Zosia - parę pytań i wątpliwości

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro sty 09, 2019 16:39 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

Wiecie co, nie jest źle :) Plamek uderzyl przed chwilą Zosie w identyczny sposób jak ona jego. Wachala mu pupę i pacnal ja lapka. Ona zrobiła tak samo, jak po powrocie ze spaceru on ją obwachiwal. Więc chyba się jej nie boi, nie jest jakiś zastraszony.

Lubię czytać

 
Posty: 305
Od: Nie lip 29, 2018 8:04

Post » Śro sty 09, 2019 16:52 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

Na pewno nie jest. One się muszą dograć. Wszystko jest na dobrej drodze.

jolabuk5

 
Posty: 17007
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Śro sty 09, 2019 17:00 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

A takie lekkie uderzenia nie są niczym złym?

Kurcze, sensacja! Teraz Plamek zainicjował berka, ale tym razem Zosia go zignorowała. Ciekawe dlaczego!
Ostatnio edytowano Śro sty 09, 2019 17:21 przez Lubię czytać, łącznie edytowano 1 raz

Lubię czytać

 
Posty: 305
Od: Nie lip 29, 2018 8:04

Post » Śro sty 09, 2019 17:21 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

Nie.
In Xanadu did Kubla Khan
Obrazek

ana

 
Posty: 19325
Od: Śro lut 20, 2002 21:56

Post » Śro sty 09, 2019 17:54 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

"Bo w tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciała na raz" :D Nie martw się, zechcą, zechcą.

jolabuk5

 
Posty: 17007
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Śro sty 09, 2019 18:07 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

Mam nadzieję. Wyglądało to obiecująco. :D Teraz Plamek leży na mnie i głośno mruczy, a Zosia leży na swoim ulubionym drapaku. Ale miziak z niego, nie sądziłam, że koty mogą takie być. Mam doświadczenia głównie z Zosią, która chyba faktycznie do miziaków nie należy. :)

Lubię czytać

 
Posty: 305
Od: Nie lip 29, 2018 8:04

Post » Śro sty 09, 2019 19:02 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

Super się czyta wieści o takim dokoceniu. Wygląda na to, że Plamek upuszcza parę i coraz bardziej interesuje sie Zosią! Nie martw sie o pacanie, zabawy nieraz są dość brutalne, ja nie ingeruję, choć czasem kłaki latają. Moja kotka też jest taka jak Zosia, tuli się na swoich warunkach a kocurki jak Plamek, miziaste.

aga66

 
Posty: 2200
Od: Nie mar 05, 2017 18:46

Post » Czw sty 10, 2019 5:44 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

Gonili się teraz! Widziałam na własne oczy. :ryk: :kotek: :kotek:

Lubię czytać

 
Posty: 305
Od: Nie lip 29, 2018 8:04

Post » Czw sty 10, 2019 8:26 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

Lubię czytać pisze:Gonili się teraz! Widziałam na własne oczy. :ryk: :kotek: :kotek:

:ryk: :ryk: :ryk: :ryk: chyba pierwszy raz widzę człowieka przepełnionego szczęściem z tego powodu, że mu koty szaleją w chałupie o 5 rano :D :D :D

SUPER, naprawdę świetnie, że się tak docierają :D

maczkowa

 
Posty: 981
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Czw sty 10, 2019 9:09 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

Hehe, po prostu ja wstaje o tje porze :mrgreen:

Apetyt maja wyśmienity, Plamek jak nie z Zosia czy ze mną to sam szaleje, dużo energii ma. Zosia go wtedy obserwuje, więc ma atrakcje :1luvu:

On wykorzystuje każda okazję, zeby mi wskoczyć na kolana, niezależnie od tego, co robię. Myślę, że rozkwita :)

Patrzcie, dopiero w sobotę minie tydzień, a oni już powoli zaczynają się razem bawić. :)

Lubię czytać

 
Posty: 305
Od: Nie lip 29, 2018 8:04

Post » Czw sty 10, 2019 10:11 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

Jest naprawdę wspaniale! Tak trzymać :D

jolabuk5

 
Posty: 17007
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Czw sty 10, 2019 17:03 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

Wiecie co, znowu było tak, że próbowałam się bawić raz z Zosią, a raz z Plamkiem, ale on się wtrącał w zabawę Zosi i ona go biła. Może jednak będę go zamykać w pokoju na czas jej polowania? Boję się, że to popsuje relacje. Oczywiście biła go lekko, tak jak zawsze, ostrzegawczo.

Lubię czytać

 
Posty: 305
Od: Nie lip 29, 2018 8:04

Post » Czw sty 10, 2019 18:25 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

Nie wiem, co ci doradzić. Możesz tak raz eksperymentalnie zrobić, ale ja bym spróbowała zabawy na 2 piórka na patyku, którą ci opisałam, to najlepszy sposób, żeby 2 koty bawiły się na raz. Inaczej zawsze będą się przepychać i jedno musi się odsunąć - u mnie tak jest.

jolabuk5

 
Posty: 17007
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Czw sty 10, 2019 18:39 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

Ponieważ integracja postępuje, to rzeczywiście ten sposób Joli może być bardzo dobry, dla kota takie wyłażace spod materiału, poduszki piórka, patyczki to jedna z lepszych zabaw , a to umożliwia ich jednoczesną zabawę :)

maczkowa

 
Posty: 981
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Czw sty 10, 2019 20:24 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

Do mnie dzisiaj przyszła nowa zabawka, działająca na takiej zasadzie, jak opisuje Jola- generalnie oszalały na tyle, że nie wiem, czy sie sprawdzi, bo jak któreś upoluje piórko, to kładzie się plackiem i nie puszcza i reszta nie może się bawic :)

https://youtu.be/sMn2KcuCK8U
Ale to pokazuje, jak koty lubią ten sposób zabawy :)

maczkowa

 
Posty: 981
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Anna2016 i 33 gości