Rudo-szylkretowe podwójne szczęście!

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw mar 01, 2018 8:51 Re: Rudo-szylkretowe podwójne szczęście!

Dzień dobry wszystkim!
Sposób Gretty zadziałał jak marzenie - jedzą, mlaskają i uszy się trzęsą :lol:

rainbowkitty

Avatar użytkownika
 
Posty: 48
Od: Pon sty 29, 2018 11:05

Post » Czw kwi 05, 2018 7:35 Re: Rudo-szylkretowe podwójne szczęście!

Witam wszystkich ponownie, to ja z aktualizacją o moich zwierzach :D
Przede wszystkim, głaskamy się już oficjalnie zawsze. Ani Karmel ani Nena nie mają z nami problemu. Do tego śpią mi w nogach. Już się tak rozbestwiły, że Nena przychodzi i "kopie" w kołdrze, żebym jej zrobiła miejsce :D
Po drugie, od kilku dni znajdujemy po nocy na ziemi... Pomidory :lol: Wielkie pomidorasy leżą na parkiecie pogryzione i podrapane, a zabawki leżą metr obok :D od dziś pomidory leżą w lodówce.
Po trzecie, ostatnie, to mam małą zagwozdkę. Odkąd zwierzaki są u nas, robią baaardzo śmierdzące kupale. I to takie, że mając zakrytą kuwetę, która jest na końcu mieszkania, czujemy ten smrodek jeszcze przez pol godziny - godzinę od załatwienia potrzeby. A mieszkanie 70 m2 :roll: Już nie wspomnę, że wejść do tego pomieszczenia, dumnie zwanego gabinetem, się po prostu nie da bez wstrzymania oddechu. Odkąd są u nas, to są na Animondzie Carny + surowe mięso raz dziennie.
Wybraliśmy się z Neną do weterynarza wczoraj (o Boże, co z niej za krzykaczka :D), dostaliśmy tabsa na odrobaczanie dla niej i dla niego, oraz kapsułki Biocośtam na odnowę flory bakteryjnej w brzuszku. Nie dostały wczoraj też mięsa i ... kupale jak z bajki. Zero smrodku, no mogłabym je zbierać codziennie :lol: Czy to możliwe, że tabletki już zadziałały? Czy brzuszki tych kotełów po prostu nie lubią mięsa? :?:
Brzuszek Neny wygląda całkiem inaczej od wczoraj, wcześniej była "balonikiem", dziś ładny, normalny brzuchor.

A dodatkowo: podanie Karmelowi tableki na odkłaczanie skończyło się wielkim ślinotokiem i moją paniką. Dobrze, że jest internet. :oops:

rainbowkitty

Avatar użytkownika
 
Posty: 48
Od: Pon sty 29, 2018 11:05

Post » Czw kwi 05, 2018 10:03 Re: Rudo-szylkretowe podwójne szczęście!

No i zastanawiam się, czy ten post nie pasuje bardziej do działu "Nasze koty". Można to jakoś zmienić? :?:

rainbowkitty

Avatar użytkownika
 
Posty: 48
Od: Pon sty 29, 2018 11:05

Post » Pt kwi 06, 2018 9:46 Re: Rudo-szylkretowe podwójne szczęście!

Piszę tu trochę ze sobą :D ale: Nena ma nicienie. Wczoraj wieczorem znalazłam kilka trupów w kupalu. Rudy wciąż z kuwety nie skorzystał. No i teraz pytanie: co wyprać/zdezynfekować, kiedy i jak, żeby to miało efekt i żeby zminimalizować szansę na powrót robali? Jak na razie wlałam trochę domestosa rozcienczonego w wodzie do kuwet, ale czy górną część też tak potraktować? I co z podłogami? Pościel wymienię, tylko kiedy? I co z kanapami? Tyle pytań :(

rainbowkitty

Avatar użytkownika
 
Posty: 48
Od: Pon sty 29, 2018 11:05

Post » Pt kwi 06, 2018 10:53 Re: Rudo-szylkretowe podwójne szczęście!NICIENIE Pomocy!

Pozdrawiam Twoje kociarstwo.
Obrazek
Misia [*] u mnie 28.04.2017-14.06.2018

Meteorolog1

Avatar użytkownika
 
Posty: 2600
Od: Sob lis 23, 2013 0:42
Lokalizacja: Olesno (opolskie)

Post » Pt kwi 06, 2018 11:35 Re: Rudo-szylkretowe podwójne szczęście!NICIENIE Pomocy!

Moj Tofik był za młodu potwornie zarobaczony.
Z pół roku trwała walka o wybicie.
Nie mogłam go zaszczepić bo co chwilę coś wyskakiwało.
Myłam kuwetę tylko w ludwiku. Po zrobieniu kupalka wymiana żwirku i mycie kuwety. Po tygodniu znowu wymiana żwirku. Ogólnie często wymieniałam żwirek i myłam kuwetkę.
Mieszkanie porządnie odkurzałam. Podłogi na mokro płynem ze 2-3×tyg. Tapicerkę czyściłam odkurzaczem+ mokrą szmatką.
Z tego co pamiętam to cykl rozwojowy jest 2-3 tyg. Czyli najpierw wybicie glist. Niestety zostają jaja z których się znowu wylęga robactwo. Dlatego jest powtórka po 2-3 tyg.
Jeszcze to zależy od podanego środka.
Ja miałam jazdę bez trzymanki ponieważ tabsy powodowały pawie a w nich niespodzianka :mrgreen:
Przerobiłam pastę i ze dwa rodzaje tabletek.
Dopiero zakraplacz na kark pomógł (profender) I nie było po nim skutków ubocznych w postaci wymiotów
Po milbemaxie/milprazonie nic nie było, ani pawia ani w kupie a po miesiącu pawik.
Mi wet tłumaczył, że skoro jest tak zarobaczony i pawikuje żywymi glistami to musiały się gdzieś zachomikować i od czasu do czasu będą się odnawiać.
Poza tym na butach to cholerstwo można przynieść.

Pościel zmieniałam od razu i po 2 tyg. Zresztą futrzak nie śpi w łóżku, co najwyżej sobie poleży.
Myślę, że nie ma co panikować.
Wysprzątać dokładnie mieszkanie- odkurzyć, zmyć podłogi i szafki- półki.
Wyprać legowiska( lub porządnie przetrzeć),koce czy miejscówki kocie.
Ja się pocieszałam, że mam szczęście bo to nie tasiemiec czy lamblie lub pchełki.

Ja zawsze po odrobaczaczu po ok 2-3h daję parafinę dopyszcznie. Z 1,5 ml. Czasami powtórka po kilku godz.
Po odkłaczaczu się ślinił czy po odrobaczczu? :|

Po mięsie nie powinny byc kuupy wonne. Stawiam na winę robaków. Animonda może też powodować woniejące bobki. Problemy z trawieniem itp.
Mięso zagęszcza kupska. Kot praktycznie w całości je przyswaja i trawi. Kupy też wtedy nie są codziennie a np co drugi dzień. I są praktycznie bezwonne.
Nie rezygnuj z mięsa. Tylko nie dawaj za dużo podrobów a w szczególności wątróbki. Powoduje rozwolnienie w wiekszej ilości i nie jest to zdrowe( jak za dużo dasz- wit A)

usia83

 
Posty: 17
Od: Sob cze 17, 2017 22:15

Post » Pt kwi 06, 2018 12:04 Re: Rudo-szylkretowe podwójne szczęście!NICIENIE Pomocy!

Meteorolog1 pisze:Pozdrawiam Twoje kociarstwo.


Pozdrawiamy również!

usia83 pisze:Pościel zmieniałam od razu i po 2 tyg. Zresztą futrzak nie śpi w łóżku, co najwyżej sobie poleży.
Myślę, że nie ma co panikować.
Wysprzątać dokładnie mieszkanie- odkurzyć, zmyć podłogi i szafki- półki.
Wyprać legowiska( lub porządnie przetrzeć),koce czy miejscówki kocie.
Ja się pocieszałam, że mam szczęście bo to nie tasiemiec czy lamblie lub pchełki.

Ja zawsze po odrobaczaczu po ok 2-3h daję parafinę dopyszcznie. Z 1,5 ml. Czasami powtórka po kilku godz.
Po odkłaczaczu się ślinił czy po odrobaczczu? :|


To był właśnie Milprazon, Rudy miał ślinotok przez 5-10 minut. W końcu zjadł tabletkę schowaną w płynnym smakołyku :roll:
Co do parafiny - chciałam im to oszczędzić, ale chyba się szykuje taka potrzeba. Nena jest chętna na masło, słyszałam że je też można podać. Karmel nie lubi. Jak do wieczora nie będzie kupala to biorę w ruch parafinę.

usia83 pisze:Po mięsie nie powinny byc kuupy wonne. Stawiam na winę robaków. Animonda może też powodować woniejące bobki. Problemy z trawieniem itp.
Mięso zagęszcza kupska. Kot praktycznie w całości je przyswaja i trawi. Kupy też wtedy nie są codziennie a np co drugi dzień. I są praktycznie bezwonne.
Nie rezygnuj z mięsa. Tylko nie dawaj za dużo podrobów a w szczególności wątróbki. Powoduje rozwolnienie w wiekszej ilości i nie jest to zdrowe( jak za dużo dasz- wit A)


Tak też myślałam o tym mięsie, wolałam jednak zapytać. Może to tak jak u ludzi - część z nas (w tym ja :D) nie trawi laktozy, może i mi się takie bezmięsne egzemplarze drapieżników trafiły :lol:
Wątrobkę dostają raz na dwa tygodnie i to w mniejszej ilości niż normalna porcja mięsa, bo raz jedno z nich się tak najadło, że zwymiotowało z przejedzenia. Wtedy się dowiedziałam, jak pojemne mogą być kocie żołądki. :D

rainbowkitty

Avatar użytkownika
 
Posty: 48
Od: Pon sty 29, 2018 11:05

Post » Pt kwi 06, 2018 14:17 Re: Rudo-szylkretowe podwójne szczęście!NICIENIE Pomocy!

Ja kiedyś dostałam od weta tabletki do podawania przez 3 kolejne dni. A to byly takie gołe gorzkie jak polopiryna bez osłonki i zdecydowanie większe.
Po pierwszym razie gdy mój futrzak po raz trzeci wypluł tabletkę schowaną w kawałku mięsa zdesperowana poleciałam do weta.
Wetka dała w podajniku, mały był cwany i próbował wypluć cholerstwo, popicie wodą ze strzykawki załatwiło sprawę.
Tabletki takie jak milprazon daję otoczone kocim kabanoskiem. Bardzo łatwo formuje się w kuleczkę i kot łyka bezproblemowo. I dopycham jeszcze kawałeczkiem kabanosa. :mrgreen:
Po paście moj się pienił i w ciagu godziny zwymiotował :(
Teraz stosuję spot-ony.

Jeśli oba już zrobiły kupala po tabletce parafina nie ma sensu. To się daje po odrobaczaczu by przyspieszyć wydalanie toksyn z robaków.
Może być tak, że Twój kot strawi robaki i nic nie będzie w kupalu.

Spróbuj z mięsem, szczególnie teraz po odrobaczeniu zobaczysz czy jest różnica.

usia83

 
Posty: 17
Od: Sob cze 17, 2017 22:15

Post » Pt kwi 06, 2018 14:27 Re: Rudo-szylkretowe podwójne szczęście!NICIENIE Pomocy!

usia83 pisze:
Jeśli oba już zrobiły kupala po tabletce parafina nie ma sensu. To się daje po odrobaczaczu by przyspieszyć wydalanie toksyn z robaków.
Może być tak, że Twój kot strawi robaki i nic nie będzie w kupalu.

Spróbuj z mięsem, szczególnie teraz po odrobaczeniu zobaczysz czy jest różnica.


Nena już po kupalu, Rudy wciąż nie, dlatego też czekam do wieczora i ewentualnie coś mu podam. Mięso wczoraj jadły, kupal Neny nie był już tak odurzający :D

rainbowkitty

Avatar użytkownika
 
Posty: 48
Od: Pon sty 29, 2018 11:05

Post » Pt kwi 06, 2018 15:09 Re: Rudo-szylkretowe podwójne szczęście!NICIENIE Pomocy!

Rudy się pokręcił pokręcił i jest kupal :lol: ale śmierdzi dalej okrutnie, nawet po wsadzeniu go do worka nadal go czuć :(

A tak z pobocznych informacji, to zebrało mi się sporo punktów na zooplusie i chciałam wybrać tor Catit dla kotów, bo mamy już jeden i jest szał. Sprawdzałam go jeszcze dzisiaj rano i był, zabrakło mi kilku punktów. Teraz już go nie ma :roll:

rainbowkitty

Avatar użytkownika
 
Posty: 48
Od: Pon sty 29, 2018 11:05

Post » Nie kwi 08, 2018 8:51 Re: Rudo-szylkretowe podwójne szczęście!NICIENIE Pomocy!

Dzień dobry wszystkim!
Od 2 dni zero kupali od Neny, zaczynam się martwić. Wczorajszej kolacji nie zjadła. Z racji, że niedziela nie jest handlowa, to mam ponad godzinną wycieczkę po parafinę... Bliżej mi do weterynarza, jeśli mam być szczera.

rainbowkitty

Avatar użytkownika
 
Posty: 48
Od: Pon sty 29, 2018 11:05

Post » Pon kwi 16, 2018 11:20 Re: Rudo-szylkretowe podwójne szczęście!NICIENIE Pomocy!

To znowu ja, podrzucam fotki mojej gromadki!

Obrazek
Dwa puchate robale, jeden z nielicznych momentów kiedy leżą :mrgreen:

Obrazek
Wczorajsze spanie, niby kot i mysz to wrogowie, ale jak fajnie się przy niej drzemie :D

Obrazek
:1luvu:

Obrazek
A tu już standardowy głupol :ryk:

Pozdrawiamy wszystkich!

rainbowkitty

Avatar użytkownika
 
Posty: 48
Od: Pon sty 29, 2018 11:05

Post » Pon kwi 16, 2018 11:31 Re: Rudo-szylkretowe podwójne szczęście!NICIENIE Pomocy!

rainbowkitty pisze:To znowu ja, podrzucam fotki mojej gromadki!

Obrazek
Dwa puchate robale, jeden z nielicznych momentów kiedy leżą :mrgreen:

Obrazek
Wczorajsze spanie, niby kot i mysz to wrogowie, ale jak fajnie się przy niej drzemie :D

Obrazek
:1luvu:

Obrazek
A tu już standardowy głupol :ryk:

Pozdrawiamy wszystkich!



śliczne :201461 :201461
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 42974
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Pon kwi 16, 2018 11:33 Re: Rudo-szylkretowe podwójne szczęście!NICIENIE Pomocy!

mir.ka pisze:śliczne :201461 :201461


Dzień dobry i dziękuję w imieniu futrzaków! :D

rainbowkitty

Avatar użytkownika
 
Posty: 48
Od: Pon sty 29, 2018 11:05

Post » Pon kwi 16, 2018 14:40 Re: Rudo-szylkretowe podwójne szczęście!

Śliczne kociaki :D
Zaznaczymy sobie.
Na odrobaczenie dobry jest Profenter Spot-on. Dziala miesiąc w kocie i prócz robali żywych wybije też jaja które robale złożyły w kocie. Przynajmniej tylko to an moją Mili podziałało. A walczylam u niej z robalami chyba 2 miesiace. Codziennie porządnie odkurzałam. prałam koce też ciagle i to gdzei ona leżała. I udało sie. Wiecej robali moje koty nie mialy.

A jak tam brzuszki kotów? Już lepiej jeśli chodzi o wyprożnianie?

MonikaMroz

Avatar użytkownika
 
Posty: 13657
Od: Nie lip 24, 2011 9:30
Lokalizacja: Warszawa Ochota

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: AYO, jolabuk5, małgo i 14 gości