Kurka Złotopiórka i pierwszy tymczas

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Sob gru 24, 2016 20:11 Re: Kurka Złotopiórka

Dopiero znalazłam wątek. I oczy mi się spociły.
Moja Kulka [*] trafiła do mnie na stałe jako 3-latka (przedtem często przyjeżdżała na przechowanie). Była wtedy Murcią. Ja ją wtedy przerabiałam na Murcię-Kurcię :)

MaryLux

 
Posty: 140995
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pon gru 26, 2016 20:04 Re: Kurka Złotopiórka

Puk puk?

MaryLux

 
Posty: 140995
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro gru 28, 2016 11:01 Re: Kurka Złotopiórka

Jesteśmy z powrotem:) Jak miło, że nas znalazłaś MaryLux i, że miłe wspomnienia przywołałyśmy:) Czarna umówiła mnie na jakiś zabieg, kastrancja czy coś. na piątek. I cały czas zastanawia się czy nie odwołać...
Karzeł, który siedzi w człowieku, potrafił sklecić róże bez zapachu i trzęsące się pinczery, ale musiał pogodzić się z chłodną odmową, jaką dały mu koty i lilie.
Eugen Skasa-Weiss

kwiryna

Avatar użytkownika
 
Posty: 3742
Od: Sob lip 23, 2016 9:36
Lokalizacja: Warszawa mokotów

Post » Śro gru 28, 2016 13:27 Re: Kurka Złotopiórka

kwiryna pisze:Jesteśmy z powrotem:) Jak miło, że nas znalazłaś MaryLux i, że miłe wspomnienia przywołałyśmy:) Czarna umówiła mnie na jakiś zabieg, kastrancja czy coś. na piątek. I cały czas zastanawia się czy nie odwołać...

Przełożyć można, jeśli Cię coś niepokoi. Ale strach jest złym doradcą: mnie wet bardzo odwodził od sterylizacji, bo coś tam (swojej kotki też nie wysterylizował). Pożegnałam go jakiś czas temu z zupełnie innych powodów, ale strach przed sterylką pozostał, bo wet go wzmocnił bardzo skutecznie. Skończyło się ropomaciczem. Tyle że ja wyłapałam sprawę na tyle wcześnie, że operacja się odbyła, w trybie ratującym życie i z większym ryzykiem niż u młodych kotów. No ale Ince i tak się udało - nie zdążyła się za mocno podtruć. Kotka weta przypłaciła to życiem :(.

MaryLux

 
Posty: 140995
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro gru 28, 2016 14:47 Re: Kurka Złotopiórka

odwołać, nie na zawsze :D - ze względu na sylwestry, fajerwerki następnego dnia. Poza tym ten termin akurat bardzo nam pasuje.
Co do sterylki oczywiście jesteśmy zdecydowani, i to właśnie teraz kiedy Kurcia taka malutka jest. Maniusia [*] odeszła od nas po walce z rakiem sutka, więc na pewno długo zwlekać nie będziemy.
Karzeł, który siedzi w człowieku, potrafił sklecić róże bez zapachu i trzęsące się pinczery, ale musiał pogodzić się z chłodną odmową, jaką dały mu koty i lilie.
Eugen Skasa-Weiss

kwiryna

Avatar użytkownika
 
Posty: 3742
Od: Sob lip 23, 2016 9:36
Lokalizacja: Warszawa mokotów

Post » Śro gru 28, 2016 14:51 Re: Kurka Złotopiórka

MaryLux ma rację. Jeśli aktualnie coś niepokoi Cie, to przełóż. Do ropomacicza, o którym pisała MaryLux, dodam to: Kotki sterylizowane po pierwszej rujce statystycznie mają poniżej 1% możliwości wystąpienia nowotworu, kolejne ruje zwiększają to zagrożenie odpowiednio do 8% i 26% w trzeciej rui. Sterylizacja po 4 rujce lub po 2,5 roku życia nie ma wpływu na zmniejszenie ryzyka nowotworu gruczołu mlekowego. Sterylizacja zwierząt zmniejsza to ryzyko ponieważ wzrost większości (łagodnych i złośliwych) nowotworów jest regulowany hormonami płciowymi (estrogenem i progesteronem). Stąd stosowanie blokady hormonalnej, w celu zapobiegania niechcianej ciąży w postaci progestagenów (popularnych "tabletek na rujkę" i zastrzyków antykoncepcyjnych) zwiększa ryzyko wystąpienia guzów sutka. Wykazano również wpływ hormonu wzrostu oraz prolaktyny na nowotworzenie w gruczole mlekowym.

saaga

 
Posty: 1093
Od: Śro cze 10, 2015 18:15

Post » Śro gru 28, 2016 14:52 Re: Kurka Złotopiórka

kwiryna pisze:odwołać, nie na zawsze :D - ze względu na sylwestry, fajerwerki następnego dnia. Poza tym ten termin akurat bardzo nam pasuje.
Co do sterylki oczywiście jesteśmy zdecydowani, i to właśnie teraz kiedy Kurcia taka malutka jest. Maniusia [*] odeszła od nas po walce z rakiem sutka, więc na pewno długo zwlekać nie będziemy.

A to masz rację, tydzień w te czy wewte nie zrobi różnicy, a w czwartek po Sylwestrze będzie spokojniej

MaryLux

 
Posty: 140995
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pt gru 30, 2016 19:47 Re: Kurka Złotopiórka

Kurko?

MaryLux

 
Posty: 140995
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Sob gru 31, 2016 15:04 Re: Kurka Złotopiórka

I stało się :)

Wczoraj rano nie dali mi jeść. Nawet pić nie dali. Tańczyli coś z Bebikiem i nagle cap! i do transporterka. Zimno na dworze. Potem znowu wet. Badali mnie a potem zrobili tak, że spałam. Jak się obudziłam to było mi zimno, ubrali mnie w jakieś śmieszne ubranko, a chodziłam jak pijana. Ciekawe czy oni też mają jakieś kuku na brzuszkach bo ciągle w ubrankach chodzą... Duży Brodaty przywiózł mnie z powrotem do domu. Jeszcze się lekko zataczałam ale i tak walczyłam żeby wskakiwać w swoje ulubione miejsca. Oni się trzęśli nade mną, żebym skądś nie spadła. Nie wiem czemu miałabym spaść, aż tak tak źle ze mną nie jest. Duzi mówią nawet,że jest bardzo dobrze i że szybko dochodzę do siebie. Trochę się trzęsłam po tym co nazywają narkoza ale porozkręcali kaloryfery i teraz jest całkiem przyjemnie. Oczywiście coś mnie boli na brzuszku ale udaję, że nic mi nie jest żeby nie przyszło im do głowy wciskać mi jakiś tabletek.
Karzeł, który siedzi w człowieku, potrafił sklecić róże bez zapachu i trzęsące się pinczery, ale musiał pogodzić się z chłodną odmową, jaką dały mu koty i lilie.
Eugen Skasa-Weiss

kwiryna

Avatar użytkownika
 
Posty: 3742
Od: Sob lip 23, 2016 9:36
Lokalizacja: Warszawa mokotów

Post » Sob gru 31, 2016 19:23 Re: Kurka Złotopiórka

Szczęśliwego Nowego Roku dla Dużych i dla wszystkich ogonków :1luvu: :piwa:
Karzeł, który siedzi w człowieku, potrafił sklecić róże bez zapachu i trzęsące się pinczery, ale musiał pogodzić się z chłodną odmową, jaką dały mu koty i lilie.
Eugen Skasa-Weiss

kwiryna

Avatar użytkownika
 
Posty: 3742
Od: Sob lip 23, 2016 9:36
Lokalizacja: Warszawa mokotów

Post » Sob gru 31, 2016 19:25 Re: Kurka Złotopiórka

Kurciu, jesteś bardzo dzielna :)

MaryLux

 
Posty: 140995
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Sob gru 31, 2016 19:41 Re: Kurka Złotopiórka

Dzielna dziewczyna z Ciebie, Kurko :1luvu:
Matka mówi, że ja to sobie sam szwy wyjąłem, ale miałem mniej niż Ty :ryk:
Życzę Ci i Twojej rodzinie dobrego Nowego Roku :kotek:
Ignaś

saaga

 
Posty: 1093
Od: Śro cze 10, 2015 18:15

Post » Nie sty 01, 2017 9:22 Re: Kurka Złotopiórka

Dziękuję Wam:)
Ignasiu, przekaż też specjalne życzenia zdrowia dla Fiorusi, jej się przydadzą :201461
A ja do północy byłam dzielna, ale jak zaczęło walić hurtowo to nie wytrzymałam i musiałam się schować. Dla wszystkich zwierząt domowych i dzikich życzymy jak najszybciej sylwestrów bez fajerwerków. :|
Karzeł, który siedzi w człowieku, potrafił sklecić róże bez zapachu i trzęsące się pinczery, ale musiał pogodzić się z chłodną odmową, jaką dały mu koty i lilie.
Eugen Skasa-Weiss

kwiryna

Avatar użytkownika
 
Posty: 3742
Od: Sob lip 23, 2016 9:36
Lokalizacja: Warszawa mokotów

Post » Nie sty 01, 2017 14:43 Re: Kurka Złotopiórka

Obrazek

MaryLux

 
Posty: 140995
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pon sty 02, 2017 20:51 Re: Kurka Złotopiórka

Kurko, Kurko, jak się czujesz? Czy nic Cię nie boli? Wygodnie Ci w kubraczku? Myślimy o Tobie... :201461

saaga

 
Posty: 1093
Od: Śro cze 10, 2015 18:15

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Gosiagosia, luty-1, Marmolada18 i 32 gości