Zosia - parę pytań i wątpliwości

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie sty 27, 2019 21:23 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

Zrób zdjęcie z zapasów! Ciekawa jestem ich zabaw.

aga66

 
Posty: 2463
Od: Nie mar 05, 2017 18:46

Post » Pon sty 28, 2019 16:11 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

https://youtu.be/y47uvtMA7HU

Dodaje dłuższy filmik z zabawą :)

Lubię czytać

 
Posty: 305
Od: Nie lip 29, 2018 8:04

Post » Pt lut 01, 2019 18:25 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

Co u Was słychać? Jak tam Zosia? No i Plamek oczywiscie :)?

maczkowa

 
Posty: 1145
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Pt lut 01, 2019 19:01 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

Dopiero dziś zobaczylam filmik. Naprawdę dobrze się razem bawią, uwielbiam patrzeć na takie kocie kocie zabawy! Zosi naprawdę towarzysz był niezbędny do zadowolenia z życia. Cieszę się bardzo. Napisz co u Was. Dawno się nie odzywałaś. A kotki cudne naprawdę.

aga66

 
Posty: 2463
Od: Nie mar 05, 2017 18:46

Post » Sob lut 02, 2019 8:17 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

Hej, u nas wszystko dobrze. Zosia ma prawidłowe wyniki badań, już nie ma objawów. Nie mam ostatnio czasu dla kotków, bo mam bardzo ciężki czas w pracy :( cieszę się, że mają siebie.

We wtorek albo środę przyjdzie mi przesyłka - koci Lowca. A kilka dni temu dotarł taki laser na baterie, który szaleje po mieszkaniu. Zosia go uwielbia! Skacze prawie do sufitu. Świetny zakup, 90 zł w zooplusie. Potem dodam linka. Zosie ciężko zadowolić jakąś zabawka, ale ta jej wyjątkowo przypadła do gustu. Za to Plamek woli np.pilki jezyki. Wczoraj widziałam, jak Plamek położył się na Zosi i wylizywal jej twarz. Słodkie to było :)

Lubię czytać

 
Posty: 305
Od: Nie lip 29, 2018 8:04

Post » Sob lut 02, 2019 9:34 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

Szczęśliwe dokocenie :1luvu:
Dziękuję za opinię o laserku, pomyślę, na razie sprawdza mi się łowca, chociaż Kitek oberwał mu już wszystkie piórka, przez co koty trochę straciły ochotę na polowanie - raczej siedzą i obserwują. :twisted:

jolabuk5

 
Posty: 18012
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Sob lut 02, 2019 10:51 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

też poproszę link do lasera :)

a z kocim łowcą, to zaczęłam zbierać jakieś piórka, zeby podoczepiać, jak zupełnie odpadną.
Bardzo się cieszę, że z Zosią wszystko dobrze :) A już ich wzajemne relacje to miód na serce :) Przyznam, że jak trochę przekonywałam i do tego, że Zosia wydaje mi się kotem dobrym do dokocenia i że wydaje mi się ( przez neta ;) ) , ze izolacja jakaś w jej/ich przypadku nie wydaje mi się za dobrym pomysłem po tym, jak opisywałaś relacje z Felą, to cały czas miałam obawy, a co- jeśli jednak to nie zadziała, a inna opcja byłaby lepsza. Strasznie się cieszę, że się udało :)) I to jak się udalo :))

maczkowa

 
Posty: 1145
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Sob lut 02, 2019 16:14 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

Tak, to miłe uczucie, jak rady okazują się dobre! :D
Ja już też myślałam, żeby coś podczepić zamiast tych wyrwanych piórek z łowcy, tyle, że Kitek i tak wszystko powyrywa :twisted:

jolabuk5

 
Posty: 18012
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Sob lut 02, 2019 17:59 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

https://www.zooplus.pl/shop/koty/zabawk ... ser/194462

to jest link do tej zabawki. Mogę polecić, choć puszczam im raczej na krótko i nie w całkowitych ciemnościach, bo słyszałam, że laser może uszkodzić wzrok.

Lubię czytać

 
Posty: 305
Od: Nie lip 29, 2018 8:04

Post » Czw lut 07, 2019 10:02 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

Wczoraj dotarł do nas koci łowca. Plamek oszalał, Zosia ma to gdzieś.

Była u mnie babcia i powiedziała, że nie poznaje Zosi ze względu na jej spokój i wyciszenie. Twierdzi, że to za sprawą Plamka, ale pocieszcie mnie - przecież fajnie się bawią, Zosia przestała atakować moje nogi z nudów, a spokojna zrobiła się już wcześniej, tak? Bo zmartwila mnie jej uwaga, ale wydaje mi się, że już wcześniej pisałam o przygaszeniu Zosi. Poza tym jak wlaczam laser, to budzi się w niej dziki łowca. :D

Lubię czytać

 
Posty: 305
Od: Nie lip 29, 2018 8:04

Post » Czw lut 07, 2019 11:11 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

Lubię czytać pisze:Wczoraj dotarł do nas koci łowca. Plamek oszalał, Zosia ma to gdzieś.


też zamówiłam, mam nadzieję, że się sprawdzi 8O

Lubię czytać pisze:Była u mnie babcia i powiedziała, że nie poznaje Zosi ze względu na jej spokój i wyciszenie. Twierdzi, że to za sprawą Plamka, ale pocieszcie mnie - przecież fajnie się bawią, Zosia przestała atakować moje nogi z nudów, a spokojna zrobiła się już wcześniej, tak? Bo zmartwila mnie jej uwaga, ale wydaje mi się, że już wcześniej pisałam o przygaszeniu Zosi. Poza tym jak wlaczam laser, to budzi się w niej dziki łowca. :D


A czy to nie za sprawą sterylki? Kiedyż to było? Chwilę przed nieudanym dokoceniem, prawda? :ok:

karol_yna

Avatar użytkownika
 
Posty: 209
Od: Śro sie 29, 2018 10:43
Lokalizacja: Kołobrzeg

Post » Czw lut 07, 2019 11:33 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

wiem, że wiele osób używa lasera dla kotów - do zabawy
ale spotkałam się z opinaniami, że on nie jest dobry dla kota - bo kot się pobudza rzeczywiscie, i biega i się rusza, ale nie może zaspokoić tego pobudzenia - nie ma efektu gonię i łapię -jak przy np piłeczce, czy nawet wędce

tylko kot goni i goni i goni, ale nigdy nie łapie
i to go frustruje na dłuższą metę
i daje taki efekt. pewnie zależy jednostkowo od kota, jak przy długotrwałym drażnieniu się

Patmol

Avatar użytkownika
 
Posty: 23471
Od: Śro gru 30, 2009 14:03
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Czw lut 07, 2019 12:17 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

Oczywiście, że to za sprawą sterylki. A Plamek na pewno psychicznie jest dla Zosi wsparciem.

jolabuk5

 
Posty: 18012
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Czw lut 07, 2019 13:31 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

Moje dwa koty- te, które wychowałam od maluszków i już wtedy trochę laserem zabawiałam- uwielbiają go, dostają przy nim amoku, wręcz nauczyły się go szukać, lokalizować, jak im ginie, jak wiązka zstanie zakłocona. Dwa kolejne nawet się przyłączają, ale na razie są zdezorentowane, jak punkcik znika, nie potrafią do konca przewidzieć, gdzie może się zjawić. Kolejna dwójka obserwuje szalenstwo z życzliwego ;) dystansu, a Filemon Pierworodny, jak zwykle nie reaguje na nic ;)
Ale czytałam też o tym, o czym pisze Patmol i zabawę laserem konczę przerzucając się na tradycyjne wędki, by mogły doświadczyć sukcesu ;)

Z Zosia też byłam/ i chyba jestem święcie przekonana, ze uspokoiła ją kastracja. A na pewno obserwujac ich relacje nie uznałabym, że u Zosi nastąpił jakiś spadek nastroju związany z pojawieniem się Plamka, jeśli tego się obawiasz, to sugerowała Twoja Mama

Fajnie, ze chociaz Plamek zadowolony jest z tych zabawek.

maczkowa

 
Posty: 1145
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Czw lut 07, 2019 16:50 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

Robię dokładnie tak, jak maczkowa. Po laserku kot musi sobie coś upolować, żeby poczuć, jaki z niego świetny łowca! :D

jolabuk5

 
Posty: 18012
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Gosiagosia, Kiatip, Ziemosław i 40 gości