Drops.

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie gru 10, 2017 1:04 Drops.

Hej! Tu Drops. Kot Drops, nie jakiś słodki przysmak tylko dorodny kocur o smakowitym imieniu. Chcę się Wam przedstawić. Może kogoś zainteresuje moja historia. Mam ok 10 lat. Dzieciństwo pamiętam jak przez mgłę. Chyba mieliśmy jakiś domek. Tak mi się wydaje. Mamy też nie pamiętam. Coś mi błyska, że raptem musiałem sam się zatroszczyć o siebie. Wyrzucili mnie?!!! :placz: No cóż, życie to nie bajka. Trzeba było wziąć swój los we własne łapki. Znalazłem się we wrogim świecie z dnia na dzień. Świat był ogromny i wrogi. Na szczęście było ciepło. Na tym ogromnym świecie pojawiały się jakieś duże postacie. Wtedy nie wiedziałem, że to po prostu Duzi. Dużo czasu minęło nim zrozumiałem, że są różni. Jedna duża postać dała mi jeść inna rzuciła we mnie kamieniem. Pamiątka z dzieciństwa została mi do dziś. Jak się okazało mam uszkodzony kręgosłup. Dla Dużych objawia to się śmiesznie. Mój ogonek jest zakręcony do góry jak u kundelka.
Na początek wystarczy. Dalsze losy tego wątku zależą od forumowiczów. Czy moja historia jest ciekawa?
Dla autoreklamy, po cichu napiszę, że tytuł tego wątku nie ma nic wspólnego z moim życiem. Raczej z doświadczeniami na forum Miał. :evil:
Ostatnio edytowano Wto cze 19, 2018 12:50 przez ewkkrem, łącznie edytowano 5 razy
Uroda moja nie sięga szczytu szczytów,
ale mój pies patrzy na mnie oczami pełnymi zachwytu
L. J. Kern
Nasz wątek: viewtopic.php?f=46&t=183010&start=0

ewkkrem

Avatar użytkownika
 
Posty: 1966
Od: Czw lip 27, 2017 15:20
Lokalizacja: Włocławek

Post » Nie gru 10, 2017 10:59 Re: Trudne początki kota Dropsa..

Jak już się przedstawiłem to pochwalę swoją urodą bo moja Duża właśnie nauczyła się wstawiać zdjęcia. Dzisiaj o 1:04 jeszcze nie umiała.
Obrazek
Jest to oczywiście zdjęcie z sierpnia zeszłego roku.
Pozdrawiam
Drops
Uroda moja nie sięga szczytu szczytów,
ale mój pies patrzy na mnie oczami pełnymi zachwytu
L. J. Kern
Nasz wątek: viewtopic.php?f=46&t=183010&start=0

ewkkrem

Avatar użytkownika
 
Posty: 1966
Od: Czw lip 27, 2017 15:20
Lokalizacja: Włocławek

Post » Nie gru 10, 2017 11:50 Re: Trudne początki kota Dropsa..

Cześć Dropsiku!
Miło Cię poznać!
Opowiadaj, opowiadaj! Jesteśmy bardzo ciekawi, jak znalazłeś swoich Dużych.
Fiora i Ignaś

saaga

 
Posty: 907
Od: Śro cze 10, 2015 18:15

Post » Nie gru 10, 2017 12:15 Re: Trudne początki kota Dropsa..

Nadejszła wiekopomna chwila. Witam moich PIERWSZYCH gości. Witajcie Fioro i Ignasiu. Ja mam, jak mówi moja Duża, kompleks niższości i jak mnie namawiała do założenia swojego wątku to nie wierzyłem, że ktoś mnie dostrzeże. Jestem bardzo wzruszony. Będziecie już zawsze moimi honorowymi gośćmi.
Proszę o wasze Kociorysy. Oczywiście napiszę więcej jak tylko moja Duża udostępni mi komputer. Oprócz mnie czyha na niego (komputer) młodziak Maciek. Do niedawna czyhała też Pusia. Od 31 10 2017r za Tęczowym Mostem.
Przesyłam mrrruuu
Drops
Uroda moja nie sięga szczytu szczytów,
ale mój pies patrzy na mnie oczami pełnymi zachwytu
L. J. Kern
Nasz wątek: viewtopic.php?f=46&t=183010&start=0

ewkkrem

Avatar użytkownika
 
Posty: 1966
Od: Czw lip 27, 2017 15:20
Lokalizacja: Włocławek

Post » Nie gru 10, 2017 12:25 Re: Trudne początki kota Dropsa..

Cześć Dropsie!
Przykro nam z powodu Pusi...
Ja - Ignaś skończyłem w tym roku 16 lat. Do Dużych przyjechałem z lasu, bo tam mnie znaleźli, jak byłem bardzo malutki.
Fiora ma nie wiadomo ile dokładnie lat, 7 albo 8. W domku mieszka 6 lat. Też Duzi ją znaleźli. Była bardzo poturbowana, poraniona i nawet miała w sobie śruty.
Do niedawna mieliśmy też Fiodora. Nie lubiliśmy go i w piątek pojechał do nowego domku. Duzi też go znaleźli na osiedlu. Wyleczyli, wykastrowali, odpaśli i znaleźli dobry domek. Mówią, że chcieliby, żeby został z nami, ale my się pochorowaliśmy ze stresu.
Fiora i Ignaś
:201461 :201461 :201461

saaga

 
Posty: 907
Od: Śro cze 10, 2015 18:15

Post » Nie gru 10, 2017 12:39 Re: Trudne początki kota Dropsa..

Hej Dropsiku
Fajnie ,że zdecydowałeś się założyć swój wątek. Będę tu wpadał poczytać
Ściskam łapki Timi :201479

noel 1

 
Posty: 273
Od: Czw kwi 26, 2012 18:12

Post » Nie gru 10, 2017 13:00 Re: Trudne początki kota Dropsa..

saaga pisze:Hej Dropsiku
Fajnie ,że zdecydowałeś się założyć swój wątek. Będę tu wpadał poczytać
Ściskam łapki Timi :201479

Mam cichą nadzieję, że nie tylko czytać. Skrobniesz choć słówko?
Uroda moja nie sięga szczytu szczytów,
ale mój pies patrzy na mnie oczami pełnymi zachwytu
L. J. Kern
Nasz wątek: viewtopic.php?f=46&t=183010&start=0

ewkkrem

Avatar użytkownika
 
Posty: 1966
Od: Czw lip 27, 2017 15:20
Lokalizacja: Włocławek

Post » Nie gru 10, 2017 13:05 Re: Trudne początki kota Dropsa..

Hej! Nadal mam trudności informatyczne. Oczywiście cytat nie pochodzi od Saagi tylko od Noel 1.
No wiecie - era informatyki zaczęła się niedawno i wiekowy kot może mieć problemy techniczne. :201483
Uroda moja nie sięga szczytu szczytów,
ale mój pies patrzy na mnie oczami pełnymi zachwytu
L. J. Kern
Nasz wątek: viewtopic.php?f=46&t=183010&start=0

ewkkrem

Avatar użytkownika
 
Posty: 1966
Od: Czw lip 27, 2017 15:20
Lokalizacja: Włocławek

Post » Nie gru 10, 2017 14:32 Re: Trudne początki kota Dropsa..

To ja i moja historia. Na i stało się . Jestem sam na tym ogromnym świecie. Dni mijają i w moim łebku przemijają jak w kalejdoskopie. TA DUŻA dobra - Ta /ten Duży zły. Bywało różnie. Nauczyłem się (SAM), że walka o przetrwanie to nie tylko waleczność. Czasem trzeba dać dyla. Teraz moja Duża mówi mi, że to była bardzo dobra strategia. Być może dzięki niej przetrwałem. W moim wolnym życiu poznałem też inne koty. Było ich trochę. Najpierw przyprowadziłem Tofika. Tak sobie pomyślałem, że on też chce żarełka. Ja często chodziłem na drugą stronę bloku. Ktoś regularnie wyrzucał przez balkon żarełko, którym pogardził jego rezydent. Wtedy było to dla mnie okropnie niezrozumiałe. Był też Paproszek. Bardzo chory kocio i niestety był z nami krótko. Przyprowadziłem go na żarełko ale nereczki odmówiły współpracy. Odszedł w lecznicy za TM.
Najbardziej wgryzła się w moją pamięć pewna zima. Ja wolnobytujący kot potrzebuję więcej jedzonka niż rezydenci. (wtedy nie wiedziałem co to znaczy REZYDENT - teraz wiem, że to JA). Było - powiedziała jedna Duża do drugiego Dużego - minus 20 stopni. O krdebelek nie wiedziałem co to znaczy ale było mi okropnie zimno i głodno. Już wtedy wiedziałem, że jedzonko = cieplej. Czekałem pod klatką, bo wiedziałem, że dobra Duża może coś da. Ona mi do dzisiaj wypomina, że wtedy się przeze mnie popłakała. Czemu??? Ktoś wie?
Uroda moja nie sięga szczytu szczytów,
ale mój pies patrzy na mnie oczami pełnymi zachwytu
L. J. Kern
Nasz wątek: viewtopic.php?f=46&t=183010&start=0

ewkkrem

Avatar użytkownika
 
Posty: 1966
Od: Czw lip 27, 2017 15:20
Lokalizacja: Włocławek

Post » Nie gru 10, 2017 16:11 Re: Trudne początki kota Dropsa..

Trudne początki na forum? :201461 Wpadłaś na jeden wątek gdańskich kotów i ogrom pracy dziewczyn podsumowałaś wypowiadając się jako kot, że kłócą się o pieniądze. Nie zagłębiłaś się w temat. Więcej empatii. One w imieniu kota nie piszą sobie pochwalnych postów tylko działają. I działają nie tylko lokalnie ale też na większą skalę. Przysiądź na tym forum na troche dłużej.

Funghi

Avatar użytkownika
 
Posty: 400
Od: Czw maja 19, 2016 9:37

Post » Nie gru 10, 2017 19:33 Re: Trudne początki kota Dropsa..

Dropsie, bardzo ciekawie opowiadasz.
Pisz dalej, prosimy.
Nasza Duża też często przez nas płakała, a raczej przez ludzką głupotę i podłość. Najbardziej to jak znalazła Fiorusię.
Fiora i Ignaś

saaga

 
Posty: 907
Od: Śro cze 10, 2015 18:15

Post » Nie gru 10, 2017 21:14 Re: Trudne początki kota Dropsa..

Dzięki Fioro i Ignasiu. Ignasiu, masz takie swojskie imię. Moja Duża ma szwagra Ignacego (bardzo go lubi) Ja też go lubię bo daje mi i Maćkowi paluchy (tłumaczenie ewkkrem - kabanoski. Na początku chciałam kotki skłonić do komitywy z gośćmi. Wymyśliłam, że jak od gościa dostaną smakołyk to będą kojarzyć. Gość - coś dobrego). Fioro - duuuużo głasków. :201461
No ale stało się. Wywołano mnie do tablicy i trochę wcześniej niż zamierzałem muszę wyjaśnić tytuł tego wątku. Byłem jak wiecie przez wiele lat kotem wolnym. Nie znałem komputera i innych cudów niewidów. Jak nastałem u mojej Dużej to się okazało, że jest coś takiego jak Forum Miau. :201482 Jak go odkryłem to byłem zachwycony. Odkryłem go w 27 lipca 2017 roku. Wreszcie coś o nas i dla nas. Nie tylko dla kotów ale też dla piesków, jeży, ptaszków i innego żyjącego i czującego ustrojstwa. Nie wiedziałem, że na publicznym forum potrzeba zaproszenia. No i taki nieuświadomiony skrobnąłem co nieco na różnych wątkach. Wszystko to może by mi było wybaczone. Większość forumowiczów nie miała większych oporów. Ale stała się rzecz straszna!!! Czytając pewien wątek po prostu szlag mnie trafił! :strach: Ośmieliłem się nieopacznie, nieprzemyślanie, bez zdobycia potrzebnych informacji popełnić krytyczny wpis. Teraz już wiem, że był niepotrzebny. Kotkom nie pomógł a mnie zaszkodził. Mimo moich (trzykrotnych) przeprosin nadal jestem mieszany z błotem. Mój grzech nie był chyba aż tak wielki. :201455.
Jestem ciekaw Waszych opinii.
Fioro i Ignasiu :1luvu: . Jak już się uporam z trudnym początkiem opowiem Wam wiele ciekawych historii i oczywiście jeżeli ten wątek przetrwa oczekuję tegoż samego od Was.
Pozdrawiam :201461 :201461 :201461
Drops
Ostatnio edytowano Czw kwi 19, 2018 19:38 przez ewkkrem, łącznie edytowano 1 raz
Uroda moja nie sięga szczytu szczytów,
ale mój pies patrzy na mnie oczami pełnymi zachwytu
L. J. Kern
Nasz wątek: viewtopic.php?f=46&t=183010&start=0

ewkkrem

Avatar użytkownika
 
Posty: 1966
Od: Czw lip 27, 2017 15:20
Lokalizacja: Włocławek

Post » Nie gru 10, 2017 22:10 Re: Trudne początki kota Dropsa..

ewkkrem pisze: Ale stała się rzecz straszna!!! Czytając pewien wątek po prostu szlag mnie trafił! :strach: Ośmieliłem się nieopacznie, nieprzemyślanie, bez zdobycia potrzebnych informacji popełnić krytyczny wpis. Teraz już wiem, że był niepotrzebny. Kotkom nie pomógł a mnie zaszkodził. Mimo moich (trzykrotnych) przeprosin nadal jestem mieszany z błotem. Mój grzech nie był chyba aż tak wielki. :201455.
Jestem ciekaw Waszych opinii.


No i sama to rozdmuchujesz. I po co?

Arcana

 
Posty: 5209
Od: Nie lip 17, 2005 13:59
Lokalizacja: Warszawa


Adopcje: 30 >>

Post » Nie gru 10, 2017 22:30 Re: Trudne początki kota Dropsa..

Nie rozdmuchuję. Bardzo bym chciał by było mi to moje przestępstwo wybaczone. Niestety. Potraficie się na mnie mścić nawet na MOIM wątku. A przecież ja chciałem tylko Wam powiedzieć, że nie chcę Waszej pomocy, za którą musiałbym wiecznie dziękować. Mojej Dużej daję popalić i nie czuję się absolutnie zobowiązany do dzięków za przygarnięcie. Wręcz przeciwnie. Uważam, że to ona jest dla mnie a nie JA dla niej.
PS: Zwrócono mi uwagę, że jestem na "Kotach" a ponoć moje miejsce jest na "Naszych kotach" Nie bardzo widzę różnicę ale TERAZ jestem na "Naszych kotach" i na dodatek na MOIM wątku.
Mimo wszystko jeżeli czegoś nie wiem, to może po prostu napisz co mi wolno a czego nie.
Z poważaniem
Drops
Ostatnio edytowano Czw mar 29, 2018 20:02 przez ewkkrem, łącznie edytowano 1 raz
Uroda moja nie sięga szczytu szczytów,
ale mój pies patrzy na mnie oczami pełnymi zachwytu
L. J. Kern
Nasz wątek: viewtopic.php?f=46&t=183010&start=0

ewkkrem

Avatar użytkownika
 
Posty: 1966
Od: Czw lip 27, 2017 15:20
Lokalizacja: Włocławek

Post » Nie gru 10, 2017 22:34 Re: Trudne początki kota Dropsa..

Gdzie tu widzisz zemstę? Sama nakręcasz aferkę, więc pytam, w jakim celu.
Jeśli poczytałaś, zrozumiałaś, przeprosiłaś, to czemu ciągniesz?

PS: Zwrócono mi uwagę, że jestem na "Kotach" a ponoć moje miejsce jest na "Naszych kotach" Nie bardzo widzę różnicę ale TERAZ jestem na "Naszych kotach" i na dodatek na MOIM wątku.


Napisałaś, że co innego chciałabyś czytać na Naszych kotach, więc wyjaśniłam, że nie jesteś na Naszych kotach. I tylko tyle.
Ostatnio edytowano Nie gru 10, 2017 22:49 przez Arcana, łącznie edytowano 1 raz

Arcana

 
Posty: 5209
Od: Nie lip 17, 2005 13:59
Lokalizacja: Warszawa


Adopcje: 30 >>

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 31 gości