Drops.

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon kwi 02, 2018 14:57 Re: Trudne początki kota Dropsa..

Funghi pisze:My tutaj wszyscy zakoceni :kotek:

Zakoceni, zakoceni - jeden w te czy wewte - niewielka różnica.
Może kotka?
Z WYPRAWKĄ.
ewkkrem.
Uroda moja nie sięga szczytu szczytów,
ale mój pies patrzy na mnie oczami pełnymi zachwytu
L. J. Kern
Nasz wątek: viewtopic.php?f=46&t=183010&start=0

ewkkrem

Avatar użytkownika
 
Posty: 1689
Od: Czw lip 27, 2017 15:20
Lokalizacja: Włocławek

Post » Pon kwi 02, 2018 14:59 Re: Trudne początki kota Dropsa..

MaryLux pisze:Nie cierpię kotów

O to, to. Ja też.
A może nam się uda przehandlować zakochaną parę w dwupaku?
ewkkrem.
Uroda moja nie sięga szczytu szczytów,
ale mój pies patrzy na mnie oczami pełnymi zachwytu
L. J. Kern
Nasz wątek: viewtopic.php?f=46&t=183010&start=0

ewkkrem

Avatar użytkownika
 
Posty: 1689
Od: Czw lip 27, 2017 15:20
Lokalizacja: Włocławek

Post » Pon kwi 02, 2018 16:15 Re: Trudne początki kota Dropsa..

MaryLux pisze:
Minu pisze:Brałąbym, ale mam już jeden taki cień XD

Wesołych ;)

To możesz mieć jeszcze dwa na zapas

Po co później pić elektrolity :piwa:
Koty żyją akurat tyle, żeby zdążyły spleść się z naszym życiem i zapaść
głęboko w serce. Potem je łamią. Ale ile warte byłoby życie bez nich...


Dwie baby i dwa rude...

tosiula

 
Posty: 23097
Od: Sob lut 24, 2007 17:42
Lokalizacja: Kujawy; między miskami a kuwetą

Post » Pon kwi 02, 2018 18:37 Re: Trudne początki kota Dropsa..

ewkkrem pisze:
MaryLux pisze:Nie cierpię kotów

O to, to. Ja też.
A może nam się uda przehandlować zakochaną parę w dwupaku?
ewkkrem.

Jestem za

MaryLux

 
Posty: 128479
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro kwi 04, 2018 17:11 Re: Trudne początki kota Dropsa..

Ciekawostka z mojego miasta.
Rzecz dzieje się w typowym bloku. Jedna pani bądź jeden pan skarży się na swoją sąsiadkę (w anonimach), że jej kot tupie w nocy po podłodze i nie daje jej, bądź jemu spać. Sprawa została rozdmuchana w internecie. Co mnie pociesza - 95% komentujących opowiadała się za właścicielką kotka. Co mnie raduje - to rada jednego z internautów - "naparzaj wiertarką od 6,00 do 22,00 nie będzie mogła się skarżyć" (taka jestem wredna :P ).
O ludu człowieczy - skoro kot może przeszkadzać sąsiadom w spaniu - to brak mi słów. Rozumiem, że może toczyć zabawki po podłodze i jakiś hałas generować ale jak żądamy absolutnej ciszy to tylko w kosmos Obrazek.
ewkkrem, Drops i Maciek - wszyscy oburzeni.
Uroda moja nie sięga szczytu szczytów,
ale mój pies patrzy na mnie oczami pełnymi zachwytu
L. J. Kern
Nasz wątek: viewtopic.php?f=46&t=183010&start=0

ewkkrem

Avatar użytkownika
 
Posty: 1689
Od: Czw lip 27, 2017 15:20
Lokalizacja: Włocławek

Post » Śro kwi 04, 2018 18:58 Re: Trudne początki kota Dropsa..

Moja sąsiadka z parteru kiedyś wywrzaskiwała się, że niby moje koty śmierdzą. Ciekawe, że jej wersji nigdy nie potwierdzili sąsiedzi z pięter pośrednich i nawet z mojego. Za to zupy (i inne potrawy) tejże sąsiadki czuli wszyscy: raz, że mocno aromatyczne, dwa, że wietrzyła chałupę otwierając drzwi na klatkę

MaryLux

 
Posty: 128479
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro kwi 04, 2018 19:26 Re: Trudne początki kota Dropsa..

Wolnoć Tomku w swoim domku.
Jak nie to w kooooosmos!!! Obrazek
Uroda moja nie sięga szczytu szczytów,
ale mój pies patrzy na mnie oczami pełnymi zachwytu
L. J. Kern
Nasz wątek: viewtopic.php?f=46&t=183010&start=0

ewkkrem

Avatar użytkownika
 
Posty: 1689
Od: Czw lip 27, 2017 15:20
Lokalizacja: Włocławek

Post » Śro kwi 04, 2018 19:59 Re: Trudne początki kota Dropsa..

ewkkrem pisze:Wolnoć Tomku w swoim domku.
Jak nie to w kooooosmos!!! Obrazek

:piwa: :piwa: :piwa:

MaryLux

 
Posty: 128479
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Nie kwi 08, 2018 15:15 Re: Trudne początki kota Dropsa..

Co to za idiotyczny pomysł żeby wietrzyć dom od strony klatki schodowej? XD

Minu

Avatar użytkownika
 
Posty: 163
Od: Śro sty 03, 2018 22:52

Post » Nie kwi 08, 2018 18:27 Re: Trudne początki kota Dropsa..

Minu pisze:Co to za idiotyczny pomysł żeby wietrzyć dom od strony klatki schodowej? XD

Zapewniam Cię, że to i tak jeden z normalniejszych pomysłów tej kobiety. Ona mieszka na parterze, ma interesujący zwyczaj wychylania się z okna i rozmawiania w ten sposób z przechodzącymi.
Kiedyś była awaria prądu.
Ona (wychylona przez okno): Co się stało, że prądu nie ma???
Przechodzące panie: No, awaria jest...
Ona: Dlaczego mnie o tym nie uprzedzili? Sernik w prodiżu mam!
Rozmowę podsłuchałam ze swojego balkonu

MaryLux

 
Posty: 128479
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro kwi 11, 2018 15:18 Re: Trudne początki kota Dropsa..

MaryLux pisze:
Minu pisze:Co to za idiotyczny pomysł żeby wietrzyć dom od strony klatki schodowej? XD

Zapewniam Cię, że to i tak jeden z normalniejszych pomysłów tej kobiety. Ona mieszka na parterze, ma interesujący zwyczaj wychylania się z okna i rozmawiania w ten sposób z przechodzącymi.
Kiedyś była awaria prądu.
Ona (wychylona przez okno): Co się stało, że prądu nie ma???
Przechodzące panie: No, awaria jest...
Ona: Dlaczego mnie o tym nie uprzedzili? Sernik w prodiżu mam!
Rozmowę podsłuchałam ze swojego balkonu


Toć przecież miała rację. Jak to! Pogodę potrafimy przewidzieć a awarii nie?!!! Skandal.
:ryk: :ryk: :ryk:
Uroda moja nie sięga szczytu szczytów,
ale mój pies patrzy na mnie oczami pełnymi zachwytu
L. J. Kern
Nasz wątek: viewtopic.php?f=46&t=183010&start=0

ewkkrem

Avatar użytkownika
 
Posty: 1689
Od: Czw lip 27, 2017 15:20
Lokalizacja: Włocławek

Post » Śro kwi 11, 2018 18:19 Re: Trudne początki kota Dropsa..

MaryLux pisze:
Minu pisze:Co to za idiotyczny pomysł żeby wietrzyć dom od strony klatki schodowej? XD

Zapewniam Cię, że to i tak jeden z normalniejszych pomysłów tej kobiety. Ona mieszka na parterze, ma interesujący zwyczaj wychylania się z okna i rozmawiania w ten sposób z przechodzącymi.
Kiedyś była awaria prądu.
Ona (wychylona przez okno): Co się stało, że prądu nie ma???
Przechodzące panie: No, awaria jest...
Ona: Dlaczego mnie o tym nie uprzedzili? Sernik w prodiżu mam!
Rozmowę podsłuchałam ze swojego balkonu


Co tam rozmawianie przez okno z parteru. Moja sąsiadka tak rozmawia z CZWARTEGO piętra.
Czasami też rzuca przez okno kości z zupy. Albo kawę studzi na zewnętrznym parapecie, a ja przez to często muszę myć okna :evil:

Dropsiu, pochwal się balkonem :201461

saaga

 
Posty: 818
Od: Śro cze 10, 2015 18:15

Post » Śro kwi 11, 2018 18:35 Re: Trudne początki kota Dropsa..

ewkkrem pisze:
MaryLux pisze:
Minu pisze:Co to za idiotyczny pomysł żeby wietrzyć dom od strony klatki schodowej? XD

Zapewniam Cię, że to i tak jeden z normalniejszych pomysłów tej kobiety. Ona mieszka na parterze, ma interesujący zwyczaj wychylania się z okna i rozmawiania w ten sposób z przechodzącymi.
Kiedyś była awaria prądu.
Ona (wychylona przez okno): Co się stało, że prądu nie ma???
Przechodzące panie: No, awaria jest...
Ona: Dlaczego mnie o tym nie uprzedzili? Sernik w prodiżu mam!
Rozmowę podsłuchałam ze swojego balkonu


Toć przecież miała rację. Jak to! Pogodę potrafimy przewidzieć a awarii nie?!!! Skandal.
:ryk: :ryk: :ryk:

No w sumie racja :ryk: :ryk: :ryk:

MaryLux

 
Posty: 128479
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro kwi 11, 2018 18:36 Re: Trudne początki kota Dropsa..

saaga pisze:
MaryLux pisze:
Minu pisze:Co to za idiotyczny pomysł żeby wietrzyć dom od strony klatki schodowej? XD

Zapewniam Cię, że to i tak jeden z normalniejszych pomysłów tej kobiety. Ona mieszka na parterze, ma interesujący zwyczaj wychylania się z okna i rozmawiania w ten sposób z przechodzącymi.
Kiedyś była awaria prądu.
Ona (wychylona przez okno): Co się stało, że prądu nie ma???
Przechodzące panie: No, awaria jest...
Ona: Dlaczego mnie o tym nie uprzedzili? Sernik w prodiżu mam!
Rozmowę podsłuchałam ze swojego balkonu


Co tam rozmawianie przez okno z parteru. Moja sąsiadka tak rozmawia z CZWARTEGO piętra.
Czasami też rzuca przez okno kości z zupy. Albo kawę studzi na zewnętrznym parapecie, a ja przez to często muszę myć okna :evil:

Dropsiu, pochwal się balkonem :201461

No, u mnie z czwartego by nie mogła. Bo poddasze jest na trzecim

MaryLux

 
Posty: 128479
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro kwi 11, 2018 18:47 Re: Trudne początki kota Dropsa..

saaga pisze:Dropsiu, pochwal się balkonem :201461

Pochwalę się. Może jutro. Dzisiaj za ciemno a światła na balkonie jeszcze nam nie założyła.
Drops.
Uroda moja nie sięga szczytu szczytów,
ale mój pies patrzy na mnie oczami pełnymi zachwytu
L. J. Kern
Nasz wątek: viewtopic.php?f=46&t=183010&start=0

ewkkrem

Avatar użytkownika
 
Posty: 1689
Od: Czw lip 27, 2017 15:20
Lokalizacja: Włocławek

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Riruka i 18 gości