Kurka Złotopiórka i pierwszy tymczas

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon sty 02, 2017 20:53 Re: Kurka Złotopiórka

Kurciu, Furciu, Złotopiórciu

MaryLux

 
Posty: 141048
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Wto sty 03, 2017 11:15 Re: Kurka Złotopiórka

444444444444444444
Te czwórki napisałam własnołapnie próbując upolować czarnego kotka z parasolką:)
Dziękuję, moje zdrówko całkiem, całkiem. Umiem skakać do góry, gorzej z powrotem. Ot, choćby takie sytuacje z wczoraj:
Duża Czarna wraca ze spaceru z Bebikiem. Jako, ze lezalam na fotelu a chcialam podejsc do nich na lozko musialam po drodze wskoczyc na stol. mialczalam dobre 20 minut zanim odwazylam sie zejsc. Duza zdjac mnie nie chciala, powiedziala, ze nie chce mi brzuszka uszkodzic.
Pozniej zapomniawszy te historie drugi raz wlazlam na stol. i znow MIAU! niech ktos mi pomoze! Duza transorter przyniosla i mowi, ze to bedzie winda. przerazilam sie tak, ze sama zeszlam.
I trzecia sytuacja
leze na lozku widze ze Czarna sie kreci. Pomizialabym sie ale juz sie boje gdzies wskoczyc. to MIAU! MIAU! domyslila sie. Przyszla miziac. :201461
ps. przepraszam za brak polskich znakow, cos stalo sie z klawiatura a tego same nie umiemy naprawic. Bebik chyba tez nie :D
Karzeł, który siedzi w człowieku, potrafił sklecić róże bez zapachu i trzęsące się pinczery, ale musiał pogodzić się z chłodną odmową, jaką dały mu koty i lilie.
Eugen Skasa-Weiss

kwiryna

Avatar użytkownika
 
Posty: 3747
Od: Sob lip 23, 2016 9:36
Lokalizacja: Warszawa mokotów

Post » Śro sty 04, 2017 19:40 Re: Kurka Złotopiórka

Ja po operacji miałam kubraczek. I jak Duża chciała mnie przenieść, to łapała za troczki.
Inka

MaryLux

 
Posty: 141048
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro sty 04, 2017 20:32 Re: Kurka Złotopiórka

Piękna historia
Oj też mnie czekają dwa wyjazdy. Dwie dziewczyny nam przybyły i już się boję.

Lidka

 
Posty: 16217
Od: Wto lut 03, 2004 8:57
Lokalizacja: Katowice

Post » Czw sty 05, 2017 20:30 Re: Kurka Złotopiórka

MaryLux pisze:Ja po operacji miałam kubraczek. I jak Duża chciała mnie przenieść, to łapała za troczki.
Inka
:ryk:
Ja też mam kubraczek. Duża myśli czy mi go już nie ściągnąć tyle czasu minęło. Ale ja sobie wyjątkowo dobrze radzę. :ok: Chodzę prostym krokiem, wskakuję prawie wszędzie gdzie chcę, tylko czasem łapkami tylnymi tak trzącham. Ale co bez kubraka to bez kubraka, w poniedziałek zdjęcie szwów.
Karzeł, który siedzi w człowieku, potrafił sklecić róże bez zapachu i trzęsące się pinczery, ale musiał pogodzić się z chłodną odmową, jaką dały mu koty i lilie.
Eugen Skasa-Weiss

kwiryna

Avatar użytkownika
 
Posty: 3747
Od: Sob lip 23, 2016 9:36
Lokalizacja: Warszawa mokotów

Post » Czw sty 05, 2017 20:32 Re: Kurka Złotopiórka

Ach i jeszcze witaj Lidko :) miło nam Cię powitać tu :) oby dziewczynki dobrze wyjazdy zniosły :ok:
Karzeł, który siedzi w człowieku, potrafił sklecić róże bez zapachu i trzęsące się pinczery, ale musiał pogodzić się z chłodną odmową, jaką dały mu koty i lilie.
Eugen Skasa-Weiss

kwiryna

Avatar użytkownika
 
Posty: 3747
Od: Sob lip 23, 2016 9:36
Lokalizacja: Warszawa mokotów

Post » Pt sty 06, 2017 13:19 Re: Kurka Złotopiórka

kwiryna pisze:
MaryLux pisze:Ja po operacji miałam kubraczek. I jak Duża chciała mnie przenieść, to łapała za troczki.
Inka
:ryk:
Ja też mam kubraczek. Duża myśli czy mi go już nie ściągnąć tyle czasu minęło. Ale ja sobie wyjątkowo dobrze radzę. :ok: Chodzę prostym krokiem, wskakuję prawie wszędzie gdzie chcę, tylko czasem łapkami tylnymi tak trzącham. Ale co bez kubraka to bez kubraka, w poniedziałek zdjęcie szwów.

To wytrzymaj do poniedziałku...

MaryLux

 
Posty: 141048
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pt sty 06, 2017 18:59 Re: Kurka Złotopiórka

Jestem dziś szczęśliwym kotem :kotek: Duża Czarna zdjęła mi rano kubraczek. Nie wytrzymałyśmy! Myłam się półtorej godziny :!: Jestem bardzo grzeczna, przykazali nie szarpać szwów więc nawet ich nie dotykam. Wskakuję już wszędzie, znowu mogę zakopać wszystko w kuwetce. Radość, luz i znów na szczycie drapaka mogę spać.
Karzeł, który siedzi w człowieku, potrafił sklecić róże bez zapachu i trzęsące się pinczery, ale musiał pogodzić się z chłodną odmową, jaką dały mu koty i lilie.
Eugen Skasa-Weiss

kwiryna

Avatar użytkownika
 
Posty: 3747
Od: Sob lip 23, 2016 9:36
Lokalizacja: Warszawa mokotów

Post » Pt sty 06, 2017 19:02 Re: Kurka Złotopiórka

Ja się bałam... choć Inka już kilka dni przed oficjalnym zdjęciem kubraczka pilnie rozwiązywała troczki. Dobrze, że po jednym dziennie.

MaryLux

 
Posty: 141048
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Sob sty 07, 2017 15:15 Re: Kurka Złotopiórka

Ja nie rozwiązywałam troczków, nie umiałam. Za to gryzłam kubrak z przodu, między przednimi łapkami aż zrobił się prawie ażurowy:) Nie bałyśmy się bo to już tydzień minął i gdyby nie święta to zapewne już byśmy były na zdjęciu szwów. Teraz dużo się bawię, a Czarna na mnie fuka,że jestem re kon wa le scen tka czy coś takiego. Czyli niby nie powinnam. Ale kto mi zabroni :P
Karzeł, który siedzi w człowieku, potrafił sklecić róże bez zapachu i trzęsące się pinczery, ale musiał pogodzić się z chłodną odmową, jaką dały mu koty i lilie.
Eugen Skasa-Weiss

kwiryna

Avatar użytkownika
 
Posty: 3747
Od: Sob lip 23, 2016 9:36
Lokalizacja: Warszawa mokotów

Post » Sob sty 07, 2017 18:53 Re: Kurka Złotopiórka

kwiryna pisze:Ja nie rozwiązywałam troczków, nie umiałam. Za to gryzłam kubrak z przodu, między przednimi łapkami aż zrobił się prawie ażurowy:) Nie bałyśmy się bo to już tydzień minął i gdyby nie święta to zapewne już byśmy były na zdjęciu szwów. Teraz dużo się bawię, a Czarna na mnie fuka,że jestem re kon wa le scen tka czy coś takiego. Czyli niby nie powinnam. Ale kto mi zabroni :P

A starczyło tylko lizać języczkiem :ryk: :ryk: :ryk:

MaryLux

 
Posty: 141048
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro sty 11, 2017 11:54 Re: Kurka Złotopiórka

Moi drodzy, moi mili,
sterylizację żeśmy zakończyli
Jestem piękna,
jestem zdrowa
bez kubraka
skakać gotowa.
Na początku była draka,
teraz spokój
Znów z Bebikiem sobie fikam
nasz jest cały pokój
Doktor szwy mi poprzecinał
Czarna w domu wyciągała
Choć wygolona na brzuszku szczecina
nitki w Kurce pozostawiał :strach:
kupy poszły do badania
takie są Dużych starania.
Karzeł, który siedzi w człowieku, potrafił sklecić róże bez zapachu i trzęsące się pinczery, ale musiał pogodzić się z chłodną odmową, jaką dały mu koty i lilie.
Eugen Skasa-Weiss

kwiryna

Avatar użytkownika
 
Posty: 3747
Od: Sob lip 23, 2016 9:36
Lokalizacja: Warszawa mokotów

Post » Wto sty 17, 2017 18:15 Re: Kurka Złotopiórka

Obrazek
Karzeł, który siedzi w człowieku, potrafił sklecić róże bez zapachu i trzęsące się pinczery, ale musiał pogodzić się z chłodną odmową, jaką dały mu koty i lilie.
Eugen Skasa-Weiss

kwiryna

Avatar użytkownika
 
Posty: 3747
Od: Sob lip 23, 2016 9:36
Lokalizacja: Warszawa mokotów

Post » Wto sty 17, 2017 19:54 Re: Kurka Złotopiórka

:201461 :201461 :201461

MaryLux

 
Posty: 141048
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro sty 18, 2017 11:21 Re: Kurka Złotopiórka

Temat odnaleziony - będę zaglądał do przygód Kurki :)! Muszę też go pokazać mojej Shani i Yennefer, których ciachnięcie też czeka za jakiś czas. Może jak zobaczą taką dzielną kurke to i one dumnie to zniosą?

Liianowaty

 
Posty: 37
Od: Wto sty 03, 2017 13:51
Lokalizacja: Sosnowiec

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: puszatek i 16 gości