Cosia, Czitusia, Balbi i Pasio Sokole Oko.

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt wrz 27, 2019 13:13 Re: Cosia, Czitusia, Balbi i Pasio Sokole Oko.

hahahaha, to ja :D
Prawdziwi mężczyźni nie jedzą miodu, oni żują pszczoły.

sibia

Avatar użytkownika
 
Posty: 8062
Od: Śro gru 07, 2005 17:15
Lokalizacja: Praga Północ (okolice trójkąta bermudzkiego)

Post » Pt wrz 27, 2019 13:24 Re: Cosia, Czitusia, Balbi i Pasio Sokole Oko.

sibia pisze:hahahaha, to ja :D


wszystko w rodzinie jednym słowem :ryk:

Ais

Avatar użytkownika
 
Posty: 2685
Od: Nie sty 08, 2006 10:45
Lokalizacja: Warszawa-Tarchomin

Post » Pt wrz 27, 2019 13:26 Re: Cosia, Czitusia, Balbi i Pasio Sokole Oko.

taaaak, w dodatku też mamy biotyl.
u mnie pacjentka ożyła tak bardzo, że dziś zwiała, żałuję, że nie wzięłam piguł, pobiegłabym po algi i myk, a tak to będzie jutro polowanie na kotka.
Prawdziwi mężczyźni nie jedzą miodu, oni żują pszczoły.

sibia

Avatar użytkownika
 
Posty: 8062
Od: Śro gru 07, 2005 17:15
Lokalizacja: Praga Północ (okolice trójkąta bermudzkiego)

Post » Pt wrz 27, 2019 13:42 Re: Cosia, Czitusia, Balbi i Pasio Sokole Oko.

Zasmiecając czitce dalej wątek - dzis w lecznicy większosc pacjentów to byli biegunkowcy, ewentualnie wymiotnicy.

Ais

Avatar użytkownika
 
Posty: 2685
Od: Nie sty 08, 2006 10:45
Lokalizacja: Warszawa-Tarchomin

Post » Pt wrz 27, 2019 21:51 Re: Cosia, Czitusia, Balbi i Pasio Sokole Oko.

Ais pisze:Zasmiecając czitce dalej wątek - dzis w lecznicy większosc pacjentów to byli biegunkowcy, ewentualnie wymiotnicy.

Oj

MaryLux

 
Posty: 136154
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pt wrz 27, 2019 21:56 Re: Cosia, Czitusia, Balbi i Pasio Sokole Oko.

O, w temacie biegunek i wymiotów mam nowe osiągnięcia. Otóż jak pisałam kilka dni temu wykroiło się mi kilka dni przed orką zawodową, żeby oderwać się od wizyt weterynaryjnych i wymarzyłam sobie ten czas w górach wśród rykowisk jeleni i lasów zagrzybionych. Od końca czerwca było ich 46 chyba. Wizyt, nie jeleni. Przysięgam, że się czołgam ze zmęczenia, akumulatory nie tyle na rezerwie, co wyczerpane :(
Wojtek zgodził się przejąć stabilne zdrowotnie stado na kilka dni i przedwczoraj wsiadł do pociągu. I jechał. Tak mniej więcej czasowo w połowie tej jazdy zauważyłam, że z Czitusią coś nie tak znowu, a było dobrze :roll: Stanął przy furtce po szesnastej i od razu pojechaliśmy do kliniki (47), ale okazało się, że dnia następnego, czyli wczoraj konieczna była następna wizyta (48) z umówieniem na usg dzisiaj (49). To nie koniec, bo w nocy Brat wymiotował dwa razy, czyli tez zapadł i jeść nie chciał i smutny był, taki Brat nie Brat. W klinice ja już zaniemogłam i tylko siedziałam i słuchałam co Wojtek opowiada o kupach Czitki pani doktor. Tak siedziałam i tylko mówiłam w kółko yhy...taaa..no...taaa...i że właściwie to mi jest już wszystko jedno co dalej będzie bo do tego wszystkiego Brat się zesrał :oops: Pani doktor się nieco zdziwiła, ale na szczęście Wojtek szybko dodał, że Brat to kot :roll: Powiedziała, żeby pokazać Brata, to pojechałam po Brata (50), a w tym czasie było usg Czitusi, która pomimo kagańca ugryzła Wojtka w palec i to dosyć mocno, krew się lała.
Resume: Czitka ma IBD, Brat też.
Bratu trzeba wyremontować paszczę, bo jest bardzo nieciekawie. Ktoś z Wrocławia może się tym zająć? Jest pod finansową opieką Fundacji Kocie Życie, jeżeli chodzi o leczenie. Tylko do Vivy oddam Brata na ząbki. Trzeba umówić, zawieźć, odwieźć itd. Ja już odpadam, koooooniec, po prostu nie daję rady już nic :(
Obrazek
Obraz by Ewung, kredka akwarelowa, format A3, kopia, oryginał w Luwrze
Obrazek

czitka

Avatar użytkownika
 
Posty: 15263
Od: Sob lut 12, 2005 10:03
Lokalizacja: wrocław

Post » Sob wrz 28, 2019 0:09 Re: Cosia, Czitusia, Balbi i Pasio Sokole Oko.

Dają popalić te twoje-nietwoje koty, oj dają... Szkoda tego wypadu, ale spróbuj chociaż w domu znaleźć chwilę dla siebie. :ok:
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 19648
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź


Post » Nie paź 06, 2019 20:04 Re: Cosia, Czitusia, Balbi i Pasio Sokole Oko.

Czitka, co taka cisza u Was :?:
Brzmi niepokojąco :(
Obrazek

andorka

 
Posty: 10588
Od: Wto kwi 25, 2006 22:33
Lokalizacja: Łódź-Polesie

Post » Nie paź 06, 2019 20:12 Re: Cosia, Czitusia, Balbi i Pasio Sokole Oko.

Nawet chciałam dziś dzwonić, nie wiem, co mnie powstrzymało

MaryLux

 
Posty: 136154
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Nie paź 06, 2019 21:17 Re: Cosia, Czitusia, Balbi i Pasio Sokole Oko.

Informuję zaniepokojonych, że Czitka żyje, koty żyją i mają się lepiej.
Czitka - człowiek wydycha ostatnie szalone dni, a od jutra pracuje na pełny etat, więc wątek ma przechlapane :evil:

Bungo

 
Posty: 11938
Od: Pt lut 16, 2007 0:52
Lokalizacja: Kraków

Post » Nie paź 06, 2019 21:19 Re: Cosia, Czitusia, Balbi i Pasio Sokole Oko.

ufff
to miłego wydychania :ok:
Obrazek

andorka

 
Posty: 10588
Od: Wto kwi 25, 2006 22:33
Lokalizacja: Łódź-Polesie

Post » Pon paź 07, 2019 7:56 Re: Cosia, Czitusia, Balbi i Pasio Sokole Oko.

Żyjemy, żyjemy, tylko własnego ogona złapać nie mogę z braku czasu :roll:
W leczeniu Czitka (steryd i antybiotyk), Bart (steryd), Balbisia po kontroli u dr Hildebrandta, znowu rozniosła gabinet, kolejna premedykacja , usypianie, odsypianie, kroplówka, ale jest gardziołko w końcu wyleczone, cysta oczyszczona, jednakże jeszcze steryd co dwa dni w małej dawce, żeby nie wróciło. Pasio jak Pasio, Cosia rozrabia. A Mama przypięła zimowy ogonek :P .
Wczoraj odwiedziła mnie Blue, z przesympatycznym bratem prawdziwym :P Wpadli na dwie godzinki i pognali zwiedzać Wrocław. Koty się pokazały uprzejmie, aczkolwiek Pasio wylewny nie był, czego Blue nie może mu wybaczyć, bo kocha Pasia. Ja tylko zapytałam, czy nie wyglądają na umierające, podobno absolutnie nie :P
Odezwiemy się jak ogarnę sytuację kocio-domowo-zawodową, idzie zima chyba, brrrr...
I dziękujemy za zaniepokojenie, czasem się nazbiera tyle, że laptopa nie otwieram. Ale spoko, jak umrę, to się odezwę :wink:
Dobrego tygodnia wszystkim :ok:
Obrazek
Obraz by Ewung, kredka akwarelowa, format A3, kopia, oryginał w Luwrze
Obrazek

czitka

Avatar użytkownika
 
Posty: 15263
Od: Sob lut 12, 2005 10:03
Lokalizacja: wrocław

Post » Pon paź 07, 2019 10:07 Re: Cosia, Czitusia, Balbi i Pasio Sokole Oko.

czitka pisze:Ale spoko, jak umrę, to się odezwę :wink:

... we właściwym wątku, tym o zjawiskach niewyjaśnionych? :P
Dobrego tygodnia, czitko! <3
Obrazek Kot. Nie dla idiotów!

Gretta

Avatar użytkownika
 
Posty: 27880
Od: Wto lip 18, 2006 12:53
Lokalizacja: "wesołe miasteczko" ;-(

Post » Pon paź 07, 2019 12:31 Re: Cosia, Czitusia, Balbi i Pasio Sokole Oko.

Gretta pisze:
czitka pisze:Ale spoko, jak umrę, to się odezwę :wink:

... we właściwym wątku, tym o zjawiskach niewyjaśnionych? :P
Dobrego tygodnia, czitko! <3

:ryk: :ryk: :ryk:
Do mnie się wtedy odezwij, na pewno się nie przestraszę

MaryLux

 
Posty: 136154
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości