Morelowo-Migdałowo. Leczenie intensywne..

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto sty 09, 2018 11:40 Re: Morela-może być trudniej?To będzie.str.82.Migdał taki se

:(

Najcieplejsze myśli
Dorota, Mru(czek), Chipolit, Norka, O'Gon (Burak); Balbina, Tygrysiunia, Bolek i Coco za TM

Dorota

 
Posty: 66862
Od: Pon maja 20, 2002 13:49
Lokalizacja: Olsztyn

Post » Czw sty 11, 2018 8:23 Re: Morela-może być trudniej?To będzie.str.82.Migdał taki se

Przytulam mocno
Obrazek

wtenczas

 
Posty: 867
Od: Pon wrz 07, 2015 19:08
Lokalizacja: Wrocław

Post » Czw sty 11, 2018 8:26 Re: Morela-może być trudniej?To będzie.str.82.Migdał taki se

Obawiam się, że chwilowo możesz powiedzieć o sobie "Nie radzenie sobie to luksus na którym mnie nie stać" :( . Trzymaj się jakoś.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

 
Posty: 22144
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Czw sty 11, 2018 10:18 Re: Morela-może być trudniej?To będzie.str.82.Migdał taki se

Takie najnowsze morelowe, za blisko robione..
Obrazek

Poza tym dzięki. Poza tym masz, Alienor, rację.
Ale mam prawo być zmęczona i to niekoniecznie fizycznie, choć momentami też przy miotaniu się pomiędzy. A zresztą jedno na drugie się nakłada.
I mam prawo być wq....na. Na własną bezradność i na innych olewactwo.
Nosiłam się z wynikiem 2 dni w sumie,prawie sama zeszłam ze zdenerwowania, po to by wbrew sugestiom lekarzy z doświadczeniem, sugerujących natychmiastowe wystawienie skierowania do szpitala , kobieta - lekarz w dps-ie postanowiła wystawić skierowanie do przychodni hematol. i 'niech oni tam powiedzą pacjentce co jej jest' . Zwekslowała sprawę niewygodną dla siebie. I... [byłam tam wczoraj z samego rana] nie pofatygowała się nawet by pacjentkę zobaczyć, choć ja mówiłam o jej złym samopoczuciu.
Podejmowanie decyzji ... To nie jest moje ulubione zajęcie, a zostałam sama , powiedzmy , że przy moralnym wspieraniu przez rodzinę, ale tylko takim.
Zresztą to samo dotyczyło Moreli - tu nawet weci nic nie mogli zdecydować. Poza dawką leku, która i tak trzeba będzie sprawdzać, bo ..niewiadomo.
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 14475
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pon sty 15, 2018 15:15 Re: Morela-może być trudniej?To będzie.str.82.Migdał taki se

Śliczna jest ta Twoja Morela :201461 (bardzo podobna do mojej Dominiki).
Cały czas :ok: :ok:
Obrazek Obrazek
Fioletowe koty zapraszają: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13 ... #p10954344
Zakupy w Zooplus.pl? Wchodząc przez baner na http://www.fundacjakot.pl/ wspieramy Fundację KOT!

violet

Avatar użytkownika
 
Posty: 4165
Od: Pon sty 07, 2013 17:17
Lokalizacja: koło Torunia

Post » Pon sty 15, 2018 15:17 Re: Morela-może być trudniej?To będzie.str.82.Migdał taki se

ooo, zdjęcie Moreli. A ja już zapomniałam jak Ona wygląda :oops:
Ładna koteczka.

Aia

Avatar użytkownika
 
Posty: 10984
Od: Pon lut 19, 2007 18:08
Lokalizacja: NDM

Post » Pon sty 15, 2018 15:44 Re: Morela-może być trudniej?To będzie.str.82.Migdał taki se

Ale Dominika to zdaje się taka .. uczesana, uładzona, a Morela jest rozkudłana :?
Dałam to zdjecie na fb z komentarzem-prośbą by jeśli ktoś coś , to żeby dał głos. No, bo przecież może być tak, że nie każdy przypadek jest odnotowany.. Chyba..
Zblża sie nam termin kontroli..eee..może inaczej - jesteśmy w połowie i jakoś nie tylko znaczących , ale i jakichkolwiek efektów nie widać. Zresztą nie wiem jakie miałyby być .. Inne wyniki cukru? Skacze nadal.
Nadal Morela głodna, pije i sika, żwirek schodzi jakby przy 4 kotach, Migdał czasem naleje pod kuwetę :evil: , narzyga na krzesło albo gdzieś..
Ja zmęczona jazdami po całym Wrocku..
I jeszcze mróz. Nie znoszę takiej pogody - mróz + słońce. Jest za sucho dla mnie, za.. elektrycznie, jeśli rozumiecie co mam na myśli. I za zimno.
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 14475
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Wto sty 16, 2018 12:15 Re: Morela-może być trudniej?To będzie.str.82.Migdał taki se

Rozumiecie, tez mi z tym zle.

Trzymam kciuki, nic wiecej nie umiem :(

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 75058
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Wto sty 16, 2018 12:18 Re: Morela-może być trudniej?To będzie.str.82.Migdał taki se

No niestety nie mogę w żaden sposób pomóc :( . Trzymajcie się jakoś.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

 
Posty: 22144
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Wto sty 16, 2018 15:23 Re: Morela-może być trudniej?To będzie.str.82.Migdał taki se

Kciuki ważna rzecz :mrgreen:

Nie żebym ciągle narzekała na pogodę, nie... Ale dziś wiatr i wilgotno. A wiatr.. ho, ho..
Ogrzewanie trza było podkręcić , coby koty nie zmarzły. Migdał większość czasu na grzejniku albo nad grzejnikiem. Mam takie miejsce w kuchni - krzesło [zabytkowe] z poduchą płaską taką, przystawione do grzejnika. Mam tak od przeprowadzki bo tego wymagało postawienie gdzieś krzesła,a też ułatwienie wchodzenia na parapet.. Myślałam,że to będzie hit. Nie jest . Ani razu nie położył się tam żaden - korzystają tylko jak ze schodka.
Wiosny nam trzeba!
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 14475
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pon sty 22, 2018 10:22 Re: Morela-może być trudniej?To będzie.str.82.Migdał taki se

Nikt tu .. nikt na fb.. :placz:
Nikt nic nie wie. [to podwójne zaprzeczenie czy już potrójne ? :mrgreen: ].
Zachowanie tudzież wygląd Moreli się nie zmieniło po 2 tyg. vetorylu. Powinna odbyć kontrolny test, ale... matka się pochorowała. Nie ma mowy , żebym wyszła z domu. Więc opcja jest taka, że jutro daję znać wetowi, czy mogą czy nie mogę - wiem już, że nie - i wchodzi w grę zrobienie testu w domu - wet napisał, że wchodzi. Hmm... pobranie krwi raz i po godzinie drugi raz.. Czy wet zostanie na kawie, czy pojedzie sobie do lecznicy, co tam i z powrotem zajmie mu tę godzinę spokojnie :mrgreen: ?
W obu przypadkach mnie będzie kosztowało więcej, co akurat zrozumiałe, acz bardzo nieprzyjemne :?
Myślałam o opcji poproszenia kogoś o zawiezienie-poczekanie- odwiezienie.. Nie przyszedł mi nikt do głowy. Samo odwiezienie może jeszcze, ale zostanie na godzinę w dzielnicy gdzie nie ma nawet jakiejś galerii handlowej... Nie mam komu powiedzieć 'a, tam, posiedzisz sobie godzinkę w poczekalni.. poczytasz...'
Gdybym była zdrowa to po prostu taksówka. I coś do poczytania :lol:

Mogę ponarzekać ? Tyle ludzi narzeka, że dam sobie pozwolenie...
Chorowanie jak się mieszka samemu jest jeszcze bardziej do dupy,niż jak się mieszka z kimś.. Odkrywczy wniosek taki.
Nie mam znajomych emerytów z samochodem. Mam znajomych, którzy pracują w jakichś chorych godzinach, albo nie mają samochodu, a mieszkaja na drugim końcu miasta.. No, to tak jeśli chodzi o zakupy np.
88-latka zrobiła mi zakupy dla kotów, ale nie mogłam prosić o jakieś niestworzone ilości; dwa - jak zwykle nie mam gotówki w domu :roll: I tu jest niemały problem, bo do bankomatu też nie mogę.. Ludzie...
Syn zrobił zakupy, ale byłam tak nieogarnięta , że o większości zapomniałam. W domu ma 3/4 chorych, jako 1/4 pracuje właśnie w tych dziwnych godzinach. A ja w sumie nie jestem umierająca.. 8)
Ostatnie tygodnie to spędzanie większości czasu na dojazdach do szpitala, kliniki i DPS-u. Myślę, że takie zajęcie może być chrobotwórcze :|
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 14475
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pon sty 22, 2018 10:25 Re: Morela-może być trudniej?To będzie.str.82.Migdał taki se

A we Wroclawiu nie ma sklepow z dowozem? Placi sie karta...

Zdrowia zycze!

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 75058
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Pon sty 22, 2018 10:25 Re: Morela-może być trudniej?To będzie.str.82.Migdał taki se

ŁOMATULU :strach:
Bakterię przytuliłaś bidoku? Uważaj, tegoroczne sa podobno bardzo jadowite :?
I zgadzam się - singielskie chorowanie jest do doopy :x
Obrazek
Obrazek Obrazek Obrazek

AYO

Avatar użytkownika
 
Posty: 19819
Od: Śro gru 17, 2008 20:56
Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk

Post » Pon sty 22, 2018 10:38 Re: Morela-może być trudniej?To będzie.str.82.Migdał taki se

No, właśnie - przytuliłam mocno jakoś, a tej się spodobało :evil:

Zuza, są sklepy. Od przedświąt - w tej chwili też - przy próbie wybrania terminu [tesco] wyskakuje odpowiedź, że 'sorry, strona nie może być wyświetlona'.. W kółko.
Ale poza tym - nie kupuję miodu, jajek , pieczywa, o kotach [kotów nie kupuję nigdzie] nie wspominając, większości jarzyn itp. w marketach.
Kartofle, mąki, cukier, makaron - mam.
Nie chorowałam jakieś 30 lat, poza jakimiś jednodnowymi katarkami - nie jestem przyzwyczajona.
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 14475
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pon sty 22, 2018 10:47 Re: Morela-może być trudniej?To będzie.str.82.Migdał taki se

No tak, z kotami najtrudniej :(

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 75058
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: asiamaj22, Dominka1, MB&Ofelia, Siean i 38 gości