Wiekowe koty

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie wrz 09, 2018 22:20 Wiekowe koty

Witam :) Mam pytanie czy są tu opiekunowie kotów powiedzmy 18+ :kotek:? :201461 Jaki jest ich stan kondycyjny. Pytam bo niestety przedział wiekowy 14-17, co widać nawet tu na forum, strasznie przetrzebia populację nawet wychuchanych mruczków .Jak wygląda życie z kotem w bardzo podeszłym wieku ? Osobiście znam człowieka którego kotka dożyła 23 lat (tak twierdzi, ba podobno była aktywna do końca) ale chyba to ewenement...Jeżeli dubluję podobny wątek to proszę o scalenie :ok: .

Tukot

 
Posty: 13
Od: Pt wrz 07, 2018 10:14

Post » Pon wrz 10, 2018 8:09 Re: Wiekowe koty

Zapewne bywa różnie, bo każdy kot w ten piękny wiek wchodzi w innej kondycji.
Moja Czitka ma prawie 16 lat, jest w znakomitej kondycji, ma piękne futro, ładne ząbki, może troszkę mniej je i więcej śpi, waży prawie 6 kilo, w swoim długim życiu odwiedziła gabinet weterynaryjny trzy razy- sterylizacja i dwa lata temu herpesopochodne owrzodzenie rogówki. Sprawna fizycznie, wskakuje wszędzie, chodzi po drzewach, bawi się, a w nocy chrapie :strach:
Dwa lata temu zrobiłam jej przegląd geriatryczny, lekko podwyższona kreatynina jedynie, reszta wyników
relatywnie do wieku, ale żadnego alarmu.
Obrazek
Wszystkim starszym koteczkom życzymy wszystkiego najlepszego, oby jak najdłużej były z nami! :ok:
Obrazek
Obraz by Ewung, kredka akwarelowa, format A3, kopia, oryginał w Luwrze
Obrazek

czitka

Avatar użytkownika
 
Posty: 15156
Od: Sob lut 12, 2005 10:03
Lokalizacja: wrocław

Post » Pon wrz 10, 2018 11:47 Re: Wiekowe koty

Filemon skonczyl 16 lat, chore serce i nerki, ale czuje sie dobrze.

Inne moje koty mialy nieznane daty narodzin, wiec wiem tylko mniej wiecej ile mialy lat. Najstarsza chyba byla Bialas. Miala kolo 18 jak musialam ją uśpić. Miała demencję, dokuczały jej kości, stawy. Reszta działała, tylko głowa nie bardzo...

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 76521
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Śro wrz 12, 2018 10:16 Re: Wiekowe koty

U mnie obecnie najstarszy w domu ma 15,5 roku. Jest tak naprawdę w lepszej formie niż młodzież. Sprawny, szczupły. Dużo śpi, ale bardzo chętnie daje się też wciągać w zabawy wędką czy w biegi za piłeczką. Od dwóch lat ma parametry nerkowe lekko podwyższone, ale na leku jest stabilnie. Badania krwi co 3 miesiące, tak na wszelki.
Miałam już 16-latki i 18-latka i wiem, ze kryzys moze przyjść z dnia na dzień i w ciągu kilku dni zabrać kota ... 18-latek był do końca sprawny i zdrowy, tylko było widać, ze robi się coraz wolniejszy i słabszy. Ogłuchł ok.15 roku życia. Drugi z moich seniorów, 16-latek ogłuchł też ok.15 roku - ten do końca był sprawny, zabrał go nowotwór.

Najważniejsze jak najmniej zmian w życiu takiego kota. Rutyna to to co lubią seniorzy.
Obrazek

Avian

Avatar użytkownika
 
Posty: 26466
Od: Śro lip 05, 2006 13:15
Lokalizacja: Poznań / Luboń

Post » Czw wrz 13, 2018 16:47 Re: Wiekowe koty

Chrzestna mojej mamy miała taką kocią rekordzistkę rodzinną. Gdy umierał pańcio koteczki polecił żonie dbać o tę kocicę, bo to jego ukochany zwierzak był. Gdy ja ją widziałam pierwszy i ostatni raz to miała skończone 19 lat i dużo spała. Wtedy zaczęły jej się problemy zdrowotne, ale dożyła 21 lat.
Przeżyła pana o 11 lat.
Stefan i Burełko.

Fatka

 
Posty: 1675
Od: Pt sty 01, 2016 19:36

Post » Czw wrz 13, 2018 18:11 Re: Wiekowe koty

Świetny wątek. Piszcie szczegółowo, co długowieczny kot jada, jaki ma charakter (tzn. dzikus czy miziak), w jak dużym stadzie żyje, jak często szczepiony, czy wychodzący itd. Może z tego da się wydedukować optymalne warunki dla kota.
Obrazek

mziel52

 
Posty: 10899
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Czw wrz 13, 2018 22:01 Re: Wiekowe koty

Własnie dzisiaj odeszła moja najstarsza kota. Aż taka wiekowa nie była - 14 lat. Ale miała rózne dolegliwosci. Plazmocytarne opuszki palców i dziaseł, niedorozówj jednej nerki. A zabiła ją nadczynność tarczycy. Miała guzy, wykryte w lutym tego roku. Gdy sporo schudła zrobilismy badania TSH, potem dostawala codziennie metizol. Niby wyniki już byly w normie ale ciagle wymiotowała i chudła. Dzisiaj juz po smierci ważyła niecałe 2 kg. Przed choroba wazyła 5. Byla duzym, długim kotem. Juz w 2014 r miala zalecona karmę renal, ale ani ja ani ona sie nie zastosowaliśmy. Bardzo lubiła surowe miesko. A ze nie miała od 2015 r większosci zebów to dostawła mielone albo drobno posiekane. Dzieki temu metizol łykała nawet nie wiedząc o tym. Prawie w ogóle nie jadała suchej karmy. najbardziej lubiła surowe mieso no i wysokomiesne puszki. Lubiła tez ryby, ale zawsze po nich wymiotowała. Moze dlatego, że sie za bardzo obżerała. Jej sistra zmarła na to samo 8 marca. Tez była na metizolu przez ostatnie miesiace. Czarna była poczciwym kotem. Ostatnio juz nie protestowała na kolejne tymczasy. Pozwałala im sie wpychac do swojej miski. Tylko na samym początku tj 2014 r protestowała gdy dojechaly do nac Coco i Chanel i za 3 miesiące Gucio. Wtedy protestowała ostro ale bez łapoczynów. Zamieniała sie w psa tropiącego i pokazywała gdzie sie akurat dany tymczas zamelinował. Bardzo lubiła zagrzebywać sie w kocyk i przytulać do człowieka. Jak nie było kocyka pod ręką to drapała mnie w bok i próbowała chowac sie pod bluzę, koszulę. To był sygnał, że trzeba ją nakryć. A miałam nie płakać...W sumie na jej smierć czekałam. Niby sie nie meczyła. Sypiała na boczku wyciagnieta, żadne tam pozycje bólowe. Ale była juz tak chuda, że kości sterczały. Juz ją głaskałam tylko po głowie i ogonie bo sama skóra i kosci... Do końca miała apetyt. Wczoraj wieczorem jadła surowego indyka z reki, żeby maluchy jej nie zabrały. Nie znosiła podrózy i wizyt u weterynarza. Dlatego postanowiłam, że nie będziemy jechać na ten ostatni zastrzyk. Miałam nadzieje, że uśnie w nocy i juz sie nie obudzi. Dzisiaj jak wróciłam z pracy jeszcze była ciepła. Musiała umrzeć kilka minut wcześniej. Wisiała zaczepiona pazurem o zasłonę. Widocznie chciała zejść z parapetu na krzesło, próbowała odsłonić zasłonę i się zaczepiła. Tyle razy zrywały te zasłonki, ale tym razem tylko 2 żabki sie odpięły. Była już za lekka aby zerwać całość.
Obrazek

Ewa.KM

 
Posty: 3619
Od: Śro mar 20, 2013 23:32

Post » Pon wrz 17, 2018 17:03 Re: Wiekowe koty

mziel52 pisze:Świetny wątek. Piszcie szczegółowo, co długowieczny kot jada, jaki ma charakter (tzn. dzikus czy miziak), w jak dużym stadzie żyje, jak często szczepiony, czy wychodzący itd. Może z tego da się wydedukować optymalne warunki dla kota.

w przypadku koteczki o której wspominałam
-niewychodząca jedynaczka
-miziata
- jedzenie domowe, dużo surowizny
Stefan i Burełko.

Fatka

 
Posty: 1675
Od: Pt sty 01, 2016 19:36

Post » Pt wrz 28, 2018 20:28 Re: Wiekowe koty

Dziękuję że piszecie :piwa: .Smutne te niektóre historie ale i budujące jak ta z tą 21 latką (czyli chyba 100+ licząc na ludzkie). Mziel52 -doskonale to ujęłaś. A kotka opisana przez Fatkę miała chyba właśnie warunki zbliżone do optimum. Ostatnie rozejrzenie się w temacie -jest w okolicy 19 latka,już spokojna matrona,wychodząca ale do swojego ogródka,wychuchana.
U weta spotkany 18latek(b.troskliwi opiekunowie)zewnętrznie bardzo ok.ale niestety stan ciężki :cry: kroplówki itd.Historii tego kota nie znam. A w wątku chodzi właśnie o to by jakoś podsumować to jak i czy, da się zapewnić kotu długie i w miarę zdrowe życie. Stąd każdy głos posiadacza/opiekuna wiekowego mruczka się liczy. :201479

Tukot

 
Posty: 13
Od: Pt wrz 07, 2018 10:14

Post » Śro lip 31, 2019 21:22 Re: Wiekowe koty

Podnoszę. Na tym forum - znaleziona jeszcze jedna 21 latka (ostatnie 4 lata walki z PNN) Niestety odeszła.Na kocim cmentarzu znajomi znaezli mogiłę 21 latka. Z żyjących sprawdzonych=potwierdzona 20(już 21?) latka.Dużo śpi, wprawdzie wet-konował mało jej nie 'pomógł"ale na szczęście nieskutecznie.A czy wy macie u siebie lub znacie podobnych staruszków?

Tukot

 
Posty: 13
Od: Pt wrz 07, 2018 10:14

Post » Sob sie 03, 2019 13:46 Re: Wiekowe koty

Mam 6 kotów ... w wieku od 17 do kilku lat. Możemy chyba przyjąć, że koci senior to tak od 11 lat (60 ludzkich). Wobec tego mam 4-ch seniorów :201461 :201461 :201461 :201461

Tysia najstarsza - w maju stuknęło jej 17 lat i jest właściwie zdrowa. Raz czy dwa razy w swoim życiu u mnie (16 lat) miała robiony porządek z zębami.
Nadal jest aktywną kotką, lubiącą zabawy oraz szaleństwa na drapakach. W ostatnim roku może trochę więcej spi i zrobiła się bardziej miaukliwa.
Gdy tylko nie śpi głosnym miaukoleniem domaga się zajęcia nią - mizianie, głaskanie, a nawet noszenie na rękach. Może też troszkę schudła, ale nadal ma apetyt.

Obrazek

Tosi w kwietniu stuknęło 15 lat. Kotka jest po dwóch operacjach usunięcia płatów tarczycy (guz) w 2017 roku.
Bierze lek na serce (kardiomiopatia przerostowa) - być może dlatego, że nie zdiagnozowano u niej niedoczynność tarczycy aż przez cały rok.
Po zmianie weterynarza, kotka szybko stanęla na łapki. Nadal lubi zabawy, ciagle otwiera szafki, aby wyrzucić ich zawartość na podłogę :roll:

Obrazek


Tola też ma ok. 15 lat. "Posypała" się ze zdrowiem dopiero w zeszłym roku. Bardzo schudła i wymiotowała.
Ale trafiła pod dobrą opiekę wet i po kilku miesiącach leczenia możemy mówić o postępach w leczeniu. Ma IBD.
Nigdy nie była kotką specjalnie szalejącą, a teraz czasami lubi pobawi się kulkami lub pobiegać za wędką.

Obrazek


Listę seniorów zamyka Dziunia (MCO) ma 11 lat. Jest u nas od 8 lat, a zaczęlam ją leczyć dopiero w zeszłym roku.
Ma problemy z morfologią. Dostaje leki, które będzie brała juz do końca zycia. Pomagają jej - ma znowu ładną, gęstą i błyszczącą sierść i znacznie mniej spi.
Lubi gonitwy po drapakach, szaleństwa z innymi kotami oraz kociego węża z kulkami.

Obrazek


Jak widać na fotkach, żadana z kotek nie wyklada na seniorkę :)
Obrazek
"Aby mieć właściwe spojrzenie na własną pozycję w życiu,człowiek powinien posiadać psa, który będzie go uwielbiał,i kota, który będzie go ignorował"/ D. Bruce
Roki[*] Szarusia[*] Kiciucha[*] Santa [*]16.09.11; Tinka [*]1.06.13; Timorka [*]13.09.13; Azira[*] 8.01.15; Cynamon[*] 20.02.2019

Kotina

Avatar użytkownika
 
Posty: 7080
Od: Czw sty 26, 2012 15:52
Lokalizacja: Warszawa

Post » Sob sie 03, 2019 16:59 Re: Wiekowe koty

Moja Pusia, persica. Trafiła do mnie już jako nastolatka. Ma dokładnie 17 i pół roku. Zdrowa. Jedyny problem to konieczność golenia jej pod narkozą, nie pozwala na żadne zabiegi pielęgnacyjne. Jest typową kotką perską, nie zawiera przyjaźni z kotami. Uwielbiam ją, jest mądra, zupełnie nieabsorbująca. Mnóstwo czasu spędza na balkonie ( osiatkowany), je wszystko, ale wieczorem obowiązkowo jest porcja wołowiny. Pije sporo, wyłącznie z jednej fontanny, drugą omija.
Gucia, w tym miesiącu kończy 13 lat. Nie choruje, nie wygląda na swoje lata. Wyniki badań kontrolnych świetne. Od kilku lat głównie na suchej karmie, niestety. Mięsa nie tknie, czasem zje mokrą karmę. Ząbki piękne. Miziak, ale kocha tylko mnie. Koty toleruje.
Kot znajomej został uśpiony ( nerki) w wieku 21 i pół roku. Posypał się kilka miesięcy przed śmiercią, nie wychodził, jadł wyłącznie wołowinę, koniecznie na drewnianej desce :mrgreen: Czarny dachowiec, od kociaka niewychodzący.
ZAPRASZAM NA BAZAREK viewtopic.php?f=20&t=191643

ewar

 
Posty: 46360
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Nie sie 04, 2019 8:30 Re: Wiekowe koty

Fajny wątek. Wynika z niego ze dlugoqieczne koty jedzą surowizne...
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 29063
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Pon sie 05, 2019 11:08 Re: Wiekowe koty

Mam kotkę, która w czerwcu skończyła 19 lat. Pierwsze 16 była kotem moich sąsiadów, przeżyła ich i jest u mnie. Wiek mam potwierdzony (w książeczce zdrowia wbite szczepienia z 2000 roku). Kiedyś miała towarzystwo, teraz nie znosi zarówno kotów jak i psów, rzuca się, warczy i goni. Lubi ludzi, nawet obcych, w tym dzieci (co ciekawe, gdy była kotem sąsiadów nigdy nie dała mi się pogłaskać, a często tam bywałam). Zdrowa (ostatnie badania miała w czerwcu br), tylko staw w jednej łapce zwyrodniały. U sąsiadów karmiona whiskasem i pojona śmietanką do kawy (gdy pani piła kawę), więc jako wzorzec lepiej jej nie stawiać. Myślę, że ma dobre geny. Dużo śpi ale nie ma problemu żeby wskoczyć na 1 m. To dachowiec, szylkretka.
Obrazek

ptaszydło

Avatar użytkownika
 
Posty: 3057
Od: Czw paź 22, 2009 16:33
Lokalizacja: południowe zbocze Koziej Góry

Post » Pon sie 05, 2019 16:43 Re: Wiekowe koty

Marzenia11 pisze:Fajny wątek. Wynika z niego ze dlugoqieczne koty jedzą surowizne...

I whiskasa :twisted:

jolabuk5

 
Posty: 18055
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Ziemosław, zuza i 18 gości