Strona 6 z 11

Re: Moja Lola

PostNapisane: Pt sie 23, 2019 9:48
przez jolabuk5
:1luvu: :1luvu: :1luvu:
Oby nadal wszystko było dobrze :ok:

Re: Moja Lola

PostNapisane: Pt sie 23, 2019 21:52
przez MaryLux
:1luvu: :1luvu: :1luvu:

Re: Moja Lola

PostNapisane: Pt wrz 13, 2019 9:12
przez MIGOTYNKA
Odsprzedam zakupiony wczoraj, użyty 3 razy Milvet dla oseskow.

Niestety nie udało się małego dochować..

Re: Moja Lola

PostNapisane: Pt wrz 20, 2019 22:21
przez MIGOTYNKA
Zdecydowaliśmy się na drugiego kota jednak. Dziś była u nas pani z fundacji na wizycie przedadopcyjnej. Wszystko przeszło pomyślnie. Pani życzliwa i pomocna. Pomogła nam dobrać do charakteru Lolci innego kota na tymczasie. Odradziła tego co nam się widział.

Teraz pytanie: mam purizon adlut i feringę adlut. Czy kociak jak już to weźmiemy może to jeść? Czy znów muszę dla kociaków kupować osobno?

Re: Moja Lola

PostNapisane: Pt wrz 20, 2019 22:24
przez jolabuk5
A w jakim wieku ten kociak?
Super, ze go przygarnęliście :1luvu: :1luvu: :1luvu:

Re: Moja Lola

PostNapisane: Pt wrz 20, 2019 22:26
przez MIGOTYNKA
3, 5 miesiąca ma.

Re: Moja Lola

PostNapisane: Pt wrz 20, 2019 22:29
przez maczkowa
tak do 5-6 miesiąca staram sie, żeby maluchy jadły głownie karmę dla maluchów. Zawsze coś dorosłego skubną, bo przy moim stadzie nie sposób tego uniknąć, ale dbam, by jednak głownie jadły maluchową karmę. Potem też kupuję spor takiej dla kociat, ale już bez ciśnienia. No i u mnie kociaki sporo dostają surowego mięsa różnych gatunków, w tym także podrobów z suplementami. Puus twarożki, zółtka jaj

Re: Moja Lola

PostNapisane: Pt wrz 20, 2019 22:30
przez jolabuk5
To jeszcze chyba powinien jeść juniorki, chociaż nie wiem, co jadł w dt - może dopytaj?

Re: Moja Lola

PostNapisane: Pt wrz 20, 2019 22:44
przez MIGOTYNKA
Jadła Animonda mokrą i suchą dla kociąt.

Może racja, kupię dla kociąt.

Ciekawe jak to będzie...trochę mam stres, nie ukrywam.

Re: Moja Lola

PostNapisane: Sob wrz 21, 2019 0:09
przez jolabuk5
Będzie dobrze! :ok: :ok: :ok:

Re: Moja Lola

PostNapisane: Czw wrz 26, 2019 12:05
przez MIGOTYNKA
Jest i Celinka .
Jest zamknięta w osobnym pomieszczeniu. Przeokropnie miauczy i woła. Reagować na to?
Lolcia tak nie miała. Wcale po przeprowadzce nie miauczała :201461

Re: Moja Lola

PostNapisane: Czw wrz 26, 2019 12:33
przez miszelina
Ja bym weszła i zobaczyła, co się dzieje. Mała potrzebuje pewnie kontaktu z człowiekiem, jest w nowym miejscu.

Re: Moja Lola

PostNapisane: Czw wrz 26, 2019 12:43
przez MIGOTYNKA
Jak się z nią jest to nie miauczy. Ona była z innymi kotami, nie sama. Pewno temu. Zdecydowanie kot towarzyski.

Re: Moja Lola

PostNapisane: Czw wrz 26, 2019 13:21
przez maczkowa
nie dopuściłabym, żeby mały kociak dotychczas zyjący w dużym gronie, towarzystki nie dość że został wyrwany ze znanego domu, to czuł się osamotniony. Siedź/cie z nią, głaszczcie, wydelegujcie kogoś do spania w tym pokoju, żeby miał;a się do kogo przytulić. Dzieciak nie bedzie samotny, a do tego błyskawicznie się do Was przywiąze

Re: Moja Lola

PostNapisane: Czw wrz 26, 2019 14:18
przez MIGOTYNKA
Czasem musi na razie być sama np. jak gotuję obiad czy wyk9nuję inne czynności życia codziennego. Wtedy miauczy. Jak tylko ktoś prócz mnie jest w domu to ktoś z nią jest- dzieci się w tym pokoju uczą. W nocy też nie będzie sama, córka śpi w tym pokoju gdzie mała jest.