DT u Bastet. Panleukopenia. Orion zdrowieje :)

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon gru 03, 2018 15:46 Re: DT u Bastet. Mamy giardie.. :(

Bastet pisze:To może na razie ze sobą się wstrzymam, skoro nie zauważyłaś różnicy. A co Zuza brałaś na to?

metronidazol

ale potem bralam go i na helicobatera...

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 75358
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Pon gru 03, 2018 15:46 Re: DT u Bastet. Mamy giardie.. :(

Ojej. Ale chyba lepszy znany wrog, przynajmniej wiadomo jak leczyc :)
Obrazek

kwiryna

Avatar użytkownika
 
Posty: 1427
Od: Sob lip 23, 2016 9:36
Lokalizacja: Warszawa mokotów

Post » Pon gru 03, 2018 16:41 Re: DT u Bastet. Mamy giardie.. :(

Przed leczeniem człowieka też najpierw trzeba zrobić badanie, a nie truć się w ciemno.
https://zdrowie.tvn.pl/a/lamblioza-czym ... -lambliozy
Obrazek
Obrazek

mziel52

 
Posty: 10189
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie


Post » Czw gru 06, 2018 10:24 Re: DT u Bastet. Mamy giardie.. :(

Co tam u młodziaków?
Obrazek
Obrazek

mziel52

 
Posty: 10189
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Pt gru 07, 2018 1:49 Re: DT u Bastet. Mamy giardie.. :(

Cześć Kochane (Kochani? ;) ),

Przepraszam za milczenie, ale koty mi się pochorowały :(
Tzn. małe w miarę ok - leczymy giardie. Dostają fenbendazol. Jeszcze 4 dni. Potem ponownie zbadamy kupę, i jeśli będzie w porządku, to wreszcie się szczepimy, ufff... ;) Małe szaleją, już normalnie mają apetyt. Łaciatek dalej dziczy :( Bardzo trudno się oswaja...

Za to moje koty - rezydenci - się rozłożyły. Tośka ma zapalenie krtani po ostatnim zakłaczeniu - już jest lepiej, ale przez trzy dni nie chciała jeść :( Było kiepsko.
Matrix za to ma nawrót herpesa :( Bardzo potrzebujemy prędko kupić genomune lub Fosprenil, a także Enisyl, natomiast finansowo popłynęliśmy bardzo w tym miesiącu. Dlatego zorganizowałam bazarek świąteczny z fajnymi unikalnymi rzeczami :)
Jeśli kto chce zerknąć, to zapraszamy ciepło i przedświątecznie, o tutaj: :)

viewtopic.php?f=20&t=187816
Obrazek Obrazek

Bastet

Avatar użytkownika
 
Posty: 3180
Od: Pon paź 12, 2015 19:20


Post » Sob gru 08, 2018 14:06 Re: DT u Bastet. Chorujemy :( Bazarek na kociambry

:201461 :201461 :201461
Obrazek

kwiryna

Avatar użytkownika
 
Posty: 1427
Od: Sob lip 23, 2016 9:36
Lokalizacja: Warszawa mokotów

Post » Sob gru 08, 2018 14:18 Re: DT u Bastet. Chorujemy :( Bazarek na kociambry

O rany. KociaCiociu. Zdrówka pożyczę dla naszych pobratymców i dla Ciebie. Tylko tyle możemy :( . Ale powiem Ci, że jak jesteśmy wszyscy zdrowi, to tego, Wy Duże, nie doceniacie!!! Prychacie na nas, wyzywacie od "niedobrych, wstrętnych kotów" a jak zachorujemy, to robicie koniec świata :evil: . Tak sobie myślę, że chyba zachoruję :mrgreen: Wtedy może doczekam się dobrego słowa.
:ok: dla Tosiulki i Matrisia, dla giardii precz!!!
Drops.
Uroda moja nie sięga szczytu szczytów,
ale mój pies patrzy na mnie oczami pełnymi zachwytu
L. J. Kern
Nasz wątek: viewtopic.php?f=46&t=183010&start=0

ewkkrem

Avatar użytkownika
 
Posty: 2103
Od: Czw lip 27, 2017 15:20
Lokalizacja: Włocławek

Post » Sob gru 08, 2018 14:34 Re: DT u Bastet. Chorujemy :( Bazarek na kociambry

Kciuki za wszystkie chorowitki. precz z robalami, wirusami i bakteriami! :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:
Obrazek
Obrazek

mziel52

 
Posty: 10189
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Sob gru 08, 2018 17:57 Re: DT u Bastet. Chorujemy :( Bazarek na kociambry

Ojej, jakie złe wiadomości. Biedne koteczki. Kciuki za zdrowie całej ekipy trzymamy!
P.S. Dropsie, a Ty nie gadaj głupot i nie strasz, że się pochorujesz!
Kitka

saaga

 
Posty: 955
Od: Śro cze 10, 2015 18:15

Post » Sob gru 08, 2018 21:49 Re: DT u Bastet. Chorujemy :( Bazarek na kociambry

saaga pisze:Ojej, jakie złe wiadomości. Biedne koteczki. Kciuki za zdrowie całej ekipy trzymamy!
P.S. Dropsie, a Ty nie gadaj głupot i nie strasz, że się pochorujesz!
Kitka

Drops ogłupiał

MaryLux

 
Posty: 130961
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Nie gru 09, 2018 1:09 Re: DT u Bastet. Chorujemy :( Bazarek na kociambry

Dziękuję Wam :1luvu:
Przepraszam, że mało się odzywam, ale mam ostatnio trochę pracy, a dodatkowo dużo zajęcia z kotami.
Udało mi się dostać Unidox w aptece (receptę doniosę na początku tygodnia) więc podaję Matrixowi na ten jego żółty katar wg dawkowania po konsultacji z wetem. Będę miała też Fosprenil i podniosę trochę Matriśkowi odporność.
Tośka już całkiem całkiem. Odzyskała apetyt (wcześniej 3 dni nie jadła) Tzn. nie miała apetytu, ale karmiłam ją przez strzykawkę gerberkiem, żeby miała coś w brzuszku. Okazało się, że ma zapalenie krtani. Bierze antybiotyk jeszcze 3 dni.
Łaciatek (czyli Feniks) ma się bardzo dobrze. Ma apetyt. Wszystko w porządku.
Natomiast bardzo martwi mnie Orion... Dziś znowu nie chciał jeść. Cały dzień spał. Wieczorem zmierzyłam mu temperaturę: 39,8. Gorączka :( A ja nie mam nic na jej zbicie :( Przydałaby się jakaś Tolfa... nie mam. Co ja mam zrobić..? Jak mu pomóc? :(
Obrazek Obrazek

Bastet

Avatar użytkownika
 
Posty: 3180
Od: Pon paź 12, 2015 19:20

Post » Nie gru 09, 2018 7:55 Re: DT u Bastet. Chorujemy :( Bazarek na kociambry

A wet nieczynny? Za zdrowie kociaków!

aga66

 
Posty: 1068
Od: Nie mar 05, 2017 18:46

Post » Nie gru 09, 2018 8:01 Re: DT u Bastet. Chorujemy :( Bazarek na kociambry

Bastet pisze:Dziękuję Wam :1luvu:
Przepraszam, że mało się odzywam, ale mam ostatnio trochę pracy, a dodatkowo dużo zajęcia z kotami.
Udało mi się dostać Unidox w aptece (receptę doniosę na początku tygodnia) więc podaję Matrixowi na ten jego żółty katar wg dawkowania po konsultacji z wetem. Będę miała też Fosprenil i podniosę trochę Matriśkowi odporność.
Tośka już całkiem całkiem. Odzyskała apetyt (wcześniej 3 dni nie jadła) Tzn. nie miała apetytu, ale karmiłam ją przez strzykawkę gerberkiem, żeby miała coś w brzuszku. Okazało się, że ma zapalenie krtani. Bierze antybiotyk jeszcze 3 dni.
Łaciatek (czyli Feniks) ma się bardzo dobrze. Ma apetyt. Wszystko w porządku.
Natomiast bardzo martwi mnie Orion... Dziś znowu nie chciał jeść. Cały dzień spał. Wieczorem zmierzyłam mu temperaturę: 39,8. Gorączka :( A ja nie mam nic na jej zbicie :( Przydałaby się jakaś Tolfa... nie mam. Co ja mam zrobić..? Jak mu pomóc? :(


do weta, koniecznie

mój Tofik prawie co rok ma zapalenie krtani lub gardła :( , traci wtedy swój piękny głosik, a jest z niego gaduła
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 46022
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości