Bilu z hodowli "The dachowo-wydmuchowo" się przedstawia

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw gru 06, 2018 17:17 Re: Bilu z hodowli "The dachowo-wydmuchowo" się przedstawia

Chikita, ja bez tv też mogę wytrzymać, jedyne (prawie) co oglądam jednym okiem, to rano - jak się szykuję do pracy to włączam sobie TVN24 i słucham wiadomości, czasem rzucę w ekran jednym okiem - przy szykowaniu się do pracy, bo drugie oko nie współpracuje przy oglądaniu TV :P Czasami - z bardzo rzadka włączę sobie w nocy jakiś program o zwierzętach (uwielbiam te o weterynarzach, pomocy dla zwierząt, behawiorystach), albo jakiś kabaret.
Ale za to nadrabiam oglądaniem filmów na kompie :oops:
Świadczy to pewnie o mnie źle, bo bez filmoteki internetowej pewnie bym nie przeżyła :P

MB&Ofelia nie strasz!!! Bo jak napisałaś, że Ofelia zwaliła Ci telewizor z półki to od razu sobie wyobraziłam, co będzie jak Bilu trochę kilo w swojej dupce nadrobi i mi tv ze ściany wyrwie 8O

Bestol

Avatar użytkownika
 
Posty: 1180
Od: Sob sty 14, 2017 18:20

Post » Czw gru 06, 2018 18:22 Re: Bilu z hodowli "The dachowo-wydmuchowo" się przedstawia

Będem teraz miaukał ja arystokrata światłowód wielka.

Grzywacz kupił mi dzisiaj toto
https://www.zooplus.pl/shop/koty/zabawk ... wki/289175

Mrauu, jaki gupi grzywacz jest!!!! Ja to żech nawet nie wiem, do czego służy toto 8O Grzywacz walnąl to cuś na podłoga królewskowata moja, posypał czymś tam, co ja żech nie wim co to jest :20147 i się tero grzywacz na mnie patrza co ja żech zrobiem żem. Ino ja nie robiam nic, bo to co grzywacz sprowadził żech, to gupowate jest. Ja siem tym nie interesujam wcalowato. Na raziem ja żech wstrzymowujem moje melonowywanie tudzieżowato niemelonowywanie, bo na razie to ja nie wim co z tym robić mam 8O Poczekam ja wielki arystokrata kilka dniów i wtedy opinia swą dam żech.

Na razie toto to jakoweś dziwnowate gówno jest :twisted:

To pisałem ja
Bil :flowerkitty:
Sir Bil :201415
W kuweta to ja tero robiam ozdoby świąteczna, bo chyba mojemu grzywaczowi takowe potrzebne niedługowato będom. OOOj, ja to do połowy grudnia to wiela pięknowatych ozdoby świateczna dla grzywacza narobiem. Moze powiesi je żech na tym drzewowatym, co ja go lubiem atakowywać, gdy piknie świeci siem?

Bestol

Avatar użytkownika
 
Posty: 1180
Od: Sob sty 14, 2017 18:20

Post » Czw gru 06, 2018 19:19 Re: Bilu z hodowli "The dachowo-wydmuchowo" się przedstawia

Bestol pisze:MB&Ofelia nie strasz!!! Bo jak napisałaś, że Ofelia zwaliła Ci telewizor z półki to od razu sobie wyobraziłam, co będzie jak Bilu trochę kilo w swojej dupce nadrobi i mi tv ze ściany wyrwie 8O

Spoko. Ofelia nie zwaliła telewizora ciężarem własnym tylko podczas polowania. Musiała z rozpędu wskoczyć na tv i pewnie rozbujała albo przeważyła swoją wagą.
Teraz telewizor jest przykręcony do półki śrubami :twisted:

PS. Moje pannice te nie wiedzą że drapaki tekturowe służą do drapania.
wątek Księżniczki Ofelii i Małej Czarnej Carmen
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=173408 - cz. VI
Obrazek

MB&Ofelia

 
Posty: 18680
Od: Pt gru 09, 2011 9:20
Lokalizacja: Koszalin

Post » Czw gru 06, 2018 20:12 Re: Bilu z hodowli "The dachowo-wydmuchowo" się przedstawia

Ja nienawidzę komputera :wink: przez pracę, bo w pracy non, outlooka zupełnie znienawidziłam, excela gdybym mogła to bym na stosie spaliła (jak 90% ludzi z firmy zresztą) :wink:
Ale skoro nie mam telewizora to oglądam na laptopie. Wykalkulowałam, że taniej mi wychodzi zapłacić za film albo wykupić abonament np na miesiąc jak jest jakiś serial niż płacić co miesiąc 50,00 zł za telewizor w, którym nic nie ma. I jedyne co mam wykupione to Netflix, resztę oglądam z reklamami, bo lubię oglądać reklamy.

Do zamówienia w zoo+ się przymierzam, ale tam jest strasznie drogi WildFreedom. Jeden kot mi odpadł z budżetu więc zamawianie na eBay'u niezbyt mi się teraz kalkuluje.
Nad tym żwirem myśle:
https://www.zooplus.pl/shop/koty/zwirek_dla_kota/zwirek_tigerino/708821 tylko, że 12 litrów to na raz pójdzie jak wysypie dwie kuwety. GoldenGrey starcza mniej więcej na trzy załadunki.

Ten drapak miałam. Został... zjedzony :mrgreen:

Chikita

 
Posty: 1499
Od: Śro cze 28, 2017 18:05
Lokalizacja: Białystok /Suwałki


Post » Pt gru 07, 2018 18:31 Re: Bilu z hodowli "The dachowo-wydmuchowo" się przedstawia

Jakie to mądre 8O
https://www.youtube.com/watch?v=sloq8VbWIxc

To dlaczego tak odradza się Royala?

Bestol

Avatar użytkownika
 
Posty: 1180
Od: Sob sty 14, 2017 18:20

Post » Nie gru 09, 2018 15:46 Re: Bilu z hodowli "The dachowo-wydmuchowo" się przedstawia

Będę pisała ja grzywacz.
Bardzo się rozłożyłam, gorączka pod 39 stopni, masakryczny ropny katar, kaszel, ogólne robicie. Tragedia.

I teraz się proszę nie śmiejcie. Pisze to na wątku Bila, bo myślę, że gdybym założyła na ten temat oddzielny wątek, to co niektórzy zabiliby mnie śmiechem.

Bilu w mojej chorobie cały czas jest przy mnie. Wtula się, łazi po mnie, włazi mi pod koc (bo od piątku pod kocem cały czas ciepłym siedzę). Zużyłam już chyba z 3 kartony chusteczek higienicznych, które od razu po użyciu szybko wyrzucam, żeby się Bilu do nich nie dobrał. Moje pytanie brzmi - czy kot może się ode mnie zarazić? Może głupie pytanie, ale chodzi mi to po głowie i staram się go odsuwać od siebie, ale on ciągle się ładuje mi pod koc i na mnie :(

Bestol

Avatar użytkownika
 
Posty: 1180
Od: Sob sty 14, 2017 18:20

Post » Nie gru 09, 2018 16:07 Re: Bilu z hodowli "The dachowo-wydmuchowo" się przedstawia

Teoretycznie tak i teoretycznie nie :wink:
Jak nie będziesz kichać mu prosto w pychola, rozdawać buziaków i Bil'u nie pożre Twoich zasmarkanych chusteczek to szanse są praktycznie zerowe. Wspólne leżenie i głaski mu nie zaszkodzą.
Ja zdrowa, a dopiero teraz podniosłyśmy się z łóżka... a i to tylko dlatego, że telefon zadzwonił... gdyby nie to pewnie dalej byśmy leżały (aczkolwiek nie wykluczone, że będziemy dalej leżakować pomimo, że płonę od jej gorąca, a nogi zdrętwiały od ciężaru).

Chikita

 
Posty: 1499
Od: Śro cze 28, 2017 18:05
Lokalizacja: Białystok /Suwałki

Post » Nie gru 09, 2018 16:43 Re: Bilu z hodowli "The dachowo-wydmuchowo" się przedstawia

To będę jeszcze bardziej pilnować chusteczek przed Bilem. Właśnie dzwoniłam do szefowej, ze jutro biorę urlop, bo wyglądam i czuję się, jak przez lufcik. Coś chyba niefajnego w powietrzu jest, że aż tak mnie rozchorowało.

Chikita, Bilu daje sobie gazikiem ząbki myć :)

Bestol

Avatar użytkownika
 
Posty: 1180
Od: Sob sty 14, 2017 18:20

Post » Nie gru 09, 2018 16:55 Re: Bilu z hodowli "The dachowo-wydmuchowo" się przedstawia

Super. Po każdym żarciu przemywasz ?
Kurczę... kusisz mnie abym w sumie też wzięła wolne i tak poleżała odłogiem nic zupełnie nie robiąc (nie dzwoń do TOZ'u, ale nawet kuwet dzisiaj nie sprzątnęłam... a do żarcia dałam to wczorajsze, a woda w fontannie też nie zmieniona...).

Chikita

 
Posty: 1499
Od: Śro cze 28, 2017 18:05
Lokalizacja: Białystok /Suwałki

Post » Nie gru 09, 2018 17:06 Re: Bilu z hodowli "The dachowo-wydmuchowo" się przedstawia

Nie po każdym żarciu, przemywam tylko raz dziennie na wieczór.

Chikita kuszę cię, weź wolne :P Ja jutro będę dalej leżeć brzuchem do góry pod ciepłym kocem :)

Bestol

Avatar użytkownika
 
Posty: 1180
Od: Sob sty 14, 2017 18:20


Post » Pon gru 10, 2018 15:47 Re: Bilu z hodowli "The dachowo-wydmuchowo" się przedstawia

Właśnie zapłakałam nad swoją grzywaczową głupotą :placz:

Bila załatwiłam z mycie ząbków gazikiem, tym samym sposobem, co z obcinaniem pazurków. Uwierzcie mi, nie mam żadnego kłopotu z obcinaniem, Bilu nawet uwagi na to nie zwraca, tylko wpatruje się w przysmaki, jakie zaraz dostanie. O tym sposobie pisałam już wcześniej, wymaga on po prostu konsekwencji, codziennie kota na kolana, szczypce w rękę, wysuwanie pazurków, majtanie przy nich szczypcami i smakołyk. Mój Bilu przy prawdziwym obcinaniu reaguje jak przy tym wyimaginowanym - oby tylko dostać smakołyk :) Samo obcinanie ma w głębokim poważaniu. Oczywiście zawsze uważam, żeby nie obciąć za bardzo i go nie zranić.

Ale popełniam wielki błąd. Myję mu ząbki gazikiem, potem w nagrodę daję smakołyk, za to, że jest grzeczny i całe mycie diabli biorą :? A przecież myję mu to, żeby czyste ząbki były, a nie żeby zaraz potem pacjentowi coś do żarcia dawać. Musze zmienić system. Serio, jak twierdzi Bilu - chyba jestem gupi grzywacz :)

Bestol

Avatar użytkownika
 
Posty: 1180
Od: Sob sty 14, 2017 18:20

Post » Pon gru 10, 2018 18:43 Re: Bilu z hodowli "The dachowo-wydmuchowo" się przedstawia

Ja nad swoją też zapłakałam- było mi zostać w domu...

Może zamiast smaka jakaś zabawka ? Na szybko zrobiona papierowa kulka albo coś innego, nowego co go zainteresuje i zaciekawi ?

Chikita

 
Posty: 1499
Od: Śro cze 28, 2017 18:05
Lokalizacja: Białystok /Suwałki

Post » Pon gru 10, 2018 22:40 Re: Bilu z hodowli "The dachowo-wydmuchowo" się przedstawia

Chikita pisze:Ja nad swoją też zapłakałam- było mi zostać w domu...

Może zamiast smaka jakaś zabawka ? Na szybko zrobiona papierowa kulka albo coś innego, nowego co go zainteresuje i zaciekawi ?

:1luvu: :1luvu: :1luvu:

MaryLux

 
Posty: 130982
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Siean i 27 gości