Zosia - parę pytań i wątpliwości

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie lip 29, 2018 8:24 Zosia - parę pytań i wątpliwości

Witajcie :) 3 tygodnie temu spontanicznie podjęłam decyzję o przygarnięciu kotki. Ma na imię Zosia i jej poprzedni właściciele już jej nie chcieli - nie znam konkretnego powodu, podobno często wyjeżdżają i stale musieli ją u kogoś zostawiać. Kotka ma rok, jest grzeczna. Załatwia się do kuwety, budzi mnie delikatnie łapką, śpi razem ze mną w łóżku (zwija się w kłębek obok mojej poduszki), reaguje na swoje imię. Przy tym wygląda naprawdę uroczo, ciężko wzrok oderwać. :1luvu: Zjada wszystko, co jej daję, nie jest wybredna. Mieszkamy w bloku na 8 piętrze, mam duży balkon, ale póki co nie jest zabezpieczony, więc nie może wychodzić. Jestem tylko ja i ona. Wszystko byłoby dobrze, ale... co jakiś czas miaucze pod drzwiami i wyraźnie chce wyjść. Kilka razy wybiegła mi na klatkę (gdy wychodziłam z mieszkania), co jest niebezpieczne, bo mam drzwi zaraz obok balkonu na klatce, który często jest otwarty na oścież (ludzie tam np. palą papierosy). Dziś po porannych zabawach znowu było to samo - stała pod drzwiami i miauczała. Zastanawiam się - czy zacząć ją wyprowadzać na spacery? Jest bardzo drobna, taka delikatna, a ja trochę też :oops: Tzn. niepewnie biorę ją na ręce, zwykle od razu się wyrywa. Wyobrażam sobie, że czyha na nią jakieś niebezpieczeństwo i mam ją złapać, a sobie nie poradzę... :oops: Z drugiej strony szkoda mi jej. Od 1 sierpnia wracam do pracy, teraz cały czas miałam urlop. Więc będzie przez ponad 8 h sama w mieszkaniu. Co radzicie? A może lepiej zamiast spacerów zabezpieczenie balkonu?

Co do zabawek - kotka lubi polować na piórka na wędce, a także ganiać za kulkami z papieru. Inne póki co nie przypadły jej do gustu. Używa drapaka, choć upodobała sobie poza nim moje fotele :P Od czasu do czasu bawimy się również w berka - sama inicjuje, a mam duże mieszkanie, więc jest na to miejsce. Chciałam jej jednak jakoś urozmaicić czas, zwlaszcza gdy nie ma mnie w domu. Próbowałam miski z wodą i z zabawkami do łowienia - jedną kulkę wyłowiła, po czym poszła spać znudzona i do miski już nie wróciła. Zamówiłam na allegro zabawkę "Karuzela-kocia gonitwa" - w ogóle jej się nie podoba. Nie jest nawet zainteresowana kulą z wkładanym jedzeniem, nie podobają jej się żadne myszki. Obawiam się, że nie jest szczęśliwa i się nudzi, nie wiem jak mam to sprawdzić. Staram się jak mogę, wieszam jakieś sznurki na klamkach, ale nie interesuje jej to zbytnio. Bawimy się około 40 m. dziennie, bo po jakimś czasie zwykle dana zabawa ją znudzi, więc nie będę jej zmuszać.

Proszę Was o porady odnośnie zabaw - jak długo i często się z nią bawić, a także spacerów i balkonu - czy to dobre rozwiązania i czy aby na pewno bezpieczne.

Przepraszam za chaos, jestem początkująca, nigdy nie miałam żadnego zwierzęcia w domu. Proszę o wyrozumiałość.

PS. Kotka nie jest wykastrowana.
PS2. Łasi się, śpi ze mną, gdy wracam do mieszkania to przybiega pod drzwi i się cieszy, ociera o mnie.

Lubię czytać

 
Posty: 137
Od: Nie lip 29, 2018 8:04

Post » Nie lip 29, 2018 9:54 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

Kicię trzeba jak najszybciej wykastrować, ograniczysz w ten sposób prawdopodobieństwo złośliwego raka sutka w przyszłości i unikniesz problemów behawioralnych związanych z rują (głośnie nawoływania, próby ucieczki, siusianie po kątach, chudnięcie).
Na spacery nie wyprowadzać, zabezpieczyć bardzo porządnie balkon.
Poza tym może kici spodobałoby się towarzystwo drugiego kota?
In Xanadu did Kubla Khan
Obrazek

ana

 
Posty: 18923
Od: Śro lut 20, 2002 21:56

Post » Nie lip 29, 2018 18:50 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

Powtórzę powyższe- wykastrować. Ruja naprawdę męczy. Kotka wyje, wije się jak wąż i jest pobudzona. Do tego dochodzi zagrożenie nowotworu.
Spacery odradzam, bo może (ale nie musi) dojść do sytuacji, że kotka się będzie tego domagać regularnie i czy deszcz czy śnieg będzie trzeba wyjść.
Balkon zabezpiecz siatką, coraz więcej firm ma w swojej ofercie siatkowanie balkonów.
Co do zabaw to trzeba coś pomyśleć :wink: wymieniaj zabawki, bo koty szybko się nudzą. Wymyślne zabawki też nie zawsze spodobają się kotu. Jeśli masz łakomczucha możesz po dywanie rzucać pojedyncze chrupki, niektóre koty pędzą jak oszalałe złapać swoją chrupką zwierzynę. Możesz bawić się sznurowadłem czy innym sznurkiem- zabawkę tylko potem zabierasz aby kot przypadkiem nie połknął.
Wchodząc do domu zagradzaj wyjście nogą.
Drapak masz w postaci słupka czy taki bardziej rozbudowany ? Na fotele możesz kupić maty sizalowe i położyć.
No i najważniejsze: czym karmisz kotkę ?

Chikita

 
Posty: 1464
Od: Śro cze 28, 2017 18:05
Lokalizacja: Białystok /Suwałki

Post » Nie lip 29, 2018 19:32 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

Dziękuję bardzo za odpowiedzi. Kupiłam suchą karmę na wagę w sklepie zoologicznym, ale nie pamiętam nazwy i nie wiem jaka to firma. Mokre jej podawałam różne w ramach testów: z Netto mokra "Kiciuś" (wiecie o niej coś więcej?), była także firma Purina Gourmet i jeszcze jakaś z tego sklepu zoologicznego, ale wyrzuciłam opakowanie i nie pamiętam. Raz podałam jej surowe mięso, bo gdzieś wyczytałam, że od czasu do czasu należy tak zrobić. Dotarłam już dzisiaj do Waszego wątku o dobrych karmach i zamierzam je zamówić. Polecasz coś szczególnie?

Drapaki mam dwa: jeden taki podłużny pasek na wieszanie (niektórzy kładą go na dywan, inni wieszają na ścianie lub na kaloryferze) - kompletnie jej się nie spodobał. Drugi taki: https://allegro.pl/zabawka-interaktywna ... 17722.html. Kotka zarówno się bawi, jak i drapie, a nawet upodobała go sobie jako swoje ulubione miejsce i aktualnie na nim śpi (wcześniej wolała fotel obok mnie). Zamierzam jednak po wypłacie sprawić jej taki wysoki drapak, coś w tym stylu, myślicie, że się spodoba? https://allegro.pl/drapak-domek-dla-kot ... a0aac647d3

Ciągle myślę o tym, że jak zacznę chodzić do pracy, to ona będzie taka samotna... Jak Wy sobie z tym radzicie? Czy jest tu ktoś, kto również ma jednego kota i chodzi do pracy? O ile wiem, to od początku była sama, nie jest nauczona życia z innymi kotami.

Jest cudowna i zależy mi na tym, żeby była szczęśliwa i spokojna, dlatego wszelkie rady będą dla mnie bardzo cenne. Pozdrawiam

Lubię czytać

 
Posty: 137
Od: Nie lip 29, 2018 8:04

Post » Nie lip 29, 2018 20:24 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

Ten drapak jeśli się zaraz nie rozpadnie to będzie niestabilny.
Dobrze by było aby kot miał dodatkowo jeszcze jeden zwykły słupek, 80 cm to jest takie minimum aby kot mógł się dobrze wyciągnąć. Zwracaj uwagę jakiej grubości jest sznur- im cieńszy tym szybciej się porwie, a ten ma dość cieniutki. Jeśli kot będzie często z niego korzystał zostaną z niego strzępki. I tak naprawdę oprócz kilku półek po, których kot może sobie wejść na górę bez większego wysiłku nic w nim ciekawego nie ma. I jest brzydki :wink:
Na ścianach możesz poinstalować półki aby kot mógł wejść pod sam sufit. Ja mam pozawieszane (no będę miała, jeszcze do nas nie dojechały) kwadraty więc ona będzie miała po czym skakać, a ja miejsce na jakieś bibeloty.
Moja to niejadek więc ja chwytam się każdej karmy jaka wpadnie mi w ręce. Druga z kolei wcina Grau, Animondę i Wild Freedom.
Surowe mięso to jest najlepsza dieta dla kota.
Moja jedynaczka zakładam, że przesypia czas kiedy mnie nie ma albo przesiaduje na balkonie. Myślę, że nic produktywnego nie robi. Czasem znajduje jakieś miejsca zbrodni jak nie wracam o stałej porze :wink: Najważniejsze abyś po pracy poświęciła czas kotu. Pobawiła się z nim, wypielęgnowała (o ile kot lubi czesanie) i wygłaskała.

Chikita

 
Posty: 1464
Od: Śro cze 28, 2017 18:05
Lokalizacja: Białystok /Suwałki

Post » Nie lip 29, 2018 20:31 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

Fajnie Piszesz o Zosi i cieszymy się że ją przygarnelas. Napewno będzie w zamian mruczec Ci przez długie lata :201461

1 zabezpiecz balkon, będzie miała trochę widoku i świeżego powietrza. Tam możesz posadzić owies w doniczce. Będzie skubac :1luvu:
2 wysterylizuj jak najszybciej. Poprzednicy super wszystko opisali. Kotka się wyciszyć napewno i nie będzie może chciała wychodzić.
3 Popatrz na sklep zooplus. Tam masz bardzo dużo dobrych karm. Suchych mokrych. Ale jeśli je mięso, dawaj jej udka, że skórka, serduszka, wołowine. Nie podawaj wieprzowego. Nie dawaj mleka, woda. Dużo wody
4 pokaż nam swoją księżniczkę.
Jest portal na forum zapodaj. Tam dodajesz plik. 500x500. Kopiujesz i wklejasz na forum :mrgreen:
"Dom należy do kotów. My tylko spłacamy kredyt"
Obrazek

Moli25

Avatar użytkownika
 
Posty: 16686
Od: Pon gru 22, 2014 21:40
Lokalizacja: K. Wrocław

Post » Pon lip 30, 2018 13:24 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

Nie bede sie powtarzac :) Koty kiedy nas nie ma przewanzie spia ;)
Milo powitac :)

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 75353
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Wto lip 31, 2018 19:04 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

Kastracja- to po pierwsze. Oprócz korzyści zdrowotnych- pewnie nieco Zosię wyciszy i jest duża szansa, że zmniejszy chęć ucieczek.
Balkon zasiatkuj i możesz go fajnie urządzić dla kota. Jakieś półeczki, budka, drapak, trawka. To duża atrakcja dla kota, gdy może sobie obserwować świat, a wieczorem polować na owady.
Karmy, z gotowych- wybieraj bezzbożowe. Lepiej mokre niż suche. Dobre mokre, atrakcyjne cenowo- to Mac's. Ponieważ ma mniej polepszaczy smaku i zapachu- bywa, że na początku koty grymaszą. Warto mieszać na początku dotychczasową karmę z nową. Mięso z 2-3 razy w tygodniu, raz w tygodniu żółtko. Jeśli chciałabyś przestawić kotkę wyłącznie na naturalne karmienie- zasięgnij porad na stronie https://www.barfnyswiat.org/
To kopalnia wiedzy o żywieniu kotów.
No i dużo radości na zakoconej drodze życia :ok:

Olat

Avatar użytkownika
 
Posty: 38127
Od: Sob mar 30, 2002 21:41
Lokalizacja: Myslowice

Post » Śro sie 01, 2018 20:06 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

Witajcie ponownie. :) Bardzo Wam dziękuję za odpowiedzi. Informuję, że jutro zostanie zamontowana siatka dla kota, a w sobotę jedziemy do weterynarza. Trzymajcie kciuki. :ok: Przyznam, że nie spodziewałam się, że ta mała istotka może dać mi tyle radości. Zdjęcia dodam na dniach.

Lubię czytać

 
Posty: 137
Od: Nie lip 29, 2018 8:04

Post » Sob sie 11, 2018 8:34 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

Hej wszystkim jeszcze raz :201461 Zosia ma już osiatkowany balkon, na którym chętnie przebywa. Kupiłam również duży drapak z grubymi słupkami, na których się naciąga. W środę byłyśmy u weterynarza, który ją odrobaczył i zbadał - jest zdrowa. Miała akurat rujkę, dlatego kazał przyjść za tydzień na sterylizację. Jest mi z nią dobrze, ale nie ukrywam, że jest wymagająca. Cały czas chce się bawić, kiedy siadam przed laptopem lub z książką, to po 15 minutach zaczyna mnie "wołać" do zabawy. Nie ukrywam, że jest to dosyć uciążliwe, bo i tak poświęcam jej bardzo dużo czasu. Z tego powodu myślę o dokoceniu się i jutro idę na rozmowę z panią, która z powodów zdrowotnych oraz zawodowych chce oddać kotkę w dobre ręce. I teraz moje pytania: co zrobić, żeby dziewczyny się dogadały?? Jak przeżyć pierwsze dni? Czy różnica wieku będzie im przeszkadzać (Fela - 3 lata, Zosia - 1 rok)? Proszę, poradźcie coś. :201494 I czy uważacie, że towarzystwo drugiej kotki ma szansę rozwiązać mój problem?

Lubię czytać

 
Posty: 137
Od: Nie lip 29, 2018 8:04


Post » Sob sie 11, 2018 10:34 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

Zosia jest PIĘKNĄ szylkretką. Jaki charakter? :smokin:
A ta obroża na co? :placz:
Przepraszam że zwróciłam uwagę, no ale... Słyszałam tyle. Historii że się kot zaczepil i nie mógł się uwolnić. Dokończ smutny koniec.... :cry:
"Dom należy do kotów. My tylko spłacamy kredyt"
Obrazek

Moli25

Avatar użytkownika
 
Posty: 16686
Od: Pon gru 22, 2014 21:40
Lokalizacja: K. Wrocław

Post » Sob sie 11, 2018 11:18 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

Dziękuję w jej imieniu :) kurcze, nie miałam pojęcia o tych obrozach. :( już zdejmuje, po prostu w takiej wersji się u mnie pojawiła i nic nie ruszalam... Weterynarz też nie zwrócił na to uwagi.
Charakterek ma, nie podobają jej się moje drzemki w ciągu dnia, cały czas mnie zaczepia. :ryk: pisałam wyżej, że stale chce się bawić, często inicjuje np. zabawę w berka, gna jak szalona po całym mieszkaniu :D z tego powodu myślę o dokoceniu, ale proszę Was o opinię na ten temat. Czy jest szansa, że dogada się z koleżanką starsza o 2 lata? :201461

Lubię czytać

 
Posty: 137
Od: Nie lip 29, 2018 8:04

Post » Sob sie 11, 2018 11:24 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

Zapomniałam dodać - jak przebywała tydzień u mojego brata (byłam na wczasach), a ten maniak komputerowy nie poświęcał jej zbyt wiele czasu, to kilka razy nasikala mu na łóżko, kołdrę, pościel itd. Uznaje to za przyczynę, bo jedzenie miała to samo, kuwete również, a jest zdrowa. Mówił, że nie mógł jej znieść, cały czas mu miauczala itd. U mnie zawsze załatwia się grzecznie do kuwety, ale ja mam dla niej czas i ja uwielbiam. :1luvu:

Lubię czytać

 
Posty: 137
Od: Nie lip 29, 2018 8:04

Post » Sob sie 11, 2018 11:25 Re: Zosia - parę pytań i wątpliwości

Musicie sprawdzić, czy kotki się dogadają. Innej rady nie ma.
kicia śliczna.

Pierwsze zdjęcie: szklane półki + kwiatki + gres na ziemi + kot = wielkie nieszczęście
In Xanadu did Kubla Khan
Obrazek

ana

 
Posty: 18923
Od: Śro lut 20, 2002 21:56

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Anna2016, Baidu [Spider], Siean i 48 gości