Zosia - parę pytań i wątpliwości

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw sty 10, 2019 20:45 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

Ale suuuper! Gdzie to kupiłaś? Też chcę takie! :D

jolabuk5

 
Posty: 14988
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Czw sty 10, 2019 20:56 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

Obrazek tu moje słoneczka przed chwilą.

Widziałam te zabawkę gdzieś, chyba na allegro. Jest dość droga, ale może im sprawie po kolejnej wypłacie :201461

Od czasu mojego przyjścia z pracy nie bawią się razem. Albo drzemia, albo szukają jedzenia, albo bawią się ze mną. Ech, szkoda, wyobrażałam sobie, że teraz już będą śmigać po mieszkaniu i szaleć. :oops:

Lubię czytać

 
Posty: 248
Od: Nie lip 29, 2018 8:04

Post » Czw sty 10, 2019 21:10 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

Świetnie wyglądają na tym drapaku :) Widać, że sobie "towarzyszą", może jeszcze nie śpią na jednej platformie, ale przebywanie tak blisko, na jednym drapaku to naprawdę bardzo fajny znak :)

A kociego łowcę kupiłam na Kelpi https://kelpi.pl/sportpet-design-catch- ... 64c68e033f.
Modele z "tanszych" miejsc "wyszły" ;) U mnie szczególnie Żabcia morduje ciągle miotełki od robotów odkurzających i jak to zobaczyłam, stwierdziłam, ze się sprawdzi i jak na razie - super.

maczkowa

 
Posty: 385
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Czw sty 10, 2019 22:08 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

Dziewczyny, jak tak obserwuje Zosie i Plamka to dochodzę do wniosku, że Zosia ma bardzo ciężki charakter. Od początku bylo mi z nią trudno, nie spodziewałam się wtedy, że koty mogą być takie upierdliwe :) ona lubi głośno miauczec w celu wymuszania czegoś, krecic nosem na poszczególne zabawy, a jednocześnie domagać się stale, żeby ją czymś zajmować, nie okazuje zbytnio uczuc... Trochę trudny kot. :201461

Wydaje mi się, że może być w tym prawda, że została rozpieszczona w dzieciństwie i teraz dalej chciałaby być tak traktowana. Plamek za to mial szalenie ciężko i teraz pęka z radości przy każdej zabawie, a mnie ugniata przy każdej możliwej okazji. Naprawdę, byłam dzisiaj już kilkanaście razy ugniatana, a na kolanach mam go od razu jak tylko usiądę. :201461

Lubię czytać

 
Posty: 248
Od: Nie lip 29, 2018 8:04

Post » Czw sty 10, 2019 22:15 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

Moim zdaniem nie ma bardziej miziastych stworzeń jak kastrowane kocury! Ale Zosia też jest fajna, bo jakby Ci 2 koty właziły na kolana, to wcale nie byłoby ci wygodnie :D Kotki często bywają "trudniejsze" od kocurów, ale z kolei rzadziej są bardzo agresywne.

jolabuk5

 
Posty: 14988
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Pt sty 11, 2019 7:57 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

Rozumiem. Chodzilo mi głównie o to, że Zosia ma Charakterek, jest wymagająca i wybredna. :wink:

Ale racja, nie chciałabym mieć dwóch kotów na kolanach :roll: a te mizianki Plamka bardzo mi się podobają :201461

Czy koty często się razem bawią? Wciąż na to czekam, ale głównie wygląda to tak, że Zosia obserwuje jego, jak ten sam się bawi. Marzę o tym, żeby wariowali wspólnie :201461 :1luvu:

Lubię czytać

 
Posty: 248
Od: Nie lip 29, 2018 8:04

Post » Pt sty 11, 2019 10:06 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

Wspólne wariowanie to domena kociaków. One rzeczywiście bawią się razem i uczą jednocześnie. Ale dorosły kot już wszystko umie. :D Wiesz, zabawiam czasem na raz 4 koty i żaden nie chce bawić się z kolegą/koleżanką, od zabawiania jest kocia służba :twisted:
Dorosłe koty okazują ssobie bliskość raczej śpiąc razem. Wylizują się, przytulają. Ale to też te, którym uda się bliżej zaprzyjaźnić i nawet tu czasami któryś się odsunie, da znać, że już mu jest "za blisko". Oczywiście, bywa, że się gonią, czasem baraszkują. Moje akurat nie baraszkują, ale mam koty 5-10-letnie, 5 kotek i tylko jednego kocurka, z których czasem tylko jedna kotka i kocurek grają w berka. Natomiast jak czasem ta grająca w berka próbuje naskoczyć na innego kota, być może także w celach zabawowych, to inne koty odbierają to jako atak i na serio zaczynają się bronić, muszę je rozdzielać, a "agresorki" 2 kotki wyraźnie się boją - może nie jakoś dramatycznie uciekają, ale trzymają się z daleka.

Czy to znaczy, że niepotrzebnie dałaś Zosi towarzysza? Absolutnie nie, Plamek będzie (a może już jest) dla niej bardzo ważny, nie jest sama, nawet jak ciebie nie ma, zawsze coś się dzieje, jest do kogo zagadać, otrzeć się, zrobić noski-noski, albo walnąć łapką. Nie licz na to, że one będą się razem bawić, a Ty będziesz mogła w tym czasie poczytać książkę :D Ale dla psychicznego zdrowia Zosi to bardzo dobrze, że ma obok siebie drugiego kota, którego w dodatku od razu zaakceptowała. Dobrze, że nie zmuszałaś jej na siłę do polubienia Feli, ale dobrze też, że się nie poddałaś i podjęłaś drugą próbę dokocenia, tym razem jak widać udaną. :201461 :201461

jolabuk5

 
Posty: 14988
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Pt sty 11, 2019 17:30 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

Dzięki za odpowiedź :) Po dzisiejszym powrocie z pracy oboje spali, niestety każdy w innym pokoju. :( Nie mam pewnie co narzekać, ale oczywiście wolałabym, żeby było między nimi coś więcej niż tolerancja. :piwa:


Ojej, ale się pomyliłam! Właśnie byłam świadkiem zabawy kotów! :ryk: Zosia podeszła do Plamka, tak jakby na niego usiadła i zaczęli się lekko gryźć i lizać. Wyglądało to zabawnie, raczej niegroźnie, trwało krótko i po fakcie mieli ogony do góry. :1luvu: Szkoda, że tak krótko, ale zaczyna się! :mrgreen:

Lubię czytać

 
Posty: 248
Od: Nie lip 29, 2018 8:04

Post » Pt sty 11, 2019 18:21 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

:smokin:
Pańcia musi naprawdę wrzucić na luz.
Pańcia tutaj za dużo panikuje i za bardzo się gorączkuje :lol:

Między kotami wszystko się ułoży. Między kotami i Pańcią również.
:kotek:

Sytuacja wygląda bardzo obiecująco, koty od początku nie skaczą sobie do gardeł, kocurek jak na kota "z przeszłością" w ogóle nie jest lękliwy, a Zosia to Zosia :)
Milva B
Obrazek
Nasze Koty: http://www.divine-cats.eu

milva b

Avatar użytkownika
 
Posty: 5008
Od: Czw mar 30, 2006 21:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Sob sty 12, 2019 20:32 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

Dzięki Milva, chyba mam to we krwi to panikowanie :P

Dziś weekend z kotkami bez wychodzenia z domu. Jestem w szoku, jak dużo spaly! Wygląda na to, że kiedy jestem w pracy, to cały czas przesypiaja... Ja poszlam w ich slady i tak sobie odpoczywalismy.

W porównaniu z Plamkiem Zosia wydaje się apatyczna i pozbawiona energii. Trwa to już od pewnego czasu, jeszcze zanim on się pojawił. Na zime jakoś oslabla. Choroby chyba nie muszę podejrzewać, bo ma apetyt, załatwia się do kuwety itd., ale do zabawy ciężko ją ostatnio zachęcić. Ma tylko takie krótkie przeblyski. Może odzyje na wiosnę, jak zaczną się spacerki?

Plamek to gigant energii, jak nie ze mną to bawi się jak szalony sam, albo po prostu biega jak wariat po mieszkaniu. W nocy ciągle mnie ugniatal, przez co chwilę się budziłam :D niestety dziś nie widziałam, żeby bawili się wspólnie. Ale skoro już były takie momenty, to miejmy nadzieję, że jeszcze się pojawia. :)

Lubię czytać

 
Posty: 248
Od: Nie lip 29, 2018 8:04

Post » Sob sty 12, 2019 20:38 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

A może ta ospałość to kwestia wieku? Nie to, że Zosia jest stara ale to już dorosła koteczka a Plamek to jeszcze podrostek. Moja kotka dość wcześnie przestała się bawić, tak po roku. Czasem tylko ma takie przebłyski. Nie martw się, że się nie bawią, widać im pasuje jak jest. Uważam, że jest super. Dziś minął tydzień a już tyle wrażeń z dokocenia.

aga66

 
Posty: 1328
Od: Nie mar 05, 2017 18:46

Post » Sob sty 12, 2019 20:41 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

Ta ospalosc zaczęła się pojawiać kilka miesięcy po sterylizacji, stopniowo zaczęła się uspokajac. Być może to jej efekt właśnie teraz widoczny w pełni.

No, Plamek to dzieciak jeszcze, fajnie się go obserwuje jak wariuje :lol:

Lubię czytać

 
Posty: 248
Od: Nie lip 29, 2018 8:04

Post » Sob sty 12, 2019 20:42 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

Już Ci pisałam - one się nie będą bawić jak psy, ciągnąc jedną szmatkę. Ale żyją koło siebie, tolerują się dobrze, może nawet już lubią. Jak na tak krótki czas to wspaniały rezultat!
Zosia na pewno dorosła, już wcześniej zauważyłaś, że robi się spokojniejsza. A Plamek to jeszcze dzieciak. Poza tym kocurek, kocurki często lubią zabawę. :D

jolabuk5

 
Posty: 14988
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Sob sty 12, 2019 20:45 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

Moje kocurki (6 i 3,5) bawią się piłeczkami a kotka dostojnie obserwuje ich zabawy. Czasem z którymś się pogoni ale tylko jak ona chce. Ma charakterek jak Zosia, moja to trikolorka.

aga66

 
Posty: 1328
Od: Nie mar 05, 2017 18:46

Post » Sob sty 12, 2019 20:49 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

Dobrze wiedzieć :D może w takim razie drugi kocurek, żeby Plamek miał towarzyszą do zabaw? :roll: tylko nie wiem prawdę mówiąc, jak Wy wyrabiacie finansowo przy tylu kotach, mi już prawie całe jedzienie poszło, a nie tucze ich na siłę.

Swoją drogą przed chwilą się 5 minut bawili, jakieś lekkie zapasy czy coś w tym stylu to było :)

Lubię czytać

 
Posty: 248
Od: Nie lip 29, 2018 8:04

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Lubię czytać, Sihaja, ulola i 20 gości