Kurka Złotopiórka

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro lut 27, 2019 14:22 Re: Kurka Złotopiórka- lysinka :(

zapisałam Kuri - dopiero na środę jest miejsce do naszego weta. Poprosiłam panią w rejestracji by doktor zadzwonił do nas, bo dziś ma od 15.00.

Z tymi wetami od krów to tak jest, moim zdaniem lepiej nie isc wcale niż do takiego. oni się petami nie interesują, nie znają i nie powinni przyjmować. Wujek mojego męża jest takim wetem od kur. Ma obowiązek mieć tabliczkę ,,weterynarz", którą regularnie zrzuca pod płot, bo przyjmować kotków i piesków nie chce. Mówi to ludziom i taką postawę szanuję. A nie udawanie, że znasz się na wszystkim :roll:

aga66, nie leczy się bo nie znana jest etiologia. Jak poszłam do dermatologa przepisała mi lek na bazie minoksydylu. To jest na ŁYSIENIE ANDROGENOWE, czyli związane z hormonami, które wygląda zupełnie inaczej. Sama jestem kosmetyczką i od razu wiedziałam, że to mi nie pomoże.
Ja myślę, że to jest związane ze stresem. Sama miałam to w okresie, gdy miałam równolegle dwie prace i sporo problemów. Potem minęło. Tak sobie myślę, że Kuri też może być zestresowana takim życiem z malutkimi dziećmi, ona jest bardzo płochliwa, wrażliwiec taki.

kwiryna

Avatar użytkownika
 
Posty: 1860
Od: Sob lip 23, 2016 9:36
Lokalizacja: Warszawa mokotów

Post » Śro lut 27, 2019 20:19 Re: Kurka Złotopiórka- lysinka :(

kwiryna pisze:zapisałam Kuri - dopiero na środę jest miejsce do naszego weta. Poprosiłam panią w rejestracji by doktor zadzwonił do nas, bo dziś ma od 15.00.

Z tymi wetami od krów to tak jest, moim zdaniem lepiej nie isc wcale niż do takiego. oni się petami nie interesują, nie znają i nie powinni przyjmować. Wujek mojego męża jest takim wetem od kur. Ma obowiązek mieć tabliczkę ,,weterynarz", którą regularnie zrzuca pod płot, bo przyjmować kotków i piesków nie chce. Mówi to ludziom i taką postawę szanuję. A nie udawanie, że znasz się na wszystkim :roll:

aga66, nie leczy się bo nie znana jest etiologia. Jak poszłam do dermatologa przepisała mi lek na bazie minoksydylu. To jest na ŁYSIENIE ANDROGENOWE, czyli związane z hormonami, które wygląda zupełnie inaczej. Sama jestem kosmetyczką i od razu wiedziałam, że to mi nie pomoże.
Ja myślę, że to jest związane ze stresem. Sama miałam to w okresie, gdy miałam równolegle dwie prace i sporo problemów. Potem minęło. Tak sobie myślę, że Kuri też może być zestresowana takim życiem z malutkimi dziećmi, ona jest bardzo płochliwa, wrażliwiec taki.


Dzięki za wyjaśnienia. Oby nigdy już to paskudztwo do Ciebie nie wróciło. Trzymam za zdrowie Kurki - może faktycznie ma to zwiazek z psychiką. Pozdrawiam

aga66

 
Posty: 1632
Od: Nie mar 05, 2017 18:46

Post » Śro lut 27, 2019 22:10 Re: Kurka Złotopiórka- lysinka :(

Dziekuje :)
Mam nadzieje, ze jest szczesliwa u nas i ze to nie psychika. No ale jak to czesto.bywa moze byc i tak, ze sie nie dowiemy. Na mysl przychodza mi rozne rzeczy - oby nic alergicznego, nievwyobrazam sobieu Kurki, wybrednej malpy, diety eliminacyjnej :roll:

kwiryna

Avatar użytkownika
 
Posty: 1860
Od: Sob lip 23, 2016 9:36
Lokalizacja: Warszawa mokotów


Post » Śro lut 27, 2019 23:27 Re: Kurka Złotopiórka- lysinka :(

Oj, mam nadzieję, że u Kureczki to nic poważnego.. Trzymam kciuki! :ok: :ok: :ok:
Obrazek Obrazek

Bastet

Avatar użytkownika
 
Posty: 3591
Od: Pon paź 12, 2015 19:20

Post » Czw lut 28, 2019 7:41 Re: Kurka Złotopiórka- lysinka :(

U nas dieta eliminacyjna trwała 1 dzień i Maniek na drugi odmówił spożycia tego samego więc był koniec diety. U Kurki byłoby podobnie więc miejmy nadzieję, że nie będzie potrzeby żadnej diety czy innej kuracji przeprowadzać.

aga66

 
Posty: 1632
Od: Nie mar 05, 2017 18:46

Post » Czw lut 28, 2019 13:57 Re: Kurka Złotopiórka- lysinka :(

aga66 pisze:U nas dieta eliminacyjna trwała 1 dzień i Maniek na drugi odmówił spożycia tego samego więc był koniec diety. U Kurki byłoby podobnie więc miejmy nadzieję, że nie będzie potrzeby żadnej diety czy innej kuracji przeprowadzać.

No dokladnie tak ;)

Dziekujemy Bastet :ok:

kwiryna

Avatar użytkownika
 
Posty: 1860
Od: Sob lip 23, 2016 9:36
Lokalizacja: Warszawa mokotów

Post » Czw lut 28, 2019 14:43 Re: Kurka Złotopiórka- lysinka :(

Hej, Kureczko :) My też trzymamy za Ciebie :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:
Maciek, Drops, Amorka, Mumin i duża :)

PS. Chyba zacznę podpisywać alfabetycznie (będę pośrodku :) ), ale i tak Mumiś byłby na końcu :( . Zresztą u Kurki Maciek musi być pierwszy :oops: .
Uroda moja nie sięga szczytu szczytów,
ale mój pies patrzy na mnie oczami pełnymi zachwytu
L. J. Kern
viewtopic.php?f=46&t=186264

ewkkrem

Avatar użytkownika
 
Posty: 2435
Od: Czw lip 27, 2017 15:20
Lokalizacja: Włocławek


Post » Czw lut 28, 2019 22:57 Re: Kurka Złotopiórka- lysinka :(

ewkkrem pisze:Hej, Kureczko :) My też trzymamy za Ciebie :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:
Maciek, Drops, Amorka, Mumin i duża :)

PS. Chyba zacznę podpisywać alfabetycznie (będę pośrodku :) ), ale i tak Mumiś byłby na końcu :( . Zresztą u Kurki Maciek musi być pierwszy :oops: .


dziękuję :oops:

kwiryna

Avatar użytkownika
 
Posty: 1860
Od: Sob lip 23, 2016 9:36
Lokalizacja: Warszawa mokotów

Post » Nie mar 03, 2019 19:27 Re: Kurka Złotopiórka- lysinka :(

Doczytałam i trzymam kciuki za Kureczke. :ok: :ok:

Gosiagosia

Avatar użytkownika
 
Posty: 10467
Od: Wto kwi 23, 2013 11:47
Lokalizacja: Warszawa


Post » Pon mar 04, 2019 10:45 Re: Kurka Złotopiórka

kwiryna pisze:Znalazlam u Kurki lysy placek przy cycuszku. Taki powiedzmy wielkosci 50 gr. :placz:




Obrazek

Przepraszam za prywate. To brzuch a raczej cycuszki mojej Bagi :oops: :oops: :oops:
Ma takie oba łyse sutki bo je bardzo dobrze myje i futerko się rozlazło w tych miejscach :) . A że ma trochę jeżorek ostry to aż strupki ma na tych cyckach.
U Amy czy Mili chyba jest to samo.
W sumie nigdy tego wetowi nie pokazywalam. Aż jestem ciekawa co powie nt Kurki.
Amy i Mili <3 Obrazek plus Bagira ObrazekObrazek
Watek : viewtopic.php?f=46&t=185967

MonikaMroz

Avatar użytkownika
 
Posty: 15298
Od: Nie lip 24, 2011 9:30
Lokalizacja: Warszawa Ochota

Post » Pon mar 04, 2019 13:57 Re: Kurka Złotopiórka- lysinka :(

Alez Moniko taka piekna prywate to mozesz i codziennnie :D
Moze te lysinki to faktycznie z wylizania. W srode sie dowiemy co wet powie.
Duze leza pokotem. Wszyscy chorzy, oprocz Dzidzi, choc i ona niewyrazna jak to Czarna mowi. Caly czas hucza pralka zeby bakterie wyganiac. Nie wiem co oni chca wyganiac bo ja tych bakteriow nigdy nie widzialam. Duza lata z termometrem i tylko lekarstwa podaje. Tak jej sie to podoba, ze mi termometr wsadzila. Nie wiem co tam wyczytala bo pokrecila tylko nosem i poszla. Nic nie dala.

kwiryna

Avatar użytkownika
 
Posty: 1860
Od: Sob lip 23, 2016 9:36
Lokalizacja: Warszawa mokotów

Post » Pon mar 04, 2019 16:11 Re: Kurka Złotopiórka- lysinka :(

Ojej, biedne duże! I biedne bakterie... nie, coś mi się pomyliło chyba??? Not o poprzestanę na tym: biedne duże, trzymajcie się! :) Miau :kotek:
Wątek o Bajce, która dołączyła do Feliksa: viewtopic.php?f=46&t=176799
Wątek o Bezdomniaczce, która się stała Domniaczką Bezią: viewtopic.php?f=46&t=186711

Nul

 
Posty: 543
Od: Śro lis 02, 2016 17:23
Lokalizacja: Kraków

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Lubię czytać, nyoe, ulola i 15 gości