Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon cze 10, 2019 7:44 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

Oby Bobik wrócił :ok:

Zazusia

 
Posty: 2306
Od: Pon lut 21, 2005 9:50
Lokalizacja: Okolice Krakowa

Post » Pon cze 10, 2019 10:20 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

Na razie go nie ma.
Bobusiowy wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=176897

Czasu nie oszukasz, dzień wstaje za dniem. Kiedyś i Tobie przyjdzie wybrać "być" czy "mieć".

sqbi90

Avatar użytkownika
 
Posty: 953
Od: Śro sie 31, 2016 2:17
Lokalizacja: Poznań/Warszawa/Świat

Post » Pon cze 10, 2019 10:42 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

sqbi90 pisze:Na razie go nie ma.

Musi się znaleźć :ok: :ok: :ok:
Oby tylko gdzieś nie pojechał.

Gosiagosia

Avatar użytkownika
 
Posty: 11673
Od: Wto kwi 23, 2013 11:47
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pon cze 10, 2019 10:43 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

Zawiadomilam wszystkie kolezanki z pracy mieszkajace na linii otwockiej. Powiadomia znajomych...

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 76735
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Pon cze 10, 2019 10:49 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

Dziękuję.

https://www.facebook.com/events/451731312242849/

PROSZĘ, UDOSTĘPNIAJCIE. Możliwe, że Bobi schował się na pakę jakiegoś auta i odjechał gdzieś dalej. Zróbmy mu zasięg!!!
Bobusiowy wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=176897

Czasu nie oszukasz, dzień wstaje za dniem. Kiedyś i Tobie przyjdzie wybrać "być" czy "mieć".

sqbi90

Avatar użytkownika
 
Posty: 953
Od: Śro sie 31, 2016 2:17
Lokalizacja: Poznań/Warszawa/Świat

Post » Pon cze 10, 2019 22:16 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

Andrzeju,nie trać nadziei...Bobi się znajdzie,powinien sie znaleźć.Jakiś czas temu zaginął kot mojej sąsiadki,szukaliśmy go w całym mieście,Kamila nocami chodziła,kiciała,potrząsała jedzeniem,zglądała we wszystkie możliwe dziury.Ogłoszenia były wszędzie,przetrząsaliśmy śmietniki,kicialiśmy pod domami jednorodzinnymi etc.Pewnego dnia - telefon:"czarny kot jest w mojej piwnicy,siedzi i syczy jak chcę podejśc,może to to ten?" ..Kamila wyszła z tej piwnicy blada jak ściana,ze swoim Klakierkiem na rękach....To była piwnica w bloku...naprzeciwko naszego.Klakier odnalazł sie po 8 dniach.
Wtedy znajomi kociarze mówili,że martwić się należy po 10 dniach...nie wiem co w tym prawdy,nie wiemy gdzie Bobik polazł,ale głęboko wierzę,że go znajdziesz,albo..on znajdzie Ciebie.Zyczę Wam tego całym sercem.
p.s - jestem z Dogo,wiele lat temu byłam aktywnym userem na miau,przeczytała Twój wątek i..nie mogłam nie napisać :) Pozdrawiam,Magda
Nie było,nie ma i nie będzie-takiej jak TY...*

kochamcię

 
Posty: 152
Od: Wto maja 12, 2009 0:43
Lokalizacja: mazowieckie

Post » Pon cze 10, 2019 23:14 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

Dzięki. Dzięki za takie pisanie, bo jak pytam ludzi na osiedlu i słyszę "łeee, to się już nie znajdzie" to mam ochotę wziąć jakiś gruby, mocny kij i sprawdzać wytrzymałość ich czaszek.
Bobusiowy wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=176897

Czasu nie oszukasz, dzień wstaje za dniem. Kiedyś i Tobie przyjdzie wybrać "być" czy "mieć".

sqbi90

Avatar użytkownika
 
Posty: 953
Od: Śro sie 31, 2016 2:17
Lokalizacja: Poznań/Warszawa/Świat

Post » Pon cze 10, 2019 23:17 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

Forumowy rekordzista, który zaginął poza miejscem swego zamieszkania, był całą zimę na gigancie, a odnalazł się dzięki ogłoszeniu, które przeczytała karmicielka i rozpoznała uciekiniera wśród stołowników.
Koty nie są tak bezradne, jak zgubione psy.
Obrazek

mziel52

 
Posty: 10926
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Pon cze 10, 2019 23:19 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

Oby. Tzn. kot mojego taty, jak byłem gówniakiem, zaginął na pięć miesięcy. Pisałem już gdzieś o tym. Ino on był w ogóle włóczykij i powsinoga...
Bobusiowy wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=176897

Czasu nie oszukasz, dzień wstaje za dniem. Kiedyś i Tobie przyjdzie wybrać "być" czy "mieć".

sqbi90

Avatar użytkownika
 
Posty: 953
Od: Śro sie 31, 2016 2:17
Lokalizacja: Poznań/Warszawa/Świat

Post » Pon cze 10, 2019 23:34 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

Moja kota, która nie oddala się od domu na dłużej, niż pół godziny, pewnego dnia zniknęła. Ponieważ na przestrzeni 6 lat zdarzyło jej się to po raz pierwszy, to szybko traciłam nadzieję. Ale szukałam - wszystkie okoliczne koty nażarte już były po kokardy, bo tylko one reagowały na moje kicianie. Po 48 h objawiła mi się gwiazda - wyszła z sąsiedniej posesji, lekko naburmuszona (chyba za to rozdawnictwo jej chrupek) i pognała do domu :wink:

tuptusieczek

 
Posty: 19
Od: Wto mar 05, 2019 1:50

Post » Wto cze 11, 2019 10:00 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

Bobcia nie ma już od 93 godzin.
Bobusiowy wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=176897

Czasu nie oszukasz, dzień wstaje za dniem. Kiedyś i Tobie przyjdzie wybrać "być" czy "mieć".

sqbi90

Avatar użytkownika
 
Posty: 953
Od: Śro sie 31, 2016 2:17
Lokalizacja: Poznań/Warszawa/Świat

Post » Wto cze 11, 2019 11:32 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

On uciekł z Twojego mieszkania czy był u kogoś na przechowaniu?
Koty są nieobliczalne, kot szwagierki zginął na działce oddalonej kilka kilometrów od domu, był tam pierwszy raz. Po ponad miesiącu pojawił się w domu, pokonał most, dwupasmowe ulice, ruchliwe miejskie skrzyżowania. Ale sam wrócił. Znajdzie się.
Nasz wątek:Czarno Widzę, a tu nas zobaczysz #catintour

Obrazek

haaszek

Avatar użytkownika
 
Posty: 1710
Od: Pt cze 23, 2006 18:43

Post » Wto cze 11, 2019 11:55 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

U ojca. Przebywał tam regularnie, długi czas tam mieszkaliśmy. Ogród i najbliższe otoczenie są mu znane, tylko nic dalej.
Bobusiowy wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=176897

Czasu nie oszukasz, dzień wstaje za dniem. Kiedyś i Tobie przyjdzie wybrać "być" czy "mieć".

sqbi90

Avatar użytkownika
 
Posty: 953
Od: Śro sie 31, 2016 2:17
Lokalizacja: Poznań/Warszawa/Świat

Post » Wto cze 11, 2019 12:04 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

A jesli on sie przemieszcza "do domu", to w jakim kierunku? Nie wiem czy tak robi, ale tez warto o tym myslec....

Bobiczku, wracaj kochany!

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 76735
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Wto cze 11, 2019 12:12 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

To przemieszczałby się najpewniej właśne tam, skąd znikł. To było miejsce, gdzie spędzał w sumie najwęcej czasu - my się bardzo często przeprowadzamy. Raczej nie próbowałby wracać do Poznania, mieszkaliśmy najdłużej na os. Przyjaźni, ale on tam w ogóle nie wychodził, nie mieliśmy nawet balkonu.
Bobusiowy wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=176897

Czasu nie oszukasz, dzień wstaje za dniem. Kiedyś i Tobie przyjdzie wybrać "być" czy "mieć".

sqbi90

Avatar użytkownika
 
Posty: 953
Od: Śro sie 31, 2016 2:17
Lokalizacja: Poznań/Warszawa/Świat

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: AYO, zuza i 23 gości