Migdał się nie zmienia..

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto lip 02, 2019 21:52 Re: Migdał + mój szpital/jakieś rady?

Ugotuj sobie aloo curry - to po odgrzewaniu jeszcze lepsze :wink: . A generalnie świetnie Cię rozumiem, bo po zabiegu stomatologicznym jem mało na raz (bo boli ciut) a głodnam (więc pierdyliard posiłków dziennie) i mi prawdziwego chleba brak do łez. Ale wiedz,że będzie lepiej, będziesz odzyskiwała siły i zdrowie i normalną zawartość żoładka, więc nie desperuj tylko bądź spokojna jak wagon medytujących mnichow nad lotosowym stawem w pełnię księżyca :P
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 22825
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Śro lip 03, 2019 7:48 Re: Migdał + mój szpital/jakieś rady?

Ty to masz pomysły, Marzena :D Curry... bez cebuli, czosnku, o takich jak chilli to już nie wspomnę - nic nie mogę. :placz: Żadnych strączków :cry: Kartofle mogę . I kurkumę zdaje się. Chleb mogę - pszenny.
Też Ci życzę tego wagonu mnichów :lol:

Leniwe... leniwe chyba też mogę, ale nie chce mi sie robić, jednak do rozważenia, bo to pyszne jedzenie :mrgreen:
O kawie myślę codziennie.. zacznę od takiej cieniutkiej, cieniutkiej.. ble.. bo niektórzy piszą, że nie można mocnej, więc trzymam się tego, że jakąś można..
I nie, nie przyspieszam, a wręcz mam wrażenie, że się pieszczę za bardzo :?
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 15079
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro lip 03, 2019 10:06 Re: Migdał + mój szpital/jakieś rady?

trzymaj się, morelowa :ok: z każdym dniem będzie lepiej...
30.07.09 Maciuś [*] 02.10.10 Kocik [*] 16.12.10 Pusia [*] 10.07.14 Meliska[*] 23.01.18 Boluś [*] wybaczcie mi, do zobaczenia...

puszatek

Avatar użytkownika
 
Posty: 21626
Od: Sob lut 05, 2011 21:53
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro lip 03, 2019 11:06 Re: Migdał + mój szpital/jakieś rady?

Zdrowiej szybciutko i wracaj do pełni sił Dobrusiu.
Obrazek

wtenczas

 
Posty: 945
Od: Pon wrz 07, 2015 19:08
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro lip 03, 2019 16:27 Re: Migdał + mój szpital/jakieś rady?

Leniwe są szybie i łatwe. Kostka twarogi, do miski, rozdziabać widelcem, dodać jajko, trochę mąki, cukier, zagnieść, rozkulać wałeczek na desce (takiej do krojenia chleba) posypanej mąką, albo i na blacie kuchennym, kroić i na wrzątek. Parę minut roboty. Nie wychodzą może rewelacyjnie, ale zjadliwe.
wątek Księżniczki Ofelii i Małej Czarnej Carmen
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=173408 - cz. VI
Obrazek
Bazarek na Smarkoty u kociej_mendki viewtopic.php?f=20&t=192882&p=12217366#p12217366

MB&Ofelia

 
Posty: 20439
Od: Pt gru 09, 2011 9:20
Lokalizacja: Koszalin

Post » Śro lip 03, 2019 17:44 Re: Migdał + mój szpital/jakieś rady?

MB&Ofelia pisze:Leniwe są szybie i łatwe. Kostka twarogi, do miski, rozdziabać widelcem, dodać jajko, trochę mąki, cukier, zagnieść, rozkulać wałeczek na desce (takiej do krojenia chleba) posypanej mąką, albo i na blacie kuchennym, kroić i na wrzątek. Parę minut roboty. Nie wychodzą może rewelacyjnie, ale zjadliwe.

Tia... jajka nie powinnam, sera odrobinę. Chudego. Jakbym robiła to tyle co na deserowy talerzyk - chyba mi się nie opłaca. Najlepiej jakby ktoś zrobił i mu zostało.. kilka..
Pożarłaś wtedy wszystko? :mrgreen:
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 15079
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro lip 03, 2019 19:05 Re: Migdał + mój szpital/jakieś rady?

Mroziłam leniwe. I surowe, i już ugotowane.
Lepiej mrozić już ugotowane.
W ogóle, ja nie znoszę gotować, więc staram się robić zawsze na co najmniej 2 obiady, a mięso na więcej. I mrożę.
Leczo robię i mrożę.
Właściwie prawie wszystko można zamrozić.

Kazia

 
Posty: 11230
Od: Pt maja 24, 2002 13:46
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro lip 03, 2019 19:16 Re: Migdał + mój szpital/jakieś rady?

morelowa pisze:
MB&Ofelia pisze:Leniwe są szybie i łatwe. Kostka twarogi, do miski, rozdziabać widelcem, dodać jajko, trochę mąki, cukier, zagnieść, rozkulać wałeczek na desce (takiej do krojenia chleba) posypanej mąką, albo i na blacie kuchennym, kroić i na wrzątek. Parę minut roboty. Nie wychodzą może rewelacyjnie, ale zjadliwe.

Tia... jajka nie powinnam, sera odrobinę. Chudego. Jakbym robiła to tyle co na deserowy talerzyk - chyba mi się nie opłaca. Najlepiej jakby ktoś zrobił i mu zostało.. kilka..
Pożarłaś wtedy wszystko? :mrgreen:

Pożarłam :oops: Na jeden raz :oops: Z tartą bułeczką z patelni :oops:
Ale gdybyś mieszkała bliżej to bardzo chętnie bym się podzieliła.
wątek Księżniczki Ofelii i Małej Czarnej Carmen
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=173408 - cz. VI
Obrazek
Bazarek na Smarkoty u kociej_mendki viewtopic.php?f=20&t=192882&p=12217366#p12217366

MB&Ofelia

 
Posty: 20439
Od: Pt gru 09, 2011 9:20
Lokalizacja: Koszalin

Post » Pt lip 19, 2019 10:21 Re: Migdał + mój szpital/jakieś rady?

Morelowo - masełko dla Ciebie.
https://www.biochemiaurody.com/sklep/butter-cocoa.html
https://triny.pl/balsamy-do-ciala/2023- ... 00-ml.html
Tę Agafię to może w jakiejś mydlarni albo naturze dostaniesz. U mnie nie ma tylko w sieci.
A poniżej peeling :)
https://www.rossmann.pl/Produkt/Peeling ... 58421,8581
Obrazek
Obrazek Obrazek Obrazek

AYO

Avatar użytkownika
 
Posty: 19907
Od: Śro gru 17, 2008 20:56
Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk

Post » Pt lip 19, 2019 10:56 Re: Migdał + mój szpital/jakieś rady?

Dzięki AYO :201494

a jakby się ktoś zdziwił co to za potrzeby mam , to to dlatego, że się poskarżyłam Hance, że mi wszystko wisi [ a sensie fizycznym] i się łuszczy :mrgreen:
No, tak mi się zrobiło po operacji.. :evil:
:mrgreen:
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 15079
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pt lip 19, 2019 11:03 Re: Migdał + mój szpital/jakieś rady?

Do usług :)
A ja takie hobby mam. Zużywam całe wiadra mazideł i mam w nich rozeznanie, więc dla mnie to przyjemność :smokin:
Obrazek
Obrazek Obrazek Obrazek

AYO

Avatar użytkownika
 
Posty: 19907
Od: Śro gru 17, 2008 20:56
Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk

Post » Pt lip 19, 2019 21:43 Re: Migdał + mój szpital/jakieś rady?

Jak się pierwszy raz w Polsce pojawiły kosmetyki na bazie zawartości Morza Martwego, to był hit nad hitami. Na pewno pomogą.
Obrazek
Obrazek

MalgWroclaw

Avatar użytkownika
 
Posty: 41854
Od: Czw paź 15, 2009 17:39
Lokalizacja: Wrocław, stolica Śląska :)

Post » Nie lip 21, 2019 9:23 Re: Migdał + mój szpital/jakieś rady?

O, aparat - trzeba uciekać!
Obrazek

A ja nie lubię strasznie zajmować się sobą :? Staram się do minimum ograniczyć takie zabiegi do tego co muszę. A teraz trochę muszę bo nie dość, że sie jakoś 'zniszczyłam' to nie lubię też zostawiać za sobą białego śladu, bo na większą regenerację to już nie liczę :mrgreen:
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 15079
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Nie lip 21, 2019 10:07 Re: Migdał się nie zmienia..

Zdrowia morelowa!

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 76548
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Nie lip 21, 2019 10:10 Re: Migdał się nie zmienia..

Wczoraj widziałyśmy w Rossmannie kremy dla pań 70+. Kiedyś tego nie było. Nie musi się przesadnie dbać o siebie (kiedyś pani doktor endokrynolog zapytała mnie, czego używam, bo mam dobrą cerę. Niczego, odpowiedziałam zgodnie z prawdą, po czym poprawiłam się, że wody i mydła). Trzeba pamiętać, że sucha skóra boli.
Obrazek
Obrazek

MalgWroclaw

Avatar użytkownika
 
Posty: 41854
Od: Czw paź 15, 2009 17:39
Lokalizacja: Wrocław, stolica Śląska :)

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: zuzia115 i 21 gości