....i do przodu ;)

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt mar 15, 2019 20:11 Re: ....i do przodu ;)

Śliczny :)
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5584
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pt mar 15, 2019 20:35 Re: ....i do przodu ;)

Śliczne.
"Zrzuciłam" się trochę.
Jakby przyszło do sterylizacji kotki, daj znać na pw- dołożę się (ale proszę mnie wywołać, bo nie zawsze mam czas śledzić co się dzieje na wszystkich wątkach).
Może - skoro kotka jest wychodząca- nie będzie problemu jak zniknie na jakiś czas z pola widzenia "pana i władcy"? Może nawet nie zauważy jej nieobecności.

PS. Swoją drogą, właścicielce kotki też by się przydała pomoc, bo ewidentnie jest ofiarą przemocy.
Obrazek

mgj

 
Posty: 7160
Od: Czw mar 17, 2011 21:06
Lokalizacja: Gdynia

Post » Pt mar 15, 2019 22:19 Re: ....i do przodu ;)

za sterylizacje kotki i ewentualne badania krwi zapłaci kotylion.pl, już przyklepane
Obrazek

andorka

 
Posty: 10265
Od: Wto kwi 25, 2006 22:33
Lokalizacja: Łódź-Polesie

Post » Sob mar 16, 2019 0:09 Re: ....i do przodu ;)

Będę nudna, ale dziękuję :1luvu:
Pracuje nad uświadomieniem kobiecie, że przemoc, czy fizyczna czy psychiczna jest nie tylko przestępstwem, ale zwyczajnie złem na które nie może się godzić, jeśli nie dla siebie, to dla dzieci. Czwórka dzieciaków ma skrzywioną psychikę, najmłodsza jest bardzo wycofana, Natala mówiła, że nie ma bliskiej przyjaciółki, trzyma dystans do koleżanek. Dziewczynki w ich wieku są energiczne, mocno komunikatywne, a przede wszystkim otwarte na świat. Bardzo mnie dziwi, że szkoła nie reaguje na takie problemy, mnie wystarczyło kilka razy z dzieckiem porozmawiać, żeby zauważyć jak głęboki jest problem w tej rodzinie. Emilkę zaprosiłam do odwiedzania nas kiedy tylko chce, przychodzi co drugi dzień, karmi kociaki z nami, może zaprzyjaźni się z Natalą. Córka jest spokojnym dzieckiem, mówi, że lubi rozmawiać z Emilką, mają wspólne tematy, ale jednak jest trochę zamknięta w sobie. Dobrze, by było żeby miała przyjaciółkę, w takiej sytuacji jest jej bardzo potrzebna, choć pewnie nie zdaje sobie z tego sprawy. Strasznie żal mi tych dzieci. Mam nadzieję, że uda mi się przemówić babce do rozumu.

Jutro zrobimy sesję brzdącom, niech ciotki zobaczą jakie pysie słodkie są, jeszcze szczurowate, ale to nie istotny szczegół :lol:
Prosimy o wsparcie w odchowaniu kociąt
https://zrzutka.pl/fu678s

kociołkowo

Avatar użytkownika
 
Posty: 1460
Od: Czw mar 30, 2017 22:49

Post » Czw mar 21, 2019 16:13 Re: ....i do przodu ;)

Kociaki ślepka otwarły, wyglądają już kocio, a ja nie mam ich zdjęć, nie doprosze się dzieci żeby zrobiły, a sama nie wyrabiam czasowo. Teraz mam chwilkę odpoczynku, siedze z dziadkiem w poczekalni przychodni (kardiolog) lekkie opóźnienie jest, więc dla mnie relaks. Wrócimy, to dziadek szybko pójdzie spać, zawsze jest zmeczony po wizytach u lekarzy, zakładam, że po 19:00 już będzie w łóżku. Zrobię więc zdjęcia i wstawie, chyba, że jednak dzieci zrobią wcześniej w co wątpię :wink:
Nie chce być świnią, tym bardziej, że nam pomagacie, dlatego bankowo dziś wstawie zdjęcia łobuziaków, już próbują się bawić, wymachują łapeckami, głowy jeszcze za ciężkie i po chwili trzęsą się jakby parkinsona miały :ryk: ale słodko patrzą tym swoim zezem głęboko w oczy. Znowu jeden jest "leniwy" co mnie przyprawia o ból głowy, bo nie wiem czy coś się dzieje z jego zdrowiem, czy tak jak chłopaczek z letniego odchowu, będzie mniej rozbrykany po prostu. Jeśli będę miała na tyle czasu, to zrobie jeszcze krótki filmik, napewno zauważycie, który jest 'flegmowaty', chyba, że nie zauważycie, co będzie znaczyło, że sama tworze sobie problemy :roll:
Więc nie powiem wam o ktorego brzdąca mi chodzi. Jeśli nie zdąży filmik się wrzucić na youtube, to jutro wkleje link.
Prosimy o wsparcie w odchowaniu kociąt
https://zrzutka.pl/fu678s

kociołkowo

Avatar użytkownika
 
Posty: 1460
Od: Czw mar 30, 2017 22:49

Post » Czw mar 21, 2019 20:58 Re: ....i do przodu ;)

No no pokazuj gnojki :)
A jakieś postępy w sprawie ich mamy?
Obrazek

andorka

 
Posty: 10265
Od: Wto kwi 25, 2006 22:33
Lokalizacja: Łódź-Polesie

Post » Czw mar 21, 2019 21:49 Re: ....i do przodu ;)

Od prawie 20min próbują się foty zgrać :201422 wkleje jak się łaskawie kody wygenerują.
Babka zgodziła się na kastracje, jak mężulek wyjedzie, jednak muszę trzymać rękę na pulsie, bo ona strasznie niepewna jest. Trudno mi się z nią rozmawia, mam wrażenie, że przytakuje bo ktoś od niej tego wymaga, ale sądzi, że sprawa rozejdzie się po kościach, nie mogę jej rozgryźć, nie wiem co tak naprawdę myśli... Czy po prostu nie wierzy, że ktoś chce jej pomóc, czy ogólnie ma taki stosunek do wszystkiego. Chwilami tak mi się wydaje, że pogadać owszem, ale jakby miało dojść do działania, wycofa się.
Prosimy o wsparcie w odchowaniu kociąt
https://zrzutka.pl/fu678s

kociołkowo

Avatar użytkownika
 
Posty: 1460
Od: Czw mar 30, 2017 22:49

Post » Czw mar 21, 2019 22:03 Re: ....i do przodu ;)

Znam takie osoby. Niektóre rzeczywiście przytakują, bo trzeba w atmosferze rozmowy a liczą na to, że druga strona zapomni o sprawie, inne nawet się zapalają w czasie rozmowy, ochoczo planują, jak to się to czy tamto zrobi, a jak przychodzi co do czego, to są wręcz oburzone, że ktoś wrócił do sprawy.
I chociaż nie chcę tego pisać, bo dźwigacie ogromne ciężary na sobie, jeśli Ty nie wykastrujesz tej kotki, to nikt jej nie wykastruje... :( W dodatku obawiam się, że nawet jeśli córka tej pani wychlapie, że tatuś wyjechał, to ona sama zacznie się trząść jak galareta i będzie Cię zniechęcać, gdy nagle pojawisz się w drzwiach pytając o kastrację, z propozycją zabrania kotki na zabieg.
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5584
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Czw mar 21, 2019 22:27 Re: ....i do przodu ;)

Niestety zdaje sobie z tego sprawę, dlatego nie odpuszcze, przystałam na kastracje pod nieobecność męża, a to przy dobrych wiatrach będzie początek maja. Podobno czasami już pod koniec kwietnia wyjeżdża, ale w tym roku święta są późno i zaraz majówka, zapewne nie wyjedzie pomiędzy. Trudno, będę czekała, tłukła babie do łba, może się ogarnie. Kotke i tak ciachne, nawet bez jej zgody, będę wiedziała kiedy chłop wyjedzie i to wystarczy żebym zwinęła futro z pod domu. Tym się nie przejmuje, już bardziej chodzi mi o dzieciaki, szczególnie tą najmłodszą :| starsze, dwójka w internatach i najstarsza w akademiku, tylko Emila została w domu i wygląda na to, że facet na niej skupia frustracje, którą wcześniej rozladowywał na całej czwórce. Bankowo tyra dziećmi, niby "życia uczy" zaganiając do najcięższych prac, morde drze i "przywalić potrafi"-jeszcze nie wiem w jaki konkretnie sposób, bo baba tak to określiła. Trudna, bardzo trudna sprawa w którą się wplątałam, a nie bardzo mam pole do działania, w razie czego baba wszystkiego się wyprze, a robi to naprawdę dobrze (próbowała na mnie) dzieci tak samo wyprą się wszystkiego, tak są nauczone. Emila do mnie mówi "ojciec to czy tamto", ale jak Karol jest w pobliżu mówi wyłącznie "mój tatuś..." :strach:
Prosimy o wsparcie w odchowaniu kociąt
https://zrzutka.pl/fu678s

kociołkowo

Avatar użytkownika
 
Posty: 1460
Od: Czw mar 30, 2017 22:49

Post » Czw mar 21, 2019 22:43 Re: ....i do przodu ;)

kociołkowo pisze: Emila do mnie mówi "ojciec to czy tamto", ale jak Karol jest w pobliżu mówi wyłącznie "mój tatuś..." :strach:

:(
Obrazek

andorka

 
Posty: 10265
Od: Wto kwi 25, 2006 22:33
Lokalizacja: Łódź-Polesie

Post » Czw mar 21, 2019 22:56 Re: ....i do przodu ;)

Straszne :(
Biedne te dzieci :( Kobieta też biedna, ale dzieci szczególnie :(
Pewnie te starsze cieszą się, że w internatach i akademiku siedzą, tego faceta na oczy oglądać nie muszą...
Straszne :(
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5584
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pt mar 22, 2019 13:16 Re: ....i do przodu ;)

:(

kwiryna

Avatar użytkownika
 
Posty: 2251
Od: Sob lip 23, 2016 9:36
Lokalizacja: Warszawa mokotów

Post » Pt mar 22, 2019 15:04 Re: ....i do przodu ;)

Zrzuciło dopiero rano, ale nie miałam wcześniej czasu :oops:
[url=https://naforum.zapodaj.net/d82c3efad1f4.jpg.html][img]https://naforum.zapodaj.net/thumbs/d82c3efad1f4.jpg[/img][/url]
[url=https://naforum.zapodaj.net/34cb73497f80.jpg.html][img]https://naforum.zapodaj.net/thumbs/34cb73497f80.jpg[/img][/url]
[url=https://naforum.zapodaj.net/b513508ff371.jpg.html][img]https://naforum.zapodaj.net/thumbs/b513508ff371.jpg[/img][/url]
[url=https://naforum.zapodaj.net/a275390262ec.jpg.html][img]https://naforum.zapodaj.net/thumbs/a275390262ec.jpg[/img][/url]
[url=https://naforum.zapodaj.net/df7bd053c34d.jpg.html][img]https://naforum.zapodaj.net/thumbs/df7bd053c34d.jpg[/img][/url]
Ostatnio edytowano Pt mar 22, 2019 15:30 przez kociołkowo, łącznie edytowano 5 razy
Prosimy o wsparcie w odchowaniu kociąt
https://zrzutka.pl/fu678s

kociołkowo

Avatar użytkownika
 
Posty: 1460
Od: Czw mar 30, 2017 22:49

Post » Pt mar 22, 2019 15:10 Re: ....i do przodu ;)

Czarny ciągle tyłem.
Słodziaki :)


Edit: Było widać a nagle linki nie działają, co się stało?
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5584
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pt mar 22, 2019 15:22 Re: ....i do przodu ;)

Chyba ja coś zepsułam, bo chciałam jeszcze dwa zdjecia dodać i się zesrało :| spróbuje naprawić
Prosimy o wsparcie w odchowaniu kociąt
https://zrzutka.pl/fu678s

kociołkowo

Avatar użytkownika
 
Posty: 1460
Od: Czw mar 30, 2017 22:49

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Hanig, jolabuk5, Meteorolog1 i 26 gości