tom 9. Filemon

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon paź 15, 2018 15:08 Re: tom 9. Filemona. Szokujące dobre wyniki

Hahahaha ;-)U mnie np. Ciastusia lubi konserwy rybne, a Biszkopcik już niekoniecznie.
Jak Fil nie zje, to sama zjesz. To w proszku jest. Dla człowieków takie samo się je, jak dla kotełów.
Nie pamiętam czy jechało rybą... ale mój Biszko, co "nie przepada"za rybami, zjadał.
Ciuchy za grosze.Pilnie wyprzedaję wszystko, co mam w domu. https://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=27&t=179886


Obrazek Obrazek Obrazek

gatiko

Avatar użytkownika
 
Posty: 6534
Od: Pt paź 03, 2014 10:24

Post » Pon paź 15, 2018 15:08 Re: tom 9. Filemona. Szokujące dobre wyniki

Ja?
Hm... pomysle :ryk:

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 75224
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Pon paź 15, 2018 17:06 Re: tom 9. Filemona. Szokujące dobre wyniki

Nom :)
Kurczę, nie mow,że nie bolą Cie stawy 8O Pozazdrościć :ok:
Ciuchy za grosze.Pilnie wyprzedaję wszystko, co mam w domu. https://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=27&t=179886


Obrazek Obrazek Obrazek

gatiko

Avatar użytkownika
 
Posty: 6534
Od: Pt paź 03, 2014 10:24

Post » Wto paź 16, 2018 5:35 Re: tom 9. Filemona. Szokujące dobre wyniki

Witaj Zuza,
przypominamy się i od razu mały interesom.
Mam takie kocie dzieci do oddania w dobre ręce.

Obrazek


Mają 6 tygodni. Są zdrowe.
Może znajdą tu domek.

Pozdrawiamy
TELLK
Ostatnio edytowano Pt paź 19, 2018 22:45 przez Ewa JANCZUK, łącznie edytowano 1 raz

Ewa JANCZUK

 
Posty: 414
Od: Pt paź 06, 2006 22:38

Post » Wto paź 16, 2018 8:59 Re: tom 9. Filemona. Szokujące dobre wyniki

Jakie pieknoty! MOge zrobic ogloszenie na fejsa? Tylko potrzebuje jakis kontakt do Ciebie, tu na forum tez by sie przydal watek.

Stawy mnie jakos szczegolnie nie bola, tfu, tfu, jeszcze mi tegop brakowalo ;P

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 75224
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Wto paź 16, 2018 9:10 Re: tom 9. Filemona. Szokujące dobre wyniki

Kontakt może być tylko przez forum, bo nie chciałabym podawać numeru telefonu.
Chodzę teraz na rehabilitację przez 2 tygodnie i będę miała dobry zasięg.
Tam gdzie teraz jestem, od miesięcy nie mamy zasięgu dla Internetu.

Kotki muszą być jeszcze przy mamie 2-3 tygodnie.
A potem oddamy TYLKO w polecone ręce.

Powiedz co z Twoimi stawami ?
Ostatnio nie czytałam wątku, bo brak zasięgu.

Ewa JANCZUK

 
Posty: 414
Od: Pt paź 06, 2006 22:38

Post » Wto paź 16, 2018 9:14 Re: tom 9. Filemona. Szokujące dobre wyniki

Z moimi stawami nic, to Filek ma zwyrodniale bioderka :)

Jak szukaja domu tylko przez forum to tez watek trzeba, nie ma wyjscia...

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 75224
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Wto paź 16, 2018 9:14 Re: tom 9. Filemona. Szokujące dobre wyniki

Albo mail jako kontakt?

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 75224
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Wto paź 16, 2018 14:22 Re: tom 9. Filemona. Szokujące dobre wyniki

zuza pisze:Jakie pieknoty! MOge zrobic ogloszenie na fejsa? Tylko potrzebuje jakis kontakt do Ciebie, tu na forum tez by sie przydal watek.

Stawy mnie jakos szczegolnie nie bola, tfu, tfu, jeszcze mi tegop brakowalo ;P

Buahahaha, przepraszam Cię. :mrgreen: :ok:
Ciuchy za grosze.Pilnie wyprzedaję wszystko, co mam w domu. https://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=27&t=179886


Obrazek Obrazek Obrazek

gatiko

Avatar użytkownika
 
Posty: 6534
Od: Pt paź 03, 2014 10:24

Post » Śro paź 17, 2018 12:20 Re: tom 9. Filemona. Szokujące dobre wyniki

Biedny Filek.
Pewnie teraz na jesieni doskwierają mu bardziej.
Czym go leczysz?

Co do moich kotków, to podam swoje namiary, jak się znajdą chętni do adopcji.

Zuza, może Ty będziesz zachęcać znajome osoby.
Jeśli nikt się nie znajdzie, to zostaną u nas jako dzikie koty.

Ewa JANCZUK

 
Posty: 414
Od: Pt paź 06, 2006 22:38

Post » Śro paź 17, 2018 12:32 Re: tom 9. Filemona. Szokujące dobre wyniki

Ze znajomymi klopot, bo albo zakoceni albo z alergiami...

Znalezienie domu bez watku czy ogloszen moze sie okazac bardzo trudne :( ale moze sprobuje na fejsie?...


Filut dostal 4 dni srodek przeciwzapalny i przeciwbolowy, a teraz dostaje arthrovet.

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 75224
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Śro paź 17, 2018 13:47 Re: tom 9. Filemona. Szokujące dobre wyniki

A jak/gdzie te kotki można zobaczyć? Bo ten link... jakiś taki.. nie pokazuje.
Pytam z ciekawości, bo nie znam nikogo kto by chciał przygarnąć, natomiast kilka takich, które szukają domów.
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 14522
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro paź 17, 2018 13:58 Re: tom 9. Filemona. Szokujące dobre wyniki

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 75224
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Śro paź 17, 2018 14:18 Re: tom 9. Filemona. Szokujące dobre wyniki

Śliczne! Jak to kotki.. :)
Bez usilnego ogłaszania gdzie się tylko da, nie widzę szans na adopcję. Szczególnie przy tej ilości kociąt szukających domów. I tylu ogłoszeń.
Na forum znaleźć dom? hmmm... - jakiś wyjątkowy przypadek musiałby zaistnieć.
Niechby choć osobny wątek założyć ze zdjeciami, opisami, w tym skąd sie wzięły, coś o charakterkach malutkich... itp., aktualizowany na bieżąco...
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 14522
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pt paź 19, 2018 22:42 Re: tom 9. Filemona. Szokujące dobre wyniki

Jak zrobić, by było widać zdjęcie, a nie tylko link ?

Kotki jutro kończą 2 miesiące.
Jest 3 kawalerów: Jasio, Krzysio i Wojteczek
I jedna dziewczyna: Małgosia.
Zgadnijcie, które jest które !?

Ich mama, to dzika kotka-Szarotka, urodzona u mnie na tarasie i jako jedyna niewysterelizowana, bo zawsze zdołała nawiać.
Kotki są zdrowe, wesołe, powiedziałabym, że wręcz łobuzują.
Nie mają pcheł /żaden z moich dzikich kotów nie ma pcheł/.
Dziwne to trochę, bo zawsze kojarzyłam wiejskie koty z pchłami.
Już raz je odrobaczyłam.
Kotki jeszcze ssą mamę, ale jedzą już stałe jedzenie, piją mleko.
Najpierw dokarmiałam mlekiem dla kociąt w proszku. Teraz piją mleko 3.2%.

Szukam dla nich opiekunów bez szczególnych ogłoszeń, bo chcę, by trafiły do dobrych, odpowiedzialnych, polecanych ludzi.
W zeszłym roku do Warszawy pojechało 7 kotków, które znalazły cudowne domy.
Ale wszystko się kiedyś kończy.
Prawdopodobnie jeden kotek-Wojteczek pójdzie do ludzi, którzy 3 lata temu wzięli kotka i teraz namyślają się nad Wojtkiem.
Oby się powiodło.

Obrazek
Ostatnio edytowano Pt paź 19, 2018 22:58 przez Ewa JANCZUK, łącznie edytowano 1 raz

Ewa JANCZUK

 
Posty: 414
Od: Pt paź 06, 2006 22:38

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 28 gości