Lilo i Nala cz.3

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto gru 24, 2019 9:47 Re: Lilo i Nala cz.3 Bo za długo było dobrze.

Obrazek
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 54673
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Wto gru 24, 2019 12:31 Re: Lilo i Nala cz.3 Bo za długo było dobrze.

Spokojnych, zdrowych Świąt i wszystkiego dobrego w Nowym Roku życzy Sabcia z zespołem
Obrazek
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 25886
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Wto gru 24, 2019 13:09 Re: Lilo i Nala cz.3 Bo za długo było dobrze.

Obrazek
Obrazek Obrazek
Do zobaczenia Matrisiu. ♥ Kocham Cię.

Bastet

Avatar użytkownika
 
Posty: 5889
Od: Pon paź 12, 2015 19:20

Post » Wto gru 24, 2019 20:05 Re: Lilo i Nala cz.3 Bo za długo było dobrze.

Dziękujemy za życzenia i wszystkim Wam życzymy spokoju w te święta oraz spełnienia marzeń. Wszystkim kotkom życzymy ciepłych domków i miękkich kolan ich podwładnych.
Zapraszamy na bazarek ze sznurkowymi torbami
https://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=27&t=198449

Dyktatura

 
Posty: 10904
Od: Pon paź 12, 2009 8:40
Lokalizacja: Wrocław

Post » Wto gru 24, 2019 21:26 Re: Lilo i Nala cz.3 Bo za długo było dobrze.

Dyktatura pisze:Dziękujemy za życzenia i wszystkim Wam życzymy spokoju w te święta oraz spełnienia marzeń. Wszystkim kotkom życzymy ciepłych domków i miękkich kolan ich podwładnych.

Oby to się spełniło

MaryLux

 
Posty: 140340
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro gru 25, 2019 9:46 Re: Lilo i Nala cz.3 Bo za długo było dobrze.

Przyjechałam po kilku latach do teściów. Oczywiście z kurtuazji. Ale nie o tym...
Wchodzę a tam połówki kotów. Obu !
No i dowiaduję się, że to z powodu tarczycy i że może z wątrobą też coś nie halo. Mają dostawać Apelkę i Hepatikrill perle, ale nie dostają, bo pawikowały po tym. :strach:
Oczywiście nic dalej nie jest robione, bo po co.
W misce odwieczny Whiskas.
Szlag mnie trafia. Ufają swojemu wetowi, ale jak na moje to jakiś strasznie beznadziejny lekarz. Kot agresywny to mu USG nie zrobi. Narkozy nie da bo może zaszkodzić, bo kot ma 2 włókniaki. Jakie nikt nie wie, bo nie było biopsji, bo kot agresywny. Kółko się zamyka. Ech... Tylko, że drugi kot nie jest agresywny. No ale jak jeden nie to drugi też nie. Bo brzuch będzie goły a zimno jest.
Jak im przemówić do rozumu???
Co zaproponować żeby koty mogły jeść nie obciążając wątroby a przy tym żeby było odpowiednie dla tarczycowców.
Czy są jakieś inne leki po których np. by nie wymiotowały.
Może przemyślą jak im powiem. Może chociaż weta zapytają i on im powiem, że w sumie to tak... A wcześniej nie powiedział, bo po co.
Serce mi się łamie jak na nie patrzę.
Zapraszamy na bazarek ze sznurkowymi torbami
https://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=27&t=198449

Dyktatura

 
Posty: 10904
Od: Pon paź 12, 2009 8:40
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro gru 25, 2019 9:59 Re: Lilo i Nala cz.3 Bo za długo było dobrze.

Dyktatura pisze:Przyjechałam po kilku latach do teściów. Oczywiście z kurtuazji. Ale nie o tym...
Wchodzę a tam połówki kotów. Obu !
No i dowiaduję się, że to z powodu tarczycy i że może z wątrobą też coś nie halo. Mają dostawać Apelkę i Hepatikrill perle, ale nie dostają, bo pawikowały po tym. :strach:
Oczywiście nic dalej nie jest robione, bo po co.
W misce odwieczny Whiskas.
Szlag mnie trafia. Ufają swojemu wetowi, ale jak na moje to jakiś strasznie beznadziejny lekarz. Kot agresywny to mu USG nie zrobi. Narkozy nie da bo może zaszkodzić, bo kot ma 2 włókniaki. Jakie nikt nie wie, bo nie było biopsji, bo kot agresywny. Kółko się zamyka. Ech... Tylko, że drugi kot nie jest agresywny. No ale jak jeden nie to drugi też nie. Bo brzuch będzie goły a zimno jest.
Jak im przemówić do rozumu???
Co zaproponować żeby koty mogły jeść nie obciążając wątroby a przy tym żeby było odpowiednie dla tarczycowców.
Czy są jakieś inne leki po których np. by nie wymiotowały.
Może przemyślą jak im powiem. Może chociaż weta zapytają i on im powiem, że w sumie to tak... A wcześniej nie powiedział, bo po co.
Serce mi się łamie jak na nie patrzę.



biedne koty :(
może Mary coś doradzi, bo ma kotkę tarczycową
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 54673
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Śro gru 25, 2019 10:31 Re: Lilo i Nala cz.3 Bo za długo było dobrze.

mir.ka pisze:
Dyktatura pisze:Przyjechałam po kilku latach do teściów. Oczywiście z kurtuazji. Ale nie o tym...
Wchodzę a tam połówki kotów. Obu !
No i dowiaduję się, że to z powodu tarczycy i że może z wątrobą też coś nie halo. Mają dostawać Apelkę i Hepatikrill perle, ale nie dostają, bo pawikowały po tym. :strach:
Oczywiście nic dalej nie jest robione, bo po co.
W misce odwieczny Whiskas.
Szlag mnie trafia. Ufają swojemu wetowi, ale jak na moje to jakiś strasznie beznadziejny lekarz. Kot agresywny to mu USG nie zrobi. Narkozy nie da bo może zaszkodzić, bo kot ma 2 włókniaki. Jakie nikt nie wie, bo nie było biopsji, bo kot agresywny. Kółko się zamyka. Ech... Tylko, że drugi kot nie jest agresywny. No ale jak jeden nie to drugi też nie. Bo brzuch będzie goły a zimno jest.
Jak im przemówić do rozumu???
Co zaproponować żeby koty mogły jeść nie obciążając wątroby a przy tym żeby było odpowiednie dla tarczycowców.
Czy są jakieś inne leki po których np. by nie wymiotowały.
Może przemyślą jak im powiem. Może chociaż weta zapytają i on im powiem, że w sumie to tak... A wcześniej nie powiedział, bo po co.
Serce mi się łamie jak na nie patrzę.



biedne koty :(
może Mary coś doradzi, bo ma kotkę tarczycową

Właśnie się okazało, że jednak dają im te leki.
Zapraszamy na bazarek ze sznurkowymi torbami
https://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=27&t=198449

Dyktatura

 
Posty: 10904
Od: Pon paź 12, 2009 8:40
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro gru 25, 2019 11:23 Re: Lilo i Nala cz.3 Chora tarczyca.

Jak dają, to dobrze. Zapytaj Blue o jedzenie, może też o leki, na pewno najlepiej doradzi, choć nie jest lekarką.
Obrazek
Obrazek

MalgWroclaw

Avatar użytkownika
 
Posty: 43474
Od: Czw paź 15, 2009 17:39
Lokalizacja: Wrocław, stolica Śląska :)

Post » Śro gru 25, 2019 20:14 Re: Lilo i Nala cz.3 Chora tarczyca.

Zapomniałam w smsie dodać, że na początku Lusia dostawała Hepatiale. Ale to było wtedy, kiedy nie było jeszcze wiadomo, że powodem problemów wątrobowych jest chora tarczyca. Potem przeskoczyliśmy na Apelkę.

MaryLux

 
Posty: 140340
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Czw gru 26, 2019 10:56 Re: Lilo i Nala cz.3 Chora tarczyca.

Mi się wydaje, że jak to od tarczycy to leki powinny pomoc i koty nie powinny chudnac. Tylko dziwne, że dwa koty mają to samo z tarczycą i że oba schudly.
Ale z drugiej strony to wszystko jest możliwe. Moja Marysia też juz ma coś z tarczycą - ale nie zrobilam jej kontroli w grudniu. Pojdziemy w styczniu na spokojnie. A wynik bedzie bardziej pewny.
Ponoc duzo kotów ma.teraz cos z taczyca. Mojej sasiadki kot tez jadl duzo i chudl. A po diagnozie i lekach wrócił do siebie.
:ok:

A wet, ktory nie robi badań, bo kot jest agresywny (sama takiego znam) powinien zmienić zawod :/
Skarby: Obrazek

klaudiafj

Avatar użytkownika
 
Posty: 23383
Od: Czw cze 05, 2014 21:02
Lokalizacja: Bytom

Post » Czw gru 26, 2019 20:03 Re: Lilo i Nala cz.3 Chora tarczyca.

Przy nadczynności tarczycy kot je bardzo dużo i chudnie. Właśnie to (zjadanie codziennie podwójnej porcji + chudnięcie) było dla mnie powodem alarmu i badania tarczycy. Norma hormonu to 1 do 2,5, skala jest do 15, u Lusi początkowo wyniki wyskoczyły ponad skalę.

MaryLux

 
Posty: 140340
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pt gru 27, 2019 10:54 Re: Lilo i Nala cz.3 Chora tarczyca.

Kobito nie strasz przeczytałam tytuł wątku i prawie zeszłam ze strachu że coś z Lilem albo Nalą!!! :evil: :evil: :evil: :strach:

Co robić... Ukraść koty i zanieść do porządnego weta :roll:
wątek Księżniczki Ofelii i Małej Czarnej Carmen
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=173408 - cz. VI
Obrazek
Obrazek

MB&Ofelia

 
Posty: 23112
Od: Pt gru 09, 2011 9:20
Lokalizacja: Koszalin

Post » Wto gru 31, 2019 9:48 Re: Lilo i Nala cz.3

Dla Wszystkich
Zapraszamy na bazarek ze sznurkowymi torbami
https://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=27&t=198449

Dyktatura

 
Posty: 10904
Od: Pon paź 12, 2009 8:40
Lokalizacja: Wrocław

Post » Wto gru 31, 2019 11:32 Re: Lilo i Nala cz.3

Obrazek
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 54673
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: zuza i 41 gości