Cosia, Czitusia, Balbi i jakieś nie moje.Wiosno, przybądź!!!

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Sob kwi 27, 2019 16:33 Re: Cosia Czitka Balbi i nie moje 3. Tulipany w las palmas.

wątek Księżniczki Ofelii i Małej Czarnej Carmen
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=173408 - cz. VI
Obrazek

MB&Ofelia

 
Posty: 21378
Od: Pt gru 09, 2011 9:20
Lokalizacja: Koszalin

Post » Sob kwi 27, 2019 19:15 Re: Cosia Czitka Balbi i nie moje 3. Tulipany w las palmas.

Podejrzewam, że pomorskie ciepełko i wrocławski chłodek to te same temperatury

MaryLux

 
Posty: 137367
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Sob kwi 27, 2019 20:55 Re: Cosia Czitka Balbi i nie moje 3. Tulipany w las palmas.

czitka pisze:Na tym zdjęciu widać, że nie tylko ma bielmo na oku, ale zeza też :( On jest cały zdefektowany :201436


Ja tam nic nie widzę. Źadnego bielma ani zeza.

Chikita

 
Posty: 2684
Od: Śro cze 28, 2017 18:05
Lokalizacja: Białystok /Suwałki

Post » Sob kwi 27, 2019 21:10 Re: Cosia Czitka Balbi i nie moje 3. Tulipany w las palmas.

On jest doskonały, nawet jeśli się Wam wydaje, że zdefektowany

MaryLux

 
Posty: 137367
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Sob kwi 27, 2019 21:23 Re: Cosia Czitka Balbi i nie moje 3. Tulipany w las palmas.

Chikita pisze:
czitka pisze:Na tym zdjęciu widać, że nie tylko ma bielmo na oku, ale zeza też :( On jest cały zdefektowany :201436


Ja tam nic nie widzę. Źadnego bielma ani zeza.

Tak pisz, tak pisz, to moje omamy tylko, Paś jest najpiękniejszy na świecie, ja wymyślam i to błąd, bo nikt nie będzie chciał takiego brzydala :(
Jak się go głaszcze to tak łepek podrzuca, że ręka odpada, a sam mało sobie karku nie złamie z tego odchylania główki w górę i do tyłu. I nie wolno przestać, bo za nogę łapie :P Do tego wszystkiego się z rozkoszy zapluwa. No to już mu włożyłam palec w tę zapluta mordkę, żeby zębów poszukać i są, uff... :dance2:
Brat przespał cały dzień w domu z przerwami na jedzenie i już sobie z Mamą gdzieś poszli, znajdą się rano.
Zasadniczo zachowuje się już całkiem przyzwoicie, tylko biegnie do każdej kolejnej nie swojej miski i reszta towarzystwa woli zejść mu wtedy z drogi poza....Czitusią 8O ! Moja seniorka nie daje sobie w miskę zaglądać, syknie, warknie i Wielki Brat się wycofuje i to dosyć szybko. Niech wie, kto jest w domu najważniejszy!
A Pasio chrapie i to głośno. A jak je to mlaska :roll:
Obrazek
Obraz by Ewung, kredka akwarelowa, format A3, kopia, oryginał w Luwrze
Obrazek

czitka

Avatar użytkownika
 
Posty: 15365
Od: Sob lut 12, 2005 10:03
Lokalizacja: wrocław

Post » Nie kwi 28, 2019 7:04 Re: Cosia Czitka Balbi i nie moje 3. Tulipany w las palmas.

Bo Pasio to prosty chłop jest! To i mlaszcze i chrapie.

aga66

 
Posty: 2875
Od: Nie mar 05, 2017 18:46

Post » Nie kwi 28, 2019 9:10 Re: Cosia Czitka Balbi i nie moje 3. Tulipany w las palmas.

Nie moje rano przyszły, a raczej wdarły się na włości nie tyle głodne, co chcące pokazać, że są i mają się dobrze i że rano się przychodzi. Świetnie, ale rano się też wychodzi :evil:
O ile Mama zachowała się poprawnie, czyli poudawała wypłosza, coś tam delikatnie pojadła i opuściła z Pasiem dom, o tyle ten się zaparł :evil:
Obrazek

Se będę leżał. Na całej długości mojej i na środku dywanu. Zobacz, jaki jestem grzeczny. Mogę ewentualnie przewrócić się na inny bok, ale proszę mnie nie ruszać. I nie przesuwać nogą! I nie chodzić nade mną w postaci dużego mostu bo i tak się nie ruszę. Poza tym ogłuchłem, nie mów do mnie bo i tak nie odpowiem.
Idź sobie stąd, mój dywan, moja podłoga, mój czas na spanie :evil:
I niech sobie te inne chodzą koło mnie, nawet wąs mi nie drgnie 8)
Po dłuższych pertraktacjach podniósł się i byłam pewna, że wychoooodzi, to poszłam cichcem do kuchni, żeby w tym wychodzeniu nie przeszkadzać, uff.
I idę pościelić łóżko prawie na czworakach, żeby mu w tym wychodzeniu nie przeszkadzać, bo może się jeszcze rozmyśli.
Niestety, był przebieglejszy i szybszy :twisted:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Nie ruszać, zostaw tę kapę! No co, no co, ja tu cichutko i już mnie nie ma! :roll:
Świetnie, ale ja znikam na cały dzień, bo mam chrzciny wnuka dzisiaj. I nie mogę Wielkiego Brata zostawić zamkniętego z resztą moich kotów, bo różnie może być.
Wyproszę go na mięso, może się uda :ok:
Obrazek
:201436 :201435 :201429
Ostatnio edytowano Nie kwi 28, 2019 9:34 przez czitka, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
Obraz by Ewung, kredka akwarelowa, format A3, kopia, oryginał w Luwrze
Obrazek

czitka

Avatar użytkownika
 
Posty: 15365
Od: Sob lut 12, 2005 10:03
Lokalizacja: wrocław

Post » Nie kwi 28, 2019 9:28 Re: Cosia Czitka Balbi i nie moje 3. Jak się pozbyć kota z d

"Mój jest ten kawałek podłogi ..." :)

Wojtek

 
Posty: 24772
Od: Śro wrz 03, 2003 3:43
Lokalizacja: Warszawa - Birmanowo

Post » Nie kwi 28, 2019 12:09 Re: Cosia Czitka Balbi i nie moje 3. Tulipany w las palmas.

czitka pisze:Nie moje rano przyszły, a raczej wdarły się na włości nie tyle głodne, co chcące pokazać, że są i mają się dobrze i że rano się przychodzi. Świetnie, ale rano się też wychodzi :evil:
O ile Mama zachowała się poprawnie, czyli poudawała wypłosza, coś tam delikatnie pojadła i opuściła z Pasiem dom, o tyle ten się zaparł :evil:
Obrazek

Se będę leżał. Na całej długości mojej i na środku dywanu. Zobacz, jaki jestem grzeczny. Mogę ewentualnie przewrócić się na inny bok, ale proszę mnie nie ruszać. I nie przesuwać nogą! I nie chodzić nade mną w postaci dużego mostu bo i tak się nie ruszę. Poza tym ogłuchłem, nie mów do mnie bo i tak nie odpowiem.
Idź sobie stąd, mój dywan, moja podłoga, mój czas na spanie :evil:
I niech sobie te inne chodzą koło mnie, nawet wąs mi nie drgnie 8)
Po dłuższych pertraktacjach podniósł się i byłam pewna, że wychoooodzi, to poszłam cichcem do kuchni, żeby w tym wychodzeniu nie przeszkadzać, uff.
I idę pościelić łóżko prawie na czworakach, żeby mu w tym wychodzeniu nie przeszkadzać, bo może się jeszcze rozmyśli.
Niestety, był przebieglejszy i szybszy :twisted:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Nie ruszać, zostaw tę kapę! No co, no co, ja tu cichutko i już mnie nie ma! :roll:
Świetnie, ale ja znikam na cały dzień, bo mam chrzciny wnuka dzisiaj. I nie mogę Wielkiego Brata zostawić zamkniętego z resztą moich kotów, bo różnie może być.
Wyproszę go na mięso, może się uda :ok:
Obrazek
:201436 :201435 :201429

Ojej, taki słodki domowy kotek - jaka szkoda, że musisz wyjść, aż się prosi, żeby go zostawić w domowych pieleszach :1luvu:
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 21435
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Nie kwi 28, 2019 12:59 Re: Cosia Czitka Balbi i nie moje 3. Jak się pozbyć kota z d

Brat jest coraz podobniejszy do legendarnego Mru [*]

MaryLux

 
Posty: 137367
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Nie kwi 28, 2019 13:19 Re: Cosia Czitka Balbi i nie moje 3. Jak się pozbyć kota z d

Mamy taki sam koc 8)
Chociaż z tej serii jest też kapa, ale niczym się nie różni od koca (oprócz ceny).
Nie przepadamy za nim.

Chikita

 
Posty: 2684
Od: Śro cze 28, 2017 18:05
Lokalizacja: Białystok /Suwałki

Post » Nie kwi 28, 2019 17:07 Re: Cosia Czitka Balbi i nie moje 3. Jak się pozbyć kota z d

Chikita pisze:Mamy taki sam koc 8)
Chociaż z tej serii jest też kapa, ale niczym się nie różni od koca (oprócz ceny).
Nie przepadamy za nim.

O, Wielki Brat się pięknie w nim komponuje, może chcesz do kompletu :roll: ?
Wróciłam, wszyscy już w domu, trochę pada, ale tyle, co kot napłakał 8)
Odpoczywamy.
Obrazek
Obraz by Ewung, kredka akwarelowa, format A3, kopia, oryginał w Luwrze
Obrazek

czitka

Avatar użytkownika
 
Posty: 15365
Od: Sob lut 12, 2005 10:03
Lokalizacja: wrocław

Post » Nie kwi 28, 2019 17:30 Re: Cosia Czitka Balbi i nie moje 3. Jak się pozbyć kota z d

Nie mam serca pozbawić Ciebie Brata ! Kto by wtedy wyjadał wszystko wszystkim ?
Kto by wchodził niczym pan o poranku jakby to były jego włości ?

Chikita

 
Posty: 2684
Od: Śro cze 28, 2017 18:05
Lokalizacja: Białystok /Suwałki

Post » Nie kwi 28, 2019 17:32 Re: Cosia Czitka Balbi i nie moje 3. Jak się pozbyć kota z d

I kto by anektował łóżko w porze wychodzenia na dwór? :wink:
wątek Księżniczki Ofelii i Małej Czarnej Carmen
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=173408 - cz. VI
Obrazek

MB&Ofelia

 
Posty: 21378
Od: Pt gru 09, 2011 9:20
Lokalizacja: Koszalin

Post » Nie kwi 28, 2019 21:24 Re: Cosia Czitka Balbi i nie moje 3. Jak się pozbyć kota z d

Zaraz będzie zadyma. Weszłam do łóżka, w domu 6 kotów, bo pada deszcz. Na razie cisza.
Obrazek
Obraz by Ewung, kredka akwarelowa, format A3, kopia, oryginał w Luwrze
Obrazek

czitka

Avatar użytkownika
 
Posty: 15365
Od: Sob lut 12, 2005 10:03
Lokalizacja: wrocław

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości