Moja Lola

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw wrz 10, 2020 15:51 Re: Moja Lola

Śląsk Cieszyński-okolice Cieszyna.
Obrazek
Obrazek

MIGOTYNKA

 
Posty: 395
Od: Pon mar 01, 2010 0:09

Post » Czw wrz 10, 2020 16:03 Re: Moja Lola

Spytaj weta, czy karmiącej matce nie można teraz dawać provery na wstrzymanie rujki, póki nie wychowa malucha.
Obrazek

mziel52

 
Posty: 11904
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Czw wrz 10, 2020 21:03 Re: Moja Lola

Tak trzeba będzie zrobić. Innego wyjścia nie ma.

Mam nadzieję, że ona go wykarmi taka chudzinka. Ogólnie w pierwszy dzień to był wychlodzony bo gdzieś polazła i go zostawiła na dłużej. Noc przeżył a było chłodno więc musiała go ogrzewać, drugą noc też i w dzień zawsze ją w budce zastanawialiśmy z nim ale nie było nigdy widać żeby ssał. Jakoś specjalnie nie miała wyciumkanego cycka...ja się nie znam ale chyba już by zdechł osesek bez jedzenia gdyby nie umiał się dossac albo miał.mało mleka prawda? Dzisiejszą noc uważam, że będzie decydujca. W każdym razie bardzo aktywne kocie z niego więc siłę ma tak mi się wydaje.
Obrazek
Obrazek

MIGOTYNKA

 
Posty: 395
Od: Pon mar 01, 2010 0:09

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Talka i 9 gości