suwałki


Post » Sob lut 16, 2019 18:11 Re: Bilu z hodowli "The dachowo-wydmuchowo" i PRZYJACIELOWIE

Żem ja ciężkoway okresowość miał w życia arystokrata światłowodowa swa.
Moja grzywacza te pyle żre i poczuwiwała siem kiepskowato po nich żech. To jak wracała z zarobywania na mnie to od razu lazła położywować ze mnom siem przed telewizorownia i nic siem jej nie chciało żech na moje forumowe wchodziwować :cry:
Grzywacza ma ciągle jakaś takaś zdechłowata jest żech :20147 Ino una gada, że pyle lada momenta kończy żryć i wtedy lepsiej będzia.
Ja to tero myślem sem, że jednak ten mój grzywacz pozytywna jest i chcem, żeby lepiej czuł żech on siem, dlatego w niego wtulowiwujem siem i razem paczamy w to co one TV nazywajom żech.
Aaaaaa i kupa ja walem coraz pieknowatowiejsze żem ja!!!!!!!!!!!!!
I tęsknowato mi za Wami jest, ale musimy tego helikoptera do końca wybić żech!
To pisałem ja
Bil :flowerkitty:
Sir Bil :201415
Dzisiaj żem zeżarł surowata wątrobowa - ale bedem po tym pięknie srył :flowerkitty:
BIL
Obrazek
Kochamy z Bilem wełniankowo u Tulinka https://www.etsy.com/shop/Catluckydog?r ... hDc65H7SOY

Bestol

Avatar użytkownika
 
Posty: 1569
Od: Sob sty 14, 2017 18:20

Post » Sob lut 16, 2019 18:30 Re: Bilu z hodowli "The dachowo-wydmuchowo" i PRZYJACIELOWIE

Teraz będę pisała ja - grzywacz. Niefajnie znoszę to leczenie helikoptera, na widok tabletek robi mi się niedobrze. Ale już finiszuję :)

Mam pytanie do wszystkich Dużych i grzywaczy, bo narozrabiałam dziś. Zrobiłam zapiekankę. Naczynie żaroodporne odstawiłam po robocie na stole - żeby ostygło. Szczerze tylko na moment. W naczyniu było pełno poprzylepianego po pieczeniu sera. Wracam dosłownie po 10 minutach, żeby naczynie umyć, patrzę, a tu cały ser, którego resztki do naczynia się poprzyklejały, został zeżarty 8O Czy Bilowi może zaszkodzić smażony ser?
BIL
Obrazek
Kochamy z Bilem wełniankowo u Tulinka https://www.etsy.com/shop/Catluckydog?r ... hDc65H7SOY

Bestol

Avatar użytkownika
 
Posty: 1569
Od: Sob sty 14, 2017 18:20

Post » Sob lut 16, 2019 19:19 Re: Bilu z hodowli "The dachowo-wydmuchowo" i PRZYJACIELOWIE

Bil’u tęskniłam ! Nareszcie ! To tak źle z Twoim grzywaczem ? Ojejku, to niedobsie. Ale będzie już dobsie ?
To Ty mruczaj dla niej i dupeczke wypinaj do klepania i plecki do czochrania. Koniecznie !
Moja Duża to lata i lata ostatnio i dzisiaj też, ale dzisiaj to musiała dużo, bo jak wróciła to zasła ze mną !
Chiko

Bil’owi nic nie powinno być. Co najwyżej sraczki dostanie jak się przetrawi.
Lepiej po tych tabletkach ?

Chikita

 
Posty: 1793
Od: Śro cze 28, 2017 18:05
Lokalizacja: Białystok /Suwałki

Post » Sob lut 16, 2019 19:33 Re: Bilu z hodowli "The dachowo-wydmuchowo" i PRZYJACIELOWIE

Bil. Ja lubię wątrupku okropecznie ale Ofelku nie lubia bo po wątrupku nie mozie się wykupkać. To ty uwaziaj bo jeście ci się teź kupalek spsuje :strach:
Mała Ciorna Carmen


W zasadzie ser trujący dla kotów nie jest. Przysmażony może być co najwyżej ciężej strawny i Bil, poza pięknym walnięciem w kuwetę, może jeszcze wyprodukować lotne związki bojowe :wink:
wątek Księżniczki Ofelii i Małej Czarnej Carmen
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=173408 - cz. VI
Obrazek

MB&Ofelia

 
Posty: 19163
Od: Pt gru 09, 2011 9:20
Lokalizacja: Koszalin


[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Anna2016, Blue, Google [Bot], Gosiagosia i 30 gości