Strona 21 z 31

Re: Szczypiorki - 17 lat z Femcią.

PostNapisane: Czw cze 20, 2019 11:45
przez Femka
aićciestont :twisted:

Re: Szczypiorki - 17 lat z Femcią.

PostNapisane: Sob lip 06, 2019 13:14
przez Femka
Sytuację mamy taką, że od wczorajszego późnego popołudnia mam na tymczasie 4-5 miesięcznego szczeniaka, podobnego do teriera. Przywieziony ze spotkania biznesowego. Złapany po drodze. I zapewniam, że nie było najmniejszej szansy, że "wyszedł na spacerek". Gdyby była, nie siedziałby teraz u mnie w domu.

Mam Armagedon, ja już jestem za stara na takie smarki. Jest zdrowy, w bardzo dobre kondycji, został odrobaczony (z drogi od razu zawiozłam zasrańca do weta), odpchlony, zabezpieczony przeciw kleszczom, dostał książeczkę zdrowia. Kupiłam mu szelki i smyczkę i żarcie na 5 dni.

Na szczęście po pierwszych godzinach pokazywania, "kto tu rządzi", psy się dogadały i jest w porzo. Gorzej z Menelem i Ponczkiem. Na wszelki wypadek dałam obróżki antystresowe. Na szczęście miałam, bo zaraz będzie wymiana u Zośki i Femci.

Jakbyście słyszeli=, że ktoś chce średniego, czarnego psiaka, takiego, który tylko je, śpi i się przytula, to proszę pamiętać o moim maluchu. Nie pójdzie do budy i na łańcuch, do kojca też nie. Wyłącznie do mieszkania, a jeśli do domu, to tylko na takich zasadach, jak Kropa i Nero.
Obowiązuje umowa adopcyjna i punkt o obowiązku kastracji, który skonsultuję z prawniczką, żeby był naprawdę egzekwowalny prawnie.

Także tyle. Na pewno nikogo nie będę szantażować, że "pójdzie do schronu", albo że "ma czas do poniedziałku", bo czasu mamy tyle, ile potrzeba. Ale naprawdę chcę mu znaleźć dobry dom. Jak najszybciej.

p.s.
załapał od razu, gdzie się robi kupę i siku, ma apetyt, kocha zabawę, zgodny z psami (choć Nerutka na początku się bał), na koty nie zwraca uwagi.

Re: Szczypiorki - nowy zasraniec na tymczasie.

PostNapisane: Sob lip 06, 2019 13:18
przez Femka
Szczeniak pierwsze miesiące życia spędził na pewno na kanapach, takiego też domu szukam.

Re: Szczypiorki - nowy zasraniec na tymczasie.

PostNapisane: Sob lip 06, 2019 15:55
przez Gretta
:) A foty gdzie?

Re: Szczypiorki - nowy zasraniec na tymczasie.

PostNapisane: Nie lip 07, 2019 10:23
przez anulka111
Dawaj foty .Reklama dzwignia.........

Re: Szczypiorki - nowy zasraniec na tymczasie.

PostNapisane: Pon lip 08, 2019 20:02
przez Femka
Psiak już w swoim domu.

Re: Szczypiorki - tymczas już we własnym domu.

PostNapisane: Pon lip 08, 2019 21:09
przez Gretta
O, gratulacje! :piwa:

Re: Szczypiorki - tymczas już we własnym domu.

PostNapisane: Wto lip 09, 2019 23:50
przez Malk
Błyskawicznie poszło, gratulacje! :D

Re: Szczypiorki - tymczas już we własnym domu.

PostNapisane: Śro lip 10, 2019 0:52
przez Femka
Bo my jesteśmy jak błyskawica :D
Wprawdzie wolałam dla Malutka dom taki jak mój: bezpieczny teren do swobodnego biegania. Ale nie można mieć wszystkiego. Malut poszedł do dziewczyny, która kiedyś była DT kotów, a swoją poprzednią sunię wzięła sobie z kartonowego pudełka w śmietniku.

Tymczasem Menel mnie potężnie nastraszył. On co kilka miesięcy ma głodówki oczyszczające. Nic nie je przez cały dzień, czasem półtora. Potem jakby nigdy nic mu przechodzi i nadrabia zaległości.
Tym razem głodówka zbiegła się z obecnością Maluta, a ja uznałam, że Menel źle znosi obecność szczeniaka w domu. Pozamawiałam feliway do gniazdka, założyłam obrożę antystresową, martwiłam się. A Menel w niedzielę głodówkę zakończył i przystąpił do uzupełniania zapasów utraconych od sobotniego poranka.

Ale najlepszy był Nero. Pierwszego dnia szykanował Maluta, bił go, odganiał. A potem mu się przestawiło i robił za niańkę szczeniora. Łączni z myciem jego dupki.

Epizod z tymczasowaniem mamy za sobą.

p.s.
Maluta znalazłyśmy w drodze na spotkanie biznesowe. Co było robić. Zabrałyśmy pieska ze sobą. W końcu klient też człowiek,c'nie? :lol: Zrozumiał.

Re: Szczypiorki - tymczas już we własnym domu.

PostNapisane: Śro lip 10, 2019 7:00
przez zabers
Fajnie, bardzo się cieszę :)

Re: Szczypiorki - tymczas już we własnym domu.

PostNapisane: Śro lip 10, 2019 8:31
przez JoasiaS
:D :ok: :ok:

Re: Szczypiorki - tymczas już we własnym domu.

PostNapisane: Śro lip 10, 2019 8:43
przez Maryla
:ok:

Re: Szczypiorki - tymczas już we własnym domu.

PostNapisane: Śro lip 10, 2019 9:08
przez anulka111
Kciuki za zdrowie zwierzakow i szybka aklimatyzacje zwierzaka w nowym domku.

Re: Szczypiorki - tymczas już we własnym domu.

PostNapisane: Śro lip 10, 2019 12:27
przez Feebee
Femka pisze:Tymczasem Menel mnie potężnie nastraszył. On co kilka miesięcy ma głodówki oczyszczające. Nic nie je przez cały dzień, czasem półtora. Potem jakby nigdy nic mu przechodzi i nadrabia zaległości.
Tym razem głodówka zbiegła się z obecnością Maluta, a ja uznałam, że Menel źle znosi obecność szczeniaka w domu. Pozamawiałam feliway do gniazdka, założyłam obrożę antystresową, martwiłam się. A Menel w niedzielę głodówkę zakończył i przystąpił do uzupełniania zapasów utraconych od sobotniego poranka.


Zapomniałaś, że Menel to sybaryta? :P :lol:

Femka pisze:Ale najlepszy był Nero. Pierwszego dnia szykanował Maluta, bił go, odganiał. A potem mu się przestawiło i robił za niańkę szczeniora. Łączni z myciem jego dupki.


Nerutek <3

Niech się Młodemu wiedzie na nowej drodze życia!

Re: Szczypiorki - tymczas już we własnym domu.

PostNapisane: Nie lip 14, 2019 19:29
przez Femka
Byłam wczoraj w IKEA. Postanowiłam, że trzeb Szwedów wesprzeć wobec tępych durniów z gatunku patridiotów i bigotów broniących głembokom wiare katolickom. O boziu, jak ja się lubię szwendolić po IKEI. Szkoda, że mam tak daleko.

A nawiasem mówić to skandal, że mają taką śliczną pościel i wszystko w jakichś idiotycznych zupełnie rozmiarach.