Re: Mefistofelek i inni.

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie lip 03, 2016 21:20 Re: Mefistofelek i inni.

Baltimoore pisze:Myślę, że Baltazar potrzebuje potwierdzenia, że jest najukochańszym kotkiem. Jak był Czaruś- chory i goniony przez niego,to wiadomo komu poświęcaliśmy więcej uwagi. A Baltazar od początku był agresywny. Strach go było brać na ręce. I tak pierwszy go zaczął nosić TZ.
Teren niestety zaznacza nadal :roll: Zwłaszcza kuchenne okno, "swoją" stronę lodówki czy różne drzwi.

O, to kastraty też tak robią? Terytorialność kotów jest zabawna, choć straszna zarazem ;)

Baltimoore pisze:Logiś to straszny pieszczoch. I też potrzebuje uwagi. Muszę go nosić na rękach- tak śmiesznie staje słupka jak zając i wyciąga łapki do góry, jak małe dziecko- żeby go wziąć.
A na kolanach MUSI trzymać głowę i przednie łapki NA prawym przedramieniu. Nie da się z nim nic pisać na komputerze.


To przeurocze :1luvu: Wciąż słyszę, że kocie samce to przylepy. I tak chyba jest. :)

Baltimoore pisze:Bianka z dzikuski też zrobiła się pieszczoszką- tylko inaczej. Przychodzi rano do łóżka na porcję mizianek, gładzie się pod nogami i miauczy, żeby głaskać, albo kładzie się na ulubionym dywaniku i woła- przyjść i głaskać!!!! I wywala brzusio do góry :201461

O, takie zachowania znam. :1luvu:
Obrazek

Batumi [*] 1.06.2009
Tereska [*] 10.09.2018

Kotimont

 
Posty: 1781
Od: Sob cze 13, 2015 22:34

Post » Nie lip 03, 2016 21:33 Re: Mefistofelek i inni.

Mefistofelek nie był przylepką. Na rękach góra 7 sekund, a na fotelu OBOK.
I tak sobie razem siedzieliśmy przytuleni boczkami, ja pisałam na komputerze, albo na papierze, a on był zadowolony z tego stopnia bliskości. Na kolana się nie pchał.
Niewyobrażalnie mi go brakuje :cry:

Baltimoore

Avatar użytkownika
 
Posty: 5288
Od: Sob sty 03, 2015 18:44

Post » Nie lip 03, 2016 21:34 Re: Mefistofelek i inni.

Fajny reportaż :ok:
Baltazar to prawdziwy misio :1luvu:

I to zamiłowanie kotów do ukrywania się w ciepłej tekturze. A jak nie można w torebce, to chociaż na dywaniku z torebki :)

Logiś to też kawał chłopa, w moim ulubionym kolorze :)

I kolejna cecha gatunku: umiłowanie walizek, najlepiej z miękką zawartością :)
Widać, że koty szczęśliwe :ok:
Obrazek

Batumi [*] 1.06.2009
Tereska [*] 10.09.2018

Kotimont

 
Posty: 1781
Od: Sob cze 13, 2015 22:34

Post » Nie lip 03, 2016 21:38 Re: Mefistofelek i inni.

Baltimoore pisze:Mefistofelek nie był przylepką. Na rękach góra 7 sekund, a na fotelu OBOK.
I tak sobie razem siedzieliśmy przytuleni boczkami, ja pisałam na komputerze, albo na papierze, a on był zadowolony z tego stopnia bliskości. Na kolana się nie pchał.
Niewyobrażalnie mi go brakuje :cry:

Kochany koteczek. Niby lekki dystans, a przecież bliskość.
Nie wyobrażam sobie życia bez kotów :kotek:
Obrazek

Batumi [*] 1.06.2009
Tereska [*] 10.09.2018

Kotimont

 
Posty: 1781
Od: Sob cze 13, 2015 22:34

Post » Nie lip 03, 2016 21:54 Re: Mefistofelek i inni.

Nie wyobrażam sobie życia bez kotów :kotek:


Ja też nie.

A propos dużych kotów- co to znaczy przekonałam się niedawno u jednej dziewczyny z forum. Nawet Baltazar odpada w przedbiegach.

Logiś to jest taki średniak, a Bianka z drobnych kotów. Albo wpływ ciężkiego dzieciństwa- została znaleziona jak miała ok. 3 miesięcy, a wcześniej pewnie nie dojadała.
Logo u nas nabrał formy, zrobił się zgrabnym kocurkiem, bo na początku skóra na brzuchu bardzo mu wisiała. Myślę, że był wcześniej dobrze odżywiony, a potem choroba i śmierć jego Pani, a potem jeszcze miesiąc szukania mu domu- wszystko to się na kotecku odbiło. I jeszcze chodził najpierw z przykurczonych łapkach z brzuchem przy ziemi i wyciągniętą szyją. Teraz wie, że jest u siebie. Fajnie chodzą razem z Baltazarem po podwórku, tacy kumple. Niestety Logiś zbyt szybko biegnie na mój widok, żeby była jakaś szansa na zdjęcia.

Baltimoore

Avatar użytkownika
 
Posty: 5288
Od: Sob sty 03, 2015 18:44

Post » Wto lip 05, 2016 6:28 Re: Mefistofelek i inni.

Cierpliwie poczekam :)
Obrazek

Batumi [*] 1.06.2009
Tereska [*] 10.09.2018

Kotimont

 
Posty: 1781
Od: Sob cze 13, 2015 22:34

Post » Czw lip 07, 2016 9:16 Re: Mefistofelek i inni.

Bystrzak Logiś nauczył się, ze jak z hałasem zrzuca książki z szafki nocnej, to pańcia przestaje przykrywać głowę poduszką i reaguje.
Przyłapałam go w nocy jak popychał łapką w stronę krawędzi, z dużym namaszczeniem.
Do tej pory tylko Baltazar zrzucał różne przedmioty,najchętniej tłukące się :evil: jak chciał, żeby w nocy wypuścić go na dwór.

Baltimoore

Avatar użytkownika
 
Posty: 5288
Od: Sob sty 03, 2015 18:44

Post » Pt lip 08, 2016 22:32 Re: Mefistofelek i inni.

Kochane Bystrzaczki :1luvu:
Próbuję sobie wyobrazić minkę Logisia :D
A Pańcia łypała i koteczkowi zepsuła zabawę :201461

Moje koty chyba jeszcze nie wpadły na tę metodę manipulacji.
Teresiak z kolei turla nocą korale po panelach. W dzień takie akcje to, oczywiście, nuuuuda :D
Obrazek

Batumi [*] 1.06.2009
Tereska [*] 10.09.2018

Kotimont

 
Posty: 1781
Od: Sob cze 13, 2015 22:34

Post » Sob lip 09, 2016 10:15 Re: Mefistofelek i inni.

Logiś ma wieeeele talentów :mrgreen:
Na przykład potrafi ukraść i uprowadzić z dużej torby na zakupy dowolnej wielkości kawał mięsa i uwonić go z foliowego opakowania.
Ostatni raz wczoraj- na chwilę tylko wyszłam z kuchni, wywołana 'pilnie' przez TŻta :ryk:

I uporczywie wchodzi mi na ramię koło szyi. Wystarczy, że się schylę, żeby go pogłaskać- i już, chwila moment.

Bianka za to desperacko rzuca się pod nogi idącemu- żeby głaskać kotecka. Najbardziej na schodach trzeba uważać.

Baltimoore

Avatar użytkownika
 
Posty: 5288
Od: Sob sty 03, 2015 18:44

Post » Sob lip 09, 2016 11:20 Re: Mefistofelek i inni.

Baltimoore pisze:Logiś ma wieeeele talentów :mrgreen:
Na przykład potrafi ukraść i uprowadzić z dużej torby na zakupy dowolnej wielkości kawał mięsa i uwonić go z foliowego opakowania.
Ostatni raz wczoraj- na chwilę tylko wyszłam z kuchni, wywołana 'pilnie' przez TŻta :ryk:

Niechybnie była to zmowa :D

Baltimoore pisze:I uporczywie wchodzi mi na ramię koło szyi. Wystarczy, że się schylę, żeby go pogłaskać- i już, chwila moment.

Zazdroszczę :1luvu:

Baltimoore pisze:Bianka za to desperacko rzuca się pod nogi idącemu- żeby głaskać kotecka. Najbardziej na schodach trzeba uważać.

Pewnie, co tam wypadek ;) Najważniejsze jest to, żeby Duży miał pełne ręce głaskania :kotek:
Obrazek

Batumi [*] 1.06.2009
Tereska [*] 10.09.2018

Kotimont

 
Posty: 1781
Od: Sob cze 13, 2015 22:34

Post » Sob lip 09, 2016 12:13 Re: Mefistofelek i inni.

Tego wdrapywania nie zazdrość latem. Cały dekolt mam w sznytach :evil:

A Biankę przyłapałam niedawno na obrywaniu listków z takich młodych sadzonek odmianowych hoi- wprawia łapką gałązkę w ruch i bach :mrgreen:
Jedną uratowałam w ostatniej chwili i prawie łysą przestawiłam na inny parapet.

Baltimoore

Avatar użytkownika
 
Posty: 5288
Od: Sob sty 03, 2015 18:44

Post » Nie lip 10, 2016 23:43 Re: Mefistofelek i inni.

"Kocha - nie kocha"
Wie dziewczyna, do czego służą listki :D
Obrazek

Batumi [*] 1.06.2009
Tereska [*] 10.09.2018

Kotimont

 
Posty: 1781
Od: Sob cze 13, 2015 22:34

Post » Pon lip 11, 2016 5:53 Re: Mefistofelek i inni.

Kocha pańcia kotecka, kocha :201461
Ale kwiatka było mi szkoda.

Baltimoore

Avatar użytkownika
 
Posty: 5288
Od: Sob sty 03, 2015 18:44

Post » Wto lip 12, 2016 21:50 Re: Mefistofelek i inni.

Odrośnie :)
Obrazek

Batumi [*] 1.06.2009
Tereska [*] 10.09.2018

Kotimont

 
Posty: 1781
Od: Sob cze 13, 2015 22:34

Post » Wto lip 12, 2016 22:08 Re: Mefistofelek i inni.

Nie, no jasne. Dlatego przestawiłam w inne miejsce.

A Logiś wczoraj uporczywie pchał się, żeby jeść ze mną lody - koci smak cafe latte :mrgreen: I łapką próbował, i pyszczek z jęzorkiem wkładał.
Pyszne było :ok:

Baltimoore

Avatar użytkownika
 
Posty: 5288
Od: Sob sty 03, 2015 18:44

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Anna2016, Blue, jolabuk5 i 33 gości