DT u Bastet. Orion pojechał do domku...

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Sob sty 26, 2019 19:18 Re: DT u Bastet. Orion pojechał do domku...

Troszkę wystraszony ale będzie ok :ok:
Bądź szczęśliwy dzieciaku :1luvu:
Amy i Mili <3 Obrazek plus Bagira ObrazekObrazek
Watek : viewtopic.php?f=46&t=185967

MonikaMroz

Avatar użytkownika
 
Posty: 15099
Od: Nie lip 24, 2011 9:30
Lokalizacja: Warszawa Ochota

Post » Sob sty 26, 2019 22:13 Re: DT u Bastet. Orion pojechał do domku...

Pani Wiesia przesłała mi kolejne 2 zdjęcia:
Tu Orionek leży na kocyku, który mu dałam w wyprawce:
Obrazek

A tu położyła Orionka na tekturowym leżonku, które jej dałam, na leżonku pościeliła mu kocyk ode mnie i jeszcze dała mu poduszeczkę z walerianką - też ode mnie.. :1luvu:
Obrazek
Obrazek Obrazek

Bastet

Avatar użytkownika
 
Posty: 3465
Od: Pon paź 12, 2015 19:20

Post » Sob sty 26, 2019 22:48 Re: DT u Bastet. Orion pojechał do domku...

Wystraszony, ale daje się dotykać. Powoli się zaaklimatyzuje. Kariera jedynaka nie jest najgorsza, kot stanowi wtedy centrum i szybko to docenia. A przy tym spokojny stabilny dom to podstawa długiego i udanego kociego życia.
Obrazek
Obrazek

mziel52

 
Posty: 10344
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Nie sty 27, 2019 11:27 Re: DT u Bastet. Orion pojechał do domku...

Bastet pisze:Pani Wiesia przesłała mi kolejne 2 zdjęcia:
Tu Orionek leży na kocyku, który mu dałam w wyprawce:
Obrazek

A tu położyła Orionka na tekturowym leżonku, które jej dałam, na leżonku pościeliła mu kocyk ode mnie i jeszcze dała mu poduszeczkę z walerianką - też ode mnie.. :1luvu:
Obrazek


jeszcze trochę niepewnie się czuł biedaczek :(
a jak dzisiaj? wiesz coś?
te pierwsze dni w nowym domu naszych wychowanków ciężko sie przeżywa
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 47344
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec


Post » Nie sty 27, 2019 19:11 Re: DT u Bastet. Orion pojechał do domku...

Dzwoniłam dziś do pani Wiesi. Orion wczoraj był już w miarę spokojny, choć jeszcze na tyle zestresowany, że nie chciał nic jeść. W nocy za to szalał i dostał powera do biegania. Nie dziwię mu się - cały dzień w stresie, a potem cichutkie leżenie na kanapie - musiał gdzieś odreagować ;) :mrgreen:
Dopiero w nocy zjadł też puszeczkę z kurczakiem i załatwił się do kuwety, więc nie jest źle. Po nocnych szaleństwach kotka obrus na stole był nad ranem jak psu z gardła :wink: Czyli wszystko prawidłowo ;)
Później zrobiła się cisza, i Pani nie mogła nigdzie Oriona znaleźć. Już się wystraszyła, że jakimś cudem gdzieś wyszedł z mieszkania, ale znalazła go na zasuniętym krześle pod stołem :D.
Teraz jak dzwoniłam, to wnuczek pani bawił się z Orionkiem wędką. Mają nadzieję, że jak się wybawi, to w nocy da jej trochę pospać :ok: Generalnie wszystko chyba w porządku. Pani stara się dogadzać Orionkowi, jak tylko może. :ok: :ok: :ok:

Mój Synusiu :1luvu: , obyś miał dobre życie tam... :201461
Obrazek Obrazek

Bastet

Avatar użytkownika
 
Posty: 3465
Od: Pon paź 12, 2015 19:20


Post » Nie sty 27, 2019 20:43 Re: DT u Bastet. Orion pojechał do domku...

Bastet pisze: Pani stara się dogadzać Orionkowi, jak tylko może. :ok: :ok: :ok:

Orionku, szcęściarzu! Korzystaj! :)

Cieszę się, że jest lepiej i że są fotki :) Miau :kotek:
Wątek o Bajce, która dołączyła do Feliksa: viewtopic.php?f=46&t=176799
Wątek o Bezdomniaczce, która się stała Domniaczką Bezią: viewtopic.php?f=46&t=186711

Nul

 
Posty: 507
Od: Śro lis 02, 2016 17:23
Lokalizacja: Kraków

Post » Nie sty 27, 2019 21:40 Re: DT u Bastet. Orion pojechał do domku...

Ciociu Kasiu, pewnie Ci bardzo, bardzo smutno. Niestety, dla nas, kotków czasem trzeba trochę poświęcić :wink: . Orionek będzie miał słodki życie i ... tylko Ciebie żal, że nie możesz nowych maluchów poprzytulać :cry:
Pamiętaj, że czas szybko płynie i ani się obejrzysz a już zaczną rozrabiać nowe biedy :P
:201461 Dla Ciebie Ciociu.
Drops.
Uroda moja nie sięga szczytu szczytów,
ale mój pies patrzy na mnie oczami pełnymi zachwytu
L. J. Kern
viewtopic.php?f=46&t=186264

ewkkrem

Avatar użytkownika
 
Posty: 2325
Od: Czw lip 27, 2017 15:20
Lokalizacja: Włocławek

Post » Nie sty 27, 2019 22:02 Re: DT u Bastet. Orion pojechał do domku...

Wzruszylam sie. Ten Orionek to taki tu nasz kochany, nawet sobie nie wyobrazam jak Tobie musialo byc ciezko go oddac. Ale. Bedzie mial swoj domek, swoich duzych. Sliczny kest. Niech mu sie dobrze wiedzie. :1luvu:

kwiryna

Avatar użytkownika
 
Posty: 1701
Od: Sob lip 23, 2016 9:36
Lokalizacja: Warszawa mokotów

Post » Nie sty 27, 2019 22:05 Re: DT u Bastet. Orion pojechał do domku...

ewkkrem pisze:Ciociu Kasiu, pewnie Ci bardzo, bardzo smutno. Niestety, dla nas, kotków czasem trzeba trochę poświęcić :wink: . Orionek będzie miał słodki życie i ... tylko Ciebie żal, że nie możesz nowych maluchów poprzytulać :cry:
Pamiętaj, że czas szybko płynie i ani się obejrzysz a już zaczną rozrabiać nowe biedy :P
:201461 Dla Ciebie Ciociu.
Drops.

Dziękuję Dropsiuniu kochany... To prawda. Najgorsze właśnie, że nie będę mogła na wiosnę pomóc żadnym nowym kocim biedom, a na pewno będzie wysyp maluszków... A tu przez rok żadnego kajtka kociego nie mogę wziąć... :(

Dzięki Kwirynko, dzięki MaryLux, dzięki Nul... :201461 :201461 :201461 To prawda - Orionek jest taki nasz, forumowy. Wspólnie uratowaliśmy go...
Obrazek Obrazek

Bastet

Avatar użytkownika
 
Posty: 3465
Od: Pon paź 12, 2015 19:20


Post » Nie sty 27, 2019 22:11 Re: DT u Bastet. Orion pojechał do domku...

Podziwiam cię za to co robisz . To bardzo trudne oddać kociaka o którego się tak troszczyło i dbało.
Kiedyś pewna mądra osoba powiedziała mi , że będąc DT jej też jest przykro gdy oddaje kota ale wie , że oddając jednego robi miejsce na kolejną biedę która potrzebuje jej opieki.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ewa L.

Avatar użytkownika
 
Posty: 66225
Od: Śro lut 27, 2013 20:02
Lokalizacja: Łódź

Post » Nie sty 27, 2019 22:18 Re: DT u Bastet. Orion pojechał do domku...

Ewa L. pisze:Podziwiam cię za to co robisz . To bardzo trudne oddać kociaka o którego się tak troszczyło i dbało.
Kiedyś pewna mądra osoba powiedziała mi , że będąc DT jej też jest przykro gdy oddaje kota ale wie , że oddając jednego robi miejsce na kolejną biedę która potrzebuje jej opieki.

:201461 :201461 :201461

MaryLux

 
Posty: 132430
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pon sty 28, 2019 8:29 Re: DT u Bastet. Orion pojechał do domku...

Bastet pisze:
ewkkrem pisze:Ciociu Kasiu, pewnie Ci bardzo, bardzo smutno. Niestety, dla nas, kotków czasem trzeba trochę poświęcić :wink: . Orionek będzie miał słodki życie i ... tylko Ciebie żal, że nie możesz nowych maluchów poprzytulać :cry:
Pamiętaj, że czas szybko płynie i ani się obejrzysz a już zaczną rozrabiać nowe biedy :P
:201461 Dla Ciebie Ciociu.
Drops.

Dziękuję Dropsiuniu kochany... To prawda. Najgorsze właśnie, że nie będę mogła na wiosnę pomóc żadnym nowym kocim biedom, a na pewno będzie wysyp maluszków... A tu przez rok żadnego kajtka kociego nie mogę wziąć... :(

Dzięki Kwirynko, dzięki MaryLux, dzięki Nul... :201461 :201461 :201461 To prawda - Orionek jest taki nasz, forumowy. Wspólnie uratowaliśmy go...



a ja bym chciała żeby żadnego wysypu maluszków nie było
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 47344
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Ziemosław i 14 gości