Bytomskie Łobuzy Trzy :) cz. 12

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt sty 05, 2018 1:19 Re: Bytomskie Łobuzy Trzy :) cz. 12

Zech znodła dla Wos wideło :D
https://youtu.be/0vdpELcSLOc
Ale taki szorstki slaski wg mnie :D nie ma tu wg mnie "zaspiewu". A moze jest?
Skarby: Obrazek

klaudiafj

Avatar użytkownika
 
Posty: 20943
Od: Czw cze 05, 2014 21:02
Lokalizacja: Bytom

Post » Pt sty 05, 2018 1:25 Re: Bytomskie Łobuzy Trzy :) cz. 12

Oo ale tutaj to juz chyba to https://youtu.be/wuSDcHVBXOA :mrgreen:
Skarby: Obrazek

klaudiafj

Avatar użytkownika
 
Posty: 20943
Od: Czw cze 05, 2014 21:02
Lokalizacja: Bytom

Post » Pt sty 05, 2018 1:42 Re: Bytomskie Łobuzy Trzy :) cz. 12

No ja to chyba miałam do czynienia bardziej z mieszanką polskiego ze śląskim i tym stawieniem w specyficznych miejscach akcentów niż mówieniem tylko i wyłącznie gwarą. Ci ludzie od których właśnie kupowaliśmy samochód mówili prawie tylko po polsku, ale i tak to brzmiało inaczej, inaczej akcentowali i wplatali śląskie słówka - a przy tym byli tak sympatyczni i z jajem, że od razu mi się spodobali :lol: .

fifulec

 
Posty: 112
Od: Sob lut 19, 2011 0:00

Post » Pt sty 05, 2018 1:50 Re: Bytomskie Łobuzy Trzy :) cz. 12

Ooo tyn opis pasuje gryfnie do mnie :mrgreen: :ryk:

A tutaj znalazlam Wom pikny przepis na tarte "że zdupisz ze stołka" :ryk: https://youtu.be/tmGQAallJvI
Nie dla nas Fifulec ta tarta, ale jakby pomyśleć to mozna by i coś ukulać :ryk:

Marta Moli25 nie pomiń przepisu :D przynajmniej musisz go obejrzeć :D
Skarby: Obrazek

klaudiafj

Avatar użytkownika
 
Posty: 20943
Od: Czw cze 05, 2014 21:02
Lokalizacja: Bytom

Post » Pt sty 05, 2018 2:03 Re: Bytomskie Łobuzy Trzy :) cz. 12

Ja pierdziele co ja znalazlam https://youtu.be/KJVu1pbwP6Y :ryk: :ryk:

To jest o tym co pisalam wcześniej, to tepieniu slaskiego. Widze że naprawde sobie pewnych rzeczy nie wymyslilam i ze inni slazacy mieli tak samo :ryk:
Skarby: Obrazek

klaudiafj

Avatar użytkownika
 
Posty: 20943
Od: Czw cze 05, 2014 21:02
Lokalizacja: Bytom

Post » Pt sty 05, 2018 2:22 Re: Bytomskie Łobuzy Trzy :) cz. 12

Pęklam :ryk: gdzie ja przez Was doszlam :ryk: https://youtu.be/SSQNfra6nhM Dwojka mnie rozwalila :ryk: poznalam to w Bytomiu, bo w Siemianowicach juz od lat spokoj :D ale w Bytomiu juz tez od 2 lat chyba. Nie ma.juz wydobycia pod centrum.
Moje rejony :ryk: poplakalam sie z tej dwojki ze smiechu :lol:

Jak lubicie Śląsk to naprawde zobaczcie te filmy ;)
Skarby: Obrazek

klaudiafj

Avatar użytkownika
 
Posty: 20943
Od: Czw cze 05, 2014 21:02
Lokalizacja: Bytom

Post » Pt sty 05, 2018 5:14 Re: Bytomskie Łobuzy Trzy :) cz. 12

:mrgreen:
Miłego dnia! Obrazek

Wysłane z mojego VTR-L09 przy użyciu Tapatalka
"Dom należy do kotów. My tylko spłacamy kredyt"
Obrazek

Moli25

Avatar użytkownika
 
Posty: 15679
Od: Pon gru 22, 2014 21:40
Lokalizacja: K. Wrocław

Post » Pt sty 05, 2018 9:54 Re: Bytomskie Łobuzy Trzy :) cz. 12

Ta Kamasutra jest obłędna :ryk: :ryk:
Obrazek
ZAPRASZAM SERDECZNIE NA BAZAREK viewtopic.php?f=27&t=183221

ser_Kociątko

Avatar użytkownika
 
Posty: 4339
Od: Pon gru 29, 2014 0:04
Lokalizacja: Pod Ozorkowem, kiedyś Toruń

Post » Pt sty 05, 2018 11:29 Re: Bytomskie Łobuzy Trzy :) cz. 12

:D
Zapomnieli o lesie i w aucie :D
Raz jechałam na rowerze na takim rajdzie w Bytomiu i jechaliśmy ze 200 rowerów przez las po ciuchu. Wyjeżdżamy z lasu, a tu droga,a na drodze auto. I 200 lampek rowerowych poświeciło do auta - każdy tam zajrzał, a tam dziewczyna i chłopak :mrgreen: A że to był długi kordon rowerów to oni byli w potrzasku a wszyscy na rowerze zdążyli wszystko zobaczyć wyraźnie.
Las trząsł się od śmiechu :ryk:


Tosia i Kubek gonią od rana za sobą nawzajem, a ja jestem padnięta. Od rana do nocy robię te nieszczęsne zdjęcia produktowe, nawet w Sylwestra, żeby zdążyć na dziś. Chyba nie zdążę :/
Skarby: Obrazek

klaudiafj

Avatar użytkownika
 
Posty: 20943
Od: Czw cze 05, 2014 21:02
Lokalizacja: Bytom

Post » Pt sty 05, 2018 12:16 Re: Bytomskie Łobuzy Trzy :) cz. 12

Na byfyju chyba najlepsza :D
Cześć, tu Spilett. Byłam i wróciłam.
viewtopic.php?f=46&t=182281
Obrazek
Obrazek

Ziemosław

Avatar użytkownika
 
Posty: 2118
Od: Śro paź 18, 2017 18:55

Post » Pt sty 05, 2018 12:29 Re: Bytomskie Łobuzy Trzy :) cz. 12

klaudiafj pisze:Oo fajnie, że Ci się chciało pisać od nowa :) Dzięki :D
Też kupię owies. Zaraz pooglądam :D

zuza pisze:Co z tym nowym watasem?

Czy moge spytac co ma fotografia slubna do koguta? :oops:

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Jasne :D Jakby sam kogut nie jest tu niczemu winny :mrgreen: Chodzi tylko o to, że to kolejna sytuacja dla mnie nie do pogodzenia ze swoim myśleniem. W branży nie na darmo się mówi o fotografach ślubnych - "kotleciarze" :D Wiadomo, że ślub wiąże się z jedzeniem. Nie wyobrażam sobie, żeby fotograf miał stawiać warunki żywieniowe, a fotograf zawsze ma zapewnione posilki i jak ludzie jedzą to je wraz z nimi. To w wersji klasycznej.
Bo w wersji hardkorowej to np. ludzie na weselach nadziewają prosiaka na pal i chcą żeby fotograf robił temu zdjęcie. Scenariuszy weselnych jest naprawdę tak dużo, że aż czasem słabo się robi. Jest to jeden z powodów dla których nigdy nie wejdę w tą branżę.
Ale ogólnie śluby to nie moja bajka :)

A ok, niezalapalam, bo slub i fotki nie kojarzyly mi sie z weselem :D (jako ze sama nie lubie i nie mialam)
jak wesele to rozumiem doskonale

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 73608
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Sob sty 06, 2018 0:01 Re: Bytomskie Łobuzy Trzy :) cz. 12

MalgWroclaw pisze:
Ajaaa pisze:U nas, na obrzeżach miasta, pełnogębna wieś, opisana i zatwierdzona w rejestrze, jako taka, a ludzie nowi, miastowi. Społeczność wymieszana, jak nie pół/pół, to i tak wystarczająco, by się działo na plus.


Mieszkam całe życie w dużym mieście i całe życie w jednym. We Wrocławiu, ale w koszmarnej okolicy, jeśli chodzi o zwierzęta i ich traktowanie.


Wiesz, ja głęboko, choć naiwnie może, wierzę, że coś się zmieni.

Że osoby pomagające zostaną prawnie i realnie wspomagane ((osobiście uważam od dawna, że powinny być opłacane, czy przez miasto, czy przez gminy). Wkładają w to swój czas, swoje pieniądze nieczęsto bądź zawsze plus praca w trudnych warunkach (menel, godz.4:00, śnieg, ulewy) - mówię o stałych i pretendujących karmicielach, o osobach, które jak nikt inny znają warunki i pomagają mimo))). Mimo wszystko.

Chciałabym uświadomienia krzywdy zwierząt laikom.
Chciałabym bezwzględnych i dotkliwych kar dla ludzkich upiorów.
Chcę uświadomienia w opiece nad zwierzętami.
Chcę by ktoś się bał swojej sytuacji (ostracyzm społeczny plus konsekwencje prawne) na swój brak reakcji na krzywdę zwierzęcia.

Uważam, że wszelkie społeczne inicjatywy pomagają temu.
Ale są niedoceniane.
Ale wierzę,że to się zmieni.
Że tak jak teraz mamy prawie drogowym - musisz powiadomić odp. służby i wezwać i udzielić pomocy (inaczej odpowiadasz prawnie) - tak będzie w przypadku zwierząt.
I wierzę, że w Twoim kawałku Wrocławia, kiedyś nastąpi przełom.
I życzę Ci tego z całego serca, bo wiem, jak bardzo leży Ci na sercu dobro naszych mniejszych braci.

Przepraszam Klaudia, za trochę OT u Ciebie.
Już spadam :)

Ajaaa

Avatar użytkownika
 
Posty: 100
Od: Wto sie 25, 2015 1:09

Post » Sob sty 06, 2018 9:01 Re: Bytomskie Łobuzy Trzy :) cz. 12

Dzień dobry :)
Obrazek
ZAPRASZAM SERDECZNIE NA BAZAREK viewtopic.php?f=27&t=183221

ser_Kociątko

Avatar użytkownika
 
Posty: 4339
Od: Pon gru 29, 2014 0:04
Lokalizacja: Pod Ozorkowem, kiedyś Toruń

Post » Sob sty 06, 2018 9:40 Re: Bytomskie Łobuzy Trzy :) cz. 12

Ajaaa pisze:Wiesz, ja głęboko, choć naiwnie może, wierzę, że coś się zmieni.

Że osoby pomagające zostaną prawnie i realnie wspomagane ((osobiście uważam od dawna, że powinny być opłacane, czy przez miasto, czy przez gminy). Wkładają w to swój czas, swoje pieniądze nieczęsto bądź zawsze plus praca w trudnych warunkach (menel, godz.4:00, śnieg, ulewy) - mówię o stałych i pretendujących karmicielach, o osobach, które jak nikt inny znają warunki i pomagają mimo))). Mimo wszystko.

Chciałabym uświadomienia krzywdy zwierząt laikom.
Chciałabym bezwzględnych i dotkliwych kar dla ludzkich upiorów.
Chcę uświadomienia w opiece nad zwierzętami.
Chcę by ktoś się bał swojej sytuacji (ostracyzm społeczny plus konsekwencje prawne) na swój brak reakcji na krzywdę zwierzęcia.


Dziękuję :ok:
choć nie sądzę, żeby to wszystko zmieniło się przed moją śmiercią. Spotkania z tzw. menelami najczęściej nie podpadają pod "pracę w trudnych warunkach", choć oczywiście to zależy o spotkanego człowieka. Moimi ścieżkami chadza taki, który w ciche dni, kiedy nikt nad ranem nie szedł poza nami, bardzo często pytał: "przepraszam, jaki dziś jest dzień, bo zapomniałem". Dla równowagi przypomniałam sobie też obłędnego menela, ale on sieje popłoch, gdziekolwiek się pojawi, bo jest agresywny, pijany, rozwala śmieci... dawno go nie widziałam. Tzw. zbieracze puszek są często porządni, jeden mi kiedyś obiecał, że da mi na koty, tylko uzbiera. Oczywiście nigdy tego nie zrobił, ale był miły.
Najgorsi są ci "porządni". Co z/do kościoła idą z przekleństwem na ustach, rzucanym w moją stronę. Ci, co kochają nad wszystko swojego psa... Kochający dzieci
( – a dzieciom pani pomaga?
– a pani? - odpowiadam).
Esteci, którym miska z wodą przeszkadza, ale rozrzucone wszędzie butelki po wódce, tzw. małpki oraz dywan z petów na trawniku, już nie.
I nie napiszę "wymrze to pokolenie, następne będzie lepsze". Bo np. mój sąsiad wychowuje swoje dziecko na potwora podobnego sobie. A sąsiadka, zdawałoby się na pierwszy rzut oka, społeczniczka, bo coś organizuje dla innych, powiedziała do mnie, że kotów nie powinno być, bo ona ma dzieci 8O
Obrazek
ObrazekObrazek

MalgWroclaw

Avatar użytkownika
 
Posty: 39074
Od: Czw paź 15, 2009 17:39
Lokalizacja: Wrocław, stolica Śląska :)

Post » Sob sty 06, 2018 16:15 Re: Bytomskie Łobuzy Trzy :) cz. 12

MalgWroclaw pisze:
Ajaaa pisze:Wiesz, ja głęboko, choć naiwnie może, wierzę, że coś się zmieni.

Że osoby pomagające zostaną prawnie i realnie wspomagane ((osobiście uważam od dawna, że powinny być opłacane, czy przez miasto, czy przez gminy). Wkładają w to swój czas, swoje pieniądze nieczęsto bądź zawsze plus praca w trudnych warunkach (menel, godz.4:00, śnieg, ulewy) - mówię o stałych i pretendujących karmicielach, o osobach, które jak nikt inny znają warunki i pomagają mimo))). Mimo wszystko.

Chciałabym uświadomienia krzywdy zwierząt laikom.
Chciałabym bezwzględnych i dotkliwych kar dla ludzkich upiorów.
Chcę uświadomienia w opiece nad zwierzętami.
Chcę by ktoś się bał swojej sytuacji (ostracyzm społeczny plus konsekwencje prawne) na swój brak reakcji na krzywdę zwierzęcia.


Dziękuję :ok:
choć nie sądzę, żeby to wszystko zmieniło się przed moją śmiercią. Spotkania z tzw. menelami najczęściej nie podpadają pod "pracę w trudnych warunkach", choć oczywiście to zależy o spotkanego człowieka. Moimi ścieżkami chadza taki, który w ciche dni, kiedy nikt nad ranem nie szedł poza nami, bardzo często pytał: "przepraszam, jaki dziś jest dzień, bo zapomniałem". Dla równowagi przypomniałam sobie też obłędnego menela, ale on sieje popłoch, gdziekolwiek się pojawi, bo jest agresywny, pijany, rozwala śmieci... dawno go nie widziałam. Tzw. zbieracze puszek są często porządni, jeden mi kiedyś obiecał, że da mi na koty, tylko uzbiera. Oczywiście nigdy tego nie zrobił, ale był miły.
Najgorsi są ci "porządni". Co z/do kościoła idą z przekleństwem na ustach, rzucanym w moją stronę. Ci, co kochają nad wszystko swojego psa... Kochający dzieci
( – a dzieciom pani pomaga?
– a pani? - odpowiadam).
Esteci, którym miska z wodą przeszkadza, ale rozrzucone wszędzie butelki po wódce, tzw. małpki oraz dywan z petów na trawniku, już nie.
I nie napiszę "wymrze to pokolenie, następne będzie lepsze". Bo np. mój sąsiad wychowuje swoje dziecko na potwora podobnego sobie. A sąsiadka, zdawałoby się na pierwszy rzut oka, społeczniczka, bo coś organizuje dla innych, powiedziała do mnie, że kotów nie powinno być, bo ona ma dzieci 8O

Małgosia ma rację :placz: jest to bardzo smutne ale nie wierzę że będzie lepiej. Jest dużo wspaniałych ludzi pomagających zwierzętom nie tylko starsi czy też w średnim wieku ale też dużo bardzo młodych wrażliwych na krzywdę. Dużo jest też tzw patologii nie szanujących nikogo ani niczego, niszczący środowisko i świat zwierząt. Jak widać nasze władze nie robią nic konkretnego w tej sprawie,niby są już przepisy nakladające kary dla osób krzywdzących zwierzęta ale jest też ustawa chroniąca myśliwych... :placz:

Gosiagosia

Avatar użytkownika
 
Posty: 9418
Od: Wto kwi 23, 2013 11:47
Lokalizacja: Warszawa

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Blue i 16 gości