Domniaczka Domowa Bezia u Bajki i Felisia

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw cze 06, 2019 16:39 Re: Domniaczka Domowa Bezia u Bajki i Felisia

Ale obserwuj, bo takie większe pragnienie może się tez pojawiać w cukrzycy, w chorobach nerek. Oczywiście życzę, zeby się to nie wiązało z żadną chorobą! :ok:

jolabuk5

 
Posty: 16885
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Śro cze 12, 2019 16:09 Re: Domniaczka Domowa Bezia u Bajki i Felisia

Aa, ok, dzięki Jolabuk5! Na razie kładłam to na karb upału, ale dobrze wiedzieć... Za jakiś czas doroczny przegląd kota, więc zobaczymy... Mam nadzieję, że wszystko będzie OK :)

A przez te upały to koty teraz mniej spia na lludzkim łóżku :( Niby dobrze, bo gdyby mi tak całą noc miało się przytulać do tułowia/nóg/głowy ponad 10 kg kotów, to oj.

Niestety na słonecznych oknach im też za gorąco, kocie okno uliczne zamknęłam, bo i tak tam nie leżą, idą w chłodniejsze rejony, leżą na kocim oknie podwórkowym, bo tam bez słońca...

Idę poszukać wątku o kotach w upałach... I różnych porad... Coś już dzisiaj znalazłam i "wylizałam" koteły mokrym ręcznikiem... Idę szukać dalej... Miau...
Wątek o Bajce, która dołączyła do Feliksa: viewtopic.php?f=46&t=176799
Wątek o Bezdomniaczce, która się stała Domniaczką Bezią: viewtopic.php?f=46&t=186711

Nul

 
Posty: 625
Od: Śro lis 02, 2016 17:23
Lokalizacja: Kraków

Post » Pt cze 14, 2019 6:30 Re: Domniaczka Domowa Bezia u Bajki i Felisia

U mnie zimne kafelki w przedpokoju zdają egzamin. Koty uwielbiają na nich leżeć.

Wysłane z mojego LYA-L29 przy użyciu Tapatalka
Załoga: Pixie, Coco, Nitka, Dixie[*]
Kot Pixior zaprasza: https://www.facebook.com/PixieKotZCharakterem
Zrzutka na Komitet Pokochaj i Przygarnij: https://zrzutka.pl/mxw4f6

PixieDixie

Avatar użytkownika
 
Posty: 8421
Od: Czw kwi 23, 2015 7:40
Lokalizacja: TG

Post » Pt cze 14, 2019 14:33 Re: Domniaczka Domowa Bezia u Bajki i Felisia

No to chyba wykładzinę z przedpokoju wyrzucę na lato... Zreszta w ogóle może ją wyrzucę, bo ostatnio Bajka raczyła się tam pozbywać zawartości żołądka :)

Ale kafelki w łazience jakoś nie są u nas wykorzystywane do chłodzenia, aż mnie to dziwi. Za to podłoga w kuchni - tak, ale tylko przez Felinora.

A dzisiaj rano był deszcz! Bajka wskoczyła na okno i patrzyła, patrzyła, patrzyła. NIe zacinało, więc jej ni zmoczyło. I nawet się koty ożywiły nieco, troszkę się potem pogoniły po meblach w oczekiwaniu na śniadanie...

Jedna z ulubionych póz Bezi :)
Obrazek

Miau :kotek:
Wątek o Bajce, która dołączyła do Feliksa: viewtopic.php?f=46&t=176799
Wątek o Bezdomniaczce, która się stała Domniaczką Bezią: viewtopic.php?f=46&t=186711

Nul

 
Posty: 625
Od: Śro lis 02, 2016 17:23
Lokalizacja: Kraków

Post » Pt cze 14, 2019 16:32 Re: Domniaczka Domowa Bezia u Bajki i Felisia

Fajne :lol:
Charakterystyczne dla kotów jest to, że wymiotują na coś miękkiego, dywan jak najbardziej. U koleżanki zaś na pościel, zwłaszcza świeżo zmienioną :mrgreen: Do tej pory poznałam tylko dwa koty, które robiły to do kuwety. Pimpuś, były tymczas p.Izy i mój biedaczek Kitek [*].
ZAPRASZAM NA BAZAREK viewtopic.php?f=20&t=191643

ewar

 
Posty: 45926
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Pt cze 14, 2019 21:53 Re: Domniaczka Domowa Bezia u Bajki i Felisia

No kto by chciał tak pawia puszczać w mało atrakcyjnym miejscu...

kwiryna

Avatar użytkownika
 
Posty: 2372
Od: Sob lip 23, 2016 9:36
Lokalizacja: Warszawa mokotów

Post » Pt cze 14, 2019 22:06 Re: Domniaczka Domowa Bezia u Bajki i Felisia

ewar pisze:Fajne :lol:
Charakterystyczne dla kotów jest to, że wymiotują na coś miękkiego, dywan jak najbardziej. U koleżanki zaś na pościel, zwłaszcza świeżo zmienioną :mrgreen: Do tej pory poznałam tylko dwa koty, które robiły to do kuwety. Pimpuś, były tymczas p.Izy i mój biedaczek Kitek [*].

I moja QQ [*]

MaryLux

 
Posty: 134493
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pt cze 14, 2019 22:12 Re: Domniaczka Domowa Bezia u Bajki i Felisia

Nul pisze:Jedna z ulubionych póz Bezi :)
Obrazek

Miau :kotek:

Poza Bezi - genialna! Te łapki tak fajnie zaplecione jedna przed drugą, i obie na siatce :1luvu:
Obrazek Obrazek

Bastet

Avatar użytkownika
 
Posty: 4197
Od: Pon paź 12, 2015 19:20

Post » Sob cze 15, 2019 6:32 Re: Domniaczka Domowa Bezia u Bajki i Felisia

Bastet pisze:
Nul pisze:Jedna z ulubionych póz Bezi :)
Obrazek

Miau :kotek:

Poza Bezi - genialna! Te łapki tak fajnie zaplecione jedna przed drugą, i obie na siatce :1luvu:

Dobrze, że to solidna siatka :ok: A Bezia śliczna :1luvu:

jolabuk5

 
Posty: 16885
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Sob cze 15, 2019 18:30 Re: Domniaczka Domowa Bezia u Bajki i Felisia

Bastet pisze:
Nul pisze:Jedna z ulubionych póz Bezi :)
Obrazek

Miau :kotek:

Poza Bezi - genialna! Te łapki tak fajnie zaplecione jedna przed drugą, i obie na siatce :1luvu:

A co ludzie mówią? Widać ją? :ryk:
Fest jest śmieszna hahah
"Dom należy do kotów. My tylko spłacamy kredyt"
Obrazek

Moli25

Avatar użytkownika
 
Posty: 17379
Od: Pon gru 22, 2014 21:40
Lokalizacja: K. Wrocław

Post » Pon cze 17, 2019 15:45 Re: Domniaczka Domowa Bezia u Bajki i Felisia

jolabuk5 pisze:Dobrze, że to solidna siatka :ok: :1luvu:

Właśnie! Te górną cześć okna jednak otwieram, wtedy Bezia siedzi na ramie i nie obciąża siatki. Bo troszkę mam stracha, co by było, gdyby ją urwała... jak nic Feliś by skorzystał z drogi do wolności...

jolabuk5 pisze:A Bezia śliczna :1luvu:

Bezia dziękuje!

Moli25 pisze:A co ludzie mówią? Widać ją? :ryk:
Fest jest śmieszna hahah


Widać! :D To parter jest i widać doskonale - ale jeśli "nikogo" nie mam w dolnej części okna, to nie każdy zauważy. Natomiast jeśli się ktoś zatrzymuje, żeby zagadać do Bajki albo Feliksa, to juz zauważa Bezię na górze. I aparaty idą w ruch... zreszta sama ja namiętnie fotografuję w tej pozie :)

ewar pisze:Charakterystyczne dla kotów jest to, że wymiotują na coś miękkiego, dywan jak najbardziej. U koleżanki zaś na pościel, zwłaszcza świeżo zmienioną :mrgreen: Do tej pory poznałam tylko dwa koty, które robiły to do kuwety. Pimpuś, były tymczas p.Izy i mój biedaczek Kitek [*].


Ja w sumie wole na dywan, czy cokolwiek z kocich dywaników. Bo parkiet u mnie normalny, taki do pastowania, więc ciężko usunąć, jeśli już zaschnie, w dodatku nie chcę pastą za bardzo, żeby koty tego potem z łapek nie zlizywały... Już na przykład. w jednym miejscu jest śliczna zielona plama (barf był z algami...), którą odkryłam, kiedy już było wsiąknięte... No, najpierw zjedzone przez Felka, potem wsiąknięte w deseczki i wyschnięte :) Pod meblem, więc normalnie nie widać :)

No właśnie, czym czyścić parkiet, żeby nie było trujące dla kotów... Już rozmawiałam z panią w punkcie "parkietowym" (przyjmowanie zamówień na roboty parkieciarskie) i pani mi sugerowała olejowanie parkietu czy jak to się tam nazywa... Koleżanka kiedyś wspominała o jakby wosku rozpuszczalnym w wodzie, ale nie znalazłam nic takiego, a nazwy nie znała...

Może coś podpowiecie? Miau...

A tu jeszcze rude pysio:
Obrazek
Wątek o Bajce, która dołączyła do Feliksa: viewtopic.php?f=46&t=176799
Wątek o Bezdomniaczce, która się stała Domniaczką Bezią: viewtopic.php?f=46&t=186711

Nul

 
Posty: 625
Od: Śro lis 02, 2016 17:23
Lokalizacja: Kraków

Post » Pon cze 17, 2019 15:57 Re: Domniaczka Domowa Bezia u Bajki i Felisia

Parkietów nie mam, żałuję, bo lubię drewno. U babci były drewniane podłogi, w ogóle dom był duże, ale też drewniany. Kojarzy mi się z zapachem pasty do podłogi, zapachem drożdżowego ciasta i tym, że piece dawały cudowne ciepło, nigdy nie było suchego powietrza. W lecie natomiast miły chłód, wokół pełno drzew, a nie beton i parkingi :evil:
O olejowaniu parkietów słyszałam, ponoć świetnie się to sprawdza, ale czy zabezpieczy się w ten sposób przed kocimi wymiocinami? Pojęcia nie mam.
ZAPRASZAM NA BAZAREK viewtopic.php?f=20&t=191643

ewar

 
Posty: 45926
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Gosiagosia, wtenczas i 23 gości