Cosia Czitka Balbi i nie moje 3. Tulipany w las palmas.

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy


Post » Pt lut 08, 2019 22:25 Re: Cosia Czitka Balbi i nie moje dachowce. Who is who?

czitka pisze:


No alesso chcesz?
Przyszła wiosna, założyła bikini i sie poszłą opalać, no halo, normalne przeciez. Ja nie wiem naprawde osso ci chodzi.

Ais

Avatar użytkownika
 
Posty: 2625
Od: Nie sty 08, 2006 10:45
Lokalizacja: Warszawa-Tarchomin

Post » Pt lut 08, 2019 22:41 Re: Cosia Czitka Balbi i nie moje dachowce. Who is who?

Ais pisze:
czitka pisze:


No alesso chcesz?
Przyszła wiosna, założyła bikini i sie poszłą opalać, no halo, normalne przeciez. Ja nie wiem naprawde osso ci chodzi.

:ryk: :ryk: :ryk:

MaryLux

 
Posty: 133498
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pt lut 08, 2019 22:42 Re: Cosia Czitka Balbi i nie moje dachowce. Nie i już!

To błagalne... Cosia chodź, no chodź, chodź kochanie... tak usłużnie :D
Ja do swojej to mniej uprzejmie... paszoł mi z balkonu albo won do domu :mrgreen: no i idzie, popyskuje, z oporem, ale idzie.

Chikita

 
Posty: 2019
Od: Śro cze 28, 2017 18:05
Lokalizacja: Białystok /Suwałki

Post » Pt lut 08, 2019 22:53 Re: Cosia Czitka Balbi i nie moje dachowce. Nie i już!

Chikita pisze:To błagalne... Cosia chodź, no chodź, chodź kochanie... tak usłużnie :D
Ja do swojej to mniej uprzejmie... paszoł mi z balkonu albo won do domu :mrgreen: no i idzie, popyskuje, z oporem, ale idzie.

chyba tak trzeba

MaryLux

 
Posty: 133498
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Sob lut 09, 2019 8:08 Re: Cosia Czitka Balbi i nie moje dachowce. Nie i już!

Dla Cosi należy sie Oskar za rolę pierwszoplanową i reżyserię! Rewelacja!

aga66

 
Posty: 1813
Od: Nie mar 05, 2017 18:46

Post » Sob lut 09, 2019 8:11 Re: Cosia Czitka Balbi i nie moje dachowce. Nie i już!

czitka pisze:W końcu łaskawie przyszła i jeszcze bardziej łaskawie je :P

Nie udaje mi się odwrócić filmu, odwróćcie sobie laptopa :ryk:


Odwróciłam laptopa i film obejrzałam. Cosia je śmiesznie i nie widać, że głodna, ciekawe czy zjadła do końca, czy ktoś jej pomógł?

aga66

 
Posty: 1813
Od: Nie mar 05, 2017 18:46

Post » Sob lut 09, 2019 17:13 Re: Cosia Czitka Balbi i nie moje dachowce. Who is who?

czitka pisze:No właśnie, świat jest mały, trzeba być czujnym, nigdy nie wiadomo kto obok nas stoi albo z kim rozmawiamy. Najlepiej na wszelki wypadek twarz zasłaniać gazetą zaraz po wyjściu z domu 8)
Albo na plaży, przypomniało mi się :ryk:
Dawno temu byłam na tropikalnej Koh Samui, gdy jeszcze nie było tam tłumu turystów, ale za to byli nudyści. I kiedy się całkiem niechcący weszło na plażę gdzie się opalali, to wszyscy zasłaniali gazetami nie co innego a właśnie twarz :P Właściwie bardzo logicznie :smokin:
Dyktaturo, dziękuję Ci i Łukaszowi za propozycję, do zobaczenia w sobotę! :1luvu:
Obrazek
Nie wiem czy Łukasz da radę, próbowałam sama :roll:

Żeby z tą naprawą nie było tak:
https://demotywatory.pl/4205965/Odebral ... -z-serwisu
:wink:
wątek Księżniczki Ofelii i Małej Czarnej Carmen
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=173408 - cz. VI
Obrazek

MB&Ofelia

 
Posty: 19568
Od: Pt gru 09, 2011 9:20
Lokalizacja: Koszalin


Post » Sob lut 09, 2019 22:45 Re: Cosia Czitka Balbi i nie moje dachowce. Nie i już!

Naprawiamy laptopy jutro, Łukasz to miszczu, ale moje dwa laptopy to twardzi przeciwnicy 8)
Mrozy mają wrócić, a już myślałam, że wystarczy moich zapasów drewna kominkowego, niestety nie uda się do wiosny dociągnąć, będziemy gazować. Ale co ja powiem kotom?
O Mamie opowiem, to bardzo sprytna koteczka z doczepionym sztucznym ogonkiem. Ostatnio przeważnie sypia w domu. Wieczorem trzeba tylko ja zwabić na michę jedzenia i pozamykać drzwi. Nie ma już boli oli boli. Siedzi grzecznie i czeka na kolację, a potem rozkłada się na kanapie białej do spania. Niestety sypia sama, Pasio wybrał mnie :mrgreen:
Ale rano jest cyrk. Otwieram jej drzwi, żeby sobie poszła, a ona nic. Siedzi i czeka na śniadanie 8O
Oczywiście jak przejdę za blisko to jest khhhhh...., takie bardzo groźne khhhhh....i cofanie się na tej kanapie do tyłu, a tyłu nie ma, tył stawia opór i jest konsternacja :ryk: Jak poje to też nie wychodzi tak od razu, pobawić się musi, najlepiej skarpetkami w kulce albo jednorazowymi strzykawkami. W końcu idzie sobie do ogrodu. Jest śliczna.
Wieczorem natomiast muszę prosić Pasia, żeby poszedł do ogrodu i ją znalazł. On wszystko rozumie, to jest jakiś wyjątkowy kot, absolutnie wyjątkowy. Pasiu, idź po Mamę, poszukaj Mamy, bo ciemno! I idzie! W ciemny ogród i szuka. I zawsze znajdzie i przyprowadzi :P
Obserwowanie tej pary to czysta rozkosz. Mama robi postępy, jeszcze chwila a będzie gotowa do wydania razem z Pasiem. Nigdy nie będzie nakolankowcem, ale będzie piękną drugą połową Pasia. Mam nadzieję, że ktoś się w tym dwupaku zakocha :roll: Z rozdartym sercem, ale oddam.
Obrazek
Obraz by Ewung, kredka akwarelowa, format A3, kopia, oryginał w Luwrze
Obrazek

czitka

Avatar użytkownika
 
Posty: 14925
Od: Sob lut 12, 2005 10:03
Lokalizacja: wrocław


Post » Nie lut 10, 2019 8:31 Re: Cosia Czitka Balbi i nie moje dachowce. Nie i już!

Pasio to mój faworyt. Jednak twierdzę, że nie twoim kotom nigdzie lepiej nie będzie jak u Ciebiei one to wiedzą.

aga66

 
Posty: 1813
Od: Nie mar 05, 2017 18:46

Post » Nie lut 10, 2019 8:48 Re: Cosia Czitka Balbi i nie moje dachowce. Who is who?

MB&Ofelia pisze:(...)
Żeby z tą naprawą nie było tak:
https://demotywatory.pl/4205965/Odebral ... -z-serwisu
:wink:

Fantastyczni serwisanci. :)

Wojtek

 
Posty: 24605
Od: Śro wrz 03, 2003 3:43
Lokalizacja: Warszawa - Birmanowo

Post » Nie lut 10, 2019 12:10 Re: Cosia Czitka Balbi i nie moje dachowce. Nie i już!

Własnie testujemy zepsuty teoretycznie laptop, miszczudziała i twierdzi, że nic nie jest zepsute 8O
Piszę i piszę, żeby sie popsuł, a on nic. No ile moge pisać, wychodzę na kompletnego idiotę
Obrazek
Obraz by Ewung, kredka akwarelowa, format A3, kopia, oryginał w Luwrze
Obrazek

czitka

Avatar użytkownika
 
Posty: 14925
Od: Sob lut 12, 2005 10:03
Lokalizacja: wrocław

Post » Nie lut 10, 2019 12:16 Re: Cosia Czitka Balbi i nie moje dachowce. Nie i już!

Każde zepsute urządzenie (z wyjątkiem całkowicie spalonego) w obecności fachowego serwisu działa prawidłowo.

Wojtek

 
Posty: 24605
Od: Śro wrz 03, 2003 3:43
Lokalizacja: Warszawa - Birmanowo

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: indianeczka i 34 gości