Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto cze 11, 2019 20:11 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

Wchodzę kilka razy z nadzieją, że będzie czekać dobra wiadomość. Choć nie jestem z Warszawy, udostępniłam, bo moja rodzina mieszka na Wawrze.
Bobik, wyłaź!
Nasz wątek:Czarno Widzę, a tu nas zobaczysz haaszek w Garnku

Obrazek

haaszek

Avatar użytkownika
 
Posty: 1664
Od: Pt cze 23, 2006 18:43

Post » Wto cze 11, 2019 20:20 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

Rany, wpadłam na szalony pomysł: są tu co najmniej trzy koty mega podobne do Bobika, to może jest jakiś nietoksyczny sposób na oznaczenie tych kotów? mamy zgodę jednej właścicielki na oznaczenie. Obrózka odpada. Jakieś pomysły?

gusiek1

 
Posty: 985
Od: Nie sie 28, 2016 14:24
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto cze 11, 2019 21:18 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

Rivanol. Farbuje sierść, kolor zostaje nawet jak się go zmyje.
Nasz wątek:Czarno Widzę, a tu nas zobaczysz haaszek w Garnku

Obrazek

haaszek

Avatar użytkownika
 
Posty: 1664
Od: Pt cze 23, 2006 18:43

Post » Wto cze 11, 2019 21:22 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

haaszek pisze:Rivanol. Farbuje sierść, kolor zostaje nawet jak się go zmyje.

Tak samo pigmentum castellani (też z apteki) - na ładny amarant.
Obrazek
Obrazek

mziel52

 
Posty: 10621
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Wto cze 11, 2019 21:58 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

I gencjana :)
Nasz wątek:Czarno Widzę, a tu nas zobaczysz haaszek w Garnku

Obrazek

haaszek

Avatar użytkownika
 
Posty: 1664
Od: Pt cze 23, 2006 18:43

Post » Wto cze 11, 2019 22:30 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

Ok, dzięki, będziem farbować pewnie, bo latanie co chwila w to samo miejsce po telefonie, że mój koteł tam lata jest ciut upierdliwe.

Idę szukać dalej. Zrobiłem nowe ogłoszenia, kolorowe, mam ich mało, ale dodrukuję w robocie. Będzie przynajmniej na najbliższą okolicę. I z apelem, żeby ludzie sprawdzali wszystkie dziury, szopy, inne takie.

Idę też z Hanką na szelkach obejść jeszcze raz wszystkie garaże.
Bobusiowy wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=176897

Czasu nie oszukasz, dzień wstaje za dniem. Kiedyś i Tobie przyjdzie wybrać "być" czy "mieć".

sqbi90

Avatar użytkownika
 
Posty: 546
Od: Śro sie 31, 2016 2:17
Lokalizacja: Poznań/Warszawa/Świat

Post » Śro cze 12, 2019 18:39 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

kilka już dobrych lat temu, mój wowczas jedyny kot, taki quasi - wychodzący, zginął na wyjeżdzie, na jednej z wsi na Suwalszczyżnie, gdzie ptaki zawracają. Bywaliśmy tam kilka razy w roku, kot znał wszystkie miejscówki, w których bywaliśmy i podczas pobytów tam "wychodził" czyli krążył w promieni kilkudziesięciu metrów od miejsca noclegu na 2h dziennie, czasem kilka. Pewnego dnia zniknął. Odkleiłam ogłoszeniami całą Suwalszczyznę ;), zasypałam internet, obeszłam wszystkie domy, rudery w promieniu 3 km, wkładałam do rąk ogłoszenia, wszystkich okolicznych weterynarzy obwiesiłam ogłoszeniami, wiele razy dziennie i nocnie obchodziłam z psami teren drąc jego imię. Nic. Kilka niezaleznych osób mi wtedy mówiło, że koty się znajdują po 7 dniach, brzmiało jak zaklęcie jakieś.
7 dnia, po kolejnym nocnym póltoragodzinnym obejsciu wszystkiego wróciłam do pokoju i po raz pierwszy się rozryczałam. I wtedy uslyszałam pod oknem miau....po prostu wrócił! Dokładnie pod okno pokoju, gdzie mieszkaliśmy. Dopiero wtedy wszyscy znajomi, którzy śledzili moje poszukiwania powiedzieli, że już nikt z nich nie wierzył, że kot się odnajdzie. A trzeba wierzyć :)
Najgorszą pracą było potem zbieranie tych ponad 200 ogłoszen powykladanych w okolicy- i takiej roboty z całego serca Wam, Tobie i Bobiemu zyczę.Cały czas trzymam kciuki za szybki powrót kociaka do domu !

maczkowa

 
Posty: 972
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Śro cze 12, 2019 19:08 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

Ogłoszeń w okolicy w tej chwili jest już pewnie (wliczając ponaklejane na słupy małe ulotki) z 700-800szt... Pozdejmowałbym je ze śpiewem na ustach.
Bobusiowy wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=176897

Czasu nie oszukasz, dzień wstaje za dniem. Kiedyś i Tobie przyjdzie wybrać "być" czy "mieć".

sqbi90

Avatar użytkownika
 
Posty: 546
Od: Śro sie 31, 2016 2:17
Lokalizacja: Poznań/Warszawa/Świat

Post » Śro cze 12, 2019 19:46 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

sqbi90 pisze:Ogłoszeń w okolicy w tej chwili jest już pewnie (wliczając ponaklejane na słupy małe ulotki) z 700-800szt... Pozdejmowałbym je ze śpiewem na ustach.

Mogłabym nawet gwizdac przy zdejmowaniu każdej!

gusiek1

 
Posty: 985
Od: Nie sie 28, 2016 14:24
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro cze 12, 2019 19:48 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

Dron z kamerką by się przydał do penetrowania okolicy.
Obrazek
Obrazek

mziel52

 
Posty: 10621
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Śro cze 12, 2019 21:20 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

Odpada, teren leśny i leśno-krzaczasty, dron się tu na nic nie zda niestety.
Bobusiowy wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=176897

Czasu nie oszukasz, dzień wstaje za dniem. Kiedyś i Tobie przyjdzie wybrać "być" czy "mieć".

sqbi90

Avatar użytkownika
 
Posty: 546
Od: Śro sie 31, 2016 2:17
Lokalizacja: Poznań/Warszawa/Świat

Post » Śro cze 12, 2019 21:22 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

gusiek1 pisze:
sqbi90 pisze:Ogłoszeń w okolicy w tej chwili jest już pewnie (wliczając ponaklejane na słupy małe ulotki) z 700-800szt... Pozdejmowałbym je ze śpiewem na ustach.

Mogłabym nawet gwizdac przy zdejmowaniu każdej!


Ty czaisz to? Dwie ślepe pały w piżamach ściągają te wszystkie kartki, ja fałszując wniebogłosy, a Ty z tym Twoim gwizdem... Nie jest mi do śmiechu, ale śmiechłem.
Bobusiowy wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=176897

Czasu nie oszukasz, dzień wstaje za dniem. Kiedyś i Tobie przyjdzie wybrać "być" czy "mieć".

sqbi90

Avatar użytkownika
 
Posty: 546
Od: Śro sie 31, 2016 2:17
Lokalizacja: Poznań/Warszawa/Świat

Post » Śro cze 12, 2019 21:38 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

sqbi90 pisze:
gusiek1 pisze:
sqbi90 pisze:Ogłoszeń w okolicy w tej chwili jest już pewnie (wliczając ponaklejane na słupy małe ulotki) z 700-800szt... Pozdejmowałbym je ze śpiewem na ustach.

Mogłabym nawet gwizdac przy zdejmowaniu każdej!


Ty czaisz to? Dwie ślepe pały w piżamach ściągają te wszystkie kartki, ja fałszując wniebogłosy, a Ty z tym Twoim gwizdem... Nie jest mi do śmiechu, ale śmiechłem.


Oby się tylko znalazł, to do ściągania nawet i odświętną piżamkę założę.

Dziś jeden nam podniósł mocno ciśnienie - bo go jeszcze nie widzieliśmy, a mocno podobny do Bobika był :(

gusiek1

 
Posty: 985
Od: Nie sie 28, 2016 14:24
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw cze 13, 2019 10:58 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

Bobiś, wróć :(
Bobusiowy wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=176897

Czasu nie oszukasz, dzień wstaje za dniem. Kiedyś i Tobie przyjdzie wybrać "być" czy "mieć".

sqbi90

Avatar użytkownika
 
Posty: 546
Od: Śro sie 31, 2016 2:17
Lokalizacja: Poznań/Warszawa/Świat

Post » Czw cze 13, 2019 11:56 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

Pisałeś kilka razy, że w okolicy jest bardzo dużo kotów.
Bardzo dużo to ile MNIEJ WIĘCEJ? 20? 30? 80?
Wiadomo, że trudno dokładnie powiedzieć ale właśnie mniej więcej.
Obrazek

Stomachari

 
Posty: 5664
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Anna2016, Gosiagosia, ulola i 39 gości