KREWETA i NOKAUT kocio-psia walka o tron.

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon sie 19, 2019 8:58 Re: KREWETA i NOKAUT kocio-psia walka o tron.

Wczoraj wróciliśmy po kilkudniowym wypadzie w góry. Pan pies z nami, pani kotka w domu pod opieką dochodzącą.

chcieliście zdjęcie to macie :)
Oto wielki reunion o 3 nad ranem (niestety, o tej porze wróciliśmy, więc dzisiejszy poranek w pracy dość ciężki).

Obrazek

a.m

Avatar użytkownika
 
Posty: 468
Od: Czw lis 03, 2016 11:20

Post » Pon sie 19, 2019 9:03 Re: KREWETA i NOKAUT kocio-psia walka o tron.

Slicznosci :)

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 76543
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Pon sie 19, 2019 10:08 Re: KREWETA i NOKAUT kocio-psia walka o tron.

Pan pies zmęczony :)
A pani kotka spokojnie go obserwuje.
Obrazek

miszelina

Avatar użytkownika
 
Posty: 12931
Od: Nie maja 06, 2007 13:31
Lokalizacja: Krakow

Post » Pon sie 19, 2019 10:25 Re: KREWETA i NOKAUT kocio-psia walka o tron.

miszelina pisze:Pan pies zmęczony :)
A pani kotka spokojnie go obserwuje.

Wcześniej bywało, ze taka odległość generowała napięcie (syczenie kotełka), a wczoraj cisza absolutna :1luvu:
PS.
Pan Pies nie jest NIGDY zmęczony :mrgreen:

a.m

Avatar użytkownika
 
Posty: 468
Od: Czw lis 03, 2016 11:20

Post » Pon sie 19, 2019 22:52 Re: KREWETA i NOKAUT kocio-psia walka o tron.

Czy Wy macie gdzie siedzieć? Najlepsze miejscówki zajęte, jak to w porządnym domu z futrzakami. :mrgreen:

Jak się panu psu spodobał wyjazd z Wami ?
Z serdecznymi pozdrowieniami dla wyborców z "Podlasia":
https://www.youtube.com/watch?time_cont ... 00fmNRE-w0

Feebee

Avatar użytkownika
 
Posty: 15888
Od: Pon paź 05, 2015 13:22

Post » Wto sie 20, 2019 7:18 Re: KREWETA i NOKAUT kocio-psia walka o tron.

Kreweta super na piesia reaguje bo nawet jeśli czuje lęk to go psu nie okazuje i w ten sposób go sobie ustawia. A piesio ma cudny charakter to widać po jego reakcji na kota.

aga66

 
Posty: 2469
Od: Nie mar 05, 2017 18:46

Post » Wto sie 20, 2019 9:56 Re: KREWETA i NOKAUT kocio-psia walka o tron.

zuza pisze:Slicznosci :)

Dziękuję!No udały mi się zwierzaki. Fakt :1luvu:

Feebee pisze:Czy Wy macie gdzie siedzieć? Najlepsze miejscówki zajęte, jak to w porządnym domu z futrzakami. :mrgreen:

Jak się panu psu spodobał wyjazd z Wami ?


Mamy jeszcze trochę miejsc siedzących, ale nie mamy też problemów, żeby odesłać towarzystwo "do siebie" :D Dzieje się to zawsze z bólem naszych serc i przy akompaniamencie pełnych wyrzutu spojrzeń,ale...nie można pozwolić wejść sobie na głowę :201494
Trochę bałam się wyjazdu. Niewielki domek, trochę ludzi i zastanawiałam się jak w takich warunkach odnajdzie się Nokaut. Mieliśmy przygotowany plan B, ale okazał się zupełnie niepotrzebny. Ładnie potrafił zachować się wśród obcych ludzi, z jedną suczką również nie było kłopotu. Po górach rozpoczęliśmy powoli i małymi dystansami, które będziemy zwiększać pewnie przy regularnych wyjazdach. Nokaut nie ma super kondycji, ale ja nad tym pracuję. Codziennie chodzimy po kilka do kilkunastu km. Okazało się za to, że jest to pies mocno stróżujący. Niezwykle czujny, mocny insynkt obronny i terytorialny. Bronił i pilnował nas i ogrodu. Plus, ma bardzo silnie rozwinięty instynkt myśliwski- bardzo napala się na dzikie zwierzęta, w lesie szaleństwo.

Wiem jedno, że mam silną motywację do realizacji marzenia o zamieszkaniu pod Warszawą.W domu, w lesie. Spacery w górskich lasach sprawiają mi nieporównywalnie więcej radości. Choć w mieście też zwykle kończymy spacer w lesie to jednak nie to samo.

aga66 pisze:Kreweta super na piesia reaguje bo nawet jeśli czuje lęk to go psu nie okazuje i w ten sposób go sobie ustawia. A piesio ma cudny charakter to widać po jego reakcji na kota.

Tak. Pisałam już gdzieś tutaj, że Kreweta jest najmądrzejszym i najbardziej wyrozumiałym kotem świata. Doskonale zrozumiała, że teraz jest nas w domu więcej i trzeba się zaadoptować to zastanej sytuacji. Po mieszkaniu spaceruje już normalnie, jak ma godzinę "szalonego kota tasmańskiego" to biega, kiedy chce się odizolować to wyleguje się na balkonie. Ostrożnie jeszcze dzieli sofę z Nokautem, ale widzę, że postępy są znaczące. Wczoraj Nokaut oberwał jedynie za kradzież ukochanej sowy- pluszaka.
Nokaut jest też dość rozsądnym psem, choć targanym szaleńczymi napadami radości. Ale nie kradnie Krewecie z misek (a miski to świętość!), kiedy Kreweta syknie to natychmiastowo się wycofuje. Wczoraj jedynie przybiegł kiedy Kreweta awanturowała się przy czesaniu podwozia. Nie wiem, czy chciał bronić ją czy mnie? A może chciał sprawdzić co się dzieje.Ale nie ma w tym agresji, więc jestem spokojna.

a.m

Avatar użytkownika
 
Posty: 468
Od: Czw lis 03, 2016 11:20

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot] i 20 gości