Bytomskie Łobuzy :) cz. 14 - foty str. 46 :)

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon lis 26, 2018 14:07 Re: Bytomskie Łobuzy :) cz. 14 - foty str. 46 :)

Choćbyś nie wiem jak się starała, nie potrafisz zrobić brzydkich zdjęć :) Są super :)
Obrazek
:) :) Gaja :) :) Morfeusz [*][*] Joachim :) :)

Sihaja

Avatar użytkownika
 
Posty: 20253
Od: Pon sty 03, 2005 22:17
Lokalizacja: Warmia, Dolny Śląsk

Post » Pon lis 26, 2018 14:22 Re: Bytomskie Łobuzy :) cz. 14 - foty str. 46 :)

MonikaMroz pisze:Te ostatnie foty mnie rozwaliły :D Jak Kubi robił podchody żeby pospać kolo Mani. Widać to że zrobiła z niego zakładnika średnio podziałało :D
Ale że Maryś nie uciekła :ok: :201461

No, i widać różnicę w "objętości" kota :1luvu: :1luvu: :1luvu:
ObrazekObrazekObrazek

Ziemosław

Avatar użytkownika
 
Posty: 3211
Od: Śro paź 18, 2017 18:55

Post » Pon lis 26, 2018 18:58 Re: Bytomskie Łobuzy :) cz. 14 - foty str. 46 :)

Ładną kanapę kupiłaś swoim kotom :D

kasia.winna

 
Posty: 80
Od: Pon paź 05, 2015 14:22

Post » Pon lis 26, 2018 19:16 Re: Bytomskie Łobuzy :) cz. 14 - foty str. 46 :)

Dziękuję Dziewczyny ;)
Co do objętości zależało mi żeby była ona widoczna ;) choć różnica jakas bardzo duza nie jest, ale widoczna jest w szczegółach. Maryś ma na przyklad drobne łapcie tylne i paluszki małe a Kubi ma jak jakiś zajec te łapy :ryk:

Cieszę się, że kanapa również sie podoba. Koty bardzo lubią, lecz już zaczęły drapać :twisted:

A ja się chciałam pochwalić. W końcu byłam u endo. Balam się. Ale się okazało, że bylo super. Endo mnie bardzo chwalila że tak poważnie podeszłam do swoich... hmm dolegliwosci i że poczytalam i przeszłam na odpowiednią dietę dla diabetyków. Powiedziala, że na tej diecie muszę być juz stale. Wszystko jej opowiedzialam. I jedyne jakie zastrzezenie mi dala to takie, że nie mogę miec dużych przerw miedzy posilkami. Co 2-3 godziny chocby minimalnie, ale trzeba coś zjesc. I mogę pic wino wytrawne :mrgreen: sama powiedziała, że jak jeszcze i z tego zrezygnuje to nic mi z zycia juz nie zostanie :ryk: no bo biore lek przy którym to jest nie do konca pewne czy mozna czy nie. Ale mam zielone światło na wlasnie wino :)
Dostalam mocniejsze tabletki i nie zabrala mi sioforu a powiedziała, że jednak musze brac go stale. Tak sie cieszę :D bo to jest dla mnie realna szansa, że wcisnę się w moj kochany płaszczyk :D w brzuchu mi jeszcze trochę zostalo do zrzucenia. I może uda mi się odzyskać moją figurę :mrgreen:
Nie oddalam nikomu tego plaszyka, bo mialam nadzieję, że jeszcze do niego wrócę.
Także ciesze sie bardzo. Dziś świętuje, że wyszlam po tylu latach na prostą :mrgreen:

Ps. wczoraj zawiozlam do tesciow bochenek chleba i tacy byli zachwyceni, że teściowa powiedziala, że jak będę piec to zebym i im piekła :mrgreen: wiec polecam jeszcze raz ten polecany przepis ;)
Ostatnio edytowano Pon lis 26, 2018 20:32 przez klaudiafj, łącznie edytowano 1 raz
Skarby: Obrazek

klaudiafj

Avatar użytkownika
 
Posty: 22073
Od: Czw cze 05, 2014 21:02
Lokalizacja: Bytom

Post » Pon lis 26, 2018 19:53 Re: Bytomskie Łobuzy :) cz. 14 - foty str. 46 :)

Tak trzymać! Zdjęcia cudne a Marysia z Kubim widac, że coraz lepiej. Kubuś chyba wagowo jak Marysia?

aga66

 
Posty: 1045
Od: Nie mar 05, 2017 18:46

Post » Pon lis 26, 2018 19:56 Re: Bytomskie Łobuzy :) cz. 14 - foty str. 46 :)

:) nie, Kubi cięższy i większy nieco. Wazy ok 5.4 kg a Marysia ok 4.6 kg. Tosia 3,2 kg ;)
Skarby: Obrazek

klaudiafj

Avatar użytkownika
 
Posty: 22073
Od: Czw cze 05, 2014 21:02
Lokalizacja: Bytom

Post » Pon lis 26, 2018 20:06 Re: Bytomskie Łobuzy :) cz. 14 - foty str. 46 :)

A czyli Kubisław waga ciężka jak na kocurro przystało, Dorodny kotek jest. A Tosisi drobiazdżek z charakterem

aga66

 
Posty: 1045
Od: Nie mar 05, 2017 18:46

Post » Pon lis 26, 2018 20:08 Re: Bytomskie Łobuzy :) cz. 14 - foty str. 46 :)

Wetka mówiła, że Kubislaw jest duzym kocurem :) a na Tosie wetka mówi "maleństwo" :)
Skarby: Obrazek

klaudiafj

Avatar użytkownika
 
Posty: 22073
Od: Czw cze 05, 2014 21:02
Lokalizacja: Bytom

Post » Pon lis 26, 2018 23:04 Re: Bytomskie Łobuzy :) cz. 14 - foty str. 46 :)

No nie, jeśli to są brzydkie zdjęcia, to jak wyglądają te piękne??? Urocze są! Zaraz się zakocham :)

Miau :)
Wątek o Bajce, która dołączyła do Feliksa: viewtopic.php?f=46&t=176799
Wątek o Bezdomniaczce, która się stała Domniaczką Bezią: viewtopic.php?f=46&t=186711

Nul

 
Posty: 448
Od: Śro lis 02, 2016 17:23
Lokalizacja: Kraków

Post » Śro lis 28, 2018 7:04 Re: Bytomskie Łobuzy :) cz. 14 - foty str. 46 :)

Jak zawsze piękne zdjęcia
ObrazekObrazekObrazek

hutek

Avatar użytkownika
 
Posty: 1796
Od: Pon paź 04, 2010 17:41

Post » Śro lis 28, 2018 11:53 Re: Bytomskie Łobuzy :) cz. 14 - foty str. 46 :)

Dziękuję Nul i Hutku :) Są to brzydkie zdjęcia, bo telefoniczne i takie na szybko, żeby zarejestrować chwilę i żeby ta chwila nie zwiała 8)

Myślicie już o świętach? Ja już wczoraj przygotowałam planner jedzeniowy. Wcześniej planner prezentowy - łącznie z urodzinami mam do zrobienia 20 prezentów.

Potraw mam do zrobienia 7, jak nie 8 i muszę to potem wszystko zawozić w Wigilię do mojego miasta rodzinnego (te parujące gary) i to powoduje u mnie palpitacje serca.

Co roku chcę zostać w domu i co roku nie wychodzi.

I w tym roku chyba już nie kupię choinki żywej. Żal mi tych choinek. A koty nie bawią się jakoś super. Jak rzucam im zabawki na choinkę to się trochę bawią a tak poza tym... choć nie wiadomo jakby było w tym roku.
Skarby: Obrazek

klaudiafj

Avatar użytkownika
 
Posty: 22073
Od: Czw cze 05, 2014 21:02
Lokalizacja: Bytom

Post » Sob gru 01, 2018 16:06 Re: Bytomskie Łobuzy :) cz. 14 - foty str. 46 :)

Tak, świeta tuż, tuż ... zawsze przygotowuję wszystkiego za dużo ... 8O

Ale już od wielu lat przynajmniej prezenty kupuję dużo wcześniej ... w pażdzieniku i listopadzie.
Nie znoszę tych tłumów przedświątecznych, tej bieganiny, tych kolejek ... :evil:

W tym roku mam prawie wolne ... :D
Córka postanowiła przygotować nie tylko wigilię ale i pierwszy dzień świat :dance2: :dance:
Ja tylko doniosę kilka potraw.
Nie lubię gotowania, a nasza córka wręcz uwielbia i wychodzi jej to naprawdę rewelacyjnie.
Pora więc przekazać jej pałeczkę - emeryci niech odpoczywają, pomagają i rozpieszczają wnuki :1luvu:
Obrazek
"Aby mieć właściwe spojrzenie na własną pozycję w życiu,człowiek powinien posiadać psa, który będzie go uwielbiał,i kota, który będzie go ignorował"/ D. Bruce
Roki [*] Szarusia [*] Kiciucha [*] Santa [*] 16.09.2011; Tinka [*] 1.06.2013; Timorka [*] 13.09.2013; Azira [*] 8.01.2015

Kotina

Avatar użytkownika
 
Posty: 6536
Od: Czw sty 26, 2012 15:52
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie gru 02, 2018 11:24 Re: Bytomskie Łobuzy :) cz. 14 - foty str. 46 :)

Kotina pisze:Tak, świeta tuż, tuż ... zawsze przygotowuję wszystkiego za dużo ... 8O

Ale już od wielu lat przynajmniej prezenty kupuję dużo wcześniej ... w pażdzieniku i listopadzie.
Nie znoszę tych tłumów przedświątecznych, tej bieganiny, tych kolejek ... :evil:

W tym roku mam prawie wolne ... :D
Córka postanowiła przygotować nie tylko wigilię ale i pierwszy dzień świat :dance2: :dance:
Ja tylko doniosę kilka potraw.
Nie lubię gotowania, a nasza córka wręcz uwielbia i wychodzi jej to naprawdę rewelacyjnie.
Pora więc przekazać jej pałeczkę - emeryci niech odpoczywają, pomagają i rozpieszczają wnuki :1luvu:


prawidłowo :ok:
niech każdy robi to co lubi :D
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 45916
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Czw gru 06, 2018 14:26 Re: Bytomskie Łobuzy :) cz. 14 - foty str. 46 :)

Hej Wszystkim :)
U nas ok. Właściwie to nie ma o czym pisać :) Z racji sesji świątecznych musiałam przekopać internet za choinkami i zdobyłam choinki robione z palet. Mam takie trzy - największa ponad 90 cm. I są już pobielone. Mogłam kombinować sama, ale jak zobaczyłam, że już ktoś zrobił to wyjątkowo wolałam zaplacić i mieć bez problemu niż biegać po budowlanych i sama robić. Za dużo zachodu, a efekt nieznany. I myślałam jakie by tu choinki mieć u mnie w domu na święta. Plastikowa jest piękna, ale nie mam a też nie jestem przekonana. Żywą zawsze mamy dla kotów, ale w tym roku właśnie się waham, ale chyba nie będziemy już mieć. Koty nie bawią się aż tak jakby można było tego oczekiwać. A mnie jest żal takiej choinki. Bombki wprawdzie zrzucają. Łańcuchy szarpią. I nie wiem. Te choinki z palet są śliczne i klimatyczne i pobielone. Pokażę je na zdjęciach, kiedy zrobię foto kotom, które planuję :) Trochę żal nie kupić kotom choinki i pozbawić je zabawy, ale żal też płacić za wycinanie drzew. Tak wiem, one i tak będą ścięte. Jednak im więcej kupujących tym więcej towaru. No więc, nie wiem co zrobić.

Koty mają się dobrze choć Marysia zrobiła się znowu nerwowa. Wciąż buczy na Kubiego a on jej dokucza. Nie wiem czy coś się nie dzieje z MArysią, bo nerwowa może być, jeżeli źle się czuje (były wymioty sporadyczne), a Kubi może wyczuwać, że MArysia źle się czuje i przez to ją atakuje. Więc nie wiem czy nie przyjdzie nam iść do wetki. Ale MArysia bawi się i ma apetyt. Tylko widocznie zaogniło się między nią a Kubim, a dopiero co spali dupka przy dupce. W każdym razie na MArysię trzeba chuchać i dmuchać, bo w jej wieku to różnie już może być.

W niedziele mam sesję świąteczną w plenerze. Jest to ogromne wyzwanie ponieważ dziecko mnie nie słucha. Specjalnie zakupiłam odpowiedni sprzęt dla trudnych modeli (dzieci, koty, psy - wszystko co lata w nieokreślonych kierunkach z prędkością światła), ale wiem że i ten sprzęt czasem wydaje się być zaskoczony :twisted: Mam duże ambicje, ale co wyjdzie to się okaże.

Moje koty też będą miały sesję świąteczną. Wiem, że są niezadowolone z tego tytułu. I będą utrudniać i marudzić.

Kotina pisze:Tak, świeta tuż, tuż ... zawsze przygotowuję wszystkiego za dużo ... 8O

Ale już od wielu lat przynajmniej prezenty kupuję dużo wcześniej ... w pażdzieniku i listopadzie.
Nie znoszę tych tłumów przedświątecznych, tej bieganiny, tych kolejek ... :evil:

W tym roku mam prawie wolne ... :D
Córka postanowiła przygotować nie tylko wigilię ale i pierwszy dzień świat :dance2: :dance:
Ja tylko doniosę kilka potraw.
Nie lubię gotowania, a nasza córka wręcz uwielbia i wychodzi jej to naprawdę rewelacyjnie.
Pora więc przekazać jej pałeczkę - emeryci niech odpoczywają, pomagają i rozpieszczają wnuki :1luvu:

Ja też kupuję wcześniej prezenty, ale w tym roku nie wyszło. Ale już w tym momencie mam większość z 19 dokładnie prezentów, które muszę zrobić :/

mir.ka pisze:
Kotina pisze:Tak, świeta tuż, tuż ... zawsze przygotowuję wszystkiego za dużo ... 8O

Ale już od wielu lat przynajmniej prezenty kupuję dużo wcześniej ... w pażdzieniku i listopadzie.
Nie znoszę tych tłumów przedświątecznych, tej bieganiny, tych kolejek ... :evil:

W tym roku mam prawie wolne ... :D
Córka postanowiła przygotować nie tylko wigilię ale i pierwszy dzień świat :dance2: :dance:
Ja tylko doniosę kilka potraw.
Nie lubię gotowania, a nasza córka wręcz uwielbia i wychodzi jej to naprawdę rewelacyjnie.
Pora więc przekazać jej pałeczkę - emeryci niech odpoczywają, pomagają i rozpieszczają wnuki :1luvu:


prawidłowo :ok:
niech każdy robi to co lubi :D

Ja na przykład wprowadziłam wiele nowych tradycji i muszę gotować sporo jedzonka :D Ale i tak nic nie jest bardziej pyszne, nic doslownie nic dla mnie nie przebija, kapusty z grochem :mrgreen: musi być wielkie wiadro. Mrożę na porcje i jem i jem bez końca :ryk:
Skarby: Obrazek

klaudiafj

Avatar użytkownika
 
Posty: 22073
Od: Czw cze 05, 2014 21:02
Lokalizacja: Bytom

Post » Czw gru 06, 2018 23:01 Re: Bytomskie Łobuzy :) cz. 14 - foty str. 46 :)

Z tą kapusta z grochem to u nas podobnie. Potrawa numer 1. Jem i jem i nigdy nie mam dość. A ile razy mama obiecuję mi zdobić w ciągu roku. Tak ani razu nie zrobiła :ryk:
Ja nie gotuję, mam dość gotowania na codzień :lol:
"Dom należy do kotów. My tylko spłacamy kredyt"
Obrazek

Moli25

Avatar użytkownika
 
Posty: 16686
Od: Pon gru 22, 2014 21:40
Lokalizacja: K. Wrocław

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: jolabuk5, Paulina 1988 i 29 gości