Domniaczka Bezia u Bajki i Felisia: zmieniłam tytuł :)

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie mar 15, 2020 10:14 Re: Domniaczka Bezia u Bajki i Felisia: po pożarze - jest Be

Jolę Dworcową, jak była bardzo młoda, kot uratował, budząc ją, gdy wybuchł pożar. Udało się, nikt nie zginął, a Jola od tego czasu przysięgła sobie opiekować się kotami (wcześniej też to robiła, ale zaangażowała się bardziej właśnie po tym wypadku).
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 24642
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Nie mar 15, 2020 10:16 Re: Domniaczka Bezia u Bajki i Felisia: po pożarze - jest Be

Oj dzieki Wam wszystkim za wsparcie!

Kurczęk kjedy Bajka zrobiła alarm, to faktycznie usłyszałam jakies ogłosy, ale ja na takie coś nie reaguję - po prostu sie bije, że jesli bym na przykład zwróciła komus uwagę, że demoluje schody czy cos, to ten ktoś z zemsty by mi wybił szybe w oknie i koty by uciekły... Oczywiście nie wie, czy bez kotówq byłabym na tyle odwazn,a żeby w nocy otwierac drzwi i dyscyplinowac ludzi! niestety dozorcy mieszkają w głebi i w ogóle nie łysza, kiedy się coś dzieje w sieni od frontu...

W każdym razie te odgłosy to i tak musałyby juz odgłosy i wonie płonącego skutera, nie jakies ludzkie.

Moli25, tak, zasnęliśmy, wprawdzie dopiero po trzeciej, no ale się udało. Ja zreszta potem już byłam całkiem spokojna, więc koty też to wyczuwały...

[b][b]aga66[/b][/b], wychodzi na to, że ja mam niełapalną to znaczy nieodnajdywalna Bezię... Nawet mnie zdziwło, że to bajka prędzej wyszła - bo przeciez kiedyś to Bajka przestraszona przesiedziała w kanapie 20 godzin...

Kiedy następnym razem Bajka nas zaalarmuje, wstanę i sprawdze - w sumie wystarczyłoby, żebym była podeszła do drzwi, poczulabym juz trochę dymu.

A rano sobie tak myslałam o tym, że... gdyby drzwi na klatke schodowa nie były otwrte (różnie bywa), to cały ten dym by sie kłebił w sieni i powolutku wsączał do nas... Zatrulobu mnie na amen? I koty przy okazji też? nie wiem. A tak, dzięki temu, że poszło schodami do góry (tam było chyba okno na klatec otwarte i był ciąg), zorientowali sie ludzie na górze, może studenci jeszcze nie spali, no i ktoś wszczął alarm. Spotkałam rano sasaidke z oficyny z spami, tam nic nie byo słychać, spali i nic nie wiedzieli, ze "od przodu" był pozar - no i sasiadka w szczątkach pod skuterem wypatrzyła cos, co wygląda jak talerz... an którym mogły yć jakies palne substancje, jesli ktos chciał spalic skuter swemu wrogowi...

Wietrzymy na prezstrzał, wole miec siebie i koty przeziebione niż ewentualnie przytrute - może jeszcze jakies wyziewy się unoszą?

O, właśnie przeczytała o Joli dworcowej - ale fajnie kot zadziałał! A ja teraz po tym będe miała przygotowany zestaw ewakuacyjny... :) W następnym wpisie będzie anegdota o takim zestawie moim własnie :)
Wątek o Bajce, która dołączyła do Feliksa: viewtopic.php?f=46&t=176799
Wątek o Bezdomniaczce, która się stała Domniaczką Bezią: viewtopic.php?f=46&t=186711

Nul

 
Posty: 1283
Od: Śro lis 02, 2016 17:23
Lokalizacja: Kraków

Post » Nie mar 15, 2020 10:19 Re: Domniaczka Bezia u Bajki i Felisia: po pożarze - jest Be

Aaa ile literówek! Przepraszam, ale z uwagi na wirusa pracuje na sprzęcie, na któryum piszę rzadko - i zupełnie nie jestem przzwyczajona do tej klawiatury. Zwłaszcza nie ma wyczucia prawego alta i shifta! :) A że wszystko mi sie podświetla na czerwono (czyżby tu gdzies był inny język ustawiony???), to tych brakujacych "ą" i "ę" itp nie widzę!
Wątek o Bajce, która dołączyła do Feliksa: viewtopic.php?f=46&t=176799
Wątek o Bezdomniaczce, która się stała Domniaczką Bezią: viewtopic.php?f=46&t=186711

Nul

 
Posty: 1283
Od: Śro lis 02, 2016 17:23
Lokalizacja: Kraków

Post » Nie mar 15, 2020 10:23 Re: Domniaczka Bezia u Bajki i Felisia: po pożarze - jest Be

U Joli to był domek, żadnego hałasu, tylko kot wyczuł dym i tak intensywnie budził Jolę (lizanie, ugniatanie, podgryzanie), że w końcu wstała...
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 24642
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Nie mar 15, 2020 10:41 Re: Domniaczka Bezia u Bajki i Felisia: po pożarze - jest Be

To miałaś przeżycie, koty to mądre zwierzęta. Dobrze że tylko skuter a nie czyjeś mieszkanie
Miłej niedzieli Wam życzę. :201461 :201461

Gosiagosia

Avatar użytkownika
 
Posty: 13134
Od: Wto kwi 23, 2013 11:47
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie mar 15, 2020 12:47 Re: Domniaczka Bezia u Bajki i Felisia: po pożarze - jest Be

Dziękujemy, Gosiagosia :)

pewnie gdyby nie wirus, chodziłoby po sieni i po ulicy więcej ludzi (sobota wieczorem w centru miasta!) i może ktoś by to szyciej zauwazył, a tak - dopiero sąsiadki z piętra, te kocie sąsiadki, wyczuły dym, bo jeszcze nie spały. jak dla mnie, to podpada pod usiłowanie zabójstwa. Podpalenie skutera w sieni (bo tak to wygląda), żeby się ludziska potruli... Ale domysły są takie, że może ktoś nie lubi właściciela skutera.no nic, policja bedzie sprawdazać...

Obiecałam anegdotę: (ja tego nie pamiętam, ale twierdzi tak moja kocia sąsiadka, która mi pomagała nawoływac Bezie, kiedy strażacy jej pozwolili domnie wejść, gdy Fel i Bajka już byli w samochodzie jej męża) - otóż owa kocia sasiadka nawoływała Bezię gruchając chrupkami i indtruowała mnie, żebym zabrała cenne rezczy i najpoytrzebniejsze i spakowała do tej ewakuacji. I podobno w któryms momencie mnie spytała:
- Spakowałaś najcenniejsze rzeczy?
odpowiedziałam:
- Tak, mam jedzenie dla kotów.

:D \\I ona to potem z dziką radoscia opowiadała rodzinie, keddy jeszcze staliśmy na ulicy i rozmawialismy. Potem dopiero sie okazało, że strażacy posprawdzali wszystko i że możemy wracac do mieszkań, więc przenieślismy transportery z Bajką-bohaterką i z Felisiem (chyba dobrze, że już mam trzy transportery??? I jeszcze ze dwie kocie torby, których normalnie nie uzywam?) do domu no i już. I je wypusciłam i Felis był w siódmym niebie mając pełno chrupek na podłodze.

Bajka, która tez podjadła chrupki, nawet ich chyba nie zwróciła potem.

A potem Beziołek wyszedł z ukrycia i tez skonsumował chrupaski. A potem Duża siadła znów do laptopa i poinformowała świat, że Bezia sie pokazała z powrotem :)

Ale tak na przyszłość: jak wywabić z kryjówki przestraszonego kota??? Bezia owszem jest strachajło, czasem ktoś głosnije trzasnie drzwiami gdzies, np. od samochodu, a ona robi sprint z mpoich kolan i ja potem zostaje ze szrama od jej wyskokowych pazurków tylnej łapki :)
Wątek o Bajce, która dołączyła do Feliksa: viewtopic.php?f=46&t=176799
Wątek o Bezdomniaczce, która się stała Domniaczką Bezią: viewtopic.php?f=46&t=186711

Nul

 
Posty: 1283
Od: Śro lis 02, 2016 17:23
Lokalizacja: Kraków

Post » Nie mar 15, 2020 12:59 Re: Domniaczka Bezia u Bajki i Felisia: po pożarze - jest Be

No to na dowód, że wszyscy żyją...

Obrazek
Wątek o Bajce, która dołączyła do Feliksa: viewtopic.php?f=46&t=176799
Wątek o Bezdomniaczce, która się stała Domniaczką Bezią: viewtopic.php?f=46&t=186711

Nul

 
Posty: 1283
Od: Śro lis 02, 2016 17:23
Lokalizacja: Kraków

Post » Nie mar 15, 2020 13:02 Re: Domniaczka Bezia u Bajki i Felisia: po pożarze - jest Be

Niezła ta anegdotka :ok:
ZAPRASZAM NA BAZAREK viewtopic.php?f=20&t=197404
PORTRETY NA ZAMÓWIENIE viewtopic.php?f=20&t=197958
NOWY BAZAREK viewtopic.php?f=20&t=197976
KOCE I KOŁDERKI viewtopic.php?f=20&t=198142
PODUCHY, KUBKI, ZABAWKI viewtopic.php?f=20&t=198425 Zapraszam.

ewar

 
Posty: 47743
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Nie mar 15, 2020 14:04 Re: Domniaczka Bezia u Bajki i Felisia: po pożarze - jest Be

:D
Wątek o Bajce, która dołączyła do Feliksa: viewtopic.php?f=46&t=176799
Wątek o Bezdomniaczce, która się stała Domniaczką Bezią: viewtopic.php?f=46&t=186711

Nul

 
Posty: 1283
Od: Śro lis 02, 2016 17:23
Lokalizacja: Kraków

Post » Nie mar 15, 2020 20:22 Re: Domniaczka Bezia u Bajki i Felisia: po pożarze - jest Be

Tu jeszcze popożarowa Bezia:
Obrazek

I Bajka, myjąca się spokojnie na oknie - przez szybę było cieeepło!
Obrazek
Wątek o Bajce, która dołączyła do Feliksa: viewtopic.php?f=46&t=176799
Wątek o Bezdomniaczce, która się stała Domniaczką Bezią: viewtopic.php?f=46&t=186711

Nul

 
Posty: 1283
Od: Śro lis 02, 2016 17:23
Lokalizacja: Kraków

Post » Nie mar 15, 2020 20:29 Re: Domniaczka Bezia u Bajki i Felisia: po pożarze - jest Be

Współczuję przeżyć.
Dobrze, że się dobrze skończyło. :201461
Obrazek

mimbla64

Avatar użytkownika
 
Posty: 10893
Od: Pon lis 12, 2007 9:29
Lokalizacja: Warszawa Wola

Post » Nie mar 15, 2020 20:45 Re: Domniaczka Bezia u Bajki i Felisia: po pożarze - jest Be

Nul, zmień tytuł, bo zawału można dostać :strach:

Chyba dokupię sobie transporter, żeby mieć dla każdego kota, na taki wypadek :(

A ja kiedyś przed świętami zapaliłam świeczki w stroiku, położyłam się z książką i kotem. I obudziłam jak stroik stał w metrowym płomieniu. Ale już nie pamiętam czy to ja pierwsza się obudziłam czy moja Mania...
Karzeł, który siedzi w człowieku, potrafił sklecić róże bez zapachu i trzęsące się pinczery, ale musiał pogodzić się z chłodną odmową, jaką dały mu koty i lilie.
Eugen Skasa-Weiss

kwiryna

Avatar użytkownika
 
Posty: 3587
Od: Sob lip 23, 2016 9:36
Lokalizacja: Warszawa mokotów

Post » Nie mar 15, 2020 20:56 Re: Domniaczka Bezia u Bajki i Felisia: zmieniłam tytuł :)

Wszystko dobre, co się dobrze kończy :)

Kwiryna, zmieniłam! Faktycznie, był jeszcze ten pozarowy, ale wiesz, w nocy jakąś chyba godzinę było: po pożarze - gdzie Bezia? 8O

Niby mam po trasnporterze (zresztą ten trzeci dokupiłam niedawno trochę przez przypadek), ale co mi z tego, skoro i tak Bezia byla nieuchwytna...

Już przemyśliwałam, że w razie, gdyby mi nakazali ewakuację całkowitą tzn. nie pozwoliliby wrócić, że wteyd wychodząc (pewnie przez okno) zostawiłabym te okna pootwierane i bez siatki, zeby w razoie czego bezia była w stanie uciec. na ulicy miałaby szanse przezyć, zresztą to ulica, na której mała mieszkała zanim ja zlapałam, więc pewnie by sobie poradziła. Na szczęście teraz to juz takie teoretyczne rozważania.

A swoją drogą - nurtuje mnie pytanie, jak mozna takiej przestraszo nej kotki szukac, a właściwie jak ją wywoływać, żeby wyszła... Chyba nie ma reguły... I pewnie przestraszona razcej nie wyjdzie...

Tak wygląda sień. Przypomnę, że mieszkam na parterze... :)
Obrazek
Ostatnio edytowano Nie mar 15, 2020 22:38 przez Nul, łącznie edytowano 1 raz
Wątek o Bajce, która dołączyła do Feliksa: viewtopic.php?f=46&t=176799
Wątek o Bezdomniaczce, która się stała Domniaczką Bezią: viewtopic.php?f=46&t=186711

Nul

 
Posty: 1283
Od: Śro lis 02, 2016 17:23
Lokalizacja: Kraków

Post » Nie mar 15, 2020 21:44 Re: Domniaczka Bezia u Bajki i Felisia: zmieniłam tytuł :)

Trochę przerażająco :strach:
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 24642
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Nie mar 15, 2020 22:40 Re: Domniaczka Bezia u Bajki i Felisia: zmieniłam tytuł :)

I śmierdząco! A policja zabroniła dozorcy sprzątać do jutra... I tak sobie wszyscy po tym depcza i pewnie wnosza do mieszkań. Ale sien jest zdezynfekowana, wirusy nie przeżyły... Trzeba szukać plusa w minusach! :)

Hm, minusem jest jakas chyba biegunka chyba Felisia. Pewnie stres albo i to morze chrupek, które wczoraj znalazł na swej drodze...
Wątek o Bajce, która dołączyła do Feliksa: viewtopic.php?f=46&t=176799
Wątek o Bezdomniaczce, która się stała Domniaczką Bezią: viewtopic.php?f=46&t=186711

Nul

 
Posty: 1283
Od: Śro lis 02, 2016 17:23
Lokalizacja: Kraków

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości