KREWETA i NOKAUT kocio-psia walka o tron.

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy


Post » Wto lis 08, 2016 13:39 Re: Kocie dylematy psiarza. [PERSY]

Dziękuję! Już zerkam!

a.m

Avatar użytkownika
 
Posty: 538
Od: Czw lis 03, 2016 11:20

Post » Wto lis 08, 2016 13:41 Re: Kocie dylematy psiarza. [PERSY]

a.m pisze:Nie jestem w tej grupie więc mam bardzo ograniczony dostęp do postów wskazanych przez Ciebie ale przy adopcji kota dochodzi jeszcze pewnie trochę kłopocików z samym transportem i formalnościami. Czy nie?


Nie wiem jakie kłopoty masz na myśli. Transport kota z innego kraju Europy często jest mniej kłopotliwy niż transport kota z Zakopanego do Gdańska.
A formalności takie same jak wszędzie - podpisujesz umowę, płacisz, dostajesz kota z dokumentami i jedziesz do domu. ;)
Za granicą zdecydowanie łatwiej jest znaleźć piękne zadbane młode dorosłe koty, szczególnie jeśli faktycznie chcesz selkirk rexa.
Milva B
Obrazek
Nasze Koty: http://www.divine-cats.eu

milva b

Avatar użytkownika
 
Posty: 5335
Od: Czw mar 30, 2006 21:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Wto lis 08, 2016 14:49 Re: Kocie dylematy psiarza. [PERSY]

Przebrnęłam przez dużą część wątku o kotach z FIV i jestem nieco przerażona. Nie jestem gotowa na takie wyzwanie.

Wgryzam się w temat kotów i coraz więcej ras mi się podoba. To jest okropne. :) Milva B napisała w wątku, kliknęłam jej strone i te orientalne koteły są takie cudne. Powabne,z gracją.

Muszę iść na wystawę. :oops:

a.m

Avatar użytkownika
 
Posty: 538
Od: Czw lis 03, 2016 11:20

Post » Wto lis 08, 2016 14:51 Re: Kocie dylematy psiarza. [PERSY]

To ja Ci jeszcze dołożę, pooglądaj i poczytaj sobie o ragdollach :D ja jak ze 2 lata temu przeczytałam charakterystykę rasy to przepadłam ;) i w sieprniu moje marzenie się spełniło i mam swojego skarba.

fillmeout

Avatar użytkownika
 
Posty: 63
Od: Nie maja 29, 2016 17:20

Post » Wto lis 08, 2016 15:24 Re: Kocie dylematy psiarza. [PERSY]

fillmeout pisze:To ja Ci jeszcze dołożę, pooglądaj i poczytaj sobie o ragdollach :D ja jak ze 2 lata temu przeczytałam charakterystykę rasy to przepadłam ;) i w sieprniu moje marzenie się spełniło i mam swojego skarba.

Tak, charakter z opisu brzmi fantastycznie. Na jednej ze stron pisano, że subtelny oraz łagodny. No i cichy. To mi się kojarzy z takim wdziękiem i oazą spokoju. Podoba mi się taka cecha charakteru choć wizualnie podobają mi się wyłącznie te z ciemniejszym pyszczkiem:
http://images.mentalfloss.com/sites/def ... ollhed.png
http://d21vu35cjx7sd4.cloudfront.net/di ... zqsits.jpg


Generalnie jeśli chodzi o wygląd to mam dość zróżnicowane zainteresowania. Z jednej strony birmanski, persy,selkirk- z drugiej strony devon rex, bengalski czy orientalny krótkowłosy.
W persach fascynuje mnie opis charkateru podobny do ragdoll, przy pozostałych wspomnianych wydaje mi się, że mogą mieć diabełka za skórą. Dynamiczne, lubiące kontakt z człowiekiem, rozrabiające. Wydaje mi się, że przez tą ciekawość świata wszędzie ich pełno.

a.m

Avatar użytkownika
 
Posty: 538
Od: Czw lis 03, 2016 11:20

Post » Wto lis 08, 2016 17:16 Re: Kocie dylematy psiarza. [PERSY]

a.m pisze:
fillmeout pisze:To ja Ci jeszcze dołożę, pooglądaj i poczytaj sobie o ragdollach :D ja jak ze 2 lata temu przeczytałam charakterystykę rasy to przepadłam ;) i w sieprniu moje marzenie się spełniło i mam swojego skarba.

Tak, charakter z opisu brzmi fantastycznie. Na jednej ze stron pisano, że subtelny oraz łagodny. No i cichy. To mi się kojarzy z takim wdziękiem i oazą spokoju. Podoba mi się taka cecha charakteru choć wizualnie podobają mi się wyłącznie te z ciemniejszym pyszczkiem:
http://images.mentalfloss.com/sites/def ... ollhed.png
http://d21vu35cjx7sd4.cloudfront.net/di ... zqsits.jpg


Generalnie jeśli chodzi o wygląd to mam dość zróżnicowane zainteresowania. Z jednej strony birmanski, persy,selkirk- z drugiej strony devon rex, bengalski czy orientalny krótkowłosy.
W persach fascynuje mnie opis charkateru podobny do ragdoll, przy pozostałych wspomnianych wydaje mi się, że mogą mieć diabełka za skórą. Dynamiczne, lubiące kontakt z człowiekiem, rozrabiające. Wydaje mi się, że przez tą ciekawość świata wszędzie ich pełno.


To też moje ulubione umaszczenie u ragdolli i właśnie takiego mam :) I charakter się zgadza, jest łagodny, spokojny (na razie nie do końca ale ma dopiero 6 miesięcy więc wiadomo że każdy kociak szaleje), jedyne co, to nie jest cichy, gaduła z niego ;) Ale mi to nie przeszkadza, to nie tak, że chodzi i wyje, tylko np. jak wrócę do domu po nieobecności to ze mną "gada" :)
Z wymienionych przez Ciebie ras przepiękne dla mnie są bengale, ale one to totalne przeciwieństwo persow czy ragdolli. Żywiołowe, energiczne, baardzo rozgadane, trochę rozbrabiaki ;) Na pewno też ciekawe świata, ale nie odejmowalabym tej cechy spokojnejszym kotom - mój ragdoll jest bardzo ciekawski, lubi "zwiedzać", zaglądać w różne miejsca, gdy jest w nowym miejscu to od razu wyskakuje z transportera i się zapoznaje z terenem.

fillmeout

Avatar użytkownika
 
Posty: 63
Od: Nie maja 29, 2016 17:20

Post » Wto lis 08, 2016 19:49 Re: Kocie dylematy psiarza. [PERSY]

a.m pisze:Przebrnęłam przez dużą część wątku o kotach z FIV i jestem nieco przerażona. Nie jestem gotowa na takie wyzwanie.

Wgryzam się w temat kotów i coraz więcej ras mi się podoba. To jest okropne. :) Milva B napisała w wątku, kliknęłam jej strone i te orientalne koteły są takie cudne. Powabne,z gracją.

Muszę iść na wystawę. :oops:


a.m. - pozwól, że Cię "dobiję" :wink: . Zwykłe dachowce też potrafią być przepiękne i przemiłe - włażące na ramiona i tulące się do człowieka. :D
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 23514
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Wto lis 08, 2016 21:01 Re: Kocie dylematy psiarza. [PERSY]

Alienor pisze:
a.m pisze:Przebrnęłam przez dużą część wątku o kotach z FIV i jestem nieco przerażona. Nie jestem gotowa na takie wyzwanie.

Wgryzam się w temat kotów i coraz więcej ras mi się podoba. To jest okropne. :) Milva B napisała w wątku, kliknęłam jej strone i te orientalne koteły są takie cudne. Powabne,z gracją.

Muszę iść na wystawę. :oops:


a.m. - pozwól, że Cię "dobiję" :wink: . Zwykłe dachowce też potrafią być przepiękne i przemiłe - włażące na ramiona i tulące się do człowieka. :D



A to też prawda oczywiście :wink:

fillmeout

Avatar użytkownika
 
Posty: 63
Od: Nie maja 29, 2016 17:20

Post » Wto lis 08, 2016 21:27 Re: Kocie dylematy psiarza. [PERSY]

No prawda, ale cóż z tego gdy są zbyt pospolite by były należycie docenione. :wink:

A przecież można je nawet pokazywać na wystawach kocich w kategorii kotów domowych.

Koniczynka47

 
Posty: 2746
Od: Wto lut 23, 2016 9:21

Post » Wto lis 08, 2016 22:20 Re: Kocie dylematy psiarza. [PERSY]

a.m pisze: Wgryzam się w temat kotów i coraz więcej ras mi się podoba. To jest okropne. :) Milva B napisała w wątku, kliknęłam jej strone i te orientalne koteły są takie cudne. Powabne,z gracją.

Za komplementy dla moich kotów bardzo dziękuję. Ale.... orienty serdecznie odradzam, syjamy zresztą również ;)
Nie sądzę byś szukała czworonożnej torpedy, która na dodatek ciągle drze japę ;) Poza tym orienty/syjamy trzeba brać minimum parami 8)
A już w ogóle cudnie w kwartecie :lol: To nie są koty stworzone do życia w pojedynkę.


a.m pisze: Muszę iść na wystawę. :oops:

Wystawa to akurat kiepskie miejsce by obejrzeć koty pod kątem ich charakteru i różnic w zachowaniu. Koty są zestresowane i najzwyczajniej próbują jakoś przetrwać to całe zamieszanie drzemiąc. Z kolei kotów SIA/OSH za bardzo nie uświadczysz, a jeśli już jakieś są, to nie zawsze są to wybitne osobniki.
Milva B
Obrazek
Nasze Koty: http://www.divine-cats.eu

milva b

Avatar użytkownika
 
Posty: 5335
Od: Czw mar 30, 2006 21:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Śro lis 09, 2016 1:07 Re: Kocie dylematy psiarza. [PERSY]

Piękny ten Zdzisław z FIV.
Według mnie FIV to jedna z bardziej demonizowanych rzeczy w kocim świecie. Faktycznie, te koty są mocno wrażliwe - ale i wśród "normalnych" całe mnóstwo jest takich, które najmniejszy stres odreagowują chorobami czy agresją.
Po zmianie warunków (zmianie domu, przeprowadzce) najczęściej dość długo plączą się u nich różne infekcje, ale w znanych mi przypadkach to nigdy nic naprawdę poważnego - lekki katar, zapalenie krtani czy spojówek, czasem biegunka czy zapalenie pęcherza. I można to redukować feliwayem, stymulantami układu odpornościowego, obrożą uspokajającą.

Miałam FIVka - był cudownym, przytulastym kotem. Ba, chyba wszystkie mi znane FIVki to absolutne miziaki :oops:
Fado trafił do nas ze schroniska w Milanówku, zmiana domu i stres z tym związany spowodowały, że przez 2-3 miesiące regularnie chodziliśmy do weta, kolejna przechodząc właśnie przeziębienie, zapalenie krtani i spojówek. Ale po tych kilku miesiącach wszystko udało się zwalczyć i potem latami kot nie miał żadnych objawów chorobowych.

Nie znam też chyba żadnego FIVka, u którego doszło do FADS (kociego AIDS).
To są koty, u których bardzo ważna jest profilaktyka i redukcja stresu. Powinny być dobrze karmione, a w trudniejszych okresach warto delikatnie stymulować ich odporność - i tyle...

Szalony Kot

 
Posty: 22991
Od: Pt wrz 24, 2010 13:01
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro lis 09, 2016 1:10 Re: Kocie dylematy psiarza. [PERSY]

a.m pisze:, ze ewentualny kociak w domu bedzie wylacznie z adopcji (swiadoma decyzja, ktora nie jest determinowana wzgledami finansowymi).
Czego szukamy w kocie?

Mialam temperamentnego, dominujacego i mocnego bulla z adhd i dla odmiany chcialabym lagodnego kota :) Twardy charakter bedzie domena kolejnego bulla jesli kiedys bede na psiego przyjaciela znowu gotowa.
Zalezy mi na spokoju persów (przynajmniej wedlug opisów), łagodnej naturze.

Spokojnie znajdziesz takiego kota w schronisku lub domu tymczasowym. Niekoniecznie ten kot będzie miał wygląd persa - ludzie strasznie rozszarpują takie koty do adopcji - ale pożądane cechy charakteru znajdziesz na pewno. Pewność co do charakteru masz przy adopcji kotów dorosłych.
a.m pisze:Na jednej ze stron o persach przeczytałam, że faktycznie chorotowie. Ech, może warto pomyśleć o innej rasie?

Z pewnością warto - o europejskich domowych. Jeśli chcesz adoptować kota i pomóc mu, po prostu nie stawiaj mu warunków co do wyglądu.
ObrazekObrazek

boniedydy

 
Posty: 1620
Od: Śro wrz 11, 2013 22:05

Post » Śro lis 09, 2016 9:19 Re: Kocie dylematy psiarza. [PERSY]

fillmeout pisze:To też moje ulubione umaszczenie u ragdolli i właśnie takiego mam :) I charakter się zgadza, jest łagodny, spokojny (na razie nie do końca ale ma dopiero 6 miesięcy więc wiadomo że każdy kociak szaleje), jedyne co, to nie jest cichy, gaduła z niego ;) Ale mi to nie przeszkadza, to nie tak, że chodzi i wyje, tylko np. jak wrócę do domu po nieobecności to ze mną "gada" :)
Z wymienionych przez Ciebie ras przepiękne dla mnie są bengale, ale one to totalne przeciwieństwo persow czy ragdolli. Żywiołowe, energiczne, baardzo rozgadane, trochę rozbrabiaki ;) Na pewno też ciekawe świata, ale nie odejmowalabym tej cechy spokojnejszym kotom - mój ragdoll jest bardzo ciekawski, lubi "zwiedzać", zaglądać w różne miejsca, gdy jest w nowym miejscu to od razu wyskakuje z transportera i się zapoznaje z terenem.

No właśnie miałam takie same przemyślenia. Fajnie że jest ciekawski bo czytałam tu że wyjazdy, nowe miejsca, nowi ludzie mogą się wiązać z dużym stresem dla kota. Moi znajomi mają MC i byłam zaskoczona jak był odważny wobec nieznajomych ludzi, którzy pojawili się na imprezie. Prawie jak pies. To był szok.

Alienor pisze:.m. - pozwól, że Cię "dobiję" :wink: . Zwykłe dachowce też potrafią być przepiękne i przemiłe - włażące na ramiona i tulące się do człowieka. :D

Nawet przez moment w to nie wątpiłam. :wink:

Koniczynka47 pisze:No prawda, ale cóż z tego gdy są zbyt pospolite by były należycie docenione. :wink:

A przecież można je nawet pokazywać na wystawach kocich w kategorii kotów domowych.

A to coś złego, że komuś podobają się określone rasy? Hodowcom też wytykasz celowość hodowania konkretnej rasy kotów skoro mogliby doceniać dachowce? 8O :lol:

milva b pisze:Za komplementy dla moich kotów bardzo dziękuję. Ale.... orienty serdecznie odradzam, syjamy zresztą również ;)
Nie sądzę byś szukała czworonożnej torpedy, która na dodatek ciągle drze japę ;) Poza tym orienty/syjamy trzeba brać minimum parami 8)
A już w ogóle cudnie w kwartecie :lol: To nie są koty stworzone do życia w pojedynkę.
Wystawa to akurat kiepskie miejsce by obejrzeć koty pod kątem ich charakteru i różnic w zachowaniu. Koty są zestresowane i najzwyczajniej próbują jakoś przetrwać to całe zamieszanie drzemiąc. Z kolei kotów SIA/OSH za bardzo nie uświadczysz, a jeśli już jakieś są, to nie zawsze są to wybitne osobniki.


Dziękuję za rys charakterologiczny! Cenne informacje :) Z jakiegoś powodu kocham energetyczne, dominujące, dynamiczne i trochę szalone psy. Swojego bulla kochałam za tą petardę w dupce i ostry temperament. Ale kot..tutaj chciałabym jednak stonowania i spokoju :) A już na pewno sztuk jedna :)
Co do wystaw, spodziewam się, że nie jest to najlepsze miejsce do poznania charakteru -ale można zobaczyć i porozmawiać z hodowcami. A to już ogromny plus. :D

Szalony kot pisze:Piękny ten Zdzisław z FIV.
Według mnie FIV to jedna z bardziej demonizowanych rzeczy w kocim świecie. Faktycznie, te koty są mocno wrażliwe - ale i wśród "normalnych" całe mnóstwo jest takich, które najmniejszy stres odreagowują chorobami czy agresją.
Po zmianie warunków (zmianie domu, przeprowadzce) najczęściej dość długo plączą się u nich różne infekcje, ale w znanych mi przypadkach to nigdy nic naprawdę poważnego - lekki katar, zapalenie krtani czy spojówek, czasem biegunka czy zapalenie pęcherza. I można to redukować feliwayem, stymulantami układu odpornościowego, obrożą uspokajającą.

Miałam FIVka - był cudownym, przytulastym kotem. Ba, chyba wszystkie mi znane FIVki to absolutne miziaki :oops:
Fado trafił do nas ze schroniska w Milanówku, zmiana domu i stres z tym związany spowodowały, że przez 2-3 miesiące regularnie chodziliśmy do weta, kolejna przechodząc właśnie przeziębienie, zapalenie krtani i spojówek. Ale po tych kilku miesiącach wszystko udało się zwalczyć i potem latami kot nie miał żadnych objawów chorobowych.

Nie znam też chyba żadnego FIVka, u którego doszło do FADS (kociego AIDS).
To są koty, u których bardzo ważna jest profilaktyka i redukcja stresu. Powinny być dobrze karmione, a w trudniejszych okresach warto delikatnie stymulować ich odporność - i tyle...

Tak, piękny kociak.
We wspomnianym wątku na forum ludzie dość mocno zmagają sie jednak z różnymi schorzeniami.Choroba jest determinowana wieloma czynnikami i zapewne nie ma jednego schematu przebiegu choroby. Cieszę się, że podjęłaś ryzyko. Ja nie jestem gotowa.

boniedydy pisze:Spokojnie znajdziesz takiego kota w schronisku lub domu tymczasowym. Niekoniecznie ten kot będzie miał wygląd persa - ludzie strasznie rozszarpują takie koty do adopcji - ale pożądane cechy charakteru znajdziesz na pewno. Pewność co do charakteru masz przy adopcji kotów dorosłych.

Z pewnością warto - o europejskich domowych. Jeśli chcesz adoptować kota i pomóc mu, po prostu nie stawiaj mu warunków co do wyglądu.

Tak, mając doświadczenie z psimi adopcjami wiem, że pobyt w domu tymczasowym pozwala nam poznać konkretnego kota także w kontekście różnych okoliczności. Myślę, że to dla mnie najlepsze rozwiązanie i zapewne w takie celuję.
Myślę, że błąkający się bezdomny dachowiec, pers czy każdy inny w takim samym stopniu potrzebuje miłości, ciepła i opieki. Więc jeśli mogę pomóc kotu, który dodatkowe zachwyca mnie wizualnie to nie widzę powodu do umniejszania moich dobrych intencji. :)To jest przyjaciel na lata więc koniecznym jest dopasowanie się ze zwierzakiem żeby nam się dobrze wszystkim żyło (tutaj również mam na myśli wygląd).

a.m

Avatar użytkownika
 
Posty: 538
Od: Czw lis 03, 2016 11:20

Post » Śro lis 09, 2016 9:56 Re: Kocie dylematy psiarza. [PERSY]

a.m pisze:
milva b pisze:Za komplementy dla moich kotów bardzo dziękuję. Ale.... orienty serdecznie odradzam, syjamy zresztą również ;)
Nie sądzę byś szukała czworonożnej torpedy, która na dodatek ciągle drze japę ;) Poza tym orienty/syjamy trzeba brać minimum parami 8)
A już w ogóle cudnie w kwartecie :lol: To nie są koty stworzone do życia w pojedynkę.


Dziękuję za rys charakterologiczny! Cenne informacje :) Z jakiegoś powodu kocham energetyczne, dominujące, dynamiczne i trochę szalone psy. Swojego bulla kochałam za tą petardę w dupce i ostry temperament. Ale kot..tutaj chciałabym jednak stonowania i spokoju :) A już na pewno sztuk jedna :)


Problem w tym, że tak na prawdę żaden kot nie czuje się dobrze w pojedynkę, nawet rozlazły brytek ;)
Każdy kot, z nielicznymi wyjątkami ( koty po bardzo traumatycznych przejściach, koty gnębione wcześniej w dużej grupie itp.) czerpie ogromną przyjemność z obcowania z przedstawicielem własnego gatunku. Kot nie ma fejsbuka, kot nie chodzi to teatru czy kina, kot nie chodzi do znajomych czy na zakupy, lub - porównując do psów - kot nie chodzi na spacerki i nie spotyka kumpli z osiedla. Zamknięty w czterech ścianach nie ma nic oprócz nas. Dlatego na czas gdy nie ma nikogo w domu należy się kotu od nas to niezbędne minimum , czyli choć jeden koci kolega do przytulania, wzajemnego mycia uszu i skakania po drapakach.

A wracając do orientów i syjamów, to są koty, które z łatwością potrafią wyprowadzić z równowagi i to tak po 10 razy dziennie ;)
Nie są to koty do "wyglądania" i spania grzecznie w fotelu. Potrzebują bardzo dużo uwagi od człowieka i przede wszystkim zajęcia.
Znudzone robią nie gorszą demolkę niż niewybiegany bulterier ;)
Milva B
Obrazek
Nasze Koty: http://www.divine-cats.eu

milva b

Avatar użytkownika
 
Posty: 5335
Od: Czw mar 30, 2006 21:24
Lokalizacja: Poznań

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości