Migdał się nie zmienia..

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon lip 22, 2019 8:42 Re: Migdał się nie zmienia..

Ja też się nasłoneczniam i to widać już. Ale czniam to serdecznie. Lubiem :smokin:
Jak kces to mogę Ci detalicznie wszystko wytłumaczyć. Nasze polskie hydrolaty, esencje i surowe oleje, raz na tydzień peeling i maska. Po miesiącu pyszczek jak nowy. Satysfakcja gwarantowana :smokin:
Na wet na tym zdjęciu w banerze to widać ;)
Obrazek
Obrazek Obrazek Obrazek

AYO

Avatar użytkownika
 
Posty: 19946
Od: Śro gru 17, 2008 20:56
Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk

Post » Wto lip 23, 2019 18:32 Re: Migdał się nie zmienia..

A, tam - pyszczek. Nogi mi się złuszczają, ale zakładam, że do czasu :wink:
Poza tym za dużo roboty z tym wszystkim , mam tonik, olejek, do całości karite [inne spróbuję jak to skończę], peeling domowy z kawy i styknie. Hydrolaty są za drogie i te esencje też.

Migdał ma problem - przed operacją , jeśli przychodził wieczorem do łóżka , to kładł mi się na brzuchu - tylko wieczorem, bo potem jeśli w ogóle, to inaczej. Teraz prawie codziennie przychodzi jak już się położe i próbuje łapkami najpierw a ja mowię 'nie', wiec kładzie się obok ,ale wyraźnie chciałby inaczej. Aż mi szkoda, ale sie boję jeszcze - to w końcu kilka kilogramów jest :?
W nocy, nad ranem przytula się jak zwykle, do twarzy, kładąc się na poduszce górą kota, a ja mu trzymam łapę [swoją ] na jego brzuchu. Taki zwyczaj, żeby nie powiedzieć tradycja, się utworzył :mrgreen:
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 15264
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Wto lip 23, 2019 19:08 Re: Migdał się nie zmienia..

Piękna tradycja. Migdał normalnie się Tobą opiekuje :201461
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 21247
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Wto lip 23, 2019 19:23 Re: Migdał się nie zmienia..

Próba
Obrazek
Obrazek Obrazek Obrazek

AYO

Avatar użytkownika
 
Posty: 19946
Od: Śro gru 17, 2008 20:56
Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk

Post » Wto lip 23, 2019 19:28 Re: Migdał się nie zmienia..

Coś mi ostatnio miau swiruje jak piszę z telefonu.
Mam z Księciuniem to samo. On piorunsko grzeje, a ja sama emituje ciepło do otoczenia, więc termofor mi nie potrzebny.
I też mi go żal, bo przyłazi i pakuje się na mnie, ja nie pozwalam i widzę, że to nie foch, tylko przykro mu jest, więc moszcze miejsce obok, ale oboje wiemy, chcielibyśmy inaczej :|
Obrazek
Obrazek Obrazek Obrazek

AYO

Avatar użytkownika
 
Posty: 19946
Od: Śro gru 17, 2008 20:56
Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk

Post » Wto lip 23, 2019 22:13 Re: Migdał się nie zmienia..

AYO, przepraszam, że nie odpisałam na wiadomość, ale właśnie w telefonie coś mi szwankowało.
Obrazek
Obrazek

MalgWroclaw

Avatar użytkownika
 
Posty: 42381
Od: Czw paź 15, 2009 17:39
Lokalizacja: Wrocław, stolica Śląska :)

Post » Śro lip 24, 2019 8:10 Re: Migdał się nie zmienia..

AYO pisze:Coś mi ostatnio miau swiruje jak piszę z telefonu.
Mam z Księciuniem to samo. On piorunsko grzeje, a ja sama emituje ciepło do otoczenia, więc termofor mi nie potrzebny.
I też mi go żal, bo przyłazi i pakuje się na mnie, ja nie pozwalam i widzę, że to nie foch, tylko przykro mu jest, więc moszcze miejsce obok, ale oboje wiemy, chcielibyśmy inaczej :|

A, widzisz.. a ja to pozwalam [pozwalałam] w upały nawet. Na zasadzie - kot ma prawo :mrgreen: Teraz to wyjątkowo, ale się zastanawiam czy nie spróbować... :20147
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 15264
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro lip 24, 2019 14:27 Re: Migdał się nie zmienia..

AYO proponuje sprawdzić działanie połączenie kot + brzuch.. z nieznanym wynikiem :mrgreen:
Sprawdzić ? :lol:
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 15264
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro lip 24, 2019 18:06 Re: Migdał się nie zmienia..

Może póki co spróbuj połączenia kot-dekolt? O, coś w tym stylu:
https://demotywatory.pl/4937913/Wady-i- ... -z-roznych
:wink:
wątek Księżniczki Ofelii i Małej Czarnej Carmen
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=173408 - cz. VI
Obrazek

MB&Ofelia

 
Posty: 21244
Od: Pt gru 09, 2011 9:20
Lokalizacja: Koszalin

Post » Śro lip 24, 2019 18:21 Re: Migdał się nie zmienia..

:mrgreen: ciekawe... :lol:
no, też musiałby leżeć na brzuchu i obawiam się, że przy jego nieobciętych pazurach mogłabym potrzebować dużo wody utlenionej albo szycia :?
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 15264
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości