Moje kociska X.. Mela.. s. 12..

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt wrz 14, 2018 8:25 Re: Moje kociska X.. Fiona chora.. s. 9..

W nocy nastąpił kryzys.. było bardzo źle.. gorączka znowu poszybowała do 40 stopni, chociaż wcześniej było ok 39..
po południu w lecznicy dostała kroplówkę i myślałam, że troszkę się poprawia.. ale wieczorem odmówiła jedzenia, już wcale nie chciała chodzić.. Nie mogłam jej podać tolfy, bo dostała rano..
Dałam trochę mleczka strzykawką do pysia..
Potem malutka zasnęła a ja z duszą na ramieniu czekałam do rana, żeby móc podać tolfę..
A rano, jeszcze zanim dostała zastrzyk, sama zlazła z fotela, poszła do kuchni na śniadanie.. i już prawie nie kulała..
A po śniadaniu wróciły zabawy o szaleństwa z Tadziem..
Ale jednak, na wszelki wypadek jeszcze dzisiaj pojedziemy na Białabrzeską..

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 27294
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Sob wrz 15, 2018 14:18 Re: Moje kociska X.. Fiona chora.. s. 9..

Dużo kciukow i ciepłych myśli dla Fiony. :ok: :ok: zdrowiej maleńka. :201461

Gosiagosia

Avatar użytkownika
 
Posty: 10285
Od: Wto kwi 23, 2013 11:47
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pon wrz 17, 2018 9:18 Re: Moje kociska X.. Fiona chora.. s. 9..

Jak Fiona?
Kto się tłumokiem urodził, walizką nigdy nie będzie!
[...] jesteś tym, co jesz... kabanosem w majonezie"

ariel

 
Posty: 17997
Od: Wto mar 15, 2005 11:48
Lokalizacja: Warszawa Wola

Post » Pon wrz 17, 2018 22:56 Re: Moje kociska X.. Fiona chora.. s. 9..

Dużo zdrowia dla Fiony! :ok:
Obrazek
Pozdrawiam i zapraszam do naszego wątku: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46 ... #p11640562 :201461

Zefir

Avatar użytkownika
 
Posty: 873
Od: Nie paź 30, 2016 22:17
Lokalizacja: Wrocław

Post » Wto wrz 18, 2018 7:53 Re: Moje kociska X.. Fiona chora.. s. 9..

W piątek było całkiem dobrze.. rano, zgodnie z zaleceniami dałam jej jeszcze tolfę..
po południu pojechałam jeszcze do lecznicy na sprawdzenie.. nie miała gorączki, jadła..
powiedziano mi, że jest już w porządku, ale dostałam na wszelki wypadek dwie dawki tolfy..

W sobotę rano jeszcze było dobrze.. do wieczora zrobiło się coraz gorzej..
W niedziele po południu całkowity zjazd.. i kompletny brak apetytu..
Zadzwoniłam do swojej wetki, podałam tolfę i wczoraj do niej pojechałam..
I wreszcie wczoraj Fifi dostała synulox i metacam.. od razu zrobiło się lepiej..
Wieczorem zjadła podwójną porcję żarcia.. dzisiaj rano zameldowała się normalnie na śniadanie..
już wczoraj zaczęła interesować się otoczeniem a dzisiaj znowu mam normalnego, zabawowego małego kiciusia..
Synulox będzie dostawać jeszcze przez sześć dni.. i do tego tolfę z metacamem na zmianę..

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 27294
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Śro wrz 19, 2018 9:05 Re: Moje kociska X.. Fiona lepiej.. s. 10..

Fifi zdrowa, żre jak smok..
i wreszcie wczoraj, po dłuższej przerwie zaliczyła całkowicie kuwetę.. i dopiero wtedy odetchnęłam na dobre..
Zastrzyki będzie dostawać jeszcze przez cztery dni..
Potem szczepienie.. ale oczywiście nie tak od razu..

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 27294
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Czw wrz 20, 2018 7:46 Re: Moje kociska X.. Fiona lepiej.. s. 10..

Czarek miał w nocy atak..
Nie wiem o której, bo spałam.. :oops: ale rano zobaczyłam, że futro z jednej strony jest obsikane ale już suche..
Rano normalnie zameldował się na śniadanie..

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 27294
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Wto wrz 25, 2018 12:09 Re: Moje kociska X..

W sobotę Fifi dostała ostatnie zastrzyki.. Teraz już jest całkiem dobrze..
W tę sobotę jedziemy na szczepienie..

Czarek w porządku..

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 27294
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Czw paź 11, 2018 8:17 Re: Moje kociska X..

Wczoraj wreszcie zaszczepiłam Fifi.. Powtórka za miesiąc..
Fumek średnio, ale je i kuwetkuje.. Chudy jest strasznie.. :(
Shatie w końcu troszkę schudła i już nie przypomina pulpeta..
Czarek w porządku, reszta kociastych w normie..

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 27294
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Śro paź 31, 2018 10:49 Re: Moje kociska X..

Jutro 1 listopada..
A to cała lista moich cudownych futerek, które znacie z forum, a które już biegają za Tęczowym Mostem..

Puchatek..
Gacia..
Suffka..
Daisy..
Feluś..
Myszek..
Zygmunt..
Mrówka..
Pyśka..
Miś..
Czupurek..
Embisia..
Sushi..
Frysia..
Hera..
Nikuś..
Coccolino..
Bazyl..


Obrazek


od zeszłego listopada lista wydłużyła się o Coccolino i Bazyla.. :placz:

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 27294
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Wto lis 06, 2018 15:53 Re: Moje kociska X.. tym, które już za TM.. s. 10..

Zdrowia dla wszystkich. Wiele masz kawalkow serca w tym spisie...

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 75481
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Pt lis 09, 2018 11:04 Re: Moje kociska X.. Coco - tymczas na chwilę.. s. 10..

1 listopada znalazłam na fb dramatyczną prośbę o dom dla 11 letniej burej kotki.. jeśli się nie znajdzie, to kota miała dzień później wylądować na Paluchu..
Wiem, że to szantaż emocjonalny.. bardzo nieładny, delikatnie mówiąc..
Ale nie ukrywam - ruszyło mnie sumienie, bo podczas praktyk na Paluchu w zeszłym roku widziałam prawie takiego samego kota.. też senior, też bury, też zadbany, grubiutki w normie, sierść błyszcząca.. miły, przytulasty i rozmruczany.. wyniki badań bez zarzutu.. i co? w schronie kot odmówił jedzenia, był karmiony na siłę.. przeze mnie również którejś "praktykowej" niedzieli.. nie było protestów, szarpania się.. nic.. tylko stanowczy, bierny opór.. nie otwierał pyszczka, a jak się udało jednak podać mu kawałek karmy - wypluwał..
jak pisałam, to było w jakąś niedzielę.. we wtorek kota już nie było.. :( stres go zabił..
przypłacił życiem oddanie do schroniska..

Napisałam do ogłoszeniodawcy, że mogę jej dać tymczas a jeśli się przyzwyczai - to ds.. Ale warunkiem były badania krwi i testy FelV/FIV..
Dzień później koteczka z badaniami i wyprawką przyjechała do mnie.. wyniki badań książkowe, testy ujemne.. zdrowa jak byk.. :1luvu: tylko w przyszłości kamień nazębny do zdjęcia..
Zainstalowałam w łazience, dałam kuwetę, obstawiłam żarciem i piciem..
i co? stres taki sam jak u tego zeszłorocznego z Palucha..
Czego ja jej nie dawałam do jedzenia.. :roll:
Kota zastrajkowała i tyle.. siedziała w łazience w swoim posłaniu i nie reagowała na nic.. pozwalała się tylko głaskać i widziałam, sprawiało jej to przyjemność.. za to bała się hałasów, stresowały ją moje kociaste i hałaśliwa czasami Shatie.. to pogłębiało stres..
Kuwetę częściowo zaliczyła dopiero po 24 godzinach..
W rozpaczy na trzeci dzień zadzwoniłam do weta, u którego wcześniej bywała kicia.. i dzięki kilku informacjom dotyczącym kotki w poprzednim domu, wreszcie udało się ją namówić do jedzenia..
Ale widziałam, że nie było jej dobrze u mnie.. a wrócić nie mogła..

I tu wydarzył się cud.. :1luvu:
Na fb odezwała się do mnie Pani, której niedawno odeszły dwie kocie staruszki.. miały 17 lat.. i Pani napisała, że chce dać jej dom..

Kotka jest u Pani od wtorku.. Od razu zaczęła jeść, zaakceptowała dom, który ma tylko dla siebie, śpi z Panią w łóżku, przybiega na każde zawołanie.. a raczej nie przybiega, bo podobno towarzyszy Pani wszędzie..
Dzisiaj idę na wizytę poadopcyjną.. a dom koteczki jest bardzo niedaleko od mojego.. :)

A to bohaterka opowieści.. Coco.. jeszcze u mnie, skulona na posłanku..

Obrazek

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 27294
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Pt lis 09, 2018 11:41 Re: Moje kociska X.. Coco - tymczas na chwilę.. s. 10..

Aniu :1luvu:. Świetnie, że jej się tak udało z nowym domem.
Kto się tłumokiem urodził, walizką nigdy nie będzie!
[...] jesteś tym, co jesz... kabanosem w majonezie"

ariel

 
Posty: 17997
Od: Wto mar 15, 2005 11:48
Lokalizacja: Warszawa Wola

Post » Pt lis 09, 2018 11:48 Re: Moje kociska X.. Coco - tymczas na chwilę.. s. 10..

Wzruszająca historia. Ze szczęśliwym zakończeniem :ok:
"Akceptacja śmierci i protest przeciw niej: dwie nieusuwalne strony naszego życia." (L.Kołakowski)

fili

 
Posty: 2398
Od: Pon paź 10, 2005 10:14
Lokalizacja: Śląsk

Post » Pt lis 09, 2018 14:41 Re: Moje kociska X.. Coco - tymczas na chwilę.. s. 10..

Jak dobrze! Dałas jej szanse na szczescie i wykorzystala :)

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 75481
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: jolabuk5, kasia09, Lutencja, MaryLux i 24 gości