DT u Bastet. Amirek i Tycia w DS

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro kwi 18, 2018 23:10 DT u Bastet. Amirek i Tycia w DS

Cześć. Znalazłem się dziś nagle w jakimś ciepłym i miłym miejscu... zupełnie nie wiem, co o tym myśleć... Jeszcze wczoraj byłem w lesie... zupełnie sam :( Nie było przy mnie mamy ani mojego rodzeństwa... chyba się zgubiłem :( Wędrowałem tak i wędrowałem... Byłem strasznie głodny. A do tego nie mogłem i dalej jeszcze nie mogę oddychać noskiem... coś takiego dziwnego dzieje się z moim noskiem, że ciągle muszę kichać. Oczka też mnie bolą :( Trudno mi patrzeć... Jestem strasznie brudny... bo właściwie nigdy nie miałem prawdziwego domu. Właściwie nawet nie wiem, co to jest dom....
I wczoraj nagle wszystko się jakoś odmieniło. Jakaś wielka istota podniosła mnie, kiedy tak leżałem w lesie i wołałem mamę i dokądś mnie zabrała. I nagle przestało mi być zimno... dostałem coś dobrego do jedzenia i jadłem, jadłem.... A potem napotkałem coś miękkiego do leżenia i spałem i spałem! Chyba za wszystkie czasy! A potem zrobiło się ciemno i znowu jasno. I znów dostałem coś dobrego do jedzenia.. Nie umiem wam powiedzieć, co to było, ale smakowało mi, jak jeszcze nigdy w życiu!
I nagle ktoś włożył mnie do takiego wielkiego ciemnego pudła, z którego nie.mogłem wyjść. Pudło dziwnie zaczęło się trzęść i hybotać.. Trochę to trwało, i byłem przerażony - nie powiem. A gdy już pozwolono mi wyjść z tego czegoś, to znalazłem się gdzieś, gdzie jakoś dziwnie pachniało. Jakaś inna istota zaczęła mnie oglądać z każdej strony... i auć! Coś mnie nagle ukłuło w zadek! A potem jeszcze raz! Zacząłem miałczeć ze strachu... Ale potem znów pozwolono mi wejść do tego wielkiego pudła i znów wszystko naokoło się trzęsło.
Mrrau, jestem już dzisiaj baaardzo śpiący... resztę opowiem jutro. Ale najciekawsze jeszcze zostało do opowiedzenia! Ale najpierw się zdrzemnę... jutro będzie dalszy ciąg mej opowieści...
Amir
Ostatnio edytowano Sob lis 10, 2018 8:31 przez Bastet, łącznie edytowano 61 razy
Obrazek Obrazek

Bastet

Avatar użytkownika
 
Posty: 2932
Od: Pon paź 12, 2015 19:20

Post » Sob kwi 21, 2018 10:31 Re: Opowieści mojego tymczasika Amirka

To właśnie ja:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Mam teraz pełny brzuszek, jestem wyspany, to mogę opowiadać dalej:
Kiedy wreszcie wypuścili mnie z tego wielkiego pudła, wyszedłem na drżących łapkach, ale odważnie. Ziemia była jakaś taka miękka i ciepła... Dziwne. Do tej pory znałem tylko zimną ziemię, patyki, liście... A tu niespodzianka! Jakaś wielka jakby-mamusia zaczęła mnie głaskać, a ja od razu zacząłem mruczeć! Baaardzo lubię głaskanie!
Ale co to jest za miejsce., do którego przybyłem... jak moją kocią mamę kocham, wam nie powiem! Bo nie wiem! Dotąd było mi zimno i twardo, a tu... tu jest cudnie! Wiem tylko, że mi się tu bardzo podoba! Cieplutko! Mięciutko! I dają pyyyszne mięsko! I można drapać, drapać coś takiego, co tak fajnie się strzępi!
Na razie jest mi trochę samotnie, bo siedzę troszkę sam... ale od czasu do czasu pojawia się ta duża jakby mamusia, która tak przyjemnie mnie głaszcze. Wtedy też zjawia się jedzonko! A czasem też taka jakaś kulka, która sama ucieka! I szeleści! Widzieliście coś takiego?? Ale zabawa! :) Mam nadzieję, że dzisiaj też się zjawi. Chętnie bym sobie na nią zapolował... :)
Ostatnio edytowano Sob kwi 21, 2018 11:13 przez Bastet, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek Obrazek

Bastet

Avatar użytkownika
 
Posty: 2932
Od: Pon paź 12, 2015 19:20

Post » Sob kwi 21, 2018 11:03 Re: Opowieści mojego tymczasika Amirka

Witam :-)
z niecierpliwością czekam na kolejne odcinki opowieści.
Chudzinka ale oczka już ciut zdrowsze <3

kajtek56

 
Posty: 166
Od: Nie maja 04, 2008 10:11
Lokalizacja: Zielonka

Post » Sob kwi 21, 2018 11:11 Re: Opowieści mojego tymczasika Amirka

Witamy, witamy serdecznie! :1luvu: Amirek odpocznie, pośpi, i na pewno będzie opowiadał dalej!
Obrazek Obrazek

Bastet

Avatar użytkownika
 
Posty: 2932
Od: Pon paź 12, 2015 19:20

Post » Sob kwi 21, 2018 11:34 Re: Opowieści mojego tymczasika Amirka

Ale pysio śliczny :1luvu:

bea3

 
Posty: 3903
Od: Śro cze 26, 2013 12:23
Lokalizacja: opolskie

Post » Nie kwi 22, 2018 10:51 Re: Opowieści mojego tymczasika Amirka

O widzę następny się zagnieżdża. Kocyki, pościele, miseczki... Skąd te kotki wiedzą do kogo się udać to dla mnie czarna magia. Śliczny niuniek mam nadzieję, że oczka coraz lepiej.
KOCI IDEAŁ szuka domku do zagnieżdżenia się.
Obrazek
https://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=184194

enig

Avatar użytkownika
 
Posty: 463
Od: Pon lut 12, 2018 19:58
Lokalizacja: Gdynia / Warszawa


Adopcje: 1 >>

Post » Nie kwi 22, 2018 12:26 Re: Opowieści mojego tymczasika Amirka

O, zapraszamy i cieszymy się z odwiedzin! :-) Ano, właśnie nie wiadomo skąd one to wiedzą, ale na pewno mają rację z tym upodobaniem do miękkich kocyków i pełnych miseczek :). Oczka z dnia na dzień coraz lepiej :wink:, a urwisowanie też coraz większe :mrgreen: .
Powiem więcej: urwisowanie rośnie wprost proporcjonalnie do zdrowiejących oczków, noska i całej reszty kotka :D .
Obrazek Obrazek

Bastet

Avatar użytkownika
 
Posty: 2932
Od: Pon paź 12, 2015 19:20

Post » Sob kwi 28, 2018 9:49 Re: Opowieści mojego tymczasika Amirka

Cześć, to znowu ja! Ale miałem przygód ostatnio! Muszę
Wam wszystko opowiedzieć!

Spałem sobie i było mi miękko i ciepło...
Obrazek

Obudziłem się szczęśliwy :)
Obrazek

Rozejrzałem się dookoła i wiecie co? Oczka mnie już tak nie bolą!
Obrazek

Pomyślałem, że najwyższy czas zacząć poranne mycie. Wszak każdy porządny kot ma czyste futerko. A ja jestem porządnym kotem, prawda?
Obrazek

Nie zapomniałem też o manicure moich pazurków...
Obrazek

Poznałem dużego kolegę... a potem jeszcze innych kumpli!
Obrazek

Polowałem na coś pierzastego!
Obrazek

Odkurzałem! Ale trochę się bałem tego potwora ryczącego...
Obrazek

Sprzątałem pod szafą... moje małe łapki stale coś wyciągały. A to zagubiony kawałek kredy, a to zakrętkę, a to kawałek kurzu... Mam bardzo sprytne łapki!
Obrazek

Pomagałem zmywać naczynia. Przy okazji próbowałem języczkiem tego i owego, co tam zostało na talerzach. Ależ tam było ciekawie!
Obrazek

Razem z kumplami wyciągaliśmy przysmaczki z takiego dużego czegoś. Pokazywali mi, jak to się robi :)
Obrazek

Obrazek

A to zadowolony ja:) I jak Wam się podobam?
Obrazek
Ostatnio edytowano Sob kwi 28, 2018 12:14 przez Bastet, łącznie edytowano 8 razy
Obrazek Obrazek

Bastet

Avatar użytkownika
 
Posty: 2932
Od: Pon paź 12, 2015 19:20

Post » Sob kwi 28, 2018 11:33 Re: Opowieści mojego tymczasika Amirka

Zdrowieje i pięknieje berbeć. Dopiero przy dorosłych widać jaki to szkrab.Obrazek
No i jaki pojętny, ma korepetytorów - wychowawców :1luvu:
/nie umiem zacytować Twojego zdjęcia :cry: /

kajtek56

 
Posty: 166
Od: Nie maja 04, 2008 10:11
Lokalizacja: Zielonka

Post » Sob kwi 28, 2018 12:17 Re: Opowieści mojego tymczasika Amirka

Dzięki - to prawda :) Nie widać, jaki jest mały. Dopiero w perspektywie innych kotków. A nauczycieli ma bezbłędnych! :) Oby tylko nie nabrał złych manier! :mrgreen:
Obrazek Obrazek

Bastet

Avatar użytkownika
 
Posty: 2932
Od: Pon paź 12, 2015 19:20

Post » Sob kwi 28, 2018 13:34 Re: Opowieści tymczasika Amirka - FOTORELACJA

No, to już zupełnie inny kot :lol: Widać, że zdrowieje. Milutki jest bardzo :1luvu:
ZAPRASZAM NA BAZAREK viewtopic.php?f=20&t=187586

ewar

 
Posty: 44631
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Sob kwi 28, 2018 15:05 Re: Opowieści tymczasika Amirka - FOTORELACJA

ewar pisze:No, to już zupełnie inny kot :lol: Widać, że zdrowieje. Milutki jest bardzo :1luvu:

Dzięki Ewa :) No, ale z tym milutkim, to nie wiem.. mam wątpliwości. Widać w nim tendencje do rządzenia. Sam waży jakiś kilogram, a moją Tośkę - maine coona siedmiokilowego - przegonił z krzesła (na którym siedziała pierwsza!) - warcząc. Dopiął swego ;) Ponadto powarkuje tak śmiesznie na moje stado. Rozstawia je po kątach ;). Tośka podniosła wczoraj nad nim łapę (nie pacnęła go, tylko chciała nauczyć respektu), to stulił uszy - kruszynek - całkiem do tyłu i udawał, że go nie ma.. :ryk: Tosia łapę opuściła i odeszła z godnością :lol:
Sprawdzałam, co znaczy imię Amir, bo coś mi dzwoniło, że może mieć jakieś znaczenie: no więc po Turecku znaczy "kierownik" lub "wódz"... Zdaje się, że imię bardzo adekwatne do charakteru... :roll:
Obrazek Obrazek

Bastet

Avatar użytkownika
 
Posty: 2932
Od: Pon paź 12, 2015 19:20

Post » Sob kwi 28, 2018 15:40 Re: Opowieści tymczasika Amirka - FOTORELACJA

Jest, jest milutki. A że takie maleństwo to musi nadrabiać asertywnością chociażby.
ZAPRASZAM NA BAZAREK viewtopic.php?f=20&t=187586

ewar

 
Posty: 44631
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Sob kwi 28, 2018 19:50 Re: Opowieści tymczasika Amirka - FOTORELACJA

Śliczny jest. Trudno będzie (dla ciebie) wyadoptować takie cudo bo on jest do pokochana od pierwszego wejrzenia.

aga66

 
Posty: 919
Od: Nie mar 05, 2017 18:46

Post » Sob kwi 28, 2018 19:56 Re: Opowieści tymczasika Amirka - FOTORELACJA

Amirek jest bardzo podobny (z wyglądu i charakteru) do mojego Psocisia [*]

MaryLux

 
Posty: 130320
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: aga66, Lubię czytać i 48 gości