DT u Bastet. HUGO BOSS POCZUŁ WIOSNĘ...

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto sty 08, 2019 0:05 Re: DT u Bastet. Panleukopenia. Kąpiel wieczorna...

mziel52 pisze:To jest dziki kotek, zawsze był z innymi kotami, jako jedynak może nie czuć się bezpiecznie. A stąd stres, spadek odporności, ewentualne infekcje.
Odłożyłabym na bok własne uczucia i lęki i rozważyła, co dla niego będzie lepsze.
W razie czego jest forum i zrzuta na extra koszty. :ok:

Mziel, o to bym się akurat tak bardzo nie martwiła. Orionek w równym stopniu lubi ludzi, jak i inne koty. On od początku był bardzo proludzki. Mruczał u weta, jak mu wet temperaturę w zadku mierzył... 8O
Jego brat Feniks był zdecydowanie bardziej prokoci, a do człowieka - nieufny, więc jego nigdy nie oddałabym na jedynaka (gdyby przeżył). Za to Orionkowi to aż takiej różnicy nie robi.
Obrazek Obrazek

Bastet

Avatar użytkownika
 
Posty: 3591
Od: Pon paź 12, 2015 19:20


Post » Wto sty 08, 2019 8:45 Re: DT u Bastet. Panleukopenia. Kąpiel wieczorna...

Bastet pisze:Jutro jadę zobaczyć, co to za pani, która chce adoptować Orionka. Z rozmowy z szefową: podobno pani bardzo w porządku. Spokojnie poczeka, aż Orionek będzie po szczepieniu, w tym czasie się osiatkuje i zakupi drapak. Jedno mnie tylko niepokoi: szefowa powiedziała, że to starsza osoba. Pytanie: jak starsza...? Już mam wizję, że coś jej się stanie za parę lat, i Orion trafi do schroniska.. :strach: Choć oczywiście jest zapis w umowie, że gdyby cokolwiek się działo, to kot ma trafić z powrotem do fundacji. A jeśli ta kobitka będzie miała zawał na miejscu i nie zdąży powiadomić fundacji...? Czy ja przesadzam......?


nie przesadzasz, dobrze jest samej sprawdzić dom, porozmawiać i wyjaśnić watpliwosci


mój ostatni tymczas trafił do domu emerytów (oboje niewiele po 60-ce), ale oni nie czują się staro , ponadto kociak sam postanowił tam zostać, bo to one głównie decydują :wink:
ogólnie rodzina kociolubna, córka ma swoje koty i w razie czego mały miałby gdzie zamieszkać, choć Duzi jeszcze długo nigdzie sie nie wybierają :wink: , ale to nigdy nie wiadomo w żadnym wieku
odwiedziłam kociaka niedawno i jest zadowolony bo ma zapewnioną opiekę przez cały czas :D
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 47866
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Wto sty 08, 2019 14:57 Re: DT u Bastet. Panleukopenia. Kąpiel wieczorna...

A nie ma szansy zeby pani wziela z fundacji tez drugiego kota?

kwiryna

Avatar użytkownika
 
Posty: 1860
Od: Sob lip 23, 2016 9:36
Lokalizacja: Warszawa mokotów

Post » Wto sty 08, 2019 15:06 Re: DT u Bastet. Panleukopenia. Kąpiel wieczorna...

Basted, z tą starszą panią to nie przesadzaj :D . Nowaki miały Pana 40 lat i ... odszedł :( .
Ja też jestem starsza pani a czasem mam 18 lat :? . Za to starsze panie są bardziej odpowiedzialne :) . (No chyba, że ma 80-kę).
Uroda moja nie sięga szczytu szczytów,
ale mój pies patrzy na mnie oczami pełnymi zachwytu
L. J. Kern
viewtopic.php?f=46&t=186264

ewkkrem

Avatar użytkownika
 
Posty: 2435
Od: Czw lip 27, 2017 15:20
Lokalizacja: Włocławek

Post » Wto sty 08, 2019 15:27 Re: DT u Bastet. Panleukopenia. Kąpiel wieczorna...

ewkkrem pisze:Basted, z tą starszą panią to nie przesadzaj :D . Nowaki miały Pana 40 lat i ... odszedł :( .
Ja też jestem starsza pani a czasem mam 18 lat :? . Za to starsze panie są bardziej odpowiedzialne :) . (No chyba, że ma 80-kę).

No tak.. ;) Dziś o 19.00 jadę na PA, to się okaże, czy ta pani ma 60 czy 99 lat... :lol: Dam znać!

kwiryna pisze:A nie ma szansy zeby pani wziela z fundacji tez drugiego kota?


Nie mam pojęcia... Mogę ją dzisiaj o to spytać.
Obrazek Obrazek

Bastet

Avatar użytkownika
 
Posty: 3591
Od: Pon paź 12, 2015 19:20

Post » Wto sty 08, 2019 15:34 Re: DT u Bastet. Panleukopenia. Kąpiel wieczorna...

Ale nie może wziąć od razy bo Orionek roznosi wirusa jeszcze chyba ? :(
Amy i Mili <3 Obrazek plus Bagira ObrazekObrazek
Watek : viewtopic.php?f=46&t=185967

MonikaMroz

Avatar użytkownika
 
Posty: 15298
Od: Nie lip 24, 2011 9:30
Lokalizacja: Warszawa Ochota

Post » Wto sty 08, 2019 15:37 Re: DT u Bastet. Panleukopenia. Kąpiel wieczorna...

MonikaMroz pisze:Ale nie może wziąć od razy bo Orionek roznosi wirusa jeszcze chyba ? :(

Ale jest jeszcze w naszej fundacji inny DT, który też miał pp. I tam też są młode kociaki do wzięcia. One miały kontakt z wirusem i przeżyły (nie wszystkie). Te, co przeżyły lub w ogóle nie zachorowały, są uodpornione.

Właściwie wirus u mnie wziął się najpierw od nich. Bo jakiś wolontariusz przewoził rzeczy pomiędzy domami tymczasowymi, nie wiedząc, że kotki tam są już chore (jeszcze nie miały objawów, a już siały wirusem). Przywiózł mi klatkę i jedzenie, i na sobie - wirusa z tamtego DT :( .
Obrazek Obrazek

Bastet

Avatar użytkownika
 
Posty: 3591
Od: Pon paź 12, 2015 19:20

Post » Wto sty 08, 2019 16:45 Re: DT u Bastet. Panleukopenia. Kąpiel wieczorna...

Bastet pisze:
ewkkrem pisze:Basted, z tą starszą panią to nie przesadzaj :D . Nowaki miały Pana 40 lat i ... odszedł :( .
Ja też jestem starsza pani a czasem mam 18 lat :? . Za to starsze panie są bardziej odpowiedzialne :) . (No chyba, że ma 80-kę).

No tak.. ;) Dziś o 19.00 jadę na PA, to się okaże, czy ta pani ma 60 czy 99 lat... :lol: Dam znać!

podobno nie ważne co w papierach :lol: :lol: :lol: , ważne na ile kto sie czuje :mrgreen:
80-ce czy 70-ce nie dawaj kota :(
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 47866
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Wto sty 08, 2019 16:46 Re: DT u Bastet. Panleukopenia. Kąpiel wieczorna...

Powodzenia i ... życzę młodej staruszki :D
Uroda moja nie sięga szczytu szczytów,
ale mój pies patrzy na mnie oczami pełnymi zachwytu
L. J. Kern
viewtopic.php?f=46&t=186264

ewkkrem

Avatar użytkownika
 
Posty: 2435
Od: Czw lip 27, 2017 15:20
Lokalizacja: Włocławek

Post » Wto sty 08, 2019 17:56 Re: DT u Bastet. Panleukopenia. Kąpiel wieczorna...

Matko, ale mam stresa! :strach:
Czuję się tak, jakbym miała odbywać wizytę w sprawie oddania dziecka własnego...
Obrazek Obrazek

Bastet

Avatar użytkownika
 
Posty: 3591
Od: Pon paź 12, 2015 19:20

Post » Wto sty 08, 2019 18:07 Re: DT u Bastet. Panleukopenia. Kąpiel wieczorna...

Bastet pisze:Matko, ale mam stresa! :strach:
Czuję się tak, jakbym miała odbywać wizytę w sprawie oddania dziecka własnego...

No bo chyba tro#zke tak jest. Orionek wychuchany wydmuchany Twój synek :ok: :201461
Amy i Mili <3 Obrazek plus Bagira ObrazekObrazek
Watek : viewtopic.php?f=46&t=185967

MonikaMroz

Avatar użytkownika
 
Posty: 15298
Od: Nie lip 24, 2011 9:30
Lokalizacja: Warszawa Ochota

Post » Wto sty 08, 2019 20:47 Re: DT u Bastet. Panleukopenia. Kąpiel wieczorna...

MonikaMroz pisze:
Bastet pisze:Matko, ale mam stresa! :strach:
Czuję się tak, jakbym miała odbywać wizytę w sprawie oddania dziecka własnego...

No bo chyba tro#zke tak jest. Orionek wychuchany wydmuchany Twój synek :ok: :201461

Dokładnie! :1luvu:

Byłam... wróciłam... I wiecie co Wam powiem? Nie jest źle. Naprawdę. Chyba damy radę.
To znaczy ja dam radę z myślą o oddaniu Orionka, a Orion da radę z przyszłą nową pańcią.

Pani ma jakieś 60-parę lat, na moje oko. Mieszka w domku na pierwszym piętrze, a na parterze mieszka syn z synową.
Także - w razie czego zawsze będzie kto miał się zająć kotem..

Pani jest jak najbardziej na tak w sprawie zabezpieczenia okien, poza tym chce kotkowi nieba przychylić, bo jest sama, i "kogo ma rozpieszczać, jak nie jego."
Dam jej dokładną rozpiskę tego, co Orionek je, powiedziała też, że będzie się z nim bawić.
Powiedziałam, że jest to niezbędne w celu rozładowania jego młodzieńczej energii i jeśli mieszkanie ma nie być rozniesione na kawałki ;)

Cierpliwie poczeka na czas po szczepieniu. Mam nadzieję, że chociaż przez jakiś czas będzie zdawać relację, jak tam u nich... Ale to dobrze o niej świadczy, że chce czekać, prawda?

Ciężko mi z tym oddaniem Orionka, ale jednocześnie mam jakiś spokój duszy, bo nie boję się o utrzymanie trzech kotów.
Przecież po to był mi dany, aby dostał ode mnie to, co najlepsze, i by poszedł do swojego prawdziwego, własnego domku, prawda...?

Pomijając chorobę, miał u mnie całkiem niezły start... Daję mu to, co tylko mogę najlepsze...
Ma u mnie zabawy wędką, ganianie z poduszeczkami z walerianką i z myszkami..
Je dobrej jakości puszki, dzisiaj dostał serek mascarpone.. :mrgreen: , ostatnio sparzone żółtko... Kurczaka z fortiflorą...
Wszystko, co najlepsze dla tego małego brzuszka...

Napiszę tej pani wszystko, co trzeba. Mam nadzieję, że będzie dbała o naszego Orionka jak najlepiej, i że za jakiś czas dostaniemy świetne zdjęcia i relacje z tego, jak sobie radzi w swoim domku.

Ech...Słodko-gorzkie to uczucie...
Obrazek Obrazek

Bastet

Avatar użytkownika
 
Posty: 3591
Od: Pon paź 12, 2015 19:20

Post » Wto sty 08, 2019 20:50 Re: DT u Bastet. Panleukopenia. Kąpiel wieczorna...

A co na to syn i, co ważniejsze, synowa?
Uroda moja nie sięga szczytu szczytów,
ale mój pies patrzy na mnie oczami pełnymi zachwytu
L. J. Kern
viewtopic.php?f=46&t=186264

ewkkrem

Avatar użytkownika
 
Posty: 2435
Od: Czw lip 27, 2017 15:20
Lokalizacja: Włocławek

Post » Wto sty 08, 2019 20:52 Re: DT u Bastet. Panleukopenia. Kąpiel wieczorna...

ewkkrem pisze:A co na to syn i, co ważniejsze, synowa?

W porządku. Zgadzają się na zajęcie się kotem w razie jakiegoś wyjazdu czy pobytu w szpitalu (tfu tfu!)
Obrazek Obrazek

Bastet

Avatar użytkownika
 
Posty: 3591
Od: Pon paź 12, 2015 19:20

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Duz, ewar, Ziemosław i 14 gości